w najbliższych dniach mam zamiar wybrać się na łowisko w Całowaniu i zapolować na karpia.
Czy któryś z kolegów łowiących tam mógłby dać mi jakieś wskazówki dotyczące łowienia karpi w Całowaniu? Jaka metoda, przynęta przynosiła Wam najlepsze efekty? Jaki sprzęt stosowaliście?
Byłem na tym łowisku kilkakrotnie,moje wrażenia są mieszane.Jeśli właściciel tego łowiska wyzbył się byczków to rezultaty mogą być obiecujące.Ale jeśli one/byczki/są tam dalej to efekty połowu będą raczej mizerne.Czytałem ostatnio post na temat zawodów które miały się tam odbyć,może ktoś biorący w nich udział może coś więcej powiedzieć.Może się coś zmieniło.pozdrawiam
również byłem na tym łowisku kilkakrotnie, ostatnio tydzień temu, byczki są cały czas (sam złowiłem w niedzielę 3), ale wraz z kolegami złowiliśmy też kilka ładnych płoci, są spore karasie, można też połowić ładne karpie, z kolegami złowiliśmy ostatnio ich 5 sztuk takich po 1,5-2 kg, a koleś obok nas łowił sporo większe. Tak więc karp jest i byczki mu nie przeszkadzają.
Powtórzę pytania: Czy któryś z kolegów łowiących tam mógłby dać mi jakieś wskazówki dotyczące łowienia karpi w Całowaniu? Jaka metoda, przynęta przynosiła Wam najlepsze efekty? Jaki sprzęt stosowaliście? Chciałbym podczas kolejnego wypadu osiągnąć jak najlepsze wyniki.
Czy któryś z kolegów łowiących tam mógłby dać mi jakieś wskazówki dotyczące łowienia karpi w Całowaniu? Jaka metoda, przynęta przynosiła Wam najlepsze efekty? Jaki sprzęt stosowaliście? Chciałbym podczas kolejnego wypadu osiągnąć jak najlepsze wyniki.
Witam ja łowię na Całowaniu co tydz. efekty no nawet nawet :) 6-10 kg lapie w kazdą zasiadke tam.Jezeli ktos jest chętny jechac tam na noc to i ja moge dolączyc:).Jbc mam 15 lat ale pełen profesionalizm karpiowy:).Kontakt gg : 11984687 lun meil ncpioter21@wp.pl
Witam.Mam 15 lat łowię tam karpie co tydz 6-prawie 11 kg.Mogę Ci doradzic duzo jezeli chodzi o tamten zbiornik tzn na co łowic , gdzie łowic itd.Napisalem ze mam 15 lat ale zebyscie sobie nie mysleli ze jakis dzieciak ma wedke z bazaru i lowi na kukurydze czy biale..Pełen profesionalizm z mojej strony.Pozdrawiam i zamieszczam fotki z ostatnich 2 tyg http://img17.imageshack.us/gal.php?g=abcd0007zv.jpg
Kontakt ze mna gg ; 11984687 email ; ncpioter21@wp.pl
Jakies nowe wpisy prosze dotyczace tego sezonu tzn 2011, bo widze wpisy jakies sprzed ponad roku.Nic sie tam ciekawego nie dzieje, miski nie zeruja nie ma o czym pisac? Jak ktos tu zajrzy to niech napisze pare slow o tym gdzie i jak na miski zasadzic sie. Karpiarze ale tez stali bywalcy tego lowiska odezwijcie sie.
Ja w tym roku byłem 3 razy i rezultaty mizerne. Jedna zasiadka z karpiem 6 kg, druga zasiadka z jednym braniem (ryba zerwana), a trzecia nawet bez puknięcia. Wybiorę się w tym roku jeszcze raz, jak znów będzie lipa to rezygnuję z tego łowiska.
Rok, dwa lata temu było tam łatwiej o ładną rybę, no i ceny niższe. W tym roku właściciel ceny podniósł, a ryby mniej.
Tak jest wszedzie na wiekszosci lowisk to wina zmiennego cisnienia i pogody w kratke. Ryby albo biora albo nie czasem jedno pojedyncze pikniecie albo zacinasz albo zrywasz. Ponoc wieksze sztuki sa lapane w nocy i przy pustych lowiskach a zdjecia nie sa retuszowane. Ja wychodze z zasady jestem nad lowiskiem to pytam ludzi co i jak albo gadam z wlascicielami ale pozniej wychodza takie krasnale wielkie karpia na lekkie zestawy w samotnosci i nawet nad Zalewem Zegrzynskim karpie dwucyfrowe.Rece opadaja same co do lowiska kiedys moim ulubionym bylo Piorunow a dzis jest Wodne Ranczo w Brwinowie.Spokojnie mozna skreslic Grzegorzewice i Zelechow bo pourywane pomosty,zerwane kladki i zarosniete stanowiska i masakryczna liczba karpi ktore padly sa szokujace.To samo tyczy sie Halinowa i Brwinowa tyle ze problemem tam jest wysyp niedzielnych wedkarzy nie potrafiacych obchodzic sie z ryba a ze to male akwany nie ma juz tam co szukac duzej ryby.Pozdrawiam.
Witam.Mam 15 lat łowię tam karpie co tydz 6-prawie 11 kg.Mogę Ci doradzic duzo jezeli chodzi o tamten zbiornik tzn na co łowic , gdzie łowic itd.Napisalem ze mam 15 lat ale zebyscie sobie nie mysleli ze jakis dzieciak ma wedke z bazaru i lowi na kukurydze czy biale..Pełen profesionalizm z mojej strony.Pozdrawiam i zamieszczam fotki z ostatnich 2 tyg http://img17.imageshack.us/gal.php?g=abcd0007zv.jpg
Kontakt ze mna gg ; 11984687 email ; ncpioter21@wp.pl
-------------------------------------------------------------------------------------------- A co złego jest w wymienionych przynętach takich jak kukurydza czy białe robaki ? To są przynęty popularne wśród wędkarzy i skuteczne mniej lub bardziej przy połowie prawie wszystkich karpiowatych - na jednego czy dwa białe robaki , choć nie zdarza się często , a nawet nikomu tego nie życzę ( z powodu trudności w holu ) może się połakomić nawet i 10 kilogramowy karp. Kulki proteinowe nie zapewniają ani też nie są synonimem profesjonalizmu - chyba że zaczną produkować kulki z wróżbą w środku : "DZIŚ ZŁOWISZ KARPIA o wadze 25 KG ". W zasadzie łowienie na tego typu akwenach pozbawione jest sensu albo przynajmniej wysoce przewidywalne - każdy mniej więcej wie jakie ryby pływają w wodzie , jakie gatunki (jeśli w ogóle można użyć tego określenia ) zostały introdukowane itd. I JESZCZE TA DRUGA FRAZA : "wedke z bazaru i lowi na kukurydze czy biale " - owszem sam czasem wyśmiewam taki wzorzec postępowania ale tylko gdy mam do czynienia ze stawami albo innymi wodami komercyjnymi - gdzie ludzie całymi rodzinami łowią na marny sprzęt , dość silne aczkolwiek niezbyt wyrośnięte karpie , co z niezrozumiałych względów utwierdza ich w przekonaniu że potrafią łowić. Co się natomiast tyczy wędek z bazaru - zdziwiłbyś się jeszcze mocą niejednej takiej bazarówki - przypadek z autopsji , z tym że wędka użyta do połowu to nie bazarówka tylko najtańszy szklak Mikado MIKADO CRUSADER 300 10 - 30 g , żyłka 0,18 mm , kołowrotek Jaxon Fenix 200 , karp 7kg , ryba została wypuszczona , ponieważ nie zwykłem bawić się w rzeźnika , a faktu iż ryba ta znalazła się w odmętach naturalnego jeziorka - nie zmienię , zabierając rybę do domu.
Z tego co się orientuję to wczoraj na tym łowisku były zawody karpiowe. Planowałem się wybrać, ale niestety się nie udało. Może któryś z kolegów była na zawodach lub coś słyszał: jakie były wyniki, czy rybki współpracowały itp. ?
Czytaj wyzej mizerniew tym roku i to nie tylko tu.Kolega wczesniej pisal trzy wypady do calowania jeden z karpiem 6 kg,drugi z jednym braniem a trzeci bez ani jednego brania.Nie wiem po co w ogole organizuja tam zawody karpiowe skora taka slabizna ale to ich sprawa.Do Linke83 daruj sobie pisanie na postach karpiowych takich jak np lowiska karpiowe prosze.Zacznij dzielic sie swoimi madrosciami zyciowymi pod tematami PZW.
Cześć ! A ja mogę się wypowiadać tam gdzie chcę - i to mi się podoba w forum najbardziej. Mądrości życiowe - czy mogę się zapytać , co masz konkretnie na myśli ? Nawet tymi swoimi uwagami , jak je nazywasz "mądrościami życiowymi jestem w stanie podważyć tę mrzonkę na której oparte jest łowienie karpi , jednostronna domena wędkarska , wędkowanie ryb które nie są w stanie samodzielnie egzystować w środowisku mimo iż człowiek im to znacznie ułatwił na drodze tworzenia krzyżówek genetycznych , którymi nie powinno się zarybiać nigdzie tam gdzie obecne są krajowe gatunki , ponieważ ryba taka jak karp , nie mogąc egzystować w sposób swobodny i naturalny , nie mogąc stworzyć populacji , wykształca mechanizm obronny - wybujałość , której przejawem jest odbieranie innym gatunkom dostępu do pokarmu jak również zjadanie ikry i wylęgu wraz woreczkiem żółtkowym .Poza tym twój ulubieniec ( mnie też szkoda tej ryby jako stworzenia żywego w łapach człowieka dlatego pisałem na ten temat w innych wątkach) : ma krótki przewód pokarmowy i wydala duże ilości odchodów bogatych w biogeny powodującymi masowy zakwit fitoplanktonu , swoim dość gwałtownym ruchem ogona i pyska wywołuje dodatkowe zmętnienie wody co wraz ze wspomnianym sposobem zachowania się - powoduje stopniowe niszczenie , tak w sposób mechaniczny , jak i fizykochemiczny - łąk podwodnych ramienicy , roślin biorących udział w fotosyntezie i przy wsparciu biogenów - dalszy zakwit fitoplanktonu , który sprawia iż światło nie dociera w dostatecznych ilościach do warstw dennych litoralu i pozostała roślinność gnije , zużytkowując tlen . Kolejny gatunek , wyjątkowo pożądany , na wodach "wizytowych "bez względu czy wcześniej występowały tam jakieś gatunki rodzime czy nie - to amur , przesiedleniec z Azji , ryba w dużej mierze roślinożerna , która nie dość że potrafi zjeść tyle roślin ile sama waży , to jeszcze wydala duże ilości odchodów co powoduje wzrost substancji troficznych ( użyźniających , biogenów ) w wodzie - woda staje się coraz mniej klarowna - a końcowy rezultat wygląda trochę podobnie jak w przypadku działalności karpia.Obydwa gatunki zarówno karp ( którego niezmutowany ,azjatycki oraz euroazjatycki , naturalny kuzyn żyje do dziś , w niewielkich populacjach ) jak i amur wykształciły sposób zachowania zbliżony do ryby rzecznej , bo i takie były ich pierwotne preferencje środowiskowe . W naturalnych wodach Polski a w zasadzie nigdzie indziej poza wyznaczonymi specjalistycznymi placówkami lub tak jak ma to miejsce w przypadku karpia , poza płytkimi stawami wyściełanymi trawą (co prymitywnie naśladuje warunki wezbranych brzegów rzeki ) - ryby te nie są w stanie się skutecznie i w sposób ciągły rozmnażać , także już jako dorosłe formy te biedne , udręczone ryby , nie są w stanie normalnie egzystować .Powtarzam - normalnie czyli bez naruszania homeostazy biologicznej , bez patologicznych mechanizmów obronnych , których przejawem jest ekspansywność i wybujałość. Na zakończenie , mam do ciebie pytanie . Jakiś czas temu wypowiadając się w jednym z pobocznych wątków na temat karpia , bądź łowisk komercyjnych , wspomniałem o rybach drobnych , którymi na komercyjnych łowiskach nikt się nie przejmuje . Często bywa tak że w stawach , przemianowanych , odrestaurowanych na łowisko komercyjne występuje np piskorz , gatunek objęty ochroną.Tymczasem zdarzały się przypadki czyszczenia łowisk z " takich ryb " co dla piskorza kończyło się źle , bo był wydawany na łup ... świniom. Zdaję sobie rzecz jasna sprawę że taki proceder miał miejsce być może w początkowej fazie rozwoju łowisk komercyjnych - w czasach gdy łowcy gnali nad komercyjny staw jak oparzeni a nagrodą za przysadkę mózgową była darmowa licencja , stąd zakładam że wiele się w tej kwestii zmieniło a właściciele takich akwenów jak i bywalcy , szanują i znają przynajmniej większość krajowych gatunków ryb . I w tym momencie rodzi się pytanie : czy właściciele komercji oraz bywalcy którzy wielce urażeni są gdy nazywa się ich "manipulatorami przyrody " albo "ludźmi przedmiotowo traktującymi żywe stworzenia " potrafią odpowiedzieć na pytanie , jakie to ryby ? Poniżej zamieszczam zdjęcia. Dziękuję.
Oczywiście nikogo nie zmuszam aby odpowiadał niemniej jednak warto rozmawiać o rybach , ekologii a nie tylko o bezmyślnym zarybianiu gatunkami dokonującymi inżynieryjnych zmian w przyrodzie i ich łowieniu , po to by jeszcze bardziej rozbuchać swoją wyobraźnię i przy każdej nadarzającej się okazji optować za powielaniem modelu zarybieniowego z karpiem i amurem w roli głównej.
Cześć Myślę, że to różanka. Szczególnie to zdjęcie z małżą zdaje się potwierdzać że to ta rybka. Ale jest to temat założony dotyczący łowiska. Zawody były dziś ale bez rewelacji. Ponoć ktoś złowił karpia 9kg ( nie byłem tylko dzwoniłem do kumpla ). W nocy z soboty na niedzielę trzy karpie: jeden około 9kg i dwa po około 6kg. Janusz JKaro
Różanka , dość łatwa do odgadnięcia została już przez starszego Kolegę zdemaskowana. Oto ,proszę następna zagadka . 2 ( na jasno-błękitno -zielonym tle ) i 3 - jakie to ryby ?
Cześć Ta na ręku to strzebla potokowa ( chyba ). Ta druga nie wiem. Janusz JKarp
Witam. Strzebla a i owszem lecz ... przekopowa zwana dalej błotną . Cóż , nieczęsto myśli się i rozmawia na temat takich ryb o fizycznym z nimi kontakcie ,zupełnie nie wspominając.Dlatego też pomyłki są sprawą czysto ludzką i nie ma co dramatyzować. Natomiast chciałbym wyjaśnić co miałem na celu, rozpoczynając ten "quiz"? Otóż przedstawiony powyżej rybi drobiazg to krajowe gatunki ryb , z których aż 3 znajdują się pod ścisłą ochroną . Wszystkie , to gatunki bardzo wrażliwe na zanieczyszczenia i zmiany w ekosystemie wodnym , nie mogące się oprzeć działaniom człowieka i dlatego skazane na powolną zagładę. Takie ryby niejednokrotnie występują także w "prywatnych "akwenach " , w wodach którymi pod wpływem kaprysu kupczy się i rozdysponowuje według własnego głupiego "widzimisię " - tylko czy któraś z tych osób zastanowi się choć przez chwilę że woda to nie rolnicza kultura a środowisko życia innych , nazwijmy to "niewędkarskich ryb ?Czy hodowca , gospodarz komercji zastanawia się jaką szkodę przynosi wpuszczanie karpia - znanego smakosza małż , konkurenta pokarmowego i ikrożercy ( zjadanie ikry to zjawisko powszechne jednak karp jako gatunek inwazyjny wykształcił mechanizm obronny i jest w tej sztuce wybitny )? Kilku wędkarzy przynajmniej częściowo i dość szybko odgadła poszczególne gatunki ryb - padły nazwy jakich nie słyszy się codziennie , na co dzień też tych ryb się nie spotyka a to za sprawą rzadkości występowania . Jestem jednak święcie przekonany że taki bliżej nieokreślony gospodarz komercji - nawet nie wie że istnieje "coś takiego " jak strzebla - bo wszystko co małe , nie konotuje zysku swoimi gabarytami jest w jego "wodnym raju " niepożądane , jest nazywane "chwastem ". O tak - dowiedziałby się i wiedziałby całkiem sporo gdy w grę wchodziłby jego interes , gdyby strzebla , mała bagienna rybka , której zagraża amur i zanieczyszczenia osiągałaby rozmiar swych azjatyckich kuzynów , wtedy wiedziałby na pewno co to za ryba ! Ostatnia z rybek to faktycznie stynka , natomiast tę ukazaną na zielono - niebieskim tle pozostawię w tajemnicy.... Czy nie mam racji ?
Oczywiście że masz rację,a rybka na niebieskim tle to szweja. Tak to piekielnica . Cieszy fakt że są jeszcze ludzie którzy kojarzą te "podręcznikowe "eksponaty tych wysoce niewędkarskich ryb . Pozdrawiam.
Kol. Linke83. Odnosze wrazenie, ze jestes jeszcze mlodym czlowiekiem zyjacym w wyidealizowanym swiecie. Niestety zycie i rzeczywistosc jest brutalna i niestety inna. Najezdzasz na tych wstretnych hodowcow, ktorzy zarybiaja karpiem i amurem, ze nie doceniaja rozanki czy piekielnicy. Ale takie jest zycie. Ktos kto otwiera biznes robi to po to zeby nakarmic rodzine i zyc w miare spokojnie. Te "Twoje" rybki tego mu nie zapewnia. I nie ma sie co dziwic, ze ktos ma gdzies te rybki. A co do giniecia naszych rodzimych rybek, to nie wina tylko wsiedlencow. Prawda jest taka ze czlowiek tak silnie zmienil srodowisko ze pozostaja tylko najsilniejsze najbardziej odporne gatunki. Kiedys kolo mojego domu bylo bajorko. Zyly w nim sumiki karlowate, liny, okonie, rozanki i inne rybki. I zylo to sobie w doskonalej symbiozie. Przez moje dziecinstwo popularne byczki nie zdominowaly sadzawki. A teraz nie plywa tam juz nic. I to na pewno nie z winy tak niechcianego sumika.
Karpie i amury maja niewatpliwie wplyw na srodowisko i na pewno nie powinny byc sypane ile sie chce i gdzie sie chce. Ale nie zwalajmy na nie calej winy. Z pewnoscia to my ponosimy wieksza odpowiedzialnosc za stan naszych wod (i to nie przez zarybienia obcymi gatunkami).
Wiesz co kol. Linke83. Utworz taka "ekologiczna" komercje. Tylko polskie ryby , wokolo naturalne srodowisko. Zobaczymy jak dlugo pociagniesz. Jesli Ci sie uda bedziesz mial pelne moralne prawo najezdzac na tych przebzydlych prywaciarzy.
Nie żyję w wyidealizowanym świecie - piszę tak jak jest .PROSTO. Piszę prosto , wręcz ascetycznie , bez poetyckich przepierzeń i eufemizmów dlatego że koncepcje które przedstawiam , to realne odzwierciedlenie zaistniałego stanu rzeczy nie żadna utopia . Tak sądzę i wcale nie wynika to z nieskromności. Dlaczego kiedy ktoś pisze jak jest naprawdę , przedstawia problematykę ochrony środowiska od tej drugiej strony , nie myląc tak jak inni OCHRONY Z ZARYBIANIEM i KUPOWANIEM WÓD DLA ZASPOKOJENIA EGOISTYCZNYCH POTRZEB natychmiast odzywa głos przeciwny , opowiadający się jednak za dalszym powielaniem pewnych nikczemnych schematów ? WIĘCEJ JUŻ NIE WRACAM DO TEGO WĄTKU - ponieważ jest on poświęcony tematyce antagonizującej mój pogląd i sposób postrzegania świata.
Linke83 nie chce byc niemily ale zwijaj glamoty i wypad stad. Czlowieku masz narabane pod kopula tak ze od lat nie widzialem takiego psychola jak Ty.Zegnam Cie.
Dziękuję Panie Wielki Uczony za uwagę... Zauważ tylko, że to był zwykły post a nie praca dyplomowa. Nie każdy musi pisać takie piękne traktaty jak Ty. Nie piszę pięknie ( o nawet zdanie zaczynam od przeczenia "nie " co stanowi błąd). Piszę prosto ,żeby nie powiedzieć siermiężnie.
Cześć Linke83 wszędzie Cię pełno he he ... Ty masz jakiś uraz z Wigilii do karpi czy jak? A może jak byłeś mały jakiś karp Cię nabił na łowisku komercyjnym? Powiedz tak szczerze i uczciwie - po co się wcinasz w tematy o łowiskach komercyjnych? Koledzy szukają jakiś wiadomości na temat łowiska a nie quizu na temat ryb. Potwierdzam - na całowaniu na zawodach karp ok 9kg, drugie miejsce ok 4kg a trzecie ok 2,5kg. Chłopaki mieli w nocy te ryby o których pisałem we wcześniejszym poście. Ogólnie ryby nie biorą. Myślę, że pierwszy to pogoda a drugi to "nauczyły się kulek". Janusz JKarp
Linke83 nie chce byc niemily ale zwijaj glamoty i wypad stad. Czlowieku masz narabane pod kopula tak ze od lat nie widzialem takiego psychola jak Ty.Zegnam Cie.
Jakoś sobie nie przypominam abym pisał tak o kimś w jakimkolwiek wątku ... Naprawdę nie jest łatwo , zaakceptować czasem bardzo skrajne a niejednokrotnie nawet nikczemne i niewiele mające wspólnego z wędkarstwem poglądy niektórych ludzi - lecz mimo to staram się kontrolować swoje zachowanie i nie obrażać nikogo bezpośrednio . A co ty tutaj prezentujesz ? Przykład zacietrzewienia i eskalację wyzwisk , za to że ktoś próbuje przywrócić ci trzeźwe spojrzenie , zmyć te mydliny z oczu jakimi śmiało można nazwać ideologię wędkarstwa karpiowego , łowienia karpi w łowiskach komercyjnych. Wszystkie moje wypowiedzi to tylko przykłady w jak prosty sposób i bez popadania w dydaktyzm , można obalić mrzonki na której opiera się wasza karpiowo - komercyjna rzeczywistość ( ze szczególnym naciskiem na to drugie ). Jak już wcześniej wspomniałem - nie popadam w dydaktyzm , nikogo bynajmniej nie pouczam , ponieważ nie mam do tego uprawnień lecz pisać sobie mogę na temat ekologii , wędkarstwa i tego mi nikt nie zabroni.
Cześć Linke83 wszędzie Cię pełno he he ... Ty masz jakiś uraz z Wigilii do karpi czy jak? A może jak byłeś mały jakiś karp Cię nabił na łowisku komercyjnym? Powiedz tak szczerze i uczciwie - po co się wcinasz w tematy o łowiskach komercyjnych? Koledzy szukają jakiś wiadomości na temat łowiska a nie quizu na temat ryb. Potwierdzam - na całowaniu na zawodach karp ok 9kg, drugie miejsce ok 4kg a trzecie ok 2,5kg. Chłopaki mieli w nocy te ryby o których pisałem we wcześniejszym poście. Ogólnie ryby nie biorą. Myślę, że pierwszy to pogoda a drugi to "nauczyły się kulek". Janusz JKarp
Takie ze mnie "żywe sreberko " że wszędzie mnie pełno a może aluminium z przetopu albo szlagmetal - cholera wie ....
Do Linke83 z jakiego kolka parafialnego Ty sie urwales czlowieku. W wieku 28 lat jestes jeszcze prawiczkiem i nie masz jak wyzyc sie w lozku z baba wiec musisz nam smecic na forum tu?J Karp Pan Janusz calowanie to juz sredniak skoro takie sztuki padaja na zawodach szkoda czasu i benzyny na jezdzenie tam.
Do Linke83 z jakiego kolka parafialnego Ty sie urwales czlowieku. W wieku 28 lat jestes jeszcze prawiczkiem i nie masz jak wyzyc sie w lozku z baba wiec musisz nam smecic na forum tu?J Karp Pan Janusz calowanie to juz sredniak skoro takie sztuki padaja na zawodach szkoda czasu i benzyny na jezdzenie tam.
Weź ty się najpierw podpisz i naucz się choć trochę używać mowy ojczystej a później porozmawiamy.
Do Linke83 z jakiego kolka parafialnego Ty sie urwales czlowieku. W wieku 28 lat jestes jeszcze prawiczkiem i nie masz jak wyzyc sie w lozku z baba wiec musisz nam smecic na forum tu?J Karp Pan Janusz calowanie to juz sredniak skoro takie sztuki padaja na zawodach szkoda czasu i benzyny na jezdzenie tam.
Uważaj sobie na słowa . Za daleko się
posuwasz . Jak jesteś taki mądry , to najpierw cofnij się do podstawówki
i naucz się pisać po polsku . Później możemy pogadać jak równy z równym
a nie jak Polak z osobą u której funkcję językową wyłączono już na
wstępnym etapie .
Mogę być zainteresowany łowiskiem Całowanie przy czym , charakter mojego skłaniania się ku danej tematyce - to moja indywidualna sprawa , nie są więc ważne :znajomość danego miejsca czy łowiska lub chęć złożenia wizyty. Jeśli mam chęć odnieść się do danej tematyki w sensie ogólnym lub konkretnym - robię to i jakiś warszawski cwaniak nie będzie mnie tutaj strofował . Czy ja kogoś bezpośrednio zaczepiam ? Napisałem tylko parę słów na temat ekologii i tyle a każdy postępuje i tak po swojemu ; gdyby było bowiem inaczej świat już dawno byłby lepszy. To jednak utopia której unikam.
Linke83 chyba Twoim idolem jest Jaroslaw Kaczynski a Ty sam jestes jakims moherem ze wsi malej.Dyskutowac moge z kims na poziomie a dla Ciebie mi sie nie chce nawet trafiac celenie w klawisze wiec gdy pisze nawet nie patrze na klwiature bo mi sie nie chce czytac twoich debilnych postow czlowieku zalosny.Jestem magistrem dziennikarstwa i komunikacji spolecznej wiec po czescie musze byc polonista.Ty masz dwa lata mniej ode mnie za to widze pare kilogramow ekstra tuszy.Skonczyles ichtiologie widze bo jestes strasznie obeznany w temacie ryb i ich srodowiska naturalnego.Rodzime polskie ryby jakie to wg Ciebie geniuszu? Wez idz utop sie w wannie jak karp na swieta.
Witam,
w najbliższych dniach mam zamiar wybrać się na łowisko w Całowaniu i zapolować na karpia.
Czy któryś z kolegów łowiących tam mógłby dać mi jakieś wskazówki dotyczące łowienia karpi w Całowaniu? Jaka metoda, przynęta przynosiła Wam najlepsze efekty? Jaki sprzęt stosowaliście?
z góry dziękuję
To kolega chce w końcu te karpie lowić,czy całować? :)
Byłem na tym łowisku kilkakrotnie,moje wrażenia są mieszane.Jeśli właściciel tego łowiska wyzbył się byczków to rezultaty mogą być obiecujące.Ale jeśli one/byczki/są tam dalej to efekty połowu będą raczej mizerne.Czytałem ostatnio post na temat zawodów które miały się tam odbyć,może ktoś biorący w nich udział może coś więcej powiedzieć.Może się coś zmieniło.pozdrawiam
Kolega pytał o łowisko Całowanie,a czy będzie je całował to jego osobista sprawa.pozdrawiam
również byłem na tym łowisku kilkakrotnie, ostatnio tydzień temu, byczki są cały czas (sam złowiłem w niedzielę 3), ale wraz z kolegami złowiliśmy też kilka ładnych płoci, są spore karasie, można też połowić ładne karpie, z kolegami złowiliśmy ostatnio ich 5 sztuk takich po 1,5-2 kg, a koleś obok nas łowił sporo większe. Tak więc karp jest i byczki mu nie przeszkadzają.
Powtórzę pytania: Czy któryś z kolegów łowiących tam mógłby dać mi jakieś wskazówki dotyczące łowienia karpi w Całowaniu? Jaka metoda, przynęta przynosiła Wam najlepsze efekty? Jaki sprzęt stosowaliście? Chciałbym podczas kolejnego wypadu osiągnąć jak najlepsze wyniki.
Czy któryś z kolegów łowiących tam mógłby dać mi jakieś wskazówki dotyczące łowienia karpi w Całowaniu? Jaka metoda, przynęta przynosiła Wam najlepsze efekty? Jaki sprzęt stosowaliście? Chciałbym podczas kolejnego wypadu osiągnąć jak najlepsze wyniki.
z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi
Witam ja łowię na Całowaniu co tydz. efekty no nawet nawet :) 6-10 kg lapie w kazdą zasiadke tam.Jezeli ktos jest chętny jechac tam na noc to i ja moge dolączyc:).Jbc mam 15 lat ale pełen profesionalizm karpiowy:).Kontakt gg : 11984687 lun meil ncpioter21@wp.pl
Witam.Mam 15 lat łowię tam karpie co tydz 6-prawie 11 kg.Mogę Ci doradzic duzo jezeli chodzi o tamten zbiornik tzn na co łowic , gdzie łowic itd.Napisalem ze mam 15 lat ale zebyscie sobie nie mysleli ze jakis dzieciak ma wedke z bazaru i lowi na kukurydze czy biale..Pełen profesionalizm z mojej strony.Pozdrawiam i zamieszczam fotki z ostatnich 2 tyg http://img17.imageshack.us/gal.php?g=abcd0007zv.jpg
Kontakt ze mna
gg ; 11984687
email ; ncpioter21@wp.pl
.
;)
Jakies nowe wpisy prosze dotyczace tego sezonu tzn 2011, bo widze wpisy jakies sprzed ponad roku.Nic sie tam ciekawego nie dzieje, miski nie zeruja nie ma o czym pisac?
Jak ktos tu zajrzy to niech napisze pare slow o tym gdzie i jak na miski zasadzic sie.
Karpiarze ale tez stali bywalcy tego lowiska odezwijcie sie.
Ja w tym roku byłem 3 razy i rezultaty mizerne. Jedna zasiadka z karpiem 6 kg, druga zasiadka z jednym braniem (ryba zerwana), a trzecia nawet bez puknięcia. Wybiorę się w tym roku jeszcze raz, jak znów będzie lipa to rezygnuję z tego łowiska.
Rok, dwa lata temu było tam łatwiej o ładną rybę, no i ceny niższe. W tym roku właściciel ceny podniósł, a ryby mniej.
Tak jest wszedzie na wiekszosci lowisk to wina zmiennego cisnienia i pogody w kratke.
Ryby albo biora albo nie czasem jedno pojedyncze pikniecie albo zacinasz albo zrywasz.
Ponoc wieksze sztuki sa lapane w nocy i przy pustych lowiskach a zdjecia nie sa retuszowane.
Ja wychodze z zasady jestem nad lowiskiem to pytam ludzi co i jak albo gadam z wlascicielami ale pozniej wychodza takie krasnale wielkie karpia na lekkie zestawy w samotnosci i nawet nad Zalewem Zegrzynskim karpie dwucyfrowe.Rece opadaja same co do lowiska kiedys moim ulubionym bylo Piorunow a dzis jest Wodne Ranczo w Brwinowie.Spokojnie mozna skreslic Grzegorzewice i Zelechow bo pourywane pomosty,zerwane kladki i zarosniete stanowiska i masakryczna liczba karpi ktore padly sa szokujace.To samo tyczy sie Halinowa i Brwinowa tyle ze problemem tam jest wysyp niedzielnych wedkarzy nie potrafiacych obchodzic sie z ryba a ze to male akwany nie ma juz tam co szukac duzej ryby.Pozdrawiam.
Witam.Mam 15 lat łowię tam karpie co tydz 6-prawie 11 kg.Mogę Ci doradzic duzo jezeli chodzi o tamten zbiornik tzn na co łowic , gdzie łowic itd.Napisalem ze mam 15 lat ale zebyscie sobie nie mysleli ze jakis dzieciak ma wedke z bazaru i lowi na kukurydze czy biale..Pełen profesionalizm z mojej strony.Pozdrawiam i zamieszczam fotki z ostatnich 2 tyg http://img17.imageshack.us/gal.php?g=abcd0007zv.jpg
Kontakt ze mna
gg ; 11984687
email ; ncpioter21@wp.pl
--------------------------------------------------------------------------------------------
A co złego jest w wymienionych przynętach takich jak kukurydza czy białe robaki ? To są przynęty popularne wśród wędkarzy i skuteczne mniej lub bardziej przy połowie prawie wszystkich karpiowatych - na jednego czy dwa białe robaki , choć nie zdarza się często , a nawet nikomu tego nie życzę ( z powodu trudności w holu ) może się połakomić nawet i 10 kilogramowy karp. Kulki proteinowe nie zapewniają ani też nie są synonimem profesjonalizmu - chyba że zaczną produkować kulki z wróżbą w środku : "DZIŚ ZŁOWISZ KARPIA o wadze 25 KG ". W zasadzie łowienie na tego typu akwenach pozbawione jest sensu albo przynajmniej wysoce przewidywalne - każdy mniej więcej wie jakie ryby pływają w wodzie , jakie gatunki (jeśli w ogóle można użyć tego określenia ) zostały introdukowane itd. I JESZCZE TA DRUGA FRAZA : "wedke z bazaru i lowi na kukurydze czy biale " - owszem sam czasem wyśmiewam taki wzorzec postępowania ale tylko gdy mam do czynienia ze stawami albo innymi wodami komercyjnymi - gdzie ludzie całymi rodzinami łowią na marny sprzęt , dość silne aczkolwiek niezbyt wyrośnięte karpie , co z niezrozumiałych względów utwierdza ich w przekonaniu że potrafią łowić. Co się natomiast tyczy wędek z bazaru - zdziwiłbyś się jeszcze mocą niejednej takiej bazarówki - przypadek z autopsji , z tym że wędka użyta do połowu to nie bazarówka tylko najtańszy szklak Mikado MIKADO CRUSADER 300 10 - 30 g , żyłka 0,18 mm , kołowrotek Jaxon Fenix 200 , karp 7kg , ryba została wypuszczona , ponieważ nie zwykłem bawić się w rzeźnika , a faktu iż ryba ta znalazła się w odmętach naturalnego jeziorka - nie zmienię , zabierając rybę do domu.
Z tego co się orientuję to wczoraj na tym łowisku były zawody karpiowe. Planowałem się wybrać, ale niestety się nie udało. Może któryś z kolegów była na zawodach lub coś słyszał: jakie były wyniki, czy rybki współpracowały itp. ?
Czytaj wyzej mizerniew tym roku i to nie tylko tu.Kolega wczesniej pisal trzy wypady do calowania jeden z karpiem 6 kg,drugi z jednym braniem a trzeci bez ani jednego brania.Nie wiem po co w ogole organizuja tam zawody karpiowe skora taka slabizna ale to ich sprawa.Do Linke83 daruj sobie pisanie na postach karpiowych takich jak np lowiska karpiowe prosze.Zacznij dzielic sie swoimi madrosciami zyciowymi pod tematami PZW.
Cześć ! A ja mogę się wypowiadać tam gdzie chcę - i to mi się podoba w forum najbardziej. Mądrości życiowe - czy mogę się zapytać , co masz konkretnie na myśli ? Nawet tymi swoimi uwagami , jak je nazywasz "mądrościami życiowymi jestem w stanie podważyć tę mrzonkę na której oparte jest łowienie karpi , jednostronna domena wędkarska , wędkowanie ryb które nie są w stanie samodzielnie egzystować w środowisku mimo iż człowiek im to znacznie ułatwił na drodze tworzenia krzyżówek genetycznych , którymi nie powinno się zarybiać nigdzie tam gdzie obecne są krajowe gatunki , ponieważ ryba taka jak karp , nie mogąc egzystować w sposób swobodny i naturalny , nie mogąc stworzyć populacji , wykształca mechanizm obronny - wybujałość , której przejawem jest odbieranie innym gatunkom dostępu do pokarmu jak również zjadanie ikry i wylęgu wraz woreczkiem żółtkowym .Poza tym twój ulubieniec ( mnie też szkoda tej ryby jako stworzenia żywego w łapach człowieka dlatego pisałem na ten temat w innych wątkach) : ma krótki przewód pokarmowy i wydala duże ilości odchodów bogatych w biogeny powodującymi masowy zakwit fitoplanktonu , swoim dość gwałtownym ruchem ogona i pyska wywołuje dodatkowe zmętnienie wody co wraz ze wspomnianym sposobem zachowania się - powoduje stopniowe niszczenie , tak w sposób mechaniczny , jak i fizykochemiczny - łąk podwodnych ramienicy , roślin biorących udział w fotosyntezie i przy wsparciu biogenów - dalszy zakwit fitoplanktonu , który sprawia iż światło nie dociera w dostatecznych ilościach do warstw dennych litoralu i pozostała roślinność gnije , zużytkowując tlen . Kolejny gatunek , wyjątkowo pożądany , na wodach "wizytowych "bez względu czy wcześniej występowały tam jakieś gatunki rodzime czy nie - to amur , przesiedleniec z Azji , ryba w dużej mierze roślinożerna , która nie dość że potrafi zjeść tyle roślin ile sama waży , to jeszcze wydala duże ilości odchodów co powoduje wzrost substancji troficznych ( użyźniających , biogenów ) w wodzie - woda staje się coraz mniej klarowna - a końcowy rezultat wygląda trochę podobnie jak w przypadku działalności karpia.Obydwa gatunki zarówno karp ( którego niezmutowany ,azjatycki oraz euroazjatycki , naturalny kuzyn żyje do dziś , w niewielkich populacjach ) jak i amur wykształciły sposób zachowania zbliżony do ryby rzecznej , bo i takie były ich pierwotne preferencje środowiskowe . W naturalnych wodach Polski a w zasadzie nigdzie indziej poza wyznaczonymi specjalistycznymi placówkami lub tak jak ma to miejsce w przypadku karpia , poza płytkimi stawami wyściełanymi trawą (co prymitywnie naśladuje warunki wezbranych brzegów rzeki ) - ryby te nie są w stanie się skutecznie i w sposób ciągły rozmnażać , także już jako dorosłe formy te biedne , udręczone ryby , nie są w stanie normalnie egzystować .Powtarzam - normalnie czyli bez naruszania homeostazy biologicznej , bez patologicznych mechanizmów obronnych , których przejawem jest ekspansywność i wybujałość. Na zakończenie , mam do ciebie pytanie . Jakiś czas temu wypowiadając się w jednym z pobocznych wątków na temat karpia , bądź łowisk komercyjnych , wspomniałem o rybach drobnych , którymi na komercyjnych łowiskach nikt się nie przejmuje . Często bywa tak że w stawach , przemianowanych , odrestaurowanych na łowisko komercyjne występuje np piskorz , gatunek objęty ochroną.Tymczasem zdarzały się przypadki czyszczenia łowisk z " takich ryb " co dla piskorza kończyło się źle , bo był wydawany na łup ... świniom. Zdaję sobie rzecz jasna sprawę że taki proceder miał miejsce być może w początkowej fazie rozwoju łowisk komercyjnych - w czasach gdy łowcy gnali nad komercyjny staw jak oparzeni a nagrodą za przysadkę mózgową była darmowa licencja , stąd zakładam że wiele się w tej kwestii zmieniło a właściciele takich akwenów jak i bywalcy , szanują i znają przynajmniej większość krajowych gatunków ryb . I w tym momencie rodzi się pytanie : czy właściciele komercji oraz bywalcy którzy wielce urażeni są gdy nazywa się ich "manipulatorami przyrody " albo "ludźmi przedmiotowo traktującymi żywe stworzenia " potrafią odpowiedzieć na pytanie , jakie to ryby ? Poniżej zamieszczam zdjęcia. Dziękuję.
Oczywiście nikogo nie zmuszam aby odpowiadał niemniej jednak warto rozmawiać o rybach , ekologii a nie tylko o bezmyślnym zarybianiu gatunkami dokonującymi inżynieryjnych zmian w przyrodzie i ich łowieniu , po to by jeszcze bardziej rozbuchać swoją wyobraźnię i przy każdej nadarzającej się okazji optować za powielaniem modelu zarybieniowego z karpiem i amurem w roli głównej.
Już więcej się w tym wątku nie wypowiadam . Spadam.
Cześć
Myślę, że to różanka.
Szczególnie to zdjęcie z małżą zdaje się potwierdzać że to ta rybka.
Ale jest to temat założony dotyczący łowiska.
Zawody były dziś ale bez rewelacji. Ponoć ktoś złowił karpia 9kg ( nie byłem tylko dzwoniłem do kumpla ). W nocy z soboty na niedzielę trzy karpie: jeden około 9kg i dwa po około 6kg.
Janusz JKaro
Ta pierwsza to rzeczywiście różanka, ta druga to inny gatunek.
Różanka , dość łatwa do odgadnięcia została już przez starszego Kolegę zdemaskowana. Oto ,proszę następna zagadka . 2 ( na jasno-błękitno -zielonym tle ) i 3 - jakie to ryby ?
I jeszcze tę i to chyba już wszystko , kończę aby nie robić z siebie głupka.
Cześć
Ta na ręku to strzebla potokowa ( chyba ).
Ta druga nie wiem.
Janusz JKarp
Stynka
Cześć
Ta na ręku to strzebla potokowa ( chyba ).
Ta druga nie wiem.
Janusz JKarp
Witam. Strzebla a i owszem lecz ... przekopowa zwana dalej błotną . Cóż , nieczęsto myśli się i rozmawia na temat takich ryb o fizycznym z nimi kontakcie ,zupełnie nie wspominając.Dlatego też pomyłki są sprawą czysto ludzką i nie ma co dramatyzować. Natomiast chciałbym wyjaśnić co miałem na celu, rozpoczynając ten "quiz"? Otóż przedstawiony powyżej rybi drobiazg to krajowe gatunki ryb , z których aż 3 znajdują się pod ścisłą ochroną . Wszystkie , to gatunki bardzo wrażliwe na zanieczyszczenia i zmiany w ekosystemie wodnym , nie mogące się oprzeć działaniom człowieka i dlatego skazane na powolną zagładę. Takie ryby niejednokrotnie występują także w "prywatnych "akwenach " , w wodach którymi pod wpływem kaprysu kupczy się i rozdysponowuje według własnego głupiego "widzimisię " - tylko czy któraś z tych osób zastanowi się choć przez chwilę że woda to nie rolnicza kultura a środowisko życia innych , nazwijmy to "niewędkarskich ryb ?Czy hodowca , gospodarz komercji zastanawia się jaką szkodę przynosi wpuszczanie karpia - znanego smakosza małż , konkurenta pokarmowego i ikrożercy ( zjadanie ikry to zjawisko powszechne jednak karp jako gatunek inwazyjny wykształcił mechanizm obronny i jest w tej sztuce wybitny )? Kilku wędkarzy przynajmniej częściowo i dość szybko odgadła poszczególne gatunki ryb - padły nazwy jakich nie słyszy się codziennie , na co dzień też tych ryb się nie spotyka a to za sprawą rzadkości występowania . Jestem jednak święcie przekonany że taki bliżej nieokreślony gospodarz komercji - nawet nie wie że istnieje "coś takiego " jak strzebla - bo wszystko co małe , nie konotuje zysku swoimi gabarytami jest w jego "wodnym raju " niepożądane , jest nazywane "chwastem ". O tak - dowiedziałby się i wiedziałby całkiem sporo gdy w grę wchodziłby jego interes , gdyby strzebla , mała bagienna rybka , której zagraża amur i zanieczyszczenia osiągałaby rozmiar swych azjatyckich kuzynów , wtedy wiedziałby na pewno co to za ryba ! Ostatnia z rybek to faktycznie stynka , natomiast tę ukazaną na zielono - niebieskim tle pozostawię w tajemnicy.... Czy nie mam racji ?
Oczywiście że masz rację,a rybka na niebieskim tle to szweja.
Oczywiście że masz rację,a rybka na niebieskim tle to szweja.
Tak to piekielnica . Cieszy fakt że są jeszcze ludzie którzy kojarzą te "podręcznikowe "eksponaty tych wysoce niewędkarskich ryb . Pozdrawiam.
Kol. Linke83. Odnosze wrazenie, ze jestes jeszcze mlodym czlowiekiem zyjacym w wyidealizowanym swiecie. Niestety zycie i rzeczywistosc jest brutalna i niestety inna.
Najezdzasz na tych wstretnych hodowcow, ktorzy zarybiaja karpiem i amurem, ze nie doceniaja rozanki czy piekielnicy. Ale takie jest zycie. Ktos kto otwiera biznes robi to po to zeby nakarmic rodzine i zyc w miare spokojnie. Te "Twoje" rybki tego mu nie zapewnia. I nie ma sie co dziwic, ze ktos ma gdzies te rybki.
A co do giniecia naszych rodzimych rybek, to nie wina tylko wsiedlencow. Prawda jest taka ze czlowiek tak silnie zmienil srodowisko ze pozostaja tylko najsilniejsze najbardziej odporne gatunki.
Kiedys kolo mojego domu bylo bajorko. Zyly w nim sumiki karlowate, liny, okonie, rozanki i inne rybki. I zylo to sobie w doskonalej symbiozie. Przez moje dziecinstwo popularne byczki nie zdominowaly sadzawki. A teraz nie plywa tam juz nic. I to na pewno nie z winy tak niechcianego sumika.
Karpie i amury maja niewatpliwie wplyw na srodowisko i na pewno nie powinny byc sypane ile sie chce i gdzie sie chce. Ale nie zwalajmy na nie calej winy. Z pewnoscia to my ponosimy wieksza odpowiedzialnosc za stan naszych wod (i to nie przez zarybienia obcymi gatunkami).
Wiesz co kol. Linke83. Utworz taka "ekologiczna" komercje. Tylko polskie ryby , wokolo naturalne srodowisko. Zobaczymy jak dlugo pociagniesz. Jesli Ci sie uda bedziesz mial pelne moralne prawo najezdzac na tych przebzydlych prywaciarzy.
Nie żyję w wyidealizowanym świecie - piszę tak jak jest .PROSTO. Piszę prosto , wręcz ascetycznie , bez poetyckich przepierzeń i eufemizmów dlatego że koncepcje które przedstawiam , to realne odzwierciedlenie zaistniałego stanu rzeczy nie żadna utopia . Tak sądzę i wcale nie wynika to z nieskromności. Dlaczego kiedy ktoś pisze jak jest naprawdę , przedstawia problematykę ochrony środowiska od tej drugiej strony , nie myląc tak jak inni OCHRONY Z ZARYBIANIEM i KUPOWANIEM WÓD DLA ZASPOKOJENIA EGOISTYCZNYCH POTRZEB natychmiast odzywa głos przeciwny , opowiadający się jednak za dalszym powielaniem pewnych nikczemnych schematów ? WIĘCEJ JUŻ NIE WRACAM DO TEGO WĄTKU - ponieważ jest on poświęcony tematyce antagonizującej mój pogląd i sposób postrzegania świata.
nie wiem co brałeś, ale musi być dobre ;-)
nie wiem co brałeś, ale musi być dobre ;-)
Ple Ple Ple ! Zdanie zaczyna się z dużej litery , to nie SMS , mądralo.
Dziękuję Panie Wielki Uczony za uwagę... Zauważ tylko, że to był zwykły post a nie praca dyplomowa. Nie każdy musi pisać takie piękne traktaty jak Ty.
Linke83 nie chce byc niemily ale zwijaj glamoty i wypad stad.
Czlowieku masz narabane pod kopula tak ze od lat nie widzialem
takiego psychola jak Ty.Zegnam Cie.
Dziękuję Panie Wielki Uczony za uwagę... Zauważ tylko, że to był zwykły post a nie praca dyplomowa. Nie każdy musi pisać takie piękne traktaty jak Ty.
Nie piszę pięknie ( o nawet zdanie zaczynam od przeczenia "nie " co stanowi błąd). Piszę prosto ,żeby nie powiedzieć siermiężnie.
Cześć
Linke83 wszędzie Cię pełno he he ...
Ty masz jakiś uraz z Wigilii do karpi czy jak? A może jak byłeś mały jakiś karp Cię nabił na łowisku komercyjnym?
Powiedz tak szczerze i uczciwie - po co się wcinasz w tematy o łowiskach komercyjnych? Koledzy szukają jakiś wiadomości na temat łowiska a nie quizu na temat ryb.
Potwierdzam - na całowaniu na zawodach karp ok 9kg, drugie miejsce ok 4kg a trzecie ok 2,5kg.
Chłopaki mieli w nocy te ryby o których pisałem we wcześniejszym poście.
Ogólnie ryby nie biorą. Myślę, że pierwszy to pogoda a drugi to "nauczyły się kulek".
Janusz JKarp
Linke83 nie chce byc niemily ale zwijaj glamoty i wypad stad.
Czlowieku masz narabane pod kopula tak ze od lat nie widzialem
takiego psychola jak Ty.Zegnam Cie.
Jakoś sobie nie przypominam abym pisał tak o kimś w jakimkolwiek wątku ... Naprawdę nie jest łatwo , zaakceptować czasem bardzo skrajne a niejednokrotnie nawet nikczemne i niewiele mające wspólnego z wędkarstwem poglądy niektórych ludzi - lecz mimo to staram się kontrolować swoje zachowanie i nie obrażać nikogo bezpośrednio . A co ty tutaj prezentujesz ? Przykład zacietrzewienia i eskalację wyzwisk , za to że ktoś próbuje przywrócić ci trzeźwe spojrzenie , zmyć te mydliny z oczu jakimi śmiało można nazwać ideologię wędkarstwa karpiowego , łowienia karpi w łowiskach komercyjnych. Wszystkie moje wypowiedzi to tylko przykłady w jak prosty sposób i bez popadania w dydaktyzm , można obalić mrzonki na której opiera się wasza karpiowo - komercyjna rzeczywistość ( ze szczególnym naciskiem na to drugie ). Jak już wcześniej wspomniałem - nie popadam w dydaktyzm , nikogo bynajmniej nie pouczam , ponieważ nie mam do tego uprawnień lecz pisać sobie mogę na temat ekologii , wędkarstwa i tego mi nikt nie zabroni.
Cześć
Linke83 wszędzie Cię pełno he he ...
Ty masz jakiś uraz z Wigilii do karpi czy jak? A może jak byłeś mały jakiś karp Cię nabił na łowisku komercyjnym?
Powiedz tak szczerze i uczciwie - po co się wcinasz w tematy o łowiskach komercyjnych? Koledzy szukają jakiś wiadomości na temat łowiska a nie quizu na temat ryb.
Potwierdzam - na całowaniu na zawodach karp ok 9kg, drugie miejsce ok 4kg a trzecie ok 2,5kg.
Chłopaki mieli w nocy te ryby o których pisałem we wcześniejszym poście.
Ogólnie ryby nie biorą. Myślę, że pierwszy to pogoda a drugi to "nauczyły się kulek".
Janusz JKarp
Takie ze mnie "żywe sreberko " że wszędzie mnie pełno a może aluminium z przetopu albo szlagmetal - cholera wie ....
Do Linke83 z jakiego kolka parafialnego Ty sie urwales czlowieku.
W wieku 28 lat jestes jeszcze prawiczkiem i nie masz jak wyzyc sie w lozku z baba wiec
musisz nam smecic na forum tu?J Karp Pan Janusz calowanie to juz sredniak skoro takie sztuki padaja na zawodach szkoda czasu i benzyny na jezdzenie tam.
Do Linke83 z jakiego kolka parafialnego Ty sie urwales czlowieku.
W wieku 28 lat jestes jeszcze prawiczkiem i nie masz jak wyzyc sie w lozku z baba wiec
musisz nam smecic na forum tu?J Karp Pan Janusz calowanie to juz sredniak skoro takie sztuki padaja na zawodach szkoda czasu i benzyny na jezdzenie tam.
Weź ty się najpierw podpisz i naucz się choć trochę używać mowy ojczystej a później porozmawiamy.
Do Linke83 z jakiego kolka parafialnego Ty sie urwales czlowieku.
W wieku 28 lat jestes jeszcze prawiczkiem i nie masz jak wyzyc sie w lozku z baba wiec
musisz nam smecic na forum tu?J Karp Pan Janusz calowanie to juz sredniak skoro takie sztuki padaja na zawodach szkoda czasu i benzyny na jezdzenie tam.
Uważaj sobie na słowa . Za daleko się posuwasz . Jak jesteś taki mądry , to najpierw cofnij się do podstawówki i naucz się pisać po polsku . Później możemy pogadać jak równy z równym a nie jak Polak z osobą u której funkcję językową wyłączono już na wstępnym etapie .
Mogę być zainteresowany łowiskiem Całowanie przy czym , charakter mojego skłaniania się ku danej tematyce - to moja indywidualna sprawa , nie są więc ważne :znajomość danego miejsca czy łowiska lub chęć złożenia wizyty. Jeśli mam chęć odnieść się do danej tematyki w sensie ogólnym lub konkretnym - robię to i jakiś warszawski cwaniak nie będzie mnie tutaj strofował . Czy ja kogoś bezpośrednio zaczepiam ? Napisałem tylko parę słów na temat ekologii i tyle a każdy postępuje i tak po swojemu ; gdyby było bowiem inaczej świat już dawno byłby lepszy. To jednak utopia której unikam.
i ty mówisz że nie jesteś potłuczony
Ja o sobie mogę mówić nawet czarna d*** , to moja sprawa , ty nie masz tego prawa !
NA TYM KOŃCZĘ ALE OBIECUJĘ ŻE ZROBIĘ WSZYSTKO CO W MOJEJ SKROMNEJ MOCY - BY KOMERCJA MINĘŁA W POLSCE JAK SENNE WSPOMNIENIE.
Linke83 chyba Twoim idolem jest Jaroslaw Kaczynski a Ty sam jestes jakims moherem ze wsi malej.Dyskutowac moge z kims na poziomie a dla Ciebie mi sie nie chce nawet trafiac celenie w klawisze wiec gdy pisze nawet nie patrze na klwiature bo mi sie nie chce czytac twoich debilnych postow czlowieku zalosny.Jestem magistrem dziennikarstwa i komunikacji spolecznej wiec po czescie musze byc polonista.Ty masz dwa lata mniej ode mnie za to widze pare kilogramow ekstra tuszy.Skonczyles ichtiologie widze bo jestes strasznie obeznany w temacie ryb i ich srodowiska naturalnego.Rodzime polskie ryby jakie to wg Ciebie geniuszu?
Wez idz utop sie w wannie jak karp na swieta.
Koledzy,
w ten weekend na tym łowisku miały się odbyć zawody karpiowe. Może ktoś z Was wie jakie były wyniki?
Czy ktoś był ostatnio na tym łowisku. Jak wyniki? Jest sens się tam wybrać?