Ostatnio miałem okazje łowić w Augustowie - podsumuję jednym słowem - porażka.
Jeśli wydaje się wam, że okolica tylu jezior to raj dla wędkarzy to się mylicie. Moim zdaniem to co się dzieje w okolicach Augustowa powinno skutkować rozwiązaniem całego okręgu Białostockiego i wyrzuceniem wszystkich działaczy PZW, którzy na to pozwalają.
Moja rada by te Panie/Panowie z PZW przeczytali jeszcze raz statut PZW i zastanowili się czy w innej roli nie spełnią się lepiej.
Lokalni wędkarze też czują się tam bezsilni, mówią o rabunkowej gospodarce rybnej, prowadzonej przez dzierżawiące prawie wszystkie jeziora prywatne firmy.
A ja kończąc chciałem zapytać o jedno - na którym jeziorze w okolicach Augustowa po wykupieniu okręgówki można swobodnie łowić nie ponosząc dodatkowych kosztów? (dodam, że to pytanie retoryczne...)
hmm - jak czytam warunki połowu na tym jeziorze to przyznam, że ogarnia mnie konsternacja (pewnie dlatego, że to jedyne jezioro, które się pod rządami PZW ostało:-) ): -------------------------------------------------------------------------------------------
Warunki wędkowania na jeziorze Długie Augustowskie (Kalejty) w zlewni rzeki Rospuda nr 14.
Zezwolenie jest ważne jedynie z kartą wędkarską i wniesionym i składkami członkowskimi Okręgu PZW w Białymstoku
lub wniesionymi opłatami za wędkowanie dla osób niezrzeszonych w PZW.
Amatorski
połów ryb odbywa się w sposób i na zasadach określonych w Regulaminie
Amatorskiego Połowu Ryb uchwalonego przez Zarząd Główny PZW z
ograniczeniami:
jednocześnie może wędkować maksymalnie 20 osób, w tym z 5 jednostek pływających bez silników spalinowych
połów ryb może odbywać się jedynie z pomostów oznakowanych (5 sztuk), w rejonie wsi Strękowizna,
zakaz wypuszczania złowionych ryb karpiowatych, zachowując wymiary i okresy ochronne,
łączna
liczba złowionych i zabieranych ryb (szczupak szt. 2,węgorz szt. 2,
sum szt. 1, sandacz szt. 2, lin szt. 4) z łowiska nie może przekroczyć
10 sztuk w ciągu doby.
ach, zapomniałem dodać najważniejszego bo jakoś trzeba tych ludzi (max 20szt) policzyć by nie było za dużo więc:
Każda woda PZW ma operat rybacki i w każdym operacie ustalona jest maksymalna liczba wędkarzy którzy mogą łowić na danej wodzie jednocześnie. Przynajmniej coś takiego napisane było- może się zmieniło.:) Więc to żadna nowość. Oczywiście nikt tego nie kontroluje (martwe prawo ) ale - NAPISANO, ZATWIERDZONO. :)
Zaraz, zaraz, to w końcu te "Zezwolenia jednodniowe godzinowe na jezioro Kalejty" są obowiązkowe czy nie są? - czy ja mogę swobodnie jechać nad jezioro i bez zezwolenia zacząć łowić - moim zdaniem nie.
Więc wracając do meritum sporu - w okolicach Augustowa nie ma jezior, na których można swobodnie łowić. Mało tego część kanału od Augustowa do granic państwa też jest w prywatnych rękach (bo łączy dzierżawione jeziora i stawy) - niech mnie ktoś poprawi jak się mylę.
Ostatnio miałem okazje łowić w Augustowie - podsumuję jednym słowem - porażka.
Jeśli wydaje się wam, że okolica tylu jezior to raj dla wędkarzy to się mylicie. Moim zdaniem to co się dzieje w okolicach Augustowa powinno skutkować rozwiązaniem całego okręgu Białostockiego i wyrzuceniem wszystkich działaczy PZW, którzy na to pozwalają.
Moja rada by te Panie/Panowie z PZW przeczytali jeszcze raz statut PZW i zastanowili się czy w innej roli nie spełnią się lepiej.
Lokalni wędkarze też czują się tam bezsilni, mówią o rabunkowej gospodarce rybnej, prowadzonej przez dzierżawiące prawie wszystkie jeziora prywatne firmy.
A ja kończąc chciałem zapytać o jedno - na którym jeziorze w okolicach Augustowa po wykupieniu okręgówki można swobodnie łowić nie ponosząc dodatkowych kosztów?
(dodam, że to pytanie retoryczne...)
pozdrawiam,
ArMan
jezioro długie augustowskie zwane inaczej kalejty, woda jest nie najgorsza, i okręgu Białystok
hmm - jak czytam warunki połowu na tym jeziorze to przyznam, że ogarnia mnie konsternacja (pewnie dlatego, że to jedyne jezioro, które się pod rządami PZW ostało:-) ):
-------------------------------------------------------------------------------------------
Warunki wędkowania na jeziorze Długie Augustowskie (Kalejty) w zlewni rzeki Rospuda nr 14.
-------------------------------------------------------------------------------------------
Zezwolenie jest ważne jedynie z kartą wędkarską i wniesionym i składkami członkowskimi Okręgu PZW w Białymstoku
lub wniesionymi opłatami za wędkowanie dla osób niezrzeszonych w PZW.
Amatorski połów ryb odbywa się w sposób i na zasadach określonych w Regulaminie Amatorskiego Połowu Ryb uchwalonego przez Zarząd Główny PZW z ograniczeniami:
jednocześnie może wędkować maksymalnie 20 osób, w tym z 5 jednostek pływających bez silników spalinowych
połów ryb może odbywać się jedynie z pomostów oznakowanych (5 sztuk), w rejonie wsi Strękowizna,
zakaz wypuszczania złowionych ryb karpiowatych, zachowując wymiary i okresy ochronne,
łączna liczba złowionych i zabieranych ryb (szczupak szt. 2,węgorz szt. 2, sum szt. 1, sandacz szt. 2, lin szt. 4) z łowiska nie może przekroczyć 10 sztuk w ciągu doby.
Mnie nic nie dziwi, przecież to normalne zasady jak na innych wodach PZW no może poza tym łowieniem tylko z "wytyczonych" pomostów.
ach, zapomniałem dodać najważniejszego bo jakoś trzeba tych ludzi (max 20szt) policzyć by nie było za dużo więc:
---------------------------------------------------------------------------------------------
Zezwolenia jednodniowe godzinowe na jezioro Kalejty (Długie Augustowskie) dostępne są w następujących miejscach:
Biuro ZO PZW ul. Jurowiecka 33, 15- 101 Białystok tel. 85 675 25 26
Jan Kamiński, Sklep Wędkarski ul. Mostowa 24, Augustów tel. 502 642 697
Krzysztof Rowiński Strękowizna 1, tel. 87 643 22 48, 506 813 713
W powyższych miejscach można uzyskać szczegółowe informacje dotyczące rezerwacji zezwoleń.
ach, zapomniałem dodać najważniejszego bo jakoś trzeba tych ludzi (max 20szt) policzyć by nie było za dużo więc:
Każda woda PZW ma operat rybacki i w każdym operacie ustalona jest maksymalna liczba wędkarzy którzy mogą łowić na danej wodzie jednocześnie.
Przynajmniej coś takiego napisane było- może się zmieniło.:)
Więc to żadna nowość.
Oczywiście nikt tego nie kontroluje (martwe prawo ) ale - NAPISANO, ZATWIERDZONO. :)
Zaraz, zaraz, to w końcu te "Zezwolenia jednodniowe godzinowe na jezioro Kalejty" są obowiązkowe czy nie są? - czy ja mogę swobodnie jechać nad jezioro i bez zezwolenia zacząć łowić - moim zdaniem nie.
Więc wracając do meritum sporu - w okolicach Augustowa nie ma jezior, na których można swobodnie łowić. Mało tego część kanału od Augustowa do granic państwa też jest w prywatnych rękach (bo łączy dzierżawione jeziora i stawy) - niech mnie ktoś poprawi jak się mylę.