Reklama
  • asterka2011-07-12 00:12:55

    Na temat Dębowej można by pisać godzinami. Piękna, spokojna, ale dzika woda, ukleja rzucająca się na kawałek chleba niczym pirania na mięso, kaczki podchodzące pod namiot i drzewa przykrywające nasz wielki namiotowy bałagan. Pięciodniowa zasiadka nauczyła nas, że cierpliwość popłaca. Trzy dni nęcenia i czekania...czekania i nęcenia...od czasu do czasu jakiś karpik 3-5 kg, leszczyk też się zdarzył. Kilka konkretnych burz też się przewinęło. Ale dopiero na czwarty dzień się zaczęło. Karp 7-10 to był standard, ledwo wywieziony zestaw i już branie. Zaczęło się ładnie rozkręcać, a tu czas wracać do domu, ale w nagrodę dostaliśmy karpika 14, żeby nam się lepiej wracało. A wracało się na pewno lżej, 12 kg kukurydzy, 6 kg kulek i 10 kg peletu w 5 dni. Było warto, satysfakcja gwarantowana. Polecam zwłaszcza na długie weekendy.

  • janusz288 2011-08-02 18:20:25

    Często jesteś na Dębowej ?



Reklama
Reklama