Znajomy mi mówił że w okolicach Tarczyna przy trasie W-wa/Kraków jest staw, płatny przy zajeżdzie koszt jak dobrze pamięntam to 5 PLN, ale podrugiej stronie jest staw prawdopodobnie dziki bo nie ogrodzony i nie oznakowany. Ryb "do bulu" co żut to ryba Plocie, Okonie i piękne Karpie woda podobno aż się gotuje tyle jest ryby. Mam pytanie czy ktoś coś wie więcej na temat tego stawu czy oby napewno jest dziki? bo trochę to dziwne żeby w dzikim stawie było tyle ryby!
PS:Mam nadzieję że zaraz wszyscy się tam nie żucą i nie wyniszczą takiego łowiska. :-)
Jestem w trakcie przepisywania nowego opowiadania na mój blog. Jest to historia traktująca o pewnym dzikim jeziorku na Śląsku. Takie ryby jak tam mozna złowić, to miód na serce wędkarza. Prawdziwa ostoja i 100% uroczysko. Wierz mi, bywaja takie cuda, ale znaleźć je, to już inna bajka.
Znajomy mi mówił że w okolicach Tarczyna przy trasie W-wa/Kraków jest staw, płatny przy zajeżdzie koszt jak dobrze pamięntam to 5 PLN, ale podrugiej stronie jest staw prawdopodobnie dziki bo nie ogrodzony i nie oznakowany. Ryb "do bulu" co żut to ryba Plocie, Okonie i piękne Karpie woda podobno aż się gotuje tyle jest ryby.
Mam pytanie czy ktoś coś wie więcej na temat tego stawu czy oby napewno jest dziki? bo trochę to dziwne żeby w dzikim stawie było tyle ryby!
PS:Mam nadzieję że zaraz wszyscy się tam nie żucą i nie wyniszczą takiego łowiska. :-)
Jestem w trakcie przepisywania nowego opowiadania na mój blog. Jest to historia traktująca o pewnym dzikim jeziorku na Śląsku. Takie ryby jak tam mozna złowić, to miód na serce wędkarza. Prawdziwa ostoja i 100% uroczysko.
Wierz mi, bywaja takie cuda, ale znaleźć je, to już inna bajka.
Tez sie własnie zastanawialem bo bylem na rybach na przeciwko tej wody i tez się zastanawiałem ? Łowiłes tam? duze ryby?