Ostatnio w sklepie wędkarskim słyszałem, że na Okręgu Sieradzkim na rzece Warcie "za tamą" ładnie biorą ryby i to tak naprawdę jedyne miejsce, gdzie teraz można łowić na tej rzece z dogodnymi wynikami połowu. Któryś z kolegów orientuje się, gdzie dokładnie znajduje się te magiczne miejsce ? Czy to zaraz przed Jeziorskiem ? Podeślecie jakąś mini mapkę z tym odcinkiem rzeki ?
Ostatnio w sklepie wędkarskim słyszałem, że na Okręgu Sieradzkim na rzece Warcie "za tamą" ładnie biorą ryby i to tak naprawdę jedyne miejsce, gdzie teraz można łowić na tej rzece z dogodnymi wynikami połowu. Któryś z kolegów orientuje się, gdzie dokładnie znajduje się te magiczne miejsce ? Czy to zaraz przed Jeziorskiem ? Podeślecie jakąś mini mapkę z tym odcinkiem rzeki ?
Z góry dziękuję i pozdrawiam Jeszcze jeden do kompletu ja pierdzielę. Tak jest to przemagiczne miejsce, przekraczasz zaporę i już jesteś w bajce Alicja w Krainie Czarów:) Jeśli tak można nazwać jeden z największych wychodków w Polsce. Iście doborowa wspólnota uwalona we własnym błocku i latrynie, oni to lubią. Tak więc nie zapomnij gumofilców, z resztą taka tam panuje moda, chociaż niedawno gdzieś przeczytałem, że niektórzy sportowcami się zowią ja pierdzielę na prawdę:)))) Aha jeśli chcesz zarobić, to pamiętaj wszystkie torby po chipsach, butelki po browarach itd wyrzucaj na brzeg, firmy płacą za reklamę gumofilcom, którzy prezentują ich wyroby. No i chyba najważniejsze kryterium do spełnienia. Jeśli masz mało wspólnego z kulturą osobistą i poszanowaniem przyrody, a ryba to dla ciebie zwierz, którego trzeba pałować bez względu na wiek, to się nadajesz jedź tam, na prawdę łatwo trafić powodzenia...
Nie wiem, nie widziałem, ale słyszałem dość dobre opinie o tym odcinku rzeki przez tubylców. Czyli jak widać tak cudnie nie jest.... nie no ryba tam jest zgromadzona na zimowisko...cała ryba ze środkowej Warty. Jest to ryba bita z premedytacją, żadna sztuka tam łowić, żaden wyczyn, a wręcz przeciwnie to zwykły obciach. A to wszystko dlatego, że zasrane pzw jest wrogiem dla ryb i nie wyłączyło tego odcinka dla innych zasrańców. Bardziej po imieniu chyba nie można tego nazwać
Jeszcze jeden do kompletu ja pierdzielę. Tak jest to przemagiczne miejsce, przekraczasz zaporę i już jesteś w bajce Alicja w Krainie Czarów:) Jeśli tak można nazwać jeden z największych wychodków w Polsce. Iście doborowa wspólnota uwalona we własnym błocku i latrynie, oni to lubią. Tak więc nie zapomnij gumofilców, z resztą taka tam panuje moda, chociaż niedawno gdzieś przeczytałem, że niektórzy sportowcami się zowią ja pierdzielę na prawdę:)))) Aha jeśli chcesz zarobić, to pamiętaj wszystkie torby po chipsach, butelki po browarach itd wyrzucaj na brzeg, firmy płacą za reklamę gumofilcom, którzy prezentują ich wyroby. No i chyba najważniejsze kryterium do spełnienia. Jeśli masz mało wspólnego z kulturą osobistą i poszanowaniem przyrody, a ryba to dla ciebie zwierz, którego trzeba pałować bez względu na wiek, to się nadajesz jedź tam, na prawdę łatwo trafić powodzenia...
Bardzo ładnie i delikatnie to wszystko ująłeś kolego :))) Ja po odwiedzeniu Warty za tamą w zeszłym roku stwierdzam od razu że brak tam jakichkolwiek zahamowań,fakt syfu większego w całej Polsce się nie dopatrzyłem jak tam,to był ostatni wypad na to łowisko.
Jeszcze jeden do kompletu ja pierdzielę. Tak jest to przemagiczne miejsce, przekraczasz zaporę i już jesteś w bajce Alicja w Krainie Czarów:) Jeśli tak można nazwać jeden z największych wychodków w Polsce. Iście doborowa wspólnota uwalona we własnym błocku i latrynie, oni to lubią. Tak więc nie zapomnij gumofilców, z resztą taka tam panuje moda, chociaż niedawno gdzieś przeczytałem, że niektórzy sportowcami się zowią ja pierdzielę na prawdę:)))) Aha jeśli chcesz zarobić, to pamiętaj wszystkie torby po chipsach, butelki po browarach itd wyrzucaj na brzeg, firmy płacą za reklamę gumofilcom, którzy prezentują ich wyroby. No i chyba najważniejsze kryterium do spełnienia. Jeśli masz mało wspólnego z kulturą osobistą i poszanowaniem przyrody, a ryba to dla ciebie zwierz, którego trzeba pałować bez względu na wiek, to się nadajesz jedź tam, na prawdę łatwo trafić powodzenia...
Bardzo ładnie i delikatnie to wszystko ująłeś kolego :))) Ja po odwiedzeniu Warty za tamą w zeszłym roku stwierdzam od razu że brak tam jakichkolwiek zahamowań,fakt syfu większego w całej Polsce się nie dopatrzyłem jak tam,to był ostatni wypad na to łowisko. Dzięki. Jest tu na forum parę osób, które widzi to tak, jak ja, ale jesteśmy w mniejszości, trudno, może to się kiedyś zmieni. A jeśli byłbym na miejscu prezesa okręgu sieradz oraz konin natychmiast wprowadziłbym obręb ochronny na 2 km i codzienną straż. Jedna rybka by stamtąd nie wyszła. Całe to tałatajstwo spod znaku Gumofilcowej Stopy z zemsty przeniosłoby się do innych okręgów, by nie opłacać składek na "na marne", a po 5 latach wróciliby na kolanach, bo natura zrobiłaby swoje i te ryby które są dziś unicestwiane dałyby taką populację, ze Warta za zaporą i nie tylko (przepławka i wynocha rybakom) znów stałaby się eldorado. Ale żeby to uczynić trzeba mieć jaja. A w pzw mają jaja...jak sobie kupią na targu
Wątek poświęcony łowisku jakim jest Rzeka Warta w okolicach tamy (niedaleko Jeziora Jeziorsko).
Witam
Ostatnio w sklepie wędkarskim słyszałem, że na Okręgu Sieradzkim na rzece Warcie "za tamą" ładnie biorą ryby i to tak naprawdę jedyne miejsce, gdzie teraz można łowić na tej rzece z dogodnymi wynikami połowu.
Któryś z kolegów orientuje się, gdzie dokładnie znajduje się te magiczne miejsce ? Czy to zaraz przed Jeziorskiem ? Podeślecie jakąś mini mapkę z tym odcinkiem rzeki ?
Z góry dziękuję i pozdrawiam
kolego temat zimowego łowienia za tamą jest tu wałkowany dosc długo,po co zakładasz wątek wystarczy zajrzec w zakładke łowiska
Witam
Ostatnio w sklepie wędkarskim słyszałem, że na Okręgu Sieradzkim na rzece Warcie "za tamą" ładnie biorą ryby i to tak naprawdę jedyne miejsce, gdzie teraz można łowić na tej rzece z dogodnymi wynikami połowu.
Któryś z kolegów orientuje się, gdzie dokładnie znajduje się te magiczne miejsce ? Czy to zaraz przed Jeziorskiem ? Podeślecie jakąś mini mapkę z tym odcinkiem rzeki ?
Z góry dziękuję i pozdrawiam
Jeszcze jeden do kompletu ja pierdzielę. Tak jest to przemagiczne miejsce, przekraczasz zaporę i już jesteś w bajce Alicja w Krainie Czarów:) Jeśli tak można nazwać jeden z największych wychodków w Polsce. Iście doborowa wspólnota uwalona we własnym błocku i latrynie, oni to lubią. Tak więc nie zapomnij gumofilców, z resztą taka tam panuje moda, chociaż niedawno gdzieś przeczytałem, że niektórzy sportowcami się zowią ja pierdzielę na prawdę:)))) Aha jeśli chcesz zarobić, to pamiętaj wszystkie torby po chipsach, butelki po browarach itd wyrzucaj na brzeg, firmy płacą za reklamę gumofilcom, którzy prezentują ich wyroby. No i chyba najważniejsze kryterium do spełnienia. Jeśli masz mało wspólnego z kulturą osobistą i poszanowaniem przyrody, a ryba to dla ciebie zwierz, którego trzeba pałować bez względu na wiek, to się nadajesz jedź tam, na prawdę łatwo trafić powodzenia...
O kurcze :) To aż taka tam dzicz ? :)
Nie wiem, nie widziałem, ale słyszałem dość dobre opinie o tym odcinku rzeki przez tubylców. Czyli jak widać tak cudnie nie jest....
O kurcze :) To aż taka tam dzicz ? :)
Nie wiem, nie widziałem, ale słyszałem dość dobre opinie o tym odcinku rzeki przez tubylców. Czyli jak widać tak cudnie nie jest....
nie no ryba tam jest zgromadzona na zimowisko...cała ryba ze środkowej Warty. Jest to ryba bita z premedytacją, żadna sztuka tam łowić, żaden wyczyn, a wręcz przeciwnie to zwykły obciach. A to wszystko dlatego, że zasrane pzw jest wrogiem dla ryb i nie wyłączyło tego odcinka dla innych zasrańców. Bardziej po imieniu chyba nie można tego nazwać
Jeszcze jeden do kompletu ja pierdzielę. Tak jest to przemagiczne miejsce, przekraczasz zaporę i już jesteś w bajce Alicja w Krainie Czarów:) Jeśli tak można nazwać jeden z największych wychodków w Polsce. Iście doborowa wspólnota uwalona we własnym błocku i latrynie, oni to lubią. Tak więc nie zapomnij gumofilców, z resztą taka tam panuje moda, chociaż niedawno gdzieś przeczytałem, że niektórzy sportowcami się zowią ja pierdzielę na prawdę:)))) Aha jeśli chcesz zarobić, to pamiętaj wszystkie torby po chipsach, butelki po browarach itd wyrzucaj na brzeg, firmy płacą za reklamę gumofilcom, którzy prezentują ich wyroby. No i chyba najważniejsze kryterium do spełnienia. Jeśli masz mało wspólnego z kulturą osobistą i poszanowaniem przyrody, a ryba to dla ciebie zwierz, którego trzeba pałować bez względu na wiek, to się nadajesz jedź tam, na prawdę łatwo trafić powodzenia...
Bardzo ładnie i delikatnie to wszystko ująłeś kolego :))) Ja po odwiedzeniu Warty za tamą w zeszłym roku stwierdzam od razu że brak tam jakichkolwiek zahamowań,fakt syfu większego w całej Polsce się nie dopatrzyłem jak tam,to był ostatni wypad na to łowisko.
Jeszcze jeden do kompletu ja pierdzielę. Tak jest to przemagiczne miejsce, przekraczasz zaporę i już jesteś w bajce Alicja w Krainie Czarów:) Jeśli tak można nazwać jeden z największych wychodków w Polsce. Iście doborowa wspólnota uwalona we własnym błocku i latrynie, oni to lubią. Tak więc nie zapomnij gumofilców, z resztą taka tam panuje moda, chociaż niedawno gdzieś przeczytałem, że niektórzy sportowcami się zowią ja pierdzielę na prawdę:)))) Aha jeśli chcesz zarobić, to pamiętaj wszystkie torby po chipsach, butelki po browarach itd wyrzucaj na brzeg, firmy płacą za reklamę gumofilcom, którzy prezentują ich wyroby. No i chyba najważniejsze kryterium do spełnienia. Jeśli masz mało wspólnego z kulturą osobistą i poszanowaniem przyrody, a ryba to dla ciebie zwierz, którego trzeba pałować bez względu na wiek, to się nadajesz jedź tam, na prawdę łatwo trafić powodzenia...
Bardzo ładnie i delikatnie to wszystko ująłeś kolego :))) Ja po odwiedzeniu Warty za tamą w zeszłym roku stwierdzam od razu że brak tam jakichkolwiek zahamowań,fakt syfu większego w całej Polsce się nie dopatrzyłem jak tam,to był ostatni wypad na to łowisko.
Dzięki. Jest tu na forum parę osób, które widzi to tak, jak ja, ale jesteśmy w mniejszości, trudno, może to się kiedyś zmieni. A jeśli byłbym na miejscu prezesa okręgu sieradz oraz konin natychmiast wprowadziłbym obręb ochronny na 2 km i codzienną straż. Jedna rybka by stamtąd nie wyszła. Całe to tałatajstwo spod znaku Gumofilcowej Stopy z zemsty przeniosłoby się do innych okręgów, by nie opłacać składek na "na marne", a po 5 latach wróciliby na kolanach, bo natura zrobiłaby swoje i te ryby które są dziś unicestwiane dałyby taką populację, ze Warta za zaporą i nie tylko (przepławka i wynocha rybakom) znów stałaby się eldorado. Ale żeby to uczynić trzeba mieć jaja. A w pzw mają jaja...jak sobie kupią na targu
Po piętnastu latach nieobecności odwiedziłem w 2012 to łowisko dwa razy pierwszy i ostatni
bez komentarza
Wyprawa nad "Tamę Jeziorska" z dnia 29.04.13r.
Zakaz spiningoawnia to jest dobre posunięcie ,tylko czemu tak późno.
Do zobaczenia nad wodą Edmund
popieram cie kolego w 100% ten kawałek rzeki to brak słów...
Po piętnastu latach nieobecności odwiedziłem w 2012 to łowisko dwa razy pierwszy i ostatni
bez komentarza