jeżdze częnsto nad to jezioro ,bardzo głębokie leśnik mieszkający nad tym jeziorem mówił że miejscami głebokość to 36 mertów,rybki tam występujące to leszcz koleś w tamtym roku złapał takiego 67cm. amur,karp,okoń,szczupak piękna płotka ,piękna wzdręga ,karaś,lin oprucz amura z tych wymienionych złapałem każdo,no i co mie bardzo cieszy nie złapałem nigdy ukleiki to są plusy ,a minusy słaby dostęp do łowiska jest tylko kilka kładek więc pozostaje łajba,jednak jak przywieziesz ze sobo to trzeba z góry tachać nad jezioro a jest kawałek bo do lasu nie wolno wierzdzać,chciaż mi się kilka razy udało,a i jeszcze jeden plus cisza i spokuj tylko nieraz w nocy słychać jakoś zwierzyne dlatego nie polecam samotnych wypraw na nocki ,latem cięzko znaleść wolno kładkie,poprawiałem z kumplem w tamtym roku jedo kładkie ale jeżeli ktoś siądzie pierwsz to się mówi trudno trzeba szukać innego łowiska,kilka razy tak mi się zdażyło,no ale jechać warto,
Witam,no podzielam zdanie kolegi kasztelana nie bylem na wleczu ,ale słyszalem że jest to dziewicze jeziorko z bardzo czystą wodą i co najważniejsze ,że jest tam ryba ;D no że dostepu prawie nie ma tez słyszalem
Witam! Dzięki koledzy za informacje. W środę 04.05. korzystając z urlopu zrobiłem sobie taki mały "wędkarski rekonesans bez kija" i pojechałem zobaczyć jeziorko Wlecz na "własne oczy". A że mam niedaleko, bo tylko (jak się okazało) 25km, to na miejscu byłem po ok. pół godzinie :-) Nie wiedziałem, że w pobliżu mam tak urokliwe jeziorko! Samochód zostawiłem koło leśniczówki i poszedłem spacerkiem przez las i pospacerowałem troszeczkę wzdłuż linii brzegowej. Naliczyłem chyba ok. 4-5 pomostów więc nie jest źle! Szkoda tylko, że z samego brzegu nie można zarzucić bo dostęp jest dość trudny a jak "budowniczy" pomostu przybędzie na rybki to miejsce wypada zwolnić choć regulamin mówi, że nie trzeba bo "kto pierwszy ten lepszy" :-) Ale trzeba mieć zasady i umieć uszanować czyjąś pracę choć raczej ciężko jest udowodnić, że budowało się akurat przedmiotowy pomost. Każdy może tak powiedzieć... Po prostu trzeba wyjechac bardzo raniutko i mieć nadzieję, że nikomu nie zajmie sie miejscówki... Woda w tym jeziorku naprawdę robi wrażenie... Jest czysta i bardzo przejrzysta. I z tego co pisze kolega kasztelan15 ryba ma być... I tak przy okazji mam pytanie do kolegi kasztelan15: jesli możesz to zdradź rodzaj stosowanej przynęty :-) I czy ktoś próbował łowić tam z gruntu na koszyczek zanętowy? Bardzo lubię łowić tą metodą i jestem ciekawy jak wygląda ten temat na tym łowisku? Za wszystkie informacje z góry serdeczne dzięki! Pozdrawiam!
Witam,mówisz raniutko wyjechać ,no nie wiem nigdy nie byłem na wleczu od rana jezdziłm tam tylko w nocy w miesiącach lipiec sierpień i wrzesień to znaczy tak od18,19-00 do rana uwielbiam nocki nad tym jeziorku,a co do kładek przyjerzdzają tam ciągle ci sami wedkarze mówie o sobocie i niedzieli wiec każdy wie gdzie usiąść,ale tak jak piszesz nikogo nie wygnasz z kładki kto pierwszy ten lepszy,co do rybek łapałem je przeważnie na kukurydze lub kanapka kukurydza plus biały robak ,pinka tylko na spławik z kładki na głębokośći ok.4m na sprężyne nie połapiesz dno móliste
Witam! Co tam słychać na Wleczu? Bierze tam coś aktualnie? Byłem tam dwa razy: pod koniec maja i na początku czerwca. Wynik? Kilka krąpików i kilka małych okonków, które sa strasznie upierdliwe.. Który brzeg jeziora wybrać (patrząc od strony jak schodzi sie od leśniczówki)? W prawo czy w lewo? Juz sam nie wiem czy warto tracić czas na to jezioro a wydaje mi się, że nowicjuszem nie jestem.. ;)
Jezioro Wlecz koło Lidzbarka Welskiego
jeżdze częnsto nad to jezioro ,bardzo głębokie leśnik mieszkający nad tym jeziorem mówił że miejscami głebokość to 36 mertów,rybki tam występujące to leszcz koleś w tamtym roku złapał takiego 67cm. amur,karp,okoń,szczupak piękna płotka ,piękna wzdręga ,karaś,lin oprucz amura z tych wymienionych złapałem każdo,no i co mie bardzo cieszy nie złapałem nigdy ukleiki to są plusy ,a minusy słaby dostęp do łowiska jest tylko kilka kładek więc pozostaje łajba,jednak jak przywieziesz ze sobo to trzeba z góry tachać nad jezioro a jest kawałek bo do lasu nie wolno wierzdzać,chciaż mi się kilka razy udało,a i jeszcze jeden plus cisza i spokuj tylko nieraz w nocy słychać jakoś zwierzyne dlatego nie polecam samotnych wypraw na nocki ,latem cięzko znaleść wolno kładkie,poprawiałem z kumplem w tamtym roku jedo kładkie ale jeżeli ktoś siądzie pierwsz to się mówi trudno trzeba szukać innego łowiska,kilka razy tak mi się zdażyło,no ale jechać warto,
Witam,no podzielam zdanie kolegi kasztelana nie bylem na wleczu ,ale słyszalem że jest to dziewicze jeziorko z bardzo czystą wodą i co najważniejsze ,że jest tam ryba ;D no że dostepu prawie nie ma tez słyszalem
ale w tym roku mam zamiar tam sie wybrac ;p
moze jest ktos chetny mozna by bylo jakis wyjazd zorganizowac ;p
ryby na tym jeziorku zaczynają zawsze brać troche póznie niż powiedzmy na grądach czy piasecznie może dlatego że jest tam tak głęboko.
Witam! Dzięki koledzy za informacje. W środę 04.05. korzystając z urlopu zrobiłem sobie taki mały "wędkarski rekonesans bez kija" i pojechałem zobaczyć jeziorko Wlecz na "własne oczy". A że mam niedaleko, bo tylko (jak się okazało) 25km, to na miejscu byłem po ok. pół godzinie :-) Nie wiedziałem, że w pobliżu mam tak urokliwe jeziorko! Samochód zostawiłem koło leśniczówki i poszedłem spacerkiem przez las i pospacerowałem troszeczkę wzdłuż linii brzegowej. Naliczyłem chyba ok. 4-5 pomostów więc nie jest źle! Szkoda tylko, że z samego brzegu nie można zarzucić bo dostęp jest dość trudny a jak "budowniczy" pomostu przybędzie na rybki to miejsce wypada zwolnić choć regulamin mówi, że nie trzeba bo "kto pierwszy ten lepszy" :-) Ale trzeba mieć zasady i umieć uszanować czyjąś pracę choć raczej ciężko jest udowodnić, że budowało się akurat przedmiotowy pomost. Każdy może tak powiedzieć... Po prostu trzeba wyjechac bardzo raniutko i mieć nadzieję, że nikomu nie zajmie sie miejscówki... Woda w tym jeziorku naprawdę robi wrażenie... Jest czysta i bardzo przejrzysta. I z tego co pisze kolega kasztelan15 ryba ma być... I tak przy okazji mam pytanie do kolegi kasztelan15: jesli możesz to zdradź rodzaj stosowanej przynęty :-) I czy ktoś próbował łowić tam z gruntu na koszyczek zanętowy? Bardzo lubię łowić tą metodą i jestem ciekawy jak wygląda ten temat na tym łowisku? Za wszystkie informacje z góry serdeczne dzięki! Pozdrawiam!
Witam,mówisz raniutko wyjechać ,no nie wiem nigdy nie byłem na wleczu od rana jezdziłm tam tylko w nocy w miesiącach lipiec sierpień i wrzesień to znaczy tak od18,19-00 do rana uwielbiam nocki nad tym jeziorku,a co do kładek przyjerzdzają tam ciągle ci sami wedkarze mówie o sobocie i niedzieli wiec każdy wie gdzie usiąść,ale tak jak piszesz nikogo nie wygnasz z kładki kto pierwszy ten lepszy,co do rybek łapałem je przeważnie na kukurydze lub kanapka kukurydza plus biały robak ,pinka tylko na spławik z kładki na głębokośći ok.4m na sprężyne nie połapiesz dno móliste
Witam! Co tam słychać na Wleczu? Bierze tam coś aktualnie? Byłem tam dwa razy: pod koniec maja i na początku czerwca. Wynik? Kilka krąpików i kilka małych okonków, które sa strasznie upierdliwe.. Który brzeg jeziora wybrać (patrząc od strony jak schodzi sie od leśniczówki)? W prawo czy w lewo? Juz sam nie wiem czy warto tracić czas na to jezioro a wydaje mi się, że nowicjuszem nie jestem.. ;)
Pozdrawiam!