jak tam z braniami drapieznikow w okolicach Pily
na Noteci lipa totalna nic nie bierze przez 2 tygodnie.
zauważylem , ze ryba ostatnio bierze u nas tylko w trolingu. ostatnio byliśmy porzucac i nic a potem troling na jeziorze w trzech sześć szczupłych. w porcie w ujściu okoń zaczął chodzic a na małym zalewie na zywca sandacz nadal uderza.
Ja dzisiaj na Noteci bez brania a jak tam u Was?
Akurat wracam z Noteci okolice Milcza brania słabe aczkolwiek zaliczyłem okonka i pistoleta. Ogólnie tegoroczna jesień na drapieżnika jest lipna.
Ja łowie niedaleko elektrowni wodnej na os.Motylewo niedaleko Byszek i nie narzekam na brania drapieżników. Za każdym razem coś ładnego jest.
A jak u ciebie ze stanem wody i głębokością łowiska??? U mnie wody pół metra ubyło może więcej a głębokość łowiska rzadko przekracza 2 m
jak tam z braniami drapieznikow w okolicach Pily
na Noteci lipa totalna nic nie bierze przez 2 tygodnie.
zauważylem , ze ryba ostatnio bierze u nas tylko w trolingu. ostatnio byliśmy porzucac i nic a potem troling na jeziorze w trzech sześć szczupłych. w porcie w ujściu okoń zaczął chodzic a na małym zalewie na zywca sandacz nadal uderza.
Ja dzisiaj na Noteci bez brania a jak tam u Was?
Akurat wracam z Noteci okolice Milcza brania słabe aczkolwiek zaliczyłem okonka i pistoleta. Ogólnie tegoroczna jesień na drapieżnika jest lipna.
Ja łowie niedaleko elektrowni wodnej na os.Motylewo niedaleko Byszek i nie narzekam na brania drapieżników. Za każdym razem coś ładnego jest.
A jak u ciebie ze stanem wody i głębokością łowiska??? U mnie wody pół metra ubyło może więcej a głębokość łowiska rzadko przekracza 2 m