byłem w zeszłym tygodniu. Na trzech wędkujacych z gruntu nie mielismy nawet brania. Nie widziałem żadnych oznak żerowania białej ryby. Później pochodzilismy ze spinem i ja trafiłem jednego szczupłego ok.50cm i koledze jeden zszedł. Jest to łowisko komercyjne(15zł od wędkujacego) ale rybę można zabierać. Nie wiem jak często właściciel zarybia, ale myślę, że na jesieni ten zbiornik jest już nieźle przełowiony.
Witam ogólnie ja już dałem sobie spokój od zeszłego roku tam nie byłem. bo wg mnie praktycznie nie ma tam już dużej ryby. Kilka lat wcześniej kiedy jeszcze płaciło się 10 zł /dzień łowienia zbiornik był dobrze zarybiony, nawet jak ryba szczególnie ta duża nie brała to wystarczyło sobie pożyczyć łódkę i popływać.Widać było stada ryb amurów karpi karasi itp. jak pływały w okolicach wypłyceń, a że nie brały to już trudno. Obecnie tzn od 2010 r to jest totalna porażka poza małymi karasiami i płotkami z biąłej ryby nic praktycznie niema. jeśli chodzi o drapieżnika to czasami widziałem jak komuś się trafił taki szczupaczek do 50 cm -to wszystko- fart:-).
jeśli chodzi o białą rybę to najlepiej sie łowiło do połowy września Potem była lipa a to dlatego że ten zbiornik jest płytki i przepływowy dlatego szybko sie wychładza woda, ale też szybko sie nagrzewa - to z mojego doświadczenia.
Witam czy ktoś może opisać to łowisko bliżej, czy jest sens tam jechać i jeżeli tak to na jaką rybę można liczyć.
Witam,
byłem w zeszłym tygodniu. Na trzech wędkujacych z gruntu nie mielismy nawet brania. Nie widziałem żadnych oznak żerowania białej ryby. Później pochodzilismy ze spinem i ja trafiłem jednego szczupłego ok.50cm i koledze jeden zszedł. Jest to łowisko komercyjne(15zł od wędkujacego) ale rybę można zabierać. Nie wiem jak często właściciel zarybia, ale myślę, że na jesieni ten zbiornik jest już nieźle przełowiony.
Pozdrawiam
Witam
ogólnie ja już dałem sobie spokój od zeszłego roku tam nie byłem. bo wg mnie praktycznie nie ma tam już dużej ryby. Kilka lat wcześniej kiedy jeszcze płaciło się 10 zł /dzień łowienia zbiornik był dobrze zarybiony, nawet jak ryba szczególnie ta duża nie brała to wystarczyło sobie pożyczyć łódkę i popływać.Widać było stada ryb amurów karpi karasi itp. jak pływały w okolicach wypłyceń, a że nie brały to już trudno. Obecnie tzn od 2010 r to jest totalna porażka poza małymi karasiami i płotkami z biąłej ryby nic praktycznie niema. jeśli chodzi o drapieżnika to czasami widziałem jak komuś się trafił taki szczupaczek do 50 cm -to wszystko- fart:-).
jeśli chodzi o białą rybę to najlepiej sie łowiło do połowy września Potem była lipa a to dlatego że ten zbiornik jest płytki i przepływowy dlatego szybko sie wychładza woda, ale też szybko sie nagrzewa - to z mojego doświadczenia.