Witam, czy orientujecie się czy staw po lewej stronie za cegielnia ten w ktorym kapia sie latem ludziska naleĹźy do PZW Pabianice?
Najbliższy staw po stronie cegielni należy obecnie do okręgu Mazowieckiego(!).
To nie żart, ale fakt. Podobnie, jak stawy w Talarze :D
Pozostałe stawy są prywatne. Ten najbliższy osady Wymysłów - Piaski też, ale właściciel(e) nie robi(ą) problemów łowiącym tam nieliczne ryby.
wiec, wg mnie juz jest po lowisku. Ryb nie dopuszcza, nikt nie pilnuje i zaraz caly pozarasta.ale nadal nie wiem czy staw w ktorym kapia sie ludzie ten przy zakrecie na nowym osiedlu nalezy do pzw czy to prywatny staw?
Wybrałem się dziś ok. południa na staw koło zakrętu na drodze między "cegielnią" adrogą Piątkowisko- Kudrowice. Złowiłem 2 wzdręgi (każda po ok. 8 cm) i widziałem żerowanie (chyba) dużego "szczupłego". Szedł tuż pod powierzchnią wody, jak torpeda robiąc bruzdę na wodzie, a narybek wyskakiwał "wachlarzem" na boki. Poza tym cicho, sennie i ...żadnego wędkarza. Chyba dlatego, że była to pora przedpołudniowa (ludzie w pracy).
Witam, czy orientujecie siÄ czy staw po lewej stronie za cegielnia ten w ktorym kapia sie latem ludziska naleĹźy do PZW Pabianice?
Nie ma takiego okręgu jak Pabianice. Kiedyś należały do O/Łódź, teraz po anksji należą do O/Mazowieckiego.
Witam, czy orientujecie się czy staw po lewej stronie za cegielnia ten w ktorym kapia sie latem ludziska naleĹźy do PZW Pabianice? Najbliższy staw po stronie cegielni należy obecnie do okręgu Mazowieckiego(!).
To nie żart, ale fakt. Podobnie, jak stawy w Talarze :D
Pozostałe stawy są prywatne. Ten najbliższy osady Wymysłów - Piaski też, ale właściciel(e) nie robi(ą) problemów łowiącym tam nieliczne ryby.
wiec, wg mnie juz jest po lowisku. Ryb nie dopuszcza, nikt nie pilnuje i zaraz caly pozarasta.ale nadal nie wiem czy staw w ktorym kapia sie ludzie ten przy zakrecie na nowym osiedlu nalezy do pzw czy to prywatny staw?
Wybrałem się dziś ok. południa na staw koło zakrętu na drodze między "cegielnią" adrogą Piątkowisko- Kudrowice. Złowiłem 2 wzdręgi (każda po ok. 8 cm) i widziałem żerowanie (chyba) dużego "szczupłego". Szedł tuż pod powierzchnią wody, jak torpeda robiąc bruzdę na wodzie, a narybek wyskakiwał "wachlarzem" na boki. Poza tym cicho, sennie i ...żadnego wędkarza. Chyba dlatego, że była to pora przedpołudniowa (ludzie w pracy).