Ja w tygodniu odwiedziłem skałke.Kilkanaście jazi w ciągu dwóch dni,jeden karp i sporo drobnicy.Na brantce był kolega i oprócz pistoletów łapał fajne okonie od strony Miechowic. W tamtym tygodniu byłem na Rogozniku 2 ...masakra ,mały jazik poszarpany jeden i lipa.Zapakowaliśmy sprzęcik do auta i poszliśmy zobaczyć na zbiornik niżej.Brała płoć ,lin i sporadycznie karp.Troche byłem zły na siebie bo kolega chciał iśc na ten mały a ja sie uparłem na 2,no nic.Na matyldzie resztke karpia już wytargali ,to mikro szczupaczki do pobawienia umilą czas.Tydzien temu makoszowy zarybili ale to już wieczność.Na żabich dołąch na związkowych stawach nic nie bierze....tzn w kwietniu na kolejorzu brał karp intensywnie ,ale to tak przez tydzień.Na łące zero,ani szczupaczek,bo został w tamtym roku spanierowany w domach.Za to na dzikusach eldorado.Płoc ,liny wieeelkie,karsie o fajnej masie i wzdręgi do potęgi. Na Topolach nie byłem,tzn ...byłem po zarybieniu,ale trzeba było wykupić wtedy miejscówke .Majowy wekend na rzeczycach,,dzierzno(miały byc Pławki i kolega zbynio,lecz wyszło inaczej) Na dzierżnie lipa totalna,niski stan wody i zero ryby.Nawet ryba sie nie poikazuje,tak jakby jej nie było.Ani tego okonia co co roku był,ani karasia,leszcza o karpiu nie wspomne bo gadałem z kolesiami co 4 dzień siedzieli bez brania.Co roku odłowy i widać efekty.Na Pławkach nie byłem,ale podobno płoć bierze fajna(jak co roku he he).Na świerklańcu nie wiem jak tam bo wode mieli spuszczać czy podobna historia ? Na Chehle złapałem dwie duże płocie 3 tygodnie temu i sporo karłowatych.Płoc wzieła z samego rana,z biegiem czasu sumik robił swoje...
Majowy wekend na rzeczycach,,dzierzno(miały byc Pławki i kolega zbynio,lecz wyszło inaczej).
A ja czekałem na szanowne "kolegium portalowe ". Telefony mieliście, trza k** było dzwonić
i przyjeżdżać. Tam zawsze jest co robić.
W pierwszy weekend czerwca robie posiadówke z kumplami nad wodą, zapraszam Was.
Ale i tak nie wierze że coś z tego wyjdzie :((( Pozdrawiam Was.
Ps. Zorro, Gardian i inni, ile to bylo deklaracji o wspólnym wędkowaniu.......i co ???
W ciul gadki a mało picia :))) Bez sensu ! Sorry, ale wkurzyłem sie.
ha ha ha ha Zbyniu luzik....mieliśmy wogóle nie jechac nigdzie bo moja kobita w stanie błogosławieństwa była pod opieką doktora kilka dni.Akurat znajomi pojechali na Rzeczyce i tak siłą paczki wyciagneli ją na jeden dzien a że sie jej spodobało zostaliśmy na wekend.Sam moge pojechac na kilka dni gdzie chce i nie ma problemu.Chciałem bardzo na Pławki pojechac,ale musze w tym okresie byc wyrozumiały dla drugiej osoby,a że to długi wekend to nie chciałem zostawiac jej samej.
a ja w weekend zaliczyłem Marcina (2 niemiarowe szczupaki na spining), jakieś "Słupsko" w okolicach Pławniowic, bez brania i Pławniowice również bez brania ale za to sie prawie utopiłem :)
aha, w piątek byłem na zandce i złowiłem suma - 10 cm. Karp na Zandce już chyba wytłuczony...
Dwie popołudniówki z ukochaną na Szybie Południowym. Co ciekawe nie byliśmy tam jedyną wędkującą parą. Mnóstwo małych karasków na spławik. Z gruntu dwie wzdręgi i obcięta przez szczupłego żyłka. Do tego ładny okoń, który poprawił humor mojej lubej. Pod wieczór żerował szczupak, ale spiningujący tam wędkarz nic nie wyciągnął. No ale tyle tam karasia, że może się napychać.
No tak koledzy !! ale w okolicach Zawiercia to Frajda pozostają kawały i opowieści z przed lat . Nasz okręg zapomniał chyba o tym regionie . Pogranicze Częstochowy i Katowic , toż to klęska !! . Koledzy z Bytomia mowią szok !!!!!!!! jak wy tu sobie radzicie ?????? Co łowicie ?????? To rozmowa z 15 05 2011. Pozdrawiam .
Kilka wypadów,ale kiepskie delikatnie mówiąc...Piątek wypad na dzikusa-trójkąd w celu pozyskania żywca....Kilkadziesiąt wzdręg,jedna płotka z wysypką tarłową nawet pokażnych rozmarów,ogólnie nic specjalnego -dwie godzinki zagospodarowane.Sobota wypad na Skałke,6(chyba) szczupłych -jeden miarowy 52 + dwie godzinki na łące i jeden szczupły pod miare.Teraz w wekend albo świerkol,albo brandka...
Heh, jak dla mnie to byłby wypad miesiąca. No ale moje relaksacyjno-amatorskie podejście daje takie same efekty :) Perwer pewnie dorwiesz jakiegoś metrowego szczupłego wkrótce. Ja na Skałce nawet płoci nie umiem wyczaić :)
Cienko z tymi rybkami!!!bylem wczoraj na skalce tez obadać teren,emeryt na emerycie,nic poza tym!!!ale cos tam dusili w siatach,,dziennie parę sztuk kazdy i po weekendzie!!:-(((
ja dziś zaliczyłem szyb marcina z żywcem od 4.30 do 7.00, tak mocno śmierdziało od wysypiska śmieci, że myślałem że sie pożygam. Potem szybki kurs na Matyldę, która sama wyglądała jak wysypisko śmieci, tragedia, potem kokotek ze spiningiem, fajna zabawa z okoniami... szczupaka dziś nie widziałem, jutro rano zandka i próba kontaktu z karpiem, choć wydaje mi sie że karpie już wybite, bo nikogo nad wodą nie ma
Zaczne od piątku ; Po robocie moja chciała troszke do słoneczka i nad wode to pojechałem na matylde bo cisza.Wiem tez że tam cisza w rybach ,a woda tak wyśmienita że rybom ani myśleć z niej wychodzić ,ale ok...Po południe moja,pies ,mrówki i muchy ,leżą na leżakach i pochłania je słoneczko,ja rezonans łowiecki.Widziałem że wzdrega i jaż żeruje to małe próby .na haczyk 14 i przypon 0,12 z pinką , białym zapiął sie szczupaczek taki około 35 cm i został wyciągnięty.... Zerwał dopiero na brzegu jak sie szamotał....ale do rzeczy ..okonek ładnie brał na czerwonego,malutki i średniaczek,ale intensywnie ...troszke wzdregi małej i jeden karach spory. Niedziela z paczką 15 osób bylismy na małych Pławkach ..dla mnie to była droga przez mękę ,bo byłem strasznie rostrojony po grillu zeszłej nocy.Ledwo żywy dokulałem sie do sprzętu i jakoś zarzuciłem ,prosząc oczyma żeby mnie ktoś dobił.Kumpel wyciągnoł kilka płoci małych i tak ogólnie przez cały dzień echo.Mi sie też jedna zdesperowana płoteczka zawiesiła,lecz musiała troche tam wisieći jakbym jeszcze poczekał to zdążyła by urosnąć. Wczoraj park w Chorzowie ,ładne łapanie ,dużo leszcza cienkiego jak gazeta a ciężkiego jak tektura ,ładna nawet wzdręga i płoć ,jeden karpik i dwa liny z rańca ...takie około 20cm..To natyle...nie moge dojechać na Swierklaniec jakoś.....
HE HE Chyba nie wolisz Zbynio żeby gorole z cracovi weszli ,chociaż szacunek dla nich za to co zagrali na wiosne.Zreszta nasz Jurii im pomógł na własnej krwi wychodowany ,ale pokonali Jage 3;0 i wszystko w temacie .Arka czułem że nie da rady ,ale że nasi takie dziadostwo od 4 meczy pokazują i to w ostatnich kolejkach.....no nic jeszcze mecz na Legii ,ale nie wieże w cuda.Ruch przegrał ,ale grał o pietruszkę i nic to nie zmienia bo ani liga ani puchary mu nie groziły. Dobra coś na temat ....wczoraj na skałce 2 karpie od strony głebokiej wody (działek),kolega szczupaka 70 cm,na innym obszarze łowic nie idzie ...moczarka tak zdominowała zbiornik...
idzie weekend, trzebaby połowić, a najlepiej sandacza, czy ktoś może podpowiedzieć gdzie?? Oczywiście poza Kozłową Górą, bo tam na łódki zapisy z terminami 2 tygodniowymi :)
pierwszy raz w życiu sfrustrowałem się okrutnie, tak bardzo, że chciałem iść do domu. Jako że mym celem był szczupak na żywca, to zabrałem 3 wędki, 2 x grunt i 1 x lekki spławik (trza pozyskać żywca) od 17.00 do 20.00 złowiłem tylko 1 płotkę i 1 karłowatego... masakra... jutro znowu idę, 4.00 start :) może ktoś ma ochotę się dołączyć?:)
a ja odradzam wypady na rzeczyce to już jest koniec i agonia zbiornika niestety jak to przejeło PZW tak na dzień dzisiejszy kropka ,nie ma ryb ,narybku czegokolwiek totalna klapa objechałem cały zbiornik w maju kilka razy i teraz w czerwcu już 3 razy i normalnie nie mogę uwierzyć co oni zrobili z tym zbiornikiem te skurwiele ,masakra normalna zero życia tylko flyje kiełże i zielsko
Właśnie wróciłem z Rzeczyc i kolega nie dopisał że cierniki jeszcze są.Oczywiście PZW po to przejeło ten zbiornik żeby go rozkraśc,bo tyle ryb na tych ponad 400 ha to mało jaki zbiornik oferował.Sieciami rozkradziono i rybek nie ma....W imieniu prawa można u nas wiele,jak ja czytam że strażnicy sami okradają jeziora z ryb ,to tak jakby Policja okradała sklepy.Co tu więcej komętowac.Na pewno i to moge zapewnic nie ma szans na gruntówke złapac tam ryby i to chocby ktokolwiek 2 tygodnie przy wędkach siedział.Drapieżnika jest szansa złapac i jak jest szczęscie to czasami wzdręga i okoń podejdzie ,ale to na 12 kilometrach jeziora trzeba znaleśc akurat to jedno miejsce,bo została tam jeszcze jedna ławica ryb.
Mniejsza z Rzeczycami,choc wypoczynek tam przedni, przed wczoraj nocka na kolejorzu i niespodzianka.Sumik karłowaty 37 cm,a nie wieżyłem że wogóle jest tam sumik bo nikt go nie złapał.Wzioł w nocy ,jeden linek 26 ,nad ranem podeszedł okoń takie 20 cm .
a co to za zbiornik ten "kolejorz"? Jak jest sumik, to po zbiorniku... tak jak na zandce, jak łowiłem przy brzegu na pinke żywce, to też sie sumiki przypałętały.
Ale w ten weekend sie pobawiłem troche bo 4 niemiarowe szczupaki i okonia na spining złowiłem, więc relaks był :)
Witam Udało mi się być 31.05 na Świerkolu. Pojechaliśmy z mym Kochaniem, ona co prawda wędkę miała ale bardziej na słońcu się skupiła. Pierwszy rzut i karp koło 50 cm (zerwał się przy łódce). Potem jeszcze 2 brania leszczowe i burza nas przepędziła. Facet obok nas wyciągnął około 20kg leszczy - nie wiem co z ta rybą robi, bo w rybaczówce mi powiedzieli,że on tak co 2gi dzień. A ja chciałem z 4, 5 do wędzenia. Co do łódek to ponoć jak się przed 5 będzie to jest szansa (ale nie pierwsze dni po otwarciu sezonu na drapieżnika:) Rozmawiałem z 2 innymi wędkarzami, których burza zapędziła do rybaczówki i małe szczupaczki atakowały im wyciągany na spławik białoryb. O straży rybackiej się nie wypowiadam, bo siedzieli z nami i nawet nie spytali czy coś ktoś ma (albo żeby rejestr zobaczyli), no i eldorado co dla niektórych. Stan wody wydawał mi się normalny. Na łatanie dziury w wale nie maja pieniędzy, także albo rozwali wał i rybki będą po parku pływały (dziur jest więcej) albo jednak ktoś pójdzie po rozum do głowy. Aha i jak się ma zezwolenie z wodociągów to można do rybaczówki autem dojechać. Koszt parkingu 10 zł, koszt łódki 10 zł, dopłata za godzinę 2,5 zł, nocka od 17 do 4.30, dzień 5 do 17. Potem byłem jeszcze w weekend na Brandce, ale echo. Przy parkingu właściciel sklepu wędkarskiego ciągnął lina 40cm na bata (albo tyczkę - nie mam rozeznania) - fajną miał zabawę:). Na spina atakowały mniejsze szczupaczki i jeden miarowy.
Cześć ,wczoraj po robocie wypad na Brandke .Wzdręga brałą dosyc fajnie ,jedna większa płotka ,dwa okonie średnie ........deszcz ,wiatr,wypad do auta, ja sie uspokoiło ciąg dalszy i linek 36cm na białego z ochotką.Na żywca nie było brania ,kolega na rosówe miał z wieczorka fajny odjazd ale zanim wystartował ...to ja bym kawe zdążył wypić..
a co do rybek to byłem wczoraj na sosinie w jaworznie , burza rozszalała sie ino kije do wody poszły:) jeden na rosówke i nic! drugi na zywca tez nic takze ogólnie było dobrze:)
Sorki za niedopowiedzenie te 10 złotych to tak jak napisał gacek (czyli za wypożyczenie od 5-17 lub 17-4.30). Jak przedłużysz to doliczają 2,50 za godzinę. Trochę to dla mnie bez sensu, bo np. są wędkarze (w tym ja), którzy połowiliby do 22 (a nie do rana). A w takim wypadku na godziny się nie opłaca, więc lepiej wziąść nockę. Ale jak przyjedziesz o 14 to i tak marny interes. Niby nie kokosy, ale już na paliwo by było. Wczoraj byłem na Bocianim, 4 okonie i wzdręga (na spławik) z gruntu tylko anemiczne popiskiwanie sygnalizatora. No i deszczyk (też zaraz jak tylko wędki rozwinąłem:) Brandka jest pomiędzy Karbiem i Miechowicami. Jadąc z Bytomia w kierunku Miechowic, w Karbiu na światłach skręć w
prawo (koło McDonalda). Od tego miejsca ok 400 m po lewej
stronie zobaczysz wodę ,to jest Brandka. Wcześniej po prawej jest taki mały dziki staw. Na skrzyżowaniu ze światłami (droga do Piekar) skręcasz w lewo i praktycznie zaraz w prawo, tam jest parking dla wędkarzy.
halo, a co to znowu znaczy na prawym?? Ze po prawej stronie średnicówki jadąc od Chebzia? Czy na Martinie stojąc przy drodze, patreząc na wode, po prawej, czyli przy torach i nasyppie?? Ech musze sie jeszcze wiele nauczyc :)
Sobote i Niedziele spędziłem na przeczycach,biwaczek ,piwko,kiełbaski i fajna pogoda,to tyle z dobrych rzeczy na tym wyjeżdzie.Reszta to porażka i rozczarowanie zbiornikiem.Do godziny 10,może 11 brał leszcz..tzn leszcz!...leszczyk bo największy miał 30 cm i to był stary kaban oraz płoteczki gdzie wymiar 15 cm robił furrore..Nocka-na nasze 6 wędek zero brania ,na 60 wędek kolegów na zbiorniku jeden odjaz....pies zachaczył o żyłke .
W piątek na kolejorzu holowałem pięknego starego karpia.Nastawiem sie na liny i karasie z gruntu ,a tu taka niespodzianka.Walka była piekna,koledzy zwineli wędki bo szedł mi w bok w szlify,zerwałem po dośc długiej walce,myśle że przyczyna był za mały chaczyk.Fajnie ,fajnie do tego ciągłem go na federku 80g i było czuc naprawde rybkę...a i wzdręgę 33 cm udało sie wychaczyc......chcieliśmy płotke na żywca(lub trupka) na przeczyce złapac,100 wzdręg i jedna płotka--i płoc nie ma ochrony?..powinno byc na odwrót .
Też mnie interesuje, który to ten prawy Martin. Średnicówka kierunki ma dwa i który tu wybrać :) W niedzielę byłem na zawodach spławikowych na Grocie (jako obserwator). Startowała moja pani. W kategorii płci pięknej zajęła I miejsce :):):) Rybka brała słabo i mała (najlepszy wynik 2500). A na Rzeczycach w tym samym czasie I miejsce ponad 10 kg. Zawody towarzyskie, miła atmosfera. Miejscówki losowało się wyciągając puszki Tatry z numerkami (mnie zostało podawać Tatrę mojej zawodniczce jak poczuła pragnienie:) Dla zainteresowanych kolegów link do ciekawej strony, z zaznaczonymi na mapie zbiornikami wodnymi (nawet tymi małymi) w całej Polsce. Wystarczy wpisać nazwę i gotowe, albo przeglądać województwami (czasem 1 staw i kilka nazw). Potrzeba trochę cierpliwości:
Mysle że chodzi o Martina tego po prawej stronie w kierunku Rudy śląskiej ...Jest tam spory ,naprawde spory okoń ,dno i ukształtowanie stawu mogły by sprostać warunkom sandacza...sondy nie mam ale chetnie bym zobaczył głebokość tego akwenu.Byłem tam może 3,4 razy ,kilka szczupaczków malutkich , 3 okonie raz złapałem -ale duuuże i jednego jazia małego... Wybieram sie od miesiąca na świerklaniec (a mam rzut beretem) i dojechać nie umiem. Mam pytanie czy łowił ktoś z was kiedyś na zalewie Lublinieckim i ma dopłate do częstochowy. Wybieram sie na wekend do koszęcina ,jest tam ładny(lecz malutki) zbiorniczek na wypoczynek(łowienie 15 zł za dobe i branie ryby zgodnie z RAPR) z basenem itd...mnie interesuje ten zalew bo jest tylko 9 kilosów i mógłbym zahaczyć..
Byłem na jedynce wrażenia dla mnie są super trochę ciszy i spokoju co do ryb to pierwszego dnia bez nęcenia 86 cm węgorz, nie mierzyłem wypuściłem (raz bo okres ochronny a raz bo no kill), więc poprzeczkę wysoko postawiłem ale potem to już tylko sportowo na wesoło po 30 sztukach płoci między 12 a 25 cm przestawiłem się na inną przynętę to wzieła ładna wzdręga 28 cm, a potem na jeszcze inną to zaczęły brać leszcze (łącznie 10 sztuk od 15 cm do 40 cm), wszystkie rybki w wodzie.
Ja w tygodniu odwiedziłem skałke.Kilkanaście jazi w ciągu dwóch dni,jeden karp i sporo drobnicy.Na brantce był kolega i oprócz pistoletów łapał fajne okonie od strony Miechowic.
W tamtym tygodniu byłem na Rogozniku 2 ...masakra ,mały jazik poszarpany jeden i lipa.Zapakowaliśmy sprzęcik do auta i poszliśmy zobaczyć na zbiornik niżej.Brała płoć ,lin i sporadycznie karp.Troche byłem zły na siebie bo kolega chciał iśc na ten mały a ja sie uparłem na 2,no nic.Na matyldzie resztke karpia już wytargali ,to mikro szczupaczki do pobawienia umilą czas.Tydzien temu makoszowy zarybili ale to już wieczność.Na żabich dołąch na związkowych stawach nic nie bierze....tzn w kwietniu na kolejorzu brał karp intensywnie ,ale to tak przez tydzień.Na łące zero,ani szczupaczek,bo został w tamtym roku spanierowany w domach.Za to na dzikusach eldorado.Płoc ,liny wieeelkie,karsie o fajnej masie i wzdręgi do potęgi. Na Topolach nie byłem,tzn ...byłem po zarybieniu,ale trzeba było wykupić wtedy miejscówke .Majowy wekend na rzeczycach,,dzierzno(miały byc Pławki i kolega zbynio,lecz wyszło inaczej)
Na dzierżnie lipa totalna,niski stan wody i zero ryby.Nawet ryba sie nie poikazuje,tak jakby jej nie było.Ani tego okonia co co roku był,ani karasia,leszcza o karpiu nie wspomne bo gadałem z kolesiami co 4 dzień siedzieli bez brania.Co roku odłowy i widać efekty.Na Pławkach nie byłem,ale podobno płoć bierze fajna(jak co roku he he).Na świerklańcu nie wiem jak tam bo wode mieli spuszczać czy podobna historia ? Na Chehle złapałem dwie duże płocie 3 tygodnie temu i sporo karłowatych.Płoc wzieła z samego rana,z biegiem czasu sumik robił swoje...
Na Świerklańcu karpiarze zawody mieli na wale od 30-04do 3-05 karp niestety nie był chętny do współpracy za to fajne leszcze łowili w dzień i w nocy
Dwa dni na Chechle - wynik 10 niewymiarowych szczupaczków ( nie było ci mierzyć ) za to na "koguta" karp drapieżnik 50 cm 3 kg.
Pozdrawiam Serdecznie Lopez
karp drapieżnik ha ha ha ....może mutuje sie z sumikiem......Tomasz a co z tym Świerklańcem spuścili ta wode ,czy nie..idzie łapać?
karp drapieżnik ha ha ha ....może mutuje sie z sumikiem......Tomasz a co z tym Świerklańcem spuścili ta wode ,czy nie..idzie łapać?
Darek niestety nie wiem byłem tam 3-05 tak tylko u znajomych zobaczyć jak im na zawodach idzie.Sam byś musiał podjechać
Perwer napisał :
Majowy wekend na rzeczycach,,dzierzno(miały byc Pławki i kolega zbynio,lecz wyszło inaczej).
A ja czekałem na szanowne "kolegium portalowe ". Telefony mieliście, trza k** było dzwonić
i przyjeżdżać. Tam zawsze jest co robić.
W pierwszy weekend czerwca robie posiadówke z kumplami nad wodą, zapraszam Was.
Ale i tak nie wierze że coś z tego wyjdzie :((( Pozdrawiam Was.
Ps. Zorro, Gardian i inni, ile to bylo deklaracji o wspólnym wędkowaniu.......i co ???
W ciul gadki a mało picia :))) Bez sensu ! Sorry, ale wkurzyłem sie.
Dzięki za podpowiedź Perwer, ale chyba się jednak wybiorę bo nie mam pomysłu gdzie indziej jechać ,a tam można mieć auto przy sobie
Perwer napisał :
Majowy wekend na rzeczycach,,dzierzno(miały byc Pławki i kolega zbynio,lecz wyszło inaczej).
A ja czekałem na szanowne "kolegium portalowe ". Telefony mieliście, trza k** było dzwonić
i przyjeżdżać. Tam zawsze jest co robić.
W pierwszy weekend czerwca robie posiadówke z kumplami nad wodą, zapraszam Was.
Ale i tak nie wierze że coś z tego wyjdzie :((( Pozdrawiam Was.
Ps. Zorro, Gardian i inni, ile to bylo deklaracji o wspólnym wędkowaniu.......i co ???
W ciul gadki a mało picia :))) Bez sensu ! Sorry, ale wkurzyłem sie.
ha ha ha ha Zbyniu luzik....mieliśmy wogóle nie jechac nigdzie bo moja kobita w stanie błogosławieństwa była pod opieką doktora kilka dni.Akurat znajomi pojechali na Rzeczyce i tak siłą paczki wyciagneli ją na jeden dzien a że sie jej spodobało zostaliśmy na wekend.Sam moge pojechac na kilka dni gdzie chce i nie ma problemu.Chciałem bardzo na Pławki pojechac,ale musze w tym okresie byc wyrozumiały dla drugiej osoby,a że to długi wekend to nie chciałem zostawiac jej samej.Jak wrócę napisze co i jak
No tak Dariuszu, Ciebie rozumiem i życze Wam jak najwięcej normalności na drodze
do poczęcia Waszego dzidziusia :)
W takim razie, do zobaczyska na Pławkach.
Witam ponownie
Oczywiście wypad pod względem połowów nieudany , bez brania .
Ale fajnie było pojechać i trochę wypocząć
Pozdro
a ja w weekend zaliczyłem Marcina (2 niemiarowe szczupaki na spining), jakieś "Słupsko" w okolicach Pławniowic, bez brania i Pławniowice również bez brania ale za to sie prawie utopiłem :)
aha, w piątek byłem na zandce i złowiłem suma - 10 cm. Karp na Zandce już chyba wytłuczony...
Dwie popołudniówki z ukochaną na Szybie Południowym. Co ciekawe nie byliśmy tam jedyną wędkującą parą. Mnóstwo małych karasków na spławik. Z gruntu dwie wzdręgi i obcięta przez szczupłego żyłka. Do tego ładny okoń, który poprawił humor mojej lubej.
Pod wieczór żerował szczupak, ale spiningujący tam wędkarz nic nie wyciągnął. No ale tyle tam karasia, że może się napychać.
No tak koledzy !! ale w okolicach Zawiercia to Frajda pozostają kawały i opowieści z przed lat . Nasz okręg zapomniał chyba o tym regionie . Pogranicze Częstochowy i Katowic , toż to klęska !! . Koledzy z Bytomia mowią szok !!!!!!!! jak wy tu sobie radzicie ?????? Co łowicie ?????? To rozmowa z 15 05 2011. Pozdrawiam .
Kilka wypadów,ale kiepskie delikatnie mówiąc...Piątek wypad na dzikusa-trójkąd w celu pozyskania żywca....Kilkadziesiąt wzdręg,jedna płotka z wysypką tarłową nawet pokażnych rozmarów,ogólnie nic specjalnego -dwie godzinki zagospodarowane.Sobota wypad na Skałke,6(chyba) szczupłych -jeden miarowy 52 + dwie godzinki na łące i jeden szczupły pod miare.Teraz w wekend albo świerkol,albo brandka...
Heh, jak dla mnie to byłby wypad miesiąca. No ale moje relaksacyjno-amatorskie podejście daje takie same efekty :)
Perwer pewnie dorwiesz jakiegoś metrowego szczupłego wkrótce. Ja na Skałce nawet płoci nie umiem wyczaić :)
Cienko z tymi rybkami!!!bylem wczoraj na skalce tez obadać teren,emeryt na emerycie,nic poza tym!!!ale cos tam dusili w siatach,,dziennie parę sztuk kazdy i po weekendzie!!:-(((
Tomasz więcej optymizmu:)))
Emeryci łowią to i Ty połapiesz. Nie bój sie o to że Ci wszystko do weekendu wyłapią hehe.
Kije w dłoń i na wode :)))
jak tam panowie na przeczycach???bo na weekend bym udeżył z narzeczoną.tylko czy bierze cos w ostatnich dniach??Pozdrooo
ja dziś zaliczyłem szyb marcina z żywcem od 4.30 do 7.00, tak mocno śmierdziało od wysypiska śmieci, że myślałem że sie pożygam. Potem szybki kurs na Matyldę, która sama wyglądała jak wysypisko śmieci, tragedia, potem kokotek ze spiningiem, fajna zabawa z okoniami... szczupaka dziś nie widziałem, jutro rano zandka i próba kontaktu z karpiem, choć wydaje mi sie że karpie już wybite, bo nikogo nad wodą nie ma
dziś byłem na zandce... obudzł się i KRULUJE SUMIK KARŁOWATY!! Wszelkie robale są pochłaniane przez szkodnika
Choć złowiłem tylko 2 (15 i 24 cm), to nic innego sie nie chyciło
Zaczne od piątku ; Po robocie moja chciała troszke do słoneczka i nad wode to pojechałem na matylde bo cisza.Wiem tez że tam cisza w rybach ,a woda tak wyśmienita że rybom ani myśleć z niej wychodzić ,ale ok...Po południe moja,pies ,mrówki i muchy ,leżą na leżakach i pochłania je słoneczko,ja rezonans łowiecki.Widziałem że wzdrega i jaż żeruje to małe próby .na haczyk 14 i przypon 0,12 z pinką , białym zapiął sie szczupaczek taki około 35 cm i został wyciągnięty....
Zerwał dopiero na brzegu jak sie szamotał....ale do rzeczy ..okonek ładnie brał na czerwonego,malutki i średniaczek,ale intensywnie ...troszke wzdregi małej i jeden karach spory.
Niedziela z paczką 15 osób bylismy na małych Pławkach ..dla mnie to była droga przez mękę ,bo byłem strasznie rostrojony po grillu zeszłej nocy.Ledwo żywy dokulałem sie do sprzętu i jakoś zarzuciłem ,prosząc oczyma żeby mnie ktoś dobił.Kumpel wyciągnoł kilka płoci małych i tak ogólnie przez cały dzień echo.Mi sie też jedna zdesperowana płoteczka zawiesiła,lecz musiała troche tam wisieći jakbym jeszcze poczekał to zdążyła by urosnąć.
Wczoraj park w Chorzowie ,ładne łapanie ,dużo leszcza cienkiego jak gazeta a ciężkiego jak tektura ,ładna nawet wzdręga i płoć ,jeden karpik i dwa liny z rańca ...takie około 20cm..To natyle...nie moge dojechać na Swierklaniec jakoś.....
Helllo Panowie...mom takie pytanie....jutro sie wybierom z kumplem kajś nad woda.....doradźcie kaj warto sie wybrać ??:
-Imielin(Dziećkowice)
-Klimontów
-Poręba
-Chechło
-Pogoria III
Pozdrawiom...
Pogorie 3 odradzam.chyba ze masz łódkę.Pozdroooo
Paprocany ??
Najpierw napisz czego oczekujesz i na jaką rybe chcesz sie nastawic.......Pamiętaj że wszedzie dobrze kaj nas nie ma...
PO za tym Polonia spada i szlak mnie zaraz trafi...ide na piwo..
PO za tym Polonia spada i szlak mnie zaraz trafi...ide na piwo..
Oj, jak mi przykro. Łącze sie z Tobą w bólu i otwieram szampana :)))
Ps. Tak dla pocieszenia, Ruch też przerżnął u siebie 1:2. "dziady jedne" :)
HE HE Chyba nie wolisz Zbynio żeby gorole z cracovi weszli ,chociaż szacunek dla nich za to co zagrali na wiosne.Zreszta nasz Jurii im pomógł na własnej krwi wychodowany ,ale pokonali Jage 3;0 i wszystko w temacie .Arka czułem że nie da rady ,ale że nasi takie dziadostwo od 4 meczy pokazują i to w ostatnich kolejkach.....no nic jeszcze mecz na Legii ,ale nie wieże w cuda.Ruch przegrał ,ale grał o pietruszkę i nic to nie zmienia bo ani liga ani puchary mu nie groziły.
Dobra coś na temat ....wczoraj na skałce 2 karpie od strony głebokiej wody (działek),kolega szczupaka 70 cm,na innym obszarze łowic nie idzie ...moczarka tak zdominowała zbiornik...
idzie weekend, trzebaby połowić, a najlepiej sandacza, czy ktoś może podpowiedzieć gdzie?? Oczywiście poza Kozłową Górą, bo tam na łódki zapisy z terminami 2 tygodniowymi :)
o i byłem soie dziś na zandce
pierwszy raz w życiu sfrustrowałem się okrutnie, tak bardzo, że chciałem iść do domu. Jako że mym celem był szczupak na żywca, to zabrałem 3 wędki, 2 x grunt i 1 x lekki spławik (trza pozyskać żywca) od 17.00 do 20.00 złowiłem tylko 1 płotkę i 1 karłowatego... masakra... jutro znowu idę, 4.00 start :) może ktoś ma ochotę się dołączyć?:)
a ja odradzam wypady na rzeczyce to już jest koniec i agonia zbiornika niestety jak to przejeło PZW tak na dzień dzisiejszy kropka ,nie ma ryb ,narybku czegokolwiek totalna klapa objechałem cały zbiornik w maju kilka razy i teraz w czerwcu już 3 razy i normalnie nie mogę uwierzyć co oni zrobili z tym zbiornikiem te skurwiele ,masakra normalna zero życia tylko flyje kiełże i zielsko
Właśnie wróciłem z Rzeczyc i kolega nie dopisał że cierniki jeszcze są.Oczywiście PZW po to przejeło ten zbiornik żeby go rozkraśc,bo tyle ryb na tych ponad 400 ha to mało jaki zbiornik oferował.Sieciami rozkradziono i rybek nie ma....W imieniu prawa można u nas wiele,jak ja czytam że strażnicy sami okradają jeziora z ryb ,to tak jakby Policja okradała sklepy.Co tu więcej komętowac.Na pewno i to moge zapewnic nie ma szans na gruntówke złapac tam ryby i to chocby ktokolwiek 2 tygodnie przy wędkach siedział.Drapieżnika jest szansa złapac i jak jest szczęscie to czasami wzdręga i okoń podejdzie ,ale to na 12 kilometrach jeziora trzeba znaleśc akurat to jedno miejsce,bo została tam jeszcze jedna ławica ryb.
Mniejsza z Rzeczycami,choc wypoczynek tam przedni, przed wczoraj nocka na kolejorzu i niespodzianka.Sumik karłowaty 37 cm,a nie wieżyłem że wogóle jest tam sumik bo nikt go nie złapał.Wzioł w nocy ,jeden linek 26 ,nad ranem podeszedł okoń takie 20 cm .
a co to za zbiornik ten "kolejorz"? Jak jest sumik, to po zbiorniku... tak jak na zandce, jak łowiłem przy brzegu na pinke żywce, to też sie sumiki przypałętały.
Ale w ten weekend sie pobawiłem troche bo 4 niemiarowe szczupaki i okonia na spining złowiłem, więc relaks był :)
Witam
Udało mi się być 31.05 na Świerkolu. Pojechaliśmy z mym Kochaniem, ona co prawda wędkę miała ale bardziej na słońcu się skupiła. Pierwszy rzut i karp koło 50 cm (zerwał się przy łódce). Potem jeszcze 2 brania leszczowe i burza nas przepędziła.
Facet obok nas wyciągnął około 20kg leszczy - nie wiem co z ta rybą robi, bo w rybaczówce mi powiedzieli,że on tak co 2gi dzień. A ja chciałem z 4, 5 do wędzenia. Co do łódek to ponoć jak się przed 5 będzie to jest szansa (ale nie pierwsze dni po otwarciu sezonu na drapieżnika:) Rozmawiałem z 2 innymi wędkarzami, których burza zapędziła do rybaczówki i małe szczupaczki atakowały im wyciągany na spławik białoryb. O straży rybackiej się nie wypowiadam, bo siedzieli z nami i nawet nie spytali czy coś ktoś ma (albo żeby rejestr zobaczyli), no i eldorado co dla niektórych.
Stan wody wydawał mi się normalny. Na łatanie dziury w wale nie maja pieniędzy, także albo rozwali wał i rybki będą po parku pływały (dziur jest więcej) albo jednak ktoś pójdzie po rozum do głowy. Aha i jak się ma zezwolenie z wodociągów to można do rybaczówki autem dojechać. Koszt parkingu 10 zł, koszt łódki 10 zł, dopłata za godzinę 2,5 zł, nocka od 17 do 4.30, dzień 5 do 17.
Potem byłem jeszcze w weekend na Brandce, ale echo. Przy parkingu właściciel sklepu wędkarskiego ciągnął lina 40cm na bata (albo tyczkę - nie mam rozeznania) - fajną miał zabawę:). Na spina atakowały mniejsze szczupaczki i jeden miarowy.
Rudi, jakbyś był tak uprzejmy i rozwinął swoje skróty myślowe...
opłata za łódkę 10 zł (za godzine)??
dopłata 2.50, za kolejną godzinę??
Bo coś nie rozumiem
10zł to opłata za wypozyczenie łodki od godziny 5 rano do 17 popoludniu. czyli 10 z ł 12 godzin kazda kolejna to 2,50 dopłaty
Cześć ,wczoraj po robocie wypad na Brandke .Wzdręga brałą dosyc fajnie ,jedna większa płotka ,dwa okonie średnie ........deszcz ,wiatr,wypad do auta, ja sie uspokoiło ciąg dalszy i linek 36cm na białego z ochotką.Na żywca nie było brania ,kolega na rosówe miał z wieczorka fajny odjazd ale zanim wystartował ...to ja bym kawe zdążył wypić..
hej Perwer dużo piszą o tej Brantce kaj to jest Ty mi powiedz?Moze jedziesz tam w sobote na nocke?Bo wybrałbym sie
a co do rybek to byłem wczoraj na sosinie w jaworznie , burza rozszalała sie ino kije do wody poszły:) jeden na rosówke i nic! drugi na zywca tez nic takze ogólnie było dobrze:)
Sorki za niedopowiedzenie te 10 złotych to tak jak napisał gacek (czyli za wypożyczenie od 5-17 lub 17-4.30). Jak przedłużysz to doliczają 2,50 za godzinę. Trochę to dla mnie bez sensu, bo np. są wędkarze (w tym ja), którzy połowiliby do 22 (a nie do rana).
A w takim wypadku na godziny się nie opłaca, więc lepiej wziąść nockę. Ale jak przyjedziesz o 14 to i tak marny interes. Niby nie kokosy, ale już na paliwo by było.
Wczoraj byłem na Bocianim, 4 okonie i wzdręga (na spławik) z gruntu tylko anemiczne popiskiwanie sygnalizatora. No i deszczyk (też zaraz jak tylko wędki rozwinąłem:)
Brandka jest pomiędzy Karbiem i Miechowicami. Jadąc z Bytomia w kierunku Miechowic, w Karbiu na światłach skręć w prawo (koło McDonalda). Od tego miejsca ok 400 m po lewej stronie zobaczysz wodę ,to jest Brandka. Wcześniej po prawej jest taki mały dziki staw.
Na skrzyżowaniu ze światłami (droga do Piekar) skręcasz w lewo i praktycznie zaraz w prawo, tam jest parking dla wędkarzy.
hm i tak ciężko mi będzie tam trafić ale poszukam na necie zaraz tego karbia i Mc"donalda
Napisz może skąd chciałbyś jechać. Ale zumi albo google maps załatwi wszystko :) Łowisko jest w spisie łowisk i są tam chyba namiary na gps.
na MARTINIE na prawym szkubie sandacz
halo, a co to znowu znaczy na prawym?? Ze po prawej stronie średnicówki jadąc od Chebzia? Czy na Martinie stojąc przy drodze, patreząc na wode, po prawej, czyli przy torach i nasyppie?? Ech musze sie jeszcze wiele nauczyc :)
Sobote i Niedziele spędziłem na przeczycach,biwaczek ,piwko,kiełbaski i fajna pogoda,to tyle z dobrych rzeczy na tym wyjeżdzie.Reszta to porażka i rozczarowanie zbiornikiem.Do godziny 10,może 11 brał leszcz..tzn leszcz!...leszczyk bo największy miał 30 cm i to był stary kaban oraz płoteczki gdzie wymiar 15 cm robił furrore..Nocka-na nasze 6 wędek zero brania ,na 60 wędek kolegów na zbiorniku jeden odjaz....pies zachaczył o żyłke .
W piątek na kolejorzu holowałem pięknego starego karpia.Nastawiem sie na liny i karasie z gruntu ,a tu taka niespodzianka.Walka była piekna,koledzy zwineli wędki bo szedł mi w bok w szlify,zerwałem po dośc długiej walce,myśle że przyczyna był za mały chaczyk.Fajnie ,fajnie do tego ciągłem go na federku 80g i było czuc naprawde rybkę...a i wzdręgę 33 cm udało sie wychaczyc......chcieliśmy płotke na żywca(lub trupka) na przeczyce złapac,100 wzdręg i jedna płotka--i płoc nie ma ochrony?..powinno byc na odwrót .
Też mnie interesuje, który to ten prawy Martin. Średnicówka kierunki ma dwa i który tu wybrać :)
W niedzielę byłem na zawodach spławikowych na Grocie (jako obserwator). Startowała moja pani. W kategorii płci pięknej zajęła I miejsce :):):) Rybka brała słabo i mała (najlepszy wynik 2500). A na Rzeczycach w tym samym czasie I miejsce ponad 10 kg.
Zawody towarzyskie, miła atmosfera. Miejscówki losowało się wyciągając puszki Tatry z numerkami (mnie zostało podawać Tatrę mojej zawodniczce jak poczuła pragnienie:)
Dla zainteresowanych kolegów link do ciekawej strony, z zaznaczonymi na mapie zbiornikami wodnymi (nawet tymi małymi) w całej Polsce. Wystarczy wpisać nazwę i gotowe, albo przeglądać województwami (czasem 1 staw i kilka nazw). Potrzeba trochę cierpliwości:
http://www.nadwode.pl/
Mysle że chodzi o Martina tego po prawej stronie w kierunku Rudy śląskiej ...Jest tam spory ,naprawde spory okoń ,dno i ukształtowanie stawu mogły by sprostać warunkom sandacza...sondy nie mam ale chetnie bym zobaczył głebokość tego akwenu.Byłem tam może 3,4 razy ,kilka szczupaczków malutkich , 3 okonie raz złapałem -ale duuuże i jednego jazia małego...
Wybieram sie od miesiąca na świerklaniec (a mam rzut beretem) i dojechać nie umiem.
Mam pytanie czy łowił ktoś z was kiedyś na zalewie Lublinieckim i ma dopłate do częstochowy.
Wybieram sie na wekend do koszęcina ,jest tam ładny(lecz malutki) zbiorniczek na wypoczynek(łowienie 15 zł za dobe i branie ryby zgodnie z RAPR) z basenem itd...mnie interesuje ten zalew bo jest tylko 9 kilosów i mógłbym zahaczyć..
Byłem na jedynce wrażenia dla mnie są super trochę ciszy i spokoju co do ryb to pierwszego dnia bez nęcenia 86 cm węgorz, nie mierzyłem wypuściłem (raz bo okres ochronny a raz bo no kill), więc poprzeczkę wysoko postawiłem ale potem to już tylko sportowo na wesoło po 30 sztukach płoci między 12 a 25 cm przestawiłem się na inną przynętę to wzieła ładna wzdręga 28 cm, a potem na jeszcze inną to zaczęły brać leszcze (łącznie 10 sztuk od 15 cm do 40 cm), wszystkie rybki w wodzie.
Zgodnie z prośbą wędkarzy ze Śląska, ten wątek zamykamy, otwierając jednocześnie świeży z aktualnymi wpisami wędkarzy ze Śląska.Podaję link:http://forum.wedkuje.pl/post/z-wedkami-na-slasku-wasze-lacje/299863/0#299880