ja tam często łowię to jest w Kotowicach (staw) chyba o to łowisko ci chodzi. Można przejechać przez wał, ale ja często stawiam samochód koło stacji kolejowej i idę lasem.
Witam!Zostaw autko koło stacji i kawałek z buta ponieważ pan leśniczy karze srodze.Chyba, że pojedziesz wzdłuż torów zostawiając stację Zakrzów-Kotowice po lewej stronie,jadąc ok.300-u metrów, po prawej stronie będziesz miał starorzecze o którym piszesz.pozdrawiam. PS.napisz jak coś złowisz.Ja w lipcu złowiłem ładnego karpia 11.20,amura 7.60.Byłem w zeszłym tygodniu ze spiningiem to lipa ,same pistolety 30-40cm.
I znowu funkcjonariusze szukają łatwego kąsku zarobkowego ! - sam. postaw za stacją PKP, aby uniknąć kłopotów ze strony służbistów - pseudo kontrolerów - jakiekolwiek tłumaczenie im sytuacji / nie ma tam zakazu wjazdu , ani innych znaków zakazujących ruchu pojazdów / mija się z celem . pozdr. Ernest - doświadzczyłem tego w ubiegłym roku jeżdżąc tam bardziej na grzyby , niz ryby - z debilami na mocy prawnej się nie wygra ! pozdr, Ernest
Witam kolegow z Dolnego Slaska.Czy ktos lowil ostatnio w Zakrzowie.Czy mozna przejechac przez wal
Witam,
ja tam często łowię to jest w Kotowicach (staw) chyba o to łowisko ci chodzi. Można przejechać przez wał, ale ja często stawiam samochód koło stacji kolejowej i idę lasem.
Witam!Zostaw autko koło stacji i kawałek z buta ponieważ pan leśniczy karze srodze.Chyba, że pojedziesz wzdłuż torów zostawiając stację Zakrzów-Kotowice po lewej stronie,jadąc ok.300-u metrów, po prawej stronie będziesz miał starorzecze o którym piszesz.pozdrawiam. PS.napisz jak coś złowisz.Ja w lipcu złowiłem ładnego karpia 11.20,amura 7.60.Byłem w zeszłym tygodniu ze spiningiem to lipa ,same pistolety 30-40cm.
I znowu funkcjonariusze szukają łatwego kąsku zarobkowego ! - sam. postaw za stacją PKP, aby uniknąć kłopotów ze strony służbistów - pseudo kontrolerów - jakiekolwiek tłumaczenie im sytuacji / nie ma tam zakazu wjazdu , ani innych znaków zakazujących ruchu pojazdów / mija się z celem . pozdr. Ernest - doświadzczyłem tego w ubiegłym roku jeżdżąc tam bardziej na grzyby , niz ryby - z debilami na mocy prawnej się nie wygra ! pozdr, Ernest