Zbiornik "Nieboczowy" nr PZW 601, to zbiornik ujęty w planie budowy polderu zalewowego. Jest to plac budowy i obowiązuje tam zakaz biwakowania. Można używać namiotów bezpodłogowych, a w innych wypadkach można stać przyczepą przykładowo, tylko 12 godzin. Różni ludzie, różnie stosują się do tego zakazu. Namioty z podłogą spotykam nagminnie. Niestety, woda ta ma jeszcze jeden feler, a mianowicie taki, że dopuszczono tam ruch motorowodny. W weekendy daje się to we znaki. Synalkowie różnych bossów pływają w tę i nazad kosiarkami, nie zważając na wędkarzy. Teraz, w trakcie budowy polderu, często pojawia się policja na motorówce i przeprowadza kontrole - głównie wędkarzy, bo wędkarze, to samo zło! Jak mnie sprawdzali, to musiałem pokazać kartę wędkarską, zezwolenie na połów, legitymację członkowską, prawo jazdy, dowód osobisty i spytali mnie o imiona rodziców. Pytam ich - kto tu łowi te ryby... ja, czy może moi rodzice, a autem mógł przyjechać ktoś inny, a nie ja - odpowiedzieli mi, że to taka procedura!
To była kiedyś najlepsza woda w okręgu Katowice! Teraz jest to cień owej wody. Ale coś tam jeszcze pływa żywego. Woda o średniej głębokości do 1,5 m do 6 metrów, Bardzo zarośnięta moczarą i orzechem wodnym. Mało miejsc z gołym dnem. Dno miejscami tylko twarde, w większości muliste i porośnięte. Ze względu na motorowodniaków woda niekomfortowa. Przynęty jak wszędzie, ciężka kukurydza, puszkowa kukurydza, koński ząb, białe, pinka, rosówa, dendrobena. Dużo suma, mało płoci, leszcza, okonie bywają duże. Amur ponoć jeszcze jest i lin. Trafia się boleń. Szczupaka są niedobitki, sandacza podobnie. Zarybiane karpiem, linem, leszczem, węgorzem, pistoletami - ale to już dość dawno. Ukleja zanika, karaś poszedł gdzieś w piz*u. Dość duża fala od niewielkiego nawet podmuchu. W dolnej części połączona z Brzeziem, pływają barki. Dojazd perfidny, szczególnie po deszczach. Można się na brzuchu posadzić. Dziury jak diabli, ale miejsca ładne i malownicze. Pozdro.
NIEBOCZOWY nr 601* 82,2 ha m. Nieboczowy obok rzeki Odra --- Szukam info o tej wodzie był ktoś może ??
To woda pod moim nosem. Co chcesz wiedzieć?
Chcę się wybrać na wekend na nieboczowy601 na ryby. Interesuje mnie czy można rozbijac namioty .Czytałem dwie różne uchwały na temat tego zbiornika.
Zbiornik "Nieboczowy" nr PZW 601, to zbiornik ujęty w planie budowy polderu zalewowego. Jest to plac budowy i obowiązuje tam zakaz biwakowania. Można używać namiotów bezpodłogowych, a w innych wypadkach można stać przyczepą przykładowo, tylko 12 godzin. Różni ludzie, różnie stosują się do tego zakazu. Namioty z podłogą spotykam nagminnie. Niestety, woda ta ma jeszcze jeden feler, a mianowicie taki, że dopuszczono tam ruch motorowodny. W weekendy daje się to we znaki. Synalkowie różnych bossów pływają w tę i nazad kosiarkami, nie zważając na wędkarzy. Teraz, w trakcie budowy polderu, często pojawia się policja na motorówce i przeprowadza kontrole - głównie wędkarzy, bo wędkarze, to samo zło! Jak mnie sprawdzali, to musiałem pokazać kartę wędkarską, zezwolenie na połów, legitymację członkowską, prawo jazdy, dowód osobisty i spytali mnie o imiona rodziców. Pytam ich - kto tu łowi te ryby... ja, czy może moi rodzice, a autem mógł przyjechać ktoś inny, a nie ja - odpowiedzieli mi, że to taka procedura!
To była kiedyś najlepsza woda w okręgu Katowice! Teraz jest to cień owej wody. Ale coś tam jeszcze pływa żywego. Woda o średniej głębokości do 1,5 m do 6 metrów, Bardzo zarośnięta moczarą i orzechem wodnym. Mało miejsc z gołym dnem. Dno miejscami tylko twarde, w większości muliste i porośnięte. Ze względu na motorowodniaków woda niekomfortowa. Przynęty jak wszędzie, ciężka kukurydza, puszkowa kukurydza, koński ząb, białe, pinka, rosówa, dendrobena. Dużo suma, mało płoci, leszcza, okonie bywają duże. Amur ponoć jeszcze jest i lin. Trafia się boleń. Szczupaka są niedobitki, sandacza podobnie. Zarybiane karpiem, linem, leszczem, węgorzem, pistoletami - ale to już dość dawno. Ukleja zanika, karaś poszedł gdzieś w piz*u. Dość duża fala od niewielkiego nawet podmuchu. W dolnej części połączona z Brzeziem, pływają barki. Dojazd perfidny, szczególnie po deszczach. Można się na brzuchu posadzić. Dziury jak diabli, ale miejsca ładne i malownicze. Pozdro.