Gdzie wędkujecie ?? Ina jakie metody efekty są ??? Ja osobiście odra od okolic maślic do janówka w tym sezonie nie miałem jeszcze okazji powędkować ale to się niedługo zmieni w tamtym roku przytuliłem kilka szczupaków okoni i sandaczy metodą spiningową na blaszkę Grunt rzadziej ponieważ wole wędkować w ruchu ale to nie te same wędkowanie co kilka lata temu także chyba straciłem cierpliwość do siedzenia hehe POZDRAWIAM !!!
witam, ja z kolei po długiej przerwie, w tym roku zmobilizowałem się i co tydzień (w weekend) próbuję swoich sił przede wszystkim nad Odrą. Wspomniany przez Ciebie Janówek odwiedziliśmy raz w tym roku. Znajomi na nockę, ja do północy. Oni z nastawieniem na drapieżnika; do wody poleciały guntówki z żywcami, ja natomiast feeder z koszyczkiem z myślą o leszczu. Trafiła się jedna płotka :) niewielkich rozmiarów (i jedno branie, po którego zacięciu ryba poszła z zestawem). Miałem przyjemność wędkowania również na Odrze w okolicach miejscowości Uraz. Metoda ta sama: feeder z koszykiem. Cel leszcz. I znowu trafiły się płotki. Tym razem jednak bardzo ładne. Za pierwszym razem 36.5 cm (wagowo brązowy medal!) a dziś dwie płotki. Jedna 30cm a druga 38cm 0,81kg (więc druga medalowa). Bilans niezły jak na dwie wyprawy. Znowu trafiło się branie, po którym musiałem wiązać nowy przypon. Odra k/ Urazu jest bardziej spokojna niż na Jannówku/Maślicach. Łowię jakieś 600-700mm od portu. Stanowisk sporo, gdyż dostęp do wody niczym nieograniczony (pojedyncze drzewa, wyższe krzewy) poza tym trawa.
Gdzie wędkujecie ?? Ina jakie metody efekty są ??? Ja osobiście odra od okolic maślic do janówka w tym sezonie nie miałem jeszcze okazji powędkować ale to się niedługo zmieni w tamtym roku przytuliłem kilka szczupaków okoni i sandaczy metodą spiningową na blaszkę Grunt rzadziej ponieważ wole wędkować w ruchu ale to nie te same wędkowanie co kilka lata temu także chyba straciłem cierpliwość do siedzenia hehe POZDRAWIAM !!!
witam, ja z kolei po długiej przerwie, w tym roku zmobilizowałem się i co tydzień (w weekend) próbuję swoich sił przede wszystkim nad Odrą.
Wspomniany przez Ciebie Janówek odwiedziliśmy raz w tym roku. Znajomi na nockę, ja do północy. Oni z nastawieniem na drapieżnika; do wody poleciały guntówki z żywcami, ja natomiast feeder z koszyczkiem z myślą o leszczu. Trafiła się jedna płotka :) niewielkich rozmiarów (i jedno branie, po którego zacięciu ryba poszła z zestawem).
Miałem przyjemność wędkowania również na Odrze w okolicach miejscowości Uraz. Metoda ta sama: feeder z koszykiem. Cel leszcz. I znowu trafiły się płotki. Tym razem jednak bardzo ładne. Za pierwszym razem 36.5 cm (wagowo brązowy medal!) a dziś dwie płotki. Jedna 30cm a druga 38cm 0,81kg (więc druga medalowa). Bilans niezły jak na dwie wyprawy. Znowu trafiło się branie, po którym musiałem wiązać nowy przypon.
Odra k/ Urazu jest bardziej spokojna niż na Jannówku/Maślicach. Łowię jakieś 600-700mm od portu. Stanowisk sporo, gdyż dostęp do wody niczym nieograniczony (pojedyncze drzewa, wyższe krzewy) poza tym trawa.