2 lata temu zima była inna - o tym też trzeba pamietać :) W Rakowie - niedaleko Urazu - leszcza jeszcze nie było, co najwyżej krąp. Spróbuję dzisiaj je wywabić super słodką zanętą - zobaczymy co z tego wyjdzie :)
To sobie odpowiem. Wywabiłem jednego :P Wielkiego lechola jak łopata. Łopata do piasku mojej córki. Zdjęcie tego ludojada będzie niebawem w moim blogu ;-).
Czy na Urazie leszczyk już ruszył czy jeszcze zawcześnie próbował juz ktoś.
W tytule wymieniłeś kolego szofer12 Wały Śląskie:)
Byłem w tym roku w marcu, ale nie można już przechodzić przez zaporę:(
Ale byłem tam w 2008 roku w połowie marca i leszcz brał PIĘKNIE!:)
W pół dnia 16 leszczy od 40 do 55 cm + 2 jazie od 35 do 40 cm:)
W tym kilka wypiętych, brały co chwilę:)
Wały są bardzo dobre wiosną (od marca) i jesienią (do przymrozków).
Przede wszystkim leszcz, ale trafiają sie i przyłowy:)
Kwiecień, to nie jest za wcześnie:)
Jak najbardziej!:)
2 lata temu zima była inna - o tym też trzeba pamietać :)
W Rakowie - niedaleko Urazu - leszcza jeszcze nie było, co najwyżej krąp. Spróbuję dzisiaj je wywabić super słodką zanętą - zobaczymy co z tego wyjdzie :)
pozdrawiam
Bartek
To sobie odpowiem. Wywabiłem jednego :P Wielkiego lechola jak łopata. Łopata do piasku mojej córki. Zdjęcie tego ludojada będzie niebawem w moim blogu ;-).
pozdrawiam :)
Bartek
Faktycznie, jak łopata:)
Jak zacznie się coś dziać kolego sapek, to możesz dać znać:)
U mnie (Ścinawa i okolice) rybka ładnie bierze:)