Witam, Co możecie mi coś powiedzieć na temat łowiska Nowodwór ? Czy w weekendy jest duży tłok ? Czy między stanowiskami jest duża przestrzeń czy siedzi się jak w puszcze ?
Teraz w sezonie przeważnie jest pełno jak wszędzie mnie to nie dziwi. Niestety ale planowanie z zasiadki z tygodniowym wyprzedzeniem się opłaca jeżeli chcesz mieć dobre miejsce. Pojedyncze miejsca zawsze gdzieś się znajdą. Pozdrawiam
Bylem tam pierwszy raz we wrzesniu ubieglego roku i lowisko wywarlo na mnie negatywne wrazenie. Wsumie sa to trzy stawy blisko polozone od siebie i to najwieksze to ma byc to karpiowe. Jakis maly pipidolek porosniety z duza iloscia miejsc jedno obok drugiego. To lowisko ma pretendowac do miana karpiowego? Dlatego ze pare osob Panu Tomaszowi zaprzyjaznionych reklame robi za kase? Najpierw niech Pan Tomasz zadba o odpowiednie warunki dla ryb na lowisku a pozniej dla ludzi. Towarzystwo wypasanych krow na lowisku i brak toalet nie sprzyja temu by mowic o nim dobrze nawet w kategoriach lowiska komercyjnego a co dopiero karpiowego. Ludzie podniecacie sie tym ze zostal tam wpuszczony jakis 20 kg karp a rekord lowiska wynosi tyle samo co obecnie w Ossowie 17,8 kg. Z tym ze Ossow jest wieksze, blizej a takie rekordy padaja co jakis czas a nie raz na dwa lata. Najlepsza rekomendajca to fakt ze od tego roku dopiero powstala strona www i mimo rekomendacji for karpiowych i ludzi z tego otoczenia dla mnie to padaka jakas.
Ja to napisałem i jeszcze dodam że jak łowisko ma zamiar pretendować w przyszłości do miana karpiowego to Pan Tomasz musi koniecznie zmienić swoją chłopską mentalność i zacząć szanować nie tyle swoich gości na łowisku co ryby w swoim akwenie. Nie lubie się powtarzać można było przeczytać moje główne zarzuty apropos tego łowiska zanim jego właściciel nie stwierdził że robie mu krypto reklame i usunął je. Co więcej gratuluje tydzień po zarybieniu rekordu 22,1 kg karpia. Takie zdjęcia tylko przyciągają nad wode naiwnych lub początkujących. Połamania kija życze.
CześćDla jasności cytat ze strony:"AKTUALNOŚCI...W niedzielę 06.11.2011 zarybienie stawu karpiowegoPIERWSZY KARP POWYŻEJ 20 KG W WODZIEZDJĘCIA Z ZARYBIENIA PONIŻEJ... " Zdjęć nie wklejam bo są na stronie łowiska.Jaki tydzień?Chyba nie sądzisz, że Tomek usunął Twoje posty z wedkuje.pl ;-)JK
Janusz Pan Tomasz usunął moje posty ze strony swojego łowiska bo miał do tego prawo. Szkoda że nie bierze sobie rad ludzi na poziomie do siebie i nie mówie tu o mojej skromnej osobie ale np Łukaszu Porytało i Adrianie Modzelewskim. Nie chce mi się kłócić z Tobą ciągle bo obaj wiemy co jest grane prawda? Od dziesięciu lat znam te układy i Ci moge napisać kto z kim i po co. Na szczeście przez ostatnią dekade nie przesiąknąłem tym klimatem teamów karpiowych, testetów firm, sprzedawców ze sklepów i działów karpiowych ani mięsiarzy i sprzęciarzy i nie przesiąkne nigdy. Pozdrawiam i połamania kija życze.
Janusz nic nie odpisal albo siedzi nad woda albo wie ze mam racje? Nie mniej jednak jak zajzysz tu JKarpie luknij na post o Ossowie ponownie cos tam Ci wkleilem. Pozdrawiam i polamania kija zycze.
Towarzystwo wypasanych krow na lowisku i brak toalet nie sprzyja temu by mowic o nim dobrze ?
W jakim pan świecie żyje?
Był na rybach pan w tamtym roku człowiek z wedkuje.pl dodał post 26.04.2012 co pan może wiedzieć co teraz dzieje sie na łowisku? Może toalety są ?? Niech pan sie zastanowi nad tym co pan pisze ;).
Po drugie Towarzystwo wypasanych krów ? Jest to łowisko jak pan na zawody wędkarskie jedzie to nie wejdzie w psa bubelka ? Tak jak napisałem niech pan sie zastanowi co pisze;)
Byłem tam 2 tygodnie temu i potwierdzam: nie ma toalet, a krowy potrafią przejść kilka metrów od łowiących.
Z tym że dla mnie nie jest to problem. Jak się idzie na ryby np.nad Wisłę to też raczej nie ma co liczyć na toi toi-a, a krowy... Cóż, to nie Warszawa, taki element folkloru. Nie bądźmy francuskimi pieskami, od załatwienia się raz na jakiś czas w krzakach nikt nie umarł.
Po pierwsze nic bym w ogole nie napisal ani tu na forum wedkuje.pl ani na stronie lowiska Nowodwor gdyby nie uzyto nazwy karpiowe. Do miana karpiowego moze pretendowac akwen gdzie wymaga sie od gosci mat do odhaczania i podbierakow odpowiedniej wielkosci. Dobrze tez miec srodki do odkarzania ran przynajmniej jeden na posmost. Wtedy robi sie kolejka do jednej osoby ktory taki posiada i tak bylo w zeszlym roku w moim przypadku. Dzieje sie tak dlatego ze Pan Piotr pozwala na spinningowanie na stawie karpiowym. Ciezko nazwac cos o wymiarach pol hektara i pol metra stawem co dopiero karpiowym. Brak talet nie mnie przeszkadza ale rodzina z malymi dziecmi ktore tam przyjazdzaja. Wiec zadaj sobie czlowieku pytanie w jakim Ty swiecie zyjesz bo ja nie musze. Ja jezdze nad wode zrelaksowac sie a nie wysluchiwac sprzetowych onansitow czy zajmowac sie psem burkiem i ogladac pol metra od mojego stanowiska wypas krow przez jakas pania. Pozdrawiam i polamania kija zycze.
Kolego, jak zwykle trochę przesadzasz. Łowisko ma pewne wady, no ale na pewno nie ma pół hektara i pół metra głębokości. Co do odkażania ran: rozmawiałem z pewnym ichtiologiem i zapewniał mnie, że preparaty do odkażania ran nie są wcale takie konieczne jak się niektórym wydaje, a już na pewno są zbyteczne wiosną i jesienią, gdy woda jest chłodna.
Poza tym jeżeli tak dokładnie wszystko bierzesz pod uwagę to zauważysz, że tak naprawdę żadne łowisko na Mazowszu nie może być nazywane karpiowym, łącznie z uwielbianym przez Ciebie Ossowem.
Po pierwsze sugeruje uważne czytanie moich postów skoro decydujesz sie na ich komentowanie. Łowisko Ossów jak napisałem ma wiele wad i w tym niedopuszczalnych nawet jezeli chodzi o Łowiska Specjalne na Mazowszu.Chodzi tu szczególnie o sprzedaż każdej złowionej ryby niezależnie od jej wagi i wielkości. Ubolewam nad tym bo cierpią przez to głównie karpie. Drugą skandaliczną rzeczą jest nieumiejętne zarybianie paroma tonami ryby, do tego drobnej przy tak dużej populacji dużego suma. Troczek o wadze 40-60 dekagramów nie ma szans żadnych tam na przyrost. Brak mat i podbieraków odpowiedniej wielkości to zmora na większości łowisk komercyjnych. Jeżeli uważasz że na Mazowszu nie ma łowisk karpiowych z prawdziwego zdarzenia proponuje wybrać się na wspomniane przeze mnie wcześniej Wodne Ranczow Brwinowie lub Farme Krzyczki niedaleko Nasielska. Wymagane są tam od każdego podbieraki i maty na każdy pomost. Co więcej można je tam spokojnie wypożyczyć to samo tyczy się wózka do przewozu swojego sprzętu wędkarskiego. Poza Okoniem wcześniej nikt nie wpadł na pomysł taki. Fachowe doradztwo w dziedzinie wędkarstwa karpiowego i w pełni profesjonalnie wyposażony sklep karpiowy. Można tam nabyć środek do odkarzania ran i to jedyne łowisko na Mazowszu które ma go na zbyciu przyjacielu. Co do rozmów z ichtiologiem to masz racje szkoda że nie powiedział Ci że chodzi mu o dziką wode a nie o komercje. Odkarzanie ran po haczykach i ciała ryby jest wymagane szczególnie w małych akwenach gdzie dojść może do choroby bakteryjnej przenoszonej właśnie przez wycieranie się ryb. Teraz odpowiedz sobie początkujący jak widze przyjacielu karpiarzu na jakie miano Twoim zdaniem zasługuje Łowisko Nowodwór i czy spełnia któryś z wymienionych warunków? Co więcej czy dalej twierdzisz że odkarzanie ran rybie jest niekonieczne? Jeżeli tak daleka droga przed Tobą żeby zrozumieć tak naprawdę czym jest karpiarstwo. Pozdrawiam i połamania kija życze.
Witam A Czarnodusznik81 swoje: Co to jest "troczek" i zarybienie kilka ton - z kąt taka wiedza? Szkoda że Czarnodusznik81 ze swoim obiektywizmem nie dopisał że toalety są, o czym zapewne dowiedział się z innego forum. Kwestia mat na łowisku "Nowodwór" są drugi sezon dostępne za darmo do pożyczenia. Chciałbym porozmawiać z tym ichtiologiem który uważa że na łowiskach komercyjnych środki do odkażania są takie niezbędne, znam całkiem inną opinie od osób z nie podważalnym autorytetem lekarz weterynarii ichtiopatolog. Jaka sprzedaż każdej ryby - kolejna bzdura.
Szkoda że Czarnodusznik81 zapędził się w tym swoim zacietrzewieniu i wszystko wie najlepiej - Gratuluję
CześćRafał w ostatnią sobotę-niedzielę na Krzyczkach jacyś Koledzy wędkarze urządzili sobie zawody spławikowe i mat nie mieli ani podbieraków odpowiednich rozmiarów.Natomiast faktem niezaprzeczalnym jest, że na Nowodworze złowiono karpia ok 22kg i nie jest to woda pół hektara i pół metra wody.Co do tych toalet to też nie jest różowo ani na Okoniu, Krzyczkach itd. Ze stanowiska np 53 lub 40 na Okoniu ile jest do WC? Na Krzyczkach też trzeba kawałek przejść - i tak jest wszędzie.A na Nowodworach WC jest.JK
Człowieku naucz pisać się poprawnie po polsku i czytać ze zrozumieniem zanim zaczniesz komentować moje posty. Po pierwsze to skąd a nie z kąd i kroczek a nie troczek. Jeżeli zrobiłem błąd taki to zwykła literówka bo pisze bez patrzenia na klawiature i robie to bardzo szybko. Po drugie jakbyś czytał moje posty uważnie o sprzedaży każdej ryby pisałem na Łowisku w Ossowie a nie Nowodworze. Co do środków odkarzających już któryś raz czytam o tym że używanie go nie jest koniecznie, tym bardziej na przełomie wiosny i lata kiedy woda jest ciepła. Szkoda że ichtiolodzy nie wspominają o tym że mowa jest o dzikiej wodzie a nie o komercyjnym akwanie gdzie ryby wycierają się najczęsciej jedna o drugą przenosząc z bakteriami rózne choróbska. Byłem w zeszłym roku na łowisku w Nowodworze stąd moja wiedza ale ostatnio też sposób zarybiania tego stawu karpiowego niby wzbudził wiele zastrzeżeń moich. Ryby ważone w baliach metalowych i przenoszone za pomocą koców nad wode to jakaś porażka. Nie wspomne o tym że skoro to ma być staw karpiowy powinien obowiązywać całkowity zakaz wędkowania na spinning. Bardzo gęste rozmieszczenie stanowisk sprzyja tylko wiecznym kłótnią kiedy ktoś komuś przerzuci zestaw. Maty są do wypożyczenia już drugi sezon? Człowieku piszesz takie brednie w zeszłym roku kolejka do mnie zrobiła się bo nikt nie miał ani maty ani podbieraka ani środka do odkarzania ran. Janusz karpia złapać takiego w akwenie tak małym jak ten to jakbym wpuścił do wanny karpia 2-3 kg żadna sztuka. Tym bardziej że z tego co widze jest tam ich pare powyżej magicznej 20 stki. Napisałem obrazowo pół metra i pół hektara ale nawet półtora metra i półtora hektara to nadal za mało jak widać. Z toaletami nie jest różowo ale są a skoro właściciel poszedł po rozum do głowy i w tym roku zaopatrzył w nie łowisko swoje chwała mu za to. Z toaletami nie jest tak wszędzie w Ossowie masz dwie na każdą strone brzegu, wchodząc na łowisko z każdej strony jego jest. W Halinowie na przeciwko rybaczówki tylko po jednej stronie ale Halinów nie jest dużo większe od Nowodworu. W Okoniu faktycznie kawałek trzeba przejść i w Krzyczkach to samo. Za to już w Brwinowie w Wodnym Ranczu masz dwie obok sklepu i barku a później wchodząc na łowisko dwa obok siebie stoją toi toie. Więc jak widać nie wszędzie jest tak samo Janusz jeżeli chodzi o toalety. Co więcej u Huberta Pawlaka możesz wypożyczyć za darmo podbierak karpiowy i mate, wózki dwa są spore do przewózki klamotów karpiowych. Na zakończenie wywodu swojego dodam że wiedze na temat łowiska Ossów mam z pierwszej ręki stąd wiem czym ile jak zarybiany jest akwen i co tam pływa. Jeżeli pisałem o sprzedaży każdej ryby i sposobie zarybiania to w Ossowie a nie Nowodworze. O łowisku Nowodwór napisałem że wiele musiałoby się tam zmienić żeby kiedyś w przyszłości kandydowało do miana karpiowego. Bardzo wiele i szczególnie w mentalności jego właściciela Pana Piotra. Pozdawiam i połamania kija życze.
Witam,
Co możecie mi coś powiedzieć na temat łowiska Nowodwór ?
Czy w weekendy jest duży tłok ?
Czy między stanowiskami jest duża przestrzeń czy siedzi się jak w puszcze ?
Który staw Cię interesuje.
CześćNa większy staw z większymi karpiami Właściciel wpuszcza tylko z mocnym karpiowym sprzętem.JK
Interesuje mnie staw karpiowy. Sprzęt jest. Pytanie tylko czy w soboty jest tłok.
najlepiej będzie jak sobie zadzwonisz i sobie coś zarezerwujesz ponieważ z tego co wiem na ten weekend zbiera się tam jakaś ekipa.
:Pozdr
I to mocna ekipa. Już dzwoniłem. Zostały dwa wolne miejsca :)
Czy tam zawsze jest komplet ?
Teraz w sezonie przeważnie jest pełno jak wszędzie mnie to nie dziwi. Niestety ale planowanie z zasiadki z tygodniowym wyprzedzeniem się opłaca jeżeli chcesz mieć dobre miejsce. Pojedyncze miejsca zawsze gdzieś się znajdą.
Pozdrawiam
Masz rację, tylko ogólnie nie lubię jak jest tłok na łowisku. Chyba muszę wygospodarować czas i podjechać w tygodniu.
No i jak był ktoś w Siennicy ? Jakie efekty ?
Bylem tam pierwszy raz we wrzesniu ubieglego roku i lowisko wywarlo na mnie negatywne wrazenie. Wsumie sa to trzy stawy blisko polozone od siebie i to najwieksze to ma byc to karpiowe. Jakis maly pipidolek porosniety z duza iloscia miejsc jedno obok drugiego. To lowisko ma pretendowac do miana karpiowego? Dlatego ze pare osob Panu Tomaszowi zaprzyjaznionych reklame robi za kase? Najpierw niech Pan Tomasz zadba o odpowiednie warunki dla ryb na lowisku a pozniej dla ludzi. Towarzystwo wypasanych krow na lowisku i brak toalet nie sprzyja temu by mowic o nim dobrze nawet w kategoriach lowiska komercyjnego a co dopiero karpiowego. Ludzie podniecacie sie tym ze zostal tam wpuszczony jakis 20 kg karp a rekord lowiska wynosi tyle samo co obecnie w Ossowie 17,8 kg. Z tym ze Ossow jest wieksze, blizej a takie rekordy padaja co jakis czas a nie raz na dwa lata. Najlepsza rekomendajca to fakt ze od tego roku dopiero powstala strona www i mimo rekomendacji for karpiowych i ludzi z tego otoczenia dla mnie to padaka jakas.
Ciekawe kto to napisał ? ;)
Ja to napisałem i jeszcze dodam że jak łowisko ma zamiar pretendować w przyszłości do miana karpiowego to Pan Tomasz musi koniecznie zmienić swoją chłopską mentalność i zacząć szanować nie tyle swoich gości na łowisku co ryby w swoim akwenie. Nie lubie się powtarzać można było przeczytać moje główne zarzuty apropos tego łowiska zanim jego właściciel nie stwierdził że robie mu krypto reklame i usunął je. Co więcej gratuluje tydzień po zarybieniu rekordu 22,1 kg karpia. Takie zdjęcia tylko przyciągają nad wode naiwnych lub początkujących. Połamania kija życze.
CześćDla jasności cytat ze strony:"AKTUALNOŚCI...W niedzielę 06.11.2011 zarybienie stawu karpiowegoPIERWSZY KARP POWYŻEJ 20 KG W WODZIEZDJĘCIA Z ZARYBIENIA PONIŻEJ... " Zdjęć nie wklejam bo są na stronie łowiska.Jaki tydzień?Chyba nie sądzisz, że Tomek usunął Twoje posty z wedkuje.pl ;-)JK
Janusz Pan Tomasz usunął moje posty ze strony swojego łowiska bo miał do tego prawo. Szkoda że nie bierze sobie rad ludzi na poziomie do siebie i nie mówie tu o mojej skromnej osobie ale np Łukaszu Porytało i Adrianie Modzelewskim. Nie chce mi się kłócić z Tobą ciągle bo obaj wiemy co jest grane prawda? Od dziesięciu lat znam te układy i Ci moge napisać kto z kim i po co. Na szczeście przez ostatnią dekade nie przesiąknąłem tym klimatem teamów karpiowych, testetów firm, sprzedawców ze sklepów i działów karpiowych ani mięsiarzy i sprzęciarzy i nie przesiąkne nigdy. Pozdrawiam i połamania kija życze.
Janusz nic nie odpisal albo siedzi nad woda albo wie ze mam racje? Nie mniej jednak jak zajzysz tu JKarpie luknij na post o Ossowie ponownie cos tam Ci wkleilem. Pozdrawiam i polamania kija zycze.
Towarzystwo wypasanych krow na lowisku i brak toalet nie sprzyja temu by mowic o nim dobrze ?
W jakim pan świecie żyje?
Był na rybach pan w tamtym roku człowiek z wedkuje.pl dodał post 26.04.2012 co pan może wiedzieć co teraz dzieje sie na łowisku? Może toalety są ?? Niech pan sie zastanowi nad tym co pan pisze ;).
Po drugie Towarzystwo wypasanych krów ? Jest to łowisko jak pan na zawody wędkarskie jedzie to nie wejdzie w psa bubelka ? Tak jak napisałem niech pan sie zastanowi co pisze;)
Byłem tam 2 tygodnie temu i potwierdzam: nie ma toalet, a krowy potrafią przejść kilka metrów od łowiących.
Z tym że dla mnie nie jest to problem. Jak się idzie na ryby np.nad Wisłę to też raczej nie ma co liczyć na toi toi-a, a krowy... Cóż, to nie Warszawa, taki element folkloru. Nie bądźmy francuskimi pieskami, od załatwienia się raz na jakiś czas w krzakach nikt nie umarł.
Widze że panowie nie jesteście zbytnio zapoznani z łowiskiem :) Toalety są;)
Po pierwsze nic bym w ogole nie napisal ani tu na forum wedkuje.pl ani na stronie lowiska Nowodwor gdyby nie uzyto nazwy karpiowe. Do miana karpiowego moze pretendowac akwen gdzie wymaga sie od gosci mat do odhaczania i podbierakow odpowiedniej wielkosci. Dobrze tez miec srodki do odkarzania ran przynajmniej jeden na posmost. Wtedy robi sie kolejka do jednej osoby ktory taki posiada i tak bylo w zeszlym roku w moim przypadku. Dzieje sie tak dlatego ze Pan Piotr pozwala na spinningowanie na stawie karpiowym. Ciezko nazwac cos o wymiarach pol hektara i pol metra stawem co dopiero karpiowym. Brak talet nie mnie przeszkadza ale rodzina z malymi dziecmi ktore tam przyjazdzaja. Wiec zadaj sobie czlowieku pytanie w jakim Ty swiecie zyjesz bo ja nie musze. Ja jezdze nad wode zrelaksowac sie a nie wysluchiwac sprzetowych onansitow czy zajmowac sie psem burkiem i ogladac pol metra od mojego stanowiska wypas krow przez jakas pania. Pozdrawiam i polamania kija zycze.
Kolego, jak zwykle trochę przesadzasz. Łowisko ma pewne wady, no ale na pewno nie ma pół hektara i pół metra głębokości. Co do odkażania ran: rozmawiałem z pewnym ichtiologiem i zapewniał mnie, że preparaty do odkażania ran nie są wcale takie konieczne jak się niektórym wydaje, a już na pewno są zbyteczne wiosną i jesienią, gdy woda jest chłodna.
Poza tym jeżeli tak dokładnie wszystko bierzesz pod uwagę to zauważysz, że tak naprawdę żadne łowisko na Mazowszu nie może być nazywane karpiowym, łącznie z uwielbianym przez Ciebie Ossowem.
Po pierwsze sugeruje uważne czytanie moich postów skoro decydujesz sie na ich komentowanie. Łowisko Ossów jak napisałem ma wiele wad i w tym niedopuszczalnych nawet jezeli chodzi o Łowiska Specjalne na Mazowszu.Chodzi tu szczególnie o sprzedaż każdej złowionej ryby niezależnie od jej wagi i wielkości. Ubolewam nad tym bo cierpią przez to głównie karpie. Drugą skandaliczną rzeczą jest nieumiejętne zarybianie paroma tonami ryby, do tego drobnej przy tak dużej populacji dużego suma. Troczek o wadze 40-60 dekagramów nie ma szans żadnych tam na przyrost. Brak mat i podbieraków odpowiedniej wielkości to zmora na większości łowisk komercyjnych. Jeżeli uważasz że na Mazowszu nie ma łowisk karpiowych z prawdziwego zdarzenia proponuje wybrać się na wspomniane przeze mnie wcześniej Wodne Ranczow Brwinowie lub Farme Krzyczki niedaleko Nasielska. Wymagane są tam od każdego podbieraki i maty na każdy pomost. Co więcej można je tam spokojnie wypożyczyć to samo tyczy się wózka do przewozu swojego sprzętu wędkarskiego. Poza Okoniem wcześniej nikt nie wpadł na pomysł taki. Fachowe doradztwo w dziedzinie wędkarstwa karpiowego i w pełni profesjonalnie wyposażony sklep karpiowy. Można tam nabyć środek do odkarzania ran i to jedyne łowisko na Mazowszu które ma go na zbyciu przyjacielu. Co do rozmów z ichtiologiem to masz racje szkoda że nie powiedział Ci że chodzi mu o dziką wode a nie o komercje. Odkarzanie ran po haczykach i ciała ryby jest wymagane szczególnie w małych akwenach gdzie dojść może do choroby bakteryjnej przenoszonej właśnie przez wycieranie się ryb. Teraz odpowiedz sobie początkujący jak widze przyjacielu karpiarzu na jakie miano Twoim zdaniem zasługuje Łowisko Nowodwór i czy spełnia któryś z wymienionych warunków? Co więcej czy dalej twierdzisz że odkarzanie ran rybie jest niekonieczne? Jeżeli tak daleka droga przed Tobą żeby zrozumieć tak naprawdę czym jest karpiarstwo. Pozdrawiam i połamania kija życze.
Witam
A Czarnodusznik81 swoje:
Co to jest "troczek" i zarybienie kilka ton - z kąt taka wiedza?
Szkoda że Czarnodusznik81 ze swoim obiektywizmem nie dopisał że toalety są, o czym zapewne dowiedział się z innego forum.
Kwestia mat na łowisku "Nowodwór" są drugi sezon dostępne za darmo do pożyczenia.
Chciałbym porozmawiać z tym ichtiologiem który uważa że na łowiskach komercyjnych środki do odkażania są takie niezbędne, znam całkiem inną opinie od osób z nie podważalnym autorytetem lekarz weterynarii ichtiopatolog.
Jaka sprzedaż każdej ryby - kolejna bzdura.
Szkoda że Czarnodusznik81 zapędził się w tym swoim zacietrzewieniu i wszystko wie najlepiej - Gratuluję
CześćRafał w ostatnią sobotę-niedzielę na Krzyczkach jacyś Koledzy wędkarze urządzili sobie zawody spławikowe i mat nie mieli ani podbieraków odpowiednich rozmiarów.Natomiast faktem niezaprzeczalnym jest, że na Nowodworze złowiono karpia ok 22kg i nie jest to woda pół hektara i pół metra wody.Co do tych toalet to też nie jest różowo ani na Okoniu, Krzyczkach itd. Ze stanowiska np 53 lub 40 na Okoniu ile jest do WC? Na Krzyczkach też trzeba kawałek przejść - i tak jest wszędzie.A na Nowodworach WC jest.JK
Człowieku naucz pisać się poprawnie po polsku i czytać ze zrozumieniem zanim zaczniesz komentować moje posty. Po pierwsze to skąd a nie z kąd i kroczek a nie troczek. Jeżeli zrobiłem błąd taki to zwykła literówka bo pisze bez patrzenia na klawiature i robie to bardzo szybko. Po drugie jakbyś czytał moje posty uważnie o sprzedaży każdej ryby pisałem na Łowisku w Ossowie a nie Nowodworze. Co do środków odkarzających już któryś raz czytam o tym że używanie go nie jest koniecznie, tym bardziej na przełomie wiosny i lata kiedy woda jest ciepła. Szkoda że ichtiolodzy nie wspominają o tym że mowa jest o dzikiej wodzie a nie o komercyjnym akwanie gdzie ryby wycierają się najczęsciej jedna o drugą przenosząc z bakteriami rózne choróbska. Byłem w zeszłym roku na łowisku w Nowodworze stąd moja wiedza ale ostatnio też sposób zarybiania tego stawu karpiowego niby wzbudził wiele zastrzeżeń moich. Ryby ważone w baliach metalowych i przenoszone za pomocą koców nad wode to jakaś porażka. Nie wspomne o tym że skoro to ma być staw karpiowy powinien obowiązywać całkowity zakaz wędkowania na spinning. Bardzo gęste rozmieszczenie stanowisk sprzyja tylko wiecznym kłótnią kiedy ktoś komuś przerzuci zestaw. Maty są do wypożyczenia już drugi sezon? Człowieku piszesz takie brednie w zeszłym roku kolejka do mnie zrobiła się bo nikt nie miał ani maty ani podbieraka ani środka do odkarzania ran. Janusz karpia złapać takiego w akwenie tak małym jak ten to jakbym wpuścił do wanny karpia 2-3 kg żadna sztuka. Tym bardziej że z tego co widze jest tam ich pare powyżej magicznej 20 stki. Napisałem obrazowo pół metra i pół hektara ale nawet półtora metra i półtora hektara to nadal za mało jak widać. Z toaletami nie jest różowo ale są a skoro właściciel poszedł po rozum do głowy i w tym roku zaopatrzył w nie łowisko swoje chwała mu za to. Z toaletami nie jest tak wszędzie w Ossowie masz dwie na każdą strone brzegu, wchodząc na łowisko z każdej strony jego jest. W Halinowie na przeciwko rybaczówki tylko po jednej stronie ale Halinów nie jest dużo większe od Nowodworu. W Okoniu faktycznie kawałek trzeba przejść i w Krzyczkach to samo. Za to już w Brwinowie w Wodnym Ranczu masz dwie obok sklepu i barku a później wchodząc na łowisko dwa obok siebie stoją toi toie. Więc jak widać nie wszędzie jest tak samo Janusz jeżeli chodzi o toalety. Co więcej u Huberta Pawlaka możesz wypożyczyć za darmo podbierak karpiowy i mate, wózki dwa są spore do przewózki klamotów karpiowych. Na zakończenie wywodu swojego dodam że wiedze na temat łowiska Ossów mam z pierwszej ręki stąd wiem czym ile jak zarybiany jest akwen i co tam pływa. Jeżeli pisałem o sprzedaży każdej ryby i sposobie zarybiania to w Ossowie a nie Nowodworze. O łowisku Nowodwór napisałem że wiele musiałoby się tam zmienić żeby kiedyś w przyszłości kandydowało do miana karpiowego. Bardzo wiele i szczególnie w mentalności jego właściciela Pana Piotra. Pozdawiam i połamania kija życze.
Podaj link do strony łowiska dzięki.