Witam od przyszlego sezonu mam zamiar rozpoczac przygode z lapaniem z opadu. Mam zamiar lapac szczupaki i okonie czy jest mozliwe zeby uzywac jednej wedki do lowinia tych ryb jesli tak to jakiej? I jeszcze jak wyglada wasz opad czy to jest podwujne podbicie 4sek przerwy i powturka czy to sa pojedyncze skoki ,jakie przynenty sa najskuteczniejsze jak dobierasie glowki? pozdro kowal007
Nie jestem specem od opadu, ale jak opad to głównie sandacz, następnie szczupak i okoń (kolejność przypadkowa). Główki dobieram "na czuja", w zależności od żerowania i intensywności brań. Jeżeli na moich miejscówkach jest słabo to używam lżejszej główki(5g), jeżeli biorą jak głupie to można użyć i główki 30g :D Jeżeli chcesz mieć jeden kijaszek do opadu to moim zdaniem nie ma problemu. Co innego jakbyś chciał kijek do spinningu klasycznego i opadu - raczej nie przejdzie. Wędka do opadu nie powinna być długa, moim zdaniem od 180cm do 240cm. Kij powinien być raczej sztywny o akcji szczytowej, c.w. większe niż do klasycznego spinningu - 20-60gr (u mnie jak narazie 30-60gr). Mój opad jest... różny. Raz jest to szarpnięcie szczytówką i natychmiastowe wybranie luzu, kiedy indziej jest to praca samego kołowrotka, 2-3 obroty korbką i opad do dna. W jeszcze innej sytuacji nie pozwalam przynęcie opaść na dno, ale to zazwyczaj jak używam kopyt(tak, do opadu). Sam używam twisterów o różnych rozmiarach i kolorach, choć dominują kolory biały z czerwonym ogonkiem, perłowy z lekkim odcieniem różu i "przezroczysty" seledyn. Podobnie z kopytkami. Mam kilka motor-oil i herbata z pieprzem, ale jeszcze mi się nie sprawdziły o.0 Jak będę pisał o tym na blogu to zrobię fotki i opiszę co i jak ;) Fachowcy używają kogutów - warto spróbować. Mam nadzieję, że nieco zgęściłem temat, a bardziej doświadczeni Koledzy napiszą swoje sposoby i skorygują moje - jeżeli takie występują - błędy. Machaj wędą - ryby będą :)
Witam,kijek do opadu, nie ma jakiegoś konkretnego z brzegu wybieram kijek od 2,70m do 3,00 m,z łodzi krótszy do 2,40,ciężar wyrzutu tak od 5-30 ale szkoły są różne musisz sobie kijka do ręki dobrać.przynęty,na pewno będziesz spacerował więc musisz poznać dno ja jak wybieram się nad nieznaną wodę to kupuję najtańsze gumy i sonduję dno,bo takich mi nie szkoda.Numer jeden w twoim arsenale na pewno zajmą gumy,ja używam wszystkich rodzai ale jak na razie to na ripperki miałem najwięcej pobić,jeśli chodzi o kolory najlepiej naturalne perłowe z brokatem i czarnym grzbietem ale nie można zapomnieć też o wahadłówkach zapomniane przez wędkarzy ale nie przez ryby,wiadomo sposób holowania musisz już sobie sam wypracować może to być podrywanie ,podkręcanie korbką możesz łowić też na martwą gumkę.Pozdrawiam
Pytanie nie na temat: Czy do połowu sandaczy z opadu stosujecie przypon stalowy/wolframowy czy może samej plecionki? Jeżeli nie stosujecie stalki to jak wyciągacie te zębate szczupaki które często są przyłowem w polowaniach na sandacza?
Cały czas stosuję wolfram, czy to na szczupaka czy też sandacza. Teoretycznie sandał nie powinien upierdzielić plecionki, ale kto go tam wie, a nóż może kaczodzioby uderzyć. Przezorny zawsze ubezpieczony! Pierwszeństwo ma ten, kto ma AC :) Dzięki wielkie!
To prawda że do połowu z łodzi krótszy kij jest poręczniejszy,ale dłuższym też da radę połowić, tylko kij do połowu sandaczy powinien być sztywniejszy ze względu na twardy pysk sandacza,zdarzało mi się łowić z łódki kijami 3m, troszkę było niewygodnie podbierać ryby ale jakoś sobie dawałem radę,najważniejsze by było co podbierać ;)
Zgadza się, powinien być dość sztywny, aby czas od momentu brania do zacięcia był jak najkrótszy. Dlatego też do opadu powinno używać się plecionki z uwagi na to, że jest nierozciągliwa. Dokładnie, najważniejsze że jest co podbierać...heh! Jutro, a w zasadzie dzisiaj o wschodzie jadę na Kozłową, ale chyba z brzegu. Zobaczymy co słychać w wodzie :p
Kolego Kowal. Jeśli chcesz używać jednej wędki do łowienia szczupaków i okoni to znalazłeś sobie dwie skrajności. Do połowu szczupaków używa się zazwyczaj wędek o gramaturze 10-30, 20-40, 20-50 gr, żeby było czym zaciąć i czym holować. Do okoni używa się wędzisk delikatnych (szczególnie do łowienia z opadu), z czułą szczytówką, która pokaże delikatne brania a przy zacięciu nie da urwać okoniowi wargi. Ale masz szczęście, rodząc się w XX wieku i zyjąc w XXI. Producenci węglówek wymyślili tzw wklejankę sandaczową, która łączy (może nie w pełni) cechy obu tych wędzisk. Ma czułą szczytówkę która pokaże brania okonia (szczupaka na pewno też) i sztywny dolnik, który pomoże zaciąć i wyholować szczupaka, sandacza też.Moja propozycja - odwiedź najbliższy sklep wędkarski i poszperaj w wędziskach na których napisano słowo "zander" lub poproś sprzedawcę o takie wklejanki. Podłącz Twój zaufany kołowrotek i sprawdź które wędki będzie dobrze wyważał i wybierz taką , której gramatura, akcja i iinne cechy (np cena) będą Ci odpowiadały. A później albo kup na miejscu albo zamów z netu (często taniej). Pozdrawiam.
I tu kolega okonhel ma rację. Jednej wędki możesz używać do łowienia szczupaków i sandaczy. Żeby skutecznie łowić z opadu okonie wędka musi być delikatniejsza. Ja używam Team Dragon-a 1-7 g, tyle że skróconego o kilka cm. Taka wędka spokojnie radzi sobie z kilkukilogramowym zębatym. Dodam jeszcze, że szybki kołowrotek znacznie ułatwia łowienie. Metalowy przypon jest bardzo wskazany. Robię je sam. Na rynku są dostępne szpulki 25 metrowe. Od 3 (bardzo delikatny) do 9 kg. Krętlik i agrafka tyko i wyłącznie Spinwal. Zwykła pojedyncza pętelka wystarczy. Jeszcze mi się nie zdarzyło żeby się rozwiązała. Połamania.
Witam
od przyszlego sezonu mam zamiar rozpoczac przygode z lapaniem z opadu. Mam zamiar lapac szczupaki i okonie czy jest mozliwe zeby uzywac jednej wedki do lowinia tych ryb jesli tak to jakiej? I jeszcze jak wyglada wasz opad czy to jest podwujne podbicie 4sek przerwy i powturka czy to sa pojedyncze skoki ,jakie przynenty sa najskuteczniejsze jak dobierasie glowki?
pozdro kowal007
Nie jestem specem od opadu, ale jak opad to głównie sandacz, następnie szczupak i okoń (kolejność przypadkowa). Główki dobieram "na czuja", w zależności od żerowania i intensywności brań. Jeżeli na moich miejscówkach jest słabo to używam lżejszej główki(5g), jeżeli biorą jak głupie to można użyć i główki 30g :D
Jeżeli chcesz mieć jeden kijaszek do opadu to moim zdaniem nie ma problemu. Co innego jakbyś chciał kijek do spinningu klasycznego i opadu - raczej nie przejdzie.
Wędka do opadu nie powinna być długa, moim zdaniem od 180cm do 240cm. Kij powinien być raczej sztywny o akcji szczytowej, c.w. większe niż do klasycznego spinningu - 20-60gr (u mnie jak narazie 30-60gr).
Mój opad jest... różny. Raz jest to szarpnięcie szczytówką i natychmiastowe wybranie luzu, kiedy indziej jest to praca samego kołowrotka, 2-3 obroty korbką i opad do dna. W jeszcze innej sytuacji nie pozwalam przynęcie opaść na dno, ale to zazwyczaj jak używam kopyt(tak, do opadu).
Sam używam twisterów o różnych rozmiarach i kolorach, choć dominują kolory biały z czerwonym ogonkiem, perłowy z lekkim odcieniem różu i "przezroczysty" seledyn. Podobnie z kopytkami. Mam kilka motor-oil i herbata z pieprzem, ale jeszcze mi się nie sprawdziły o.0
Jak będę pisał o tym na blogu to zrobię fotki i opiszę co i jak ;)
Fachowcy używają kogutów - warto spróbować.
Mam nadzieję, że nieco zgęściłem temat, a bardziej doświadczeni Koledzy napiszą swoje sposoby i skorygują moje - jeżeli takie występują - błędy.
Machaj wędą - ryby będą :)
Witam,kijek do opadu, nie ma jakiegoś konkretnego z brzegu wybieram kijek od 2,70m do 3,00 m,z łodzi krótszy do 2,40,ciężar wyrzutu tak od 5-30 ale szkoły są różne musisz sobie kijka do ręki dobrać.przynęty,na pewno będziesz spacerował więc musisz poznać dno ja jak wybieram się nad nieznaną wodę to kupuję najtańsze gumy i sonduję dno,bo takich mi nie szkoda.Numer jeden w twoim arsenale na pewno zajmą gumy,ja używam wszystkich rodzai ale jak na razie to na ripperki miałem najwięcej pobić,jeśli chodzi o kolory najlepiej naturalne perłowe z brokatem i czarnym grzbietem ale nie można zapomnieć też o wahadłówkach zapomniane przez wędkarzy ale nie przez ryby,wiadomo sposób holowania musisz już sobie sam wypracować może to być podrywanie ,podkręcanie korbką możesz łowić też na martwą gumkę.Pozdrawiam
Pytanie nie na temat:
Czy do połowu sandaczy z opadu stosujecie przypon stalowy/wolframowy czy może samej plecionki?
Jeżeli nie stosujecie stalki to jak wyciągacie te zębate szczupaki które często są przyłowem w polowaniach na sandacza?
Zakładaj przypon, sandaczom to nie przeszkadza,połamania.
Wolfram.
czy taka wedkabedzie odpowiedzni dragon mystery xt impulse spin 2.70m c.w5-25g?
Cały czas stosuję wolfram, czy to na szczupaka czy też sandacza. Teoretycznie sandał nie powinien upierdzielić plecionki, ale kto go tam wie, a nóż może kaczodzioby uderzyć. Przezorny zawsze ubezpieczony! Pierwszeństwo ma ten, kto ma AC :)
Dzięki wielkie!
Do opadu poleciłbym coś o większym c.w. i jeżeli chcesz łowić z łódki to jest za długa.
To prawda że do połowu z łodzi krótszy kij jest poręczniejszy,ale dłuższym też da radę połowić, tylko kij do połowu sandaczy powinien być sztywniejszy ze względu na twardy pysk sandacza,zdarzało mi się łowić z łódki kijami 3m, troszkę było niewygodnie podbierać ryby ale jakoś sobie dawałem radę,najważniejsze by było co podbierać ;)
Zgadza się, powinien być dość sztywny, aby czas od momentu brania do zacięcia był jak najkrótszy. Dlatego też do opadu powinno używać się plecionki z uwagi na to, że jest nierozciągliwa.
Dokładnie, najważniejsze że jest co podbierać...heh!
Jutro, a w zasadzie dzisiaj o wschodzie jadę na Kozłową, ale chyba z brzegu. Zobaczymy co słychać w wodzie :p
Powodzenia ;)
jezeli wedka dragon mystery xt impulse spin 2.70m c.w5-25g ma zamaly cw to moze ktos jakas wedke zaproponawac tak do 150zlotych. Dlugosc niech bedzie 2.70m bo z lodki bede lowic sporadycznie.
Kolego Kowal. Jeśli chcesz używać jednej wędki do łowienia szczupaków i okoni to znalazłeś sobie dwie skrajności. Do połowu szczupaków używa się zazwyczaj wędek o gramaturze 10-30, 20-40, 20-50 gr, żeby było czym zaciąć i czym holować. Do okoni używa się wędzisk delikatnych (szczególnie do łowienia z opadu), z czułą szczytówką, która pokaże delikatne brania a przy zacięciu nie da urwać okoniowi wargi. Ale masz szczęście, rodząc się w XX wieku i zyjąc w XXI. Producenci węglówek wymyślili tzw wklejankę sandaczową, która łączy (może nie w pełni) cechy obu tych wędzisk. Ma czułą szczytówkę która pokaże brania okonia (szczupaka na pewno też) i sztywny dolnik, który pomoże zaciąć i wyholować szczupaka, sandacza też.Moja propozycja - odwiedź najbliższy sklep wędkarski i poszperaj w wędziskach na których napisano słowo "zander" lub poproś sprzedawcę o takie wklejanki. Podłącz Twój zaufany kołowrotek i sprawdź które wędki będzie dobrze wyważał i wybierz taką , której gramatura, akcja i iinne cechy (np cena) będą Ci odpowiadały. A później albo kup na miejscu albo zamów z netu (często taniej). Pozdrawiam.
I tu kolega okonhel ma rację. Jednej wędki możesz używać do łowienia szczupaków i sandaczy. Żeby skutecznie łowić z opadu okonie wędka musi być delikatniejsza. Ja używam Team Dragon-a 1-7 g, tyle że skróconego o kilka cm. Taka wędka spokojnie radzi sobie z kilkukilogramowym zębatym. Dodam jeszcze, że szybki kołowrotek znacznie ułatwia łowienie. Metalowy przypon jest bardzo wskazany. Robię je sam. Na rynku są dostępne szpulki 25 metrowe. Od 3 (bardzo delikatny) do 9 kg. Krętlik i agrafka tyko i wyłącznie Spinwal. Zwykła pojedyncza pętelka wystarczy. Jeszcze mi się nie zdarzyło żeby się rozwiązała.
Połamania.