Sam jesteś do dupy. Jak ktoś sam jezdzi na ryby i na niewielkim jeziorze to nie warto kupować wielkiej kolumbryny. Mój znajomy sobie kupił ostatnio łódź 2,80 z plastiku za 300zł... tylko był problem z wiosłami bo wiosło było kajakowe, ale dorobił sobie wiosła i dulki. Jak się pływa niewielką łódką po pofalowanej wodzie to zawsze lepiej płynąć dziobem do fali to będzie się szybciej płynąć, a 2 nie będzie bujać. Ja mam łódkę 4x1,5 z burtami 35-40cm i jakoś nie chciałbym mieć większych. Łatwo rybę podebrać albo ręce umyć. Jak szukasz łodzi to zapraszam na Allegro, albo po prostu pochodzić nad wodą i popytać wędkarzy. Jak jesteś z wielkopolski to mam u siebie plastik 310-330 za 500zł.
Do autora: Dobra łódka musi kosztować ale zrekompensuje to bezpieczeństwem i komfortem chociażby wędkowania na stojąco co w spinningu jest rzeczą oczywistą. Łódkę , którą można przenieść na plecach trudno zaliczyć do bezpiecznych a wędkowanie np. w dwie osoby na trzymetrowym kawałku plastiku jest już skrajnie niebezpieczne i graniczy z głupotą. Waga łodzi jest adekwatna do bezpieczeństwa, na fali wiatr nie robi z Tobą co chce, okolice 100 kg to wcale nie jest tak dużo. Wodowanie też nie jest niczym skomplikowanym, cofasz przyczepką podłodziową (wystarczy 20-30 cm wody) i wypychasz ręką, w drugą stronę wciągasz wyciągarką ręczną.
Tematów o łodziach jest sporo i dobrze się z nimi zapoznać żeby wyrobić sobię zdanie. Osobiście wędkuję tylko z łodzi ( spinning, trolling) i już dawno wyleczyłem się z miniaturek i atrap.
Tak się składa ,że jestem właścicielem siedmiu łodzi wędkarskich od 2,5m do 4,5m,kolego towarex.Łowiłem z każdej z nich.2,5 m płaskodenna o wadze 23 kg jest najmniejszą i najlżejszą z nich.Na wyrobisku pożwirowym o obszarze ponad 150ha można z niej łowić całkiem bezpiecznie.W jedna osobę oczywiście.Ma takie plusy,że wszędzie może ją zwodować jedna osoba.Jest ona lepsza i wygodniejsza od tej wielkości pontonu.Nie każdy,Kolego ma samochód z hakiem i przyczepę podłodziową przystosowana do slipowania dużej i ciężkiej łodzi.Pominę fakt ,że nie wszędzie można taką dużą łódż zwodować.
To gdzie taką łodkę wozić ? Na dachu? Toż już lepiej ponton kupić w takiej sytuacji ( brak haka+ brak środków na solidną łódź+ przyczepka). Jak to mówią szkłem dupy nie utrzesz a jak się nie ma miedzi to się na dupie siedzi.
Bezpieczeństwo ponad wszystko, zbyt dużo wędkarzy już utonęło ( paru znajomych) przez "bączki" i inne wydmuszki.
Temat z mojej strony wyczerpany i niech każdy robi według własnego uznania.
Na dużych łajbach też toną tyle ze większa ilość za jednym zamachem A by tak się nie stało potrzebny jest dobry kapok lub kombinezon wypornościowy.Umiejętność pływania również mile widziana. Tak uczy historia i przykład choćby Titanica.
No właśnie, drogą dedukcji doszedłbyś do tego , że mała łódka jest do dupy i tyle. No przyznaję że masz sporo racji. Małe bączki są niezbyt bezpieczne choć jedną mogę polecić. Co prawda nie wiem czy jeszcze jest produkowana ale dla jednej osoby-mnie;) była świetna. Chodzi mi o łódeczkę Nortona 2,6m na 1,2 m. Nie pamiętam dobrze jej wysokości ale było coś ok 40cm. Łódka miała podwójny płaszcz. Bączek nie przewrócił się nawet podczas białego szkwału jaki przeżyłem na Wielkich Partęczynach w 97". Fakt był on krótki ale zawsze. Łódeczki niestety nie mam bo mi ją zajumili:) czyli podpierdzielili. Ale była fajna:) Szkoda że nie mam jej zdjęć bo bym wrzucił.
Świetna łódeczka. Od dłuższego czasu poszukuję małej lódki i to jest chyba najlepsza tego typu propozycja. Wysokie burty, szeroka ( wiekszość to ok 120 cm) i myśle, że dzięki swojej budowie dużo stabilniejsza niż niejedna dłuższa łódka. Dulki są wysoko nad udami dzięki czemu gdy wiosła są w pozycji poziomej nie szorujemy po udach i nie haczymy o wodę. Siedzi się wysoko, a nie jak w innych małych lódkach, czy pontonach na nocniku. No i jak na swoje wymiary ma dużą powierzchnie użytkową. Ponton musiałby mieć dużo większe rozmiary, a co się z tym wiąże i wage, żeby zapewnić nam tyle miejsca. Co mi z tego , skoro zawalil cały bagażnik i nie mam gdzie wrzucić wędek, skrzynek,wiadra zanetowego i innych gratów. Podoba mi się wersja prosta http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=6349 Ma więcej miejsca pod tylna ławką i jest trochę lżejsza. Bakist w takiej jednostce osobiście nie potrzebuję. Wolę wiecej miejsca na podlodze. Mogę upchać tam skrzynke lub wiadro. Jedyna konkurencja dla tej łódki to Monika firmy Laminex (kopia Kasi Milexu tylko Kasia 2500 zł) http://www.boats.pl/pl/p/Lodz-wioslowa-260-MONIKA/1837 Monika jest jednak bardziej zabudowana i środkowa ławka nie jest przelotowa, czyli mniej miejsca w srodku ( takie sprawia wrażenie). Jest jednak bardzo chwalona i gdyby nie nadawała się do plywania takiej kichy by raczej Starosta nie odwalił http://www.pow.krosno-odrz.pl/print_content.php?dsid=50ad37189997b0d6f6b4dd8d1f0ed878&cms_id=517&ctr=c&tr=&lang=pl
"Podziwiam gości pływających na łódce w gumowcach, spodniobutach, bądz woderach. Wrażenia w wypadku ewentualnej wywrotki murowane "
Naprawdę dużo wniosłeś do tematu. Na pontonie tak można ? A gdyby ten gość z łódki mial trampki ale nie potrafiłby pływać ? Nie wiedziałbyś o tym i taka uwaga by się nie pojawiła, a powinna, że nie ma kamizelki.
Podziwiam gości pływających na łódce w gumowcach, spodniobutach, bądz woderach. Wrażenia w wypadku ewentualnej wywrotki murowane.
Naprawdę dużo wniosłeś do tematu. Na pontonie tak można ? A gdyby ten gość z łódki mial trampki ale nie potrafiłby pływać ? Nie wiedziałbyś o tym i taka uwaga by się nie pojawiła, a powinna, że nie ma kamizelki.
Panie gdyboszu, a widziałeś ponton na fotce do której się odniosłem, ew. trampki.
Ta łódka waży 23 kg.Jedna osoba włoży ją na bagażnik dachowy samochodu i zaniesie nad nawet trudno dostępny brzeg i zwoduje.Na wyrobiska pożwirowe,glinianki duże stawy i niewielkie jeziora jest zupełnie wystarczająca i bardziej stabilna od pontonu tej wielkości.
Ta łódka waży 23 kg.Jedna osoba włoży ją na bagażnik dachowy samochodu i zaniesie nad nawet trudno dostępny brzeg i zwoduje.Na wyrobiska pożwirowe,glinianki duże stawy i niewielkie jeziora jest zupełnie wystarczająca i bardziej stabilna od pontonu tej wielkości.
Tak jest. Nie ma żadnych bakist czy innych dupereli powiększajacych wagę, zabierających przestrzeń, a w łódkach tego rozmiaru to jest ważne . Jest za to jakaś tam powierzchnia użytkowa ( piszemy o małych łódkach i porównujemy je do małych pontonów, w ktorych jej nie ma) Jedna osoba sobie poradzi bez problemu, a na małe łowiska daje radę. Troche nisko ławeczka, ale na pontonie nie ma wcale lepiej. Inna troche cięższa, ale tez plaskie dno i jak na swoją długość szeroka( mimo, że do armady nie ma szans) http://allegro.pl/lodka-baczek-wedkarska-2-osobowa-i2575050797.html
Witam, towarex ma rację im więcej wody pod kilem to bezpieczniej, sam to doświadczyłem. Miałem łupinkę 2,70m x 1,15m i zawsze jak łowiłem to serce w gardle miałem. mieszkam w Gdańsku i pływałem po Martwej Wiśle, wakacje to przyprawiały mnie o zawał, że mnie debile na skuterach i jachtach wysypią do wody i potopię sprzęt. Ile silniki miały tyle głąby wyciskali, nie zważając na innych na wodzie. Podpływali pod brzeg blisko łódki gdzie ja i inni wędkowali. Na takiej łupinie jaką miałem, to można na stawie łowić,dzisiaj nie wsiądę do czegoś takiego, sprzedałem ją i szukam takiej 4m, z podwójnym dnem i komorami wypornościowymi. Moim zdaniem będzie bezpieczniej. Pozdrawiam wszystkich, bezpiecznego wędkowania życzę, z łódki i z brzegu i połamania.
Jeżeli ktoś chce mieć cały czas podniesiony poziom adrenaliny na maksa , lubi stąpać po krawędzi , lub jest po prostu idiotą niech kupuje łódeczkę 30 kg do 250 cm.Parę lat temu sprzedałem podobną - trochę większą / miała 290 i ważyła 50 kg / typu " bączek" gościowi mającemu niewielkie 3 stawy hodowlane , ze szczerą nadzieją , że jest to dla niego odpowiedni wybór - niestety byłem w błędzie : na 2 jego wypłynięcia z karmą dla ryb 2 razy zaliczył wywrotkę ; dlatego radzę , że nie posiadając odpowiednich funduszy na zakup czegoś porządniejszego i kierując się w miarę zdrowym rozsądkiem należy taką inwestycje odpuścić !Co do transportu sam. bez przyczepy podłodziowej znacznie lepszym rozwiązaniem będzie zakup pontonu / nawet takiego z Selgrosu , czy Lidla za 200-300 PLn ; Pozdr.
Panowie, oczywiście, czym większa łódka tym bardziej bezpieczna, ale i duże łódki źle skonstruowane z obłym dnem (okrągłym) są bardziej wywrotne od mniejszych z płaskim dnem.
Na zdjęciu jest jedna z takich dość popularnych łódek z obłym dnem o długości ponad 3 m:
Jak ktoś jest zainteresowany porządną łódką - taką jak na zdj. /
pływam nią od lat zarówno po dużych zbiornikach zaporowych , jak i po rzekach /
[ płaskodenna , 2 komory wypornościowe , 112 kg , 390 dł. ; 150 szer /
mogę zagwarantować zarówno komfort łowienia , jak i bezpieczeństwo - ja sobie
ją dla swoich potrzeb delikatnie przerobiłem / zdj. opublikuję w miarę potrzeb
odbiorców / . Posiadam kopyto / formę / do jej zrobienia ( niestety jej
wykonanie może trochę potrwać ) - cena aż nadto konkurencyjna - w
razie pytań proszę o kontakt : ernest4111@interia.pl
Tak sie składa, że tydzien temu mialem okazje przyjrzeć się z bliska kasi milexu. Dla mnie rewelka. Wcześniej z brzegu obserwowałem 2 gości spinningujących z niej na stojąco. Widzialem, że łódka zachowywała się stabilnie, a sami wedkarze nie walczyli z utrzymaniem równowagi. Gdy dopłyneli do brzegu poprosiłem o przymiarkę. Zauważyłem, ze jest chyba więcej miejsca niż w armadzie ( obejrzałem mnóstwo zdjęc z osobami na lodzi). Łódka ma ścięty dziob, a jest jednocześnie 5 cm dłuższa. Czyli mamy łódz o cechach użytkowych i powierzchni takiej jak w łodzi prawie 3 metrowej, jednak lżejszą i krótszą. U kasi jest większa przestrzeń między ławką środkową, a tą na rufie co powoduje, że wiosłowanie będzie mniej przeszkadzało pasażerowi siedzącemu na tylnej ławce.Wiekszość( wszystkie?) zdjęcia armady z dwoma osobami to pływanie na silniku, gdzie jedna osoba siedzi na rufie, a druga na dziobie. W armadzie burty opadają pod większym katem, a komory wypornosciowe zabierają dodatkowe miejsce na dnie. Także w srodku ze 140 cm szerokości u góry robi sie ok 80cm na dnie. Kasia wychodzi tu zdecydowanie lepiej. Plus to oczywiscie ławka przelotowa u armady. Cena najbardziej wypasionej armady z allegro to 1900 zl z wiosłami. Czyli nie ma już argumentów, że Kasia jest dwa razy droższa, bo nie jest. Swietnie wyposażona kosztuje 2460 zł ( z wiosłami) http://www.sorba.pl/Katalog-lato/Lodzie/Lodzie-wedkarskie-1/Lodz-wioslowa-KASIA-2-os255140-39kg.html W takiej samej cenie jak armada ( gdy doliczymy wiosła) jest kopia Kasi, Monika laminexu http://www.sorba.pl/Katalog-lato/Lodzie/Lodzie-wedkarskie-1/Lodz-wioslowa-MONIKA-3-os-260140-zielona.html Mamy dwie, chyba najlepsze lódki tych wymiarów w kraju, ale ja osobiscie na pierwszym miejscu stawiam Kasie.
mam taką samą(tylko kolor biało-zielony), kupiłem za bezcen :) Za jaką realną kwotę mógłbym ją sprzedać? Tutaj widnieje kwota 850zł, wcześniej było 900. Szczerze? To bym nawet 300 nie dał za taką łupinkę :> Ile wołać? Świeżo ją pomalowałem, tylko wypisać numery i można łowić.
Będę się sprzeczał z Zaneciarzem, bo niema idealnych łódek tak jak i Kasia ma swoje wady i zalety tak tez Armada 250 też ma wady i zalety.
1. U Kasi jest większa przestrzeń między ławką środkową, a tą na rufie, co powoduje, że wiosłowanie będzie mniej przeszkadzało pasażerowi siedzącemu na tylnej ławce.
I tu się bardzo mylisz środkowa ławka może być mocowana w wielu miejscach i w wersji dla dwóch wędkarzy ławka jest o 10 cm przesunięta do przodu łódki w wersji uniwersalnej krawędź ławki znajduje się 125 cm od rufy a w Armadzie w wersji dla 1 osoby jest cofnięta o 10 cm do rufy ( dulki są ustawione odpowiednio do ławek). Takich możliwości niema Kasia a na dodatek miejsce na akumulator, jeśli jest wolne jest miejscem na nogi, dodatkowy plus to możliwość położenia się na dnie łódki, bo znów w zależności od wersji z bakistami lub bez długość kokpitu (deku) to 170 cm lub 185 cm
2. Cena najbardziej wypasionej Armady z allegro to 1900 zl z wiosłami. Czyli nie ma już argumentów, że Kasia jest dwa razy droższa, bo nie jest. Świetnie wyposażona kosztuje 2460 zł ( z wiosłami)
Informacje na stronie www.wedkarskiezawody.pl pochodzą z 2010 roku Armada była wtedy dużo tańsza a cena Kasi droższa jak teraz.
Porównujesz cen Kasi standardowej z ceną Armady ful wypas gdzie są 3 bakisty (schowki) + 1 otwarty np. na akumulator, dulki stałe (zaciskowe) 4 knagi, 2 ucha cumownicze, fartuch na pawęży i blacha pod silnik, wiosła i parę innych drobiazgów. Dodatkowe zamocowanie tych elementów w Kasi jest możliwe tylko przed połączeniem kadłuba z pokładem.
Ja taką kupiłem pod koniec września (jedną z ostatnich u poprzedniego producenta), za 1300 zł z wiosłami a wszystkie dodatkowe elementy, w takim miejscu jak mi pasuje mogę zamocować sam.
"I tu się bardzo mylisz środkowa ławka może być mocowana w wielu miejscach i w wersji dla dwóch wędkarzy ławka jest o 10 cm przesunięta do przodu łódki w wersji uniwersalnej krawędź ławki znajduje się 125 cm od rufy a w Armadzie w wersji dla 1 osoby jest cofnięta o 10 cm do rufy ( dulki są ustawione odpowiednio do ławek). Takich możliwości niema Kasia a na dodatek miejsce na akumulator, jeśli jest wolne jest miejscem na nogi, dodatkowy plus to możliwość położenia się na dnie łódki, bo znów w zależności od wersji z bakistami lub bez długość kokpitu (deku) to 170 cm lub 185 cm
Resztę zarzutów Zaneciarza obalę później."
No to bardzo fajnie. Tylko co. Przy zamówieniu mam podać jaką wersje wybieram i ile osób będzie wędkowalo z lodzi? czy ławeczke moge sobie w każdym momencie przesunąć? Tak kasia nie ma miejsca na akumulator, jednak dla mnie taka mala lodka to małe zbiorniki i małe odległosci, wiec tylna ławka przelotowa mile widziana, ale jak nie ma miejsca to tragedii tez nie ma. Dla mnie same wiosełka wystarcza. Jednak to miejsce pod ławka w wersji bez bakist to duży plus dla armady (graty). Srodkowa lawka przelotowa też. Odleglosc od rufy do środkowej ławki nic mi nie mówi. Wazniejsza w tym przypadku jest odleglość od krawedzi ławki znajdujacej sie na rufie do ławki srodkowej oraz do dulek. Na zdjęciach armady dulki znajduja sie prawie w polowie odleglosci miedzy ławkami, stąd moje obawy o niewygodę http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=15953 Siedziałem w kasi w armadzie nie, ale kasia wyglada jak amfibia. Na tak stabilnej lodzi podobnych wymiarów jeszcze nie plywałem. O burtach pisałem wczesniej ( szerokosc w lini wodnej w środku łódki jest imponujaca)
"www.wedkarskiezawody.pl pochodzą z 2010 roku Armada była wtedy dużo tańsza a cena Kasi droższa jak teraz. Porównujesz cen Kasi standardowej z ceną Armady ful wypas gdzie są 3 bakisty (schowki) + 1 otwarty np. na akumulator, dulki stałe (zaciskowe) 4 knagi, 2 ucha cumownicze, fartuch na pawęży i blacha pod silnik, wiosła i parę innych drobiazgów. Dodatkowe zamocowanie tych elementów w Kasi jest możliwe tylko przed połączeniem kadłuba z pokładem"
Czego brakuje kasi? Ma dwie bakisty z czego moim zdaniem bardziej funkcjonalne. Nie ma schowka na akumulator , ma odbojnice, uchwyty na wiosla, oraz korek odplywu wody. Minimalnie gorzej jezeli chodzi o knagi i ucha cumownicze.
-gniazda dulek (nierdzewne) - 1 para - dulki (nierdzewne) - 1 para - wiosla (drewniane) z opornikami - 1 para - dodatkowy uchwyt na wiosla - 2 szt. - ucho cumownicze nierdzewne na dziobie - 1 szt. - knagi na pawezy -2 szt. - szczelne schowki - zawiasy i zamkniecia klap schowkow i wiadra (nierdzewne) - wypelnienie komor wypornosciowych - odbojnica - korek odplywu wody z kadluba - wzmocnienia pawezy pod silnik - nierdzewne zakonczenie odbojnicy
No i co ma kasia, a czego brakuje armadzie to pozytywne opinie w necie(nie jest przecież sprzedawana od roku):
Np. z multiplikator.pl
"Kasia z Milexu 45 kg wagi i leczy rany we dwóch da radę ogarnąć temat.Teraz to chyba rynek wtórny,albo wiem gdzie zalega jedna ze starej produkcji.Swego czasu z Zugusiem dawaliśmy radę we dwóch łowić na stojącą, ciężko ją wywrócić stając na burcie. 5 koni w krótkiej stopie robi z niej niemal ścigacz ,a 36 lbs z dobrym aku dwa dni pływania bez stresowego .Pozdrawiam Paweł."
Z groups google
"Ja z kumplem we dwóch swobodnie spinningujemy stojąc , nie znam innej łodzi takich rozmiarów na której taka sztuka by się komuś bezproblemowo powiodła. Kasie są bardzo trudne do "wykiprowania" , czego dowodem jest bezpieczny powrót do bazy na 30 cm fali - oczywiście zachowując zasady poruszania się łódką na fali."
"Mam "Kasię" już 3 lata i pływam nią w 2 osoby po Wiśle ze spinningiem w dłoni. Jest nadzwyczaj stabilna. Przy długości 2,55 m ma aż 1,40 m szerokości, a to jest już coś !!! Wygodna, niezatapialna, płaskodenna (super na przelewy i mielizny). Przy max. obciążeniu (pływałem w niej w 4 dorosłe osoby) zanurza się tylko na 15 cm. Cana - no cóż. Można też jeżdzić maluchem i zawsze dojechać do pracy, a można też czymś lepszym. Zawszy w tej kwestii jest jakiś wybór"
"Ja od 4 lat uzutkuje lódke "Kasie" producenta "Milex", która jest krótsza (2,55 m) ale szersza (1,40 m) i do tego jest plaskodenka. Jedno co rzuca mi sie na oczy to porównanie wypornosci. Moja ma wypornosc ponad 400 kg, a ta zaledwie 200 kg. Przy mojej pod 2 doroslymi osobami i bagazem i silnikiem 2KM zamurza sie na glebokosc zaledwie 10 cm. To plus. Poza tym jest bardzo stabila - stojac mozna swobodnie spinningowac. Ma tez wiecej schowków i bardziej przemyslane odwodnienie. Nie ulega watpliwosci, ze ta do której sie przymierzasz bedzie za to na pewno szybsza, wymagac bedzie do napedu silnika o mniejszej mocy, choc z drugiej strony na plycizny nia nie wplyniesz. Ponadto moja "Kasia" kosztuje drugie tyle, co nie jest bez znaczenia. Ta wyglada bardzo fajnie i z pewnoscia warta jest tej ceny"
Co do cen to sie mylisz kasia trzynma wartosc na podobnym poziomie od wielu lat i wcale nie była drozsza.
Tyle w temacie. Obie łódki fajne( nie widzialem lepszych w tych rozmiarach), ale cena armady idzie w góre i obawiam sie, że produkowana w kutnie raczej nie stanieje.
Kasia ma podwójne dno wiec jest plytsza, ale ma bardziej plaskie dno. Czy jest wolniejsza, nie wiem, mozliwe, ale jest bardziej wyporna i ma mniejsze zanurzenie
Na pierwszym i trzecim zdjeciu gość siedzi bokiem. Na drugim i trzecim siedzi z drugiej strony lawki z nogami w strone dziobu.
„Zaneciarz” Czepiasz się, powierzchnia dna jest zbliżona ze względu na kształt przodu powierzchnia dna Armady 250 jest nieco mniejsza. To, że Kasie ma bardziej płaskie dno staje się wadom podczas fali, znajomy ma Kasię i jeśli jest nawet mała fala chowa się w zaciszne miejsca.
„Zaneciarz” Czepiasz się, powierzchnia dna jest zbliżona ze względu na kształt przodu powierzchnia dna Armady 250 jest nieco mniejsza. To, że Kasie ma bardziej płaskie dno staje się wadom podczas fali, znajomy ma Kasię i jeśli jest nawet mała fala chowa się w zaciszne miejsca.
Ja sie czepiam? Napisałeś wyraznie
"Będę się sprzeczał z Zaneciarzem, bo niema idealnych łódek tak jak i Kasia ma swoje wady i zalety tak tez Armada 250 też ma wady i zalety"
i nie podałes żadnej zalety kaski tylko same wady jednoczesnie chwalac za wszystko armade. Nie jestes obiektywny. Ja zalety armady wymienilem.
Małe łódki mają tom zaletę, że są mobilne i tą wadę, że są małe, piszę tu tylko o łódce Kasi i Armadzie 250, bo z niektórych małych nie da się wędkować. Do łódki Kasi został wykorzystany kadłub już istniejącej łódki prędzej produkowany przez inną firmę, do której Milex dorobił przeciwwkład i od tego momentu niebyła modernizowana. Armada 250 rozwijała się i na kadłubie zaprojektowanym przez właściciela firmy Armada wyprodukowano wiele wzorów eliminując po drodze większość wad.
PS W mojej wersji odległość między tylnią ławką i ławką środkową (wioślarza) to 80 cm, dulki do wioseł są 30 cm od środkowej ławki i wiosłowanie nie przeszkadza osobie siedzącej na tylniej ławce.
Mam też zdjęcie Kasi z dwoma wędkarzami i też pływają na silniku jak widzisz Zaneciarz i tu na Kasi tez jeden siedzi na rufie a drugi na dziobie. Zdjęć Kasi mam dużo więcej, ale większość na dysku zewnętrznym lub na płytkach, bo tak jak i ty uważam, że Kasia to świetna łódka, choć ma swoje małe wady.
Mam też zdjęcie Kasi z dwoma wędkarzami i też pływają na silniku jak widzisz Zaneciarz i tu na Kasi tez jeden siedzi na rufie a drugi na dziobie. Zdjęć Kasi mam dużo więcej, ale większość na dysku zewnętrznym lub na płytkach, bo tak jak i ty uważam, że Kasia to świetna łódka, choć ma swoje małe wady.
Mała łódka do spinningu, gdzie taką kupić?
Kolego - przejrzyj sobie popularny serwis aukcyjny powinieneś znaleźć coś ciekawego.
Tak jak pisał kolega wyżej. Jest tego na pęczki. Często też spotykam się z ogłoszeniami rozklejonymi w sklepach wędkarskich i na stanicach.
Panowie muszę was zmartwić, byle, jakich łódek na portalach ogłoszeniowych jest na pęczki, ale dobrych mało a zwłaszcza tej nie spotkałem nigdzie.
Czym więc charakteryzuje się ta dobra łódka a co złego ma ta zła?
Dobra łódka :
-wysoka burta ( 60 cm, bezpieczeństwo na fali)
- dwupłaszczowa ( niezatapialna, wypełniona miejscowo pianką)
- korki spustowe wody ( łatwość utrzymania czystości w łodzi )
- waga około 100 kg ( stabilność na wodzie )
- bakisty na szpej
- knagi
- wymiary ( conajmniej 350 cm długość/ 150 cm szerkokość)
Zła łódka : brak w/w
Łódki typu " bączek" są mało bezpieczne.
To nie jest mała łódka,100 kg i 3,5 m a w temacie o małą chodzi.
No właśnie, drogą dedukcji doszedłbyś do tego , że mała łódka jest do dupy i tyle.
Sam jesteś do dupy. Jak ktoś sam jezdzi na ryby i na niewielkim jeziorze to nie warto kupować wielkiej kolumbryny. Mój znajomy sobie kupił ostatnio łódź 2,80 z plastiku za 300zł... tylko był problem z wiosłami bo wiosło było kajakowe, ale dorobił sobie wiosła i dulki. Jak się pływa niewielką łódką po pofalowanej wodzie to zawsze lepiej płynąć dziobem do fali to będzie się szybciej płynąć, a 2 nie będzie bujać. Ja mam łódkę 4x1,5 z burtami 35-40cm i jakoś nie chciałbym mieć większych. Łatwo rybę podebrać albo ręce umyć. Jak szukasz łodzi to zapraszam na Allegro, albo po prostu pochodzić nad wodą i popytać wędkarzy. Jak jesteś z wielkopolski to mam u siebie plastik 310-330 za 500zł.
Słuchaj leszczu obraziłem cię czymś, że tak do mnie wyjeżdżasz. Kup wydmuszkę za 300 zł a póżniej opisz wrażenia, napewno będą bezcenne.
Do autora: Dobra łódka musi kosztować ale zrekompensuje to bezpieczeństwem i komfortem chociażby wędkowania na stojąco co w spinningu jest rzeczą oczywistą. Łódkę , którą można przenieść na plecach trudno zaliczyć do bezpiecznych a wędkowanie np. w dwie osoby na trzymetrowym kawałku plastiku jest już skrajnie niebezpieczne i graniczy z głupotą. Waga łodzi jest adekwatna do bezpieczeństwa, na fali wiatr nie robi z Tobą co chce, okolice 100 kg to wcale nie jest tak dużo. Wodowanie też nie jest niczym skomplikowanym, cofasz przyczepką podłodziową (wystarczy 20-30 cm wody) i wypychasz ręką, w drugą stronę wciągasz wyciągarką ręczną.
Tematów o łodziach jest sporo i dobrze się z nimi zapoznać żeby wyrobić sobię zdanie. Osobiście wędkuję tylko z łodzi ( spinning, trolling) i już dawno wyleczyłem się z miniaturek i atrap.
Tak się składa ,że jestem właścicielem siedmiu łodzi wędkarskich od 2,5m do 4,5m,kolego towarex.Łowiłem z każdej z nich.2,5 m płaskodenna o wadze 23 kg jest najmniejszą i najlżejszą z nich.Na wyrobisku pożwirowym o obszarze ponad 150ha można z niej łowić całkiem bezpiecznie.W jedna osobę oczywiście.Ma takie plusy,że wszędzie może ją zwodować jedna osoba.Jest ona lepsza i wygodniejsza od tej wielkości pontonu.Nie każdy,Kolego ma samochód z hakiem i przyczepę podłodziową przystosowana do slipowania dużej i ciężkiej łodzi.Pominę fakt ,że nie wszędzie można taką dużą łódż zwodować.
To gdzie taką łodkę wozić ? Na dachu? Toż już lepiej ponton kupić w takiej sytuacji ( brak haka+ brak środków na solidną łódź+ przyczepka). Jak to mówią szkłem dupy nie utrzesz a jak się nie ma miedzi to się na dupie siedzi.
Bezpieczeństwo ponad wszystko, zbyt dużo wędkarzy już utonęło ( paru znajomych) przez "bączki" i inne wydmuszki.
Temat z mojej strony wyczerpany i niech każdy robi według własnego uznania.
Na dużych łajbach też toną tyle ze większa ilość za jednym zamachem A by tak się nie stało potrzebny jest dobry kapok lub kombinezon wypornościowy.Umiejętność pływania również mile widziana. Tak uczy historia i przykład choćby Titanica.
No właśnie, drogą dedukcji doszedłbyś do tego , że mała łódka jest do dupy i tyle.
No przyznaję że masz sporo racji. Małe bączki są niezbyt bezpieczne choć jedną mogę polecić. Co prawda nie wiem czy jeszcze jest produkowana ale dla jednej osoby-mnie;) była świetna. Chodzi mi o łódeczkę Nortona 2,6m na 1,2 m. Nie pamiętam dobrze jej wysokości ale było coś ok 40cm. Łódka miała podwójny płaszcz. Bączek nie przewrócił się nawet podczas białego szkwału jaki przeżyłem na Wielkich Partęczynach w 97". Fakt był on krótki ale zawsze. Łódeczki niestety nie mam bo mi ją zajumili:) czyli podpierdzielili. Ale była fajna:) Szkoda że nie mam jej zdjęć bo bym wrzucił.
Jest strona na której jest ta łódka, nazywa się Armada 250 (2,5m na 1,4m, waga około 44kg).
http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=8801
http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=4342
Na tej stronie znalazłem wiele zdjęć tej łódki, ale jest jeszcze jedno, które warto zobaczyć:
http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=24078
Świetna łódeczka. Od dłuższego czasu poszukuję małej lódki i to jest chyba najlepsza tego typu propozycja. Wysokie burty, szeroka ( wiekszość to ok 120 cm) i myśle, że dzięki swojej budowie dużo stabilniejsza niż niejedna dłuższa łódka. Dulki są wysoko nad udami dzięki czemu gdy wiosła są w pozycji poziomej nie szorujemy po udach i nie haczymy o wodę. Siedzi się wysoko, a nie jak w innych małych lódkach, czy pontonach na nocniku. No i jak na swoje wymiary ma dużą powierzchnie użytkową. Ponton musiałby mieć dużo większe rozmiary, a co się z tym wiąże i wage, żeby zapewnić nam tyle miejsca. Co mi z tego , skoro zawalil cały bagażnik i nie mam gdzie wrzucić wędek, skrzynek,wiadra zanetowego i innych gratów. Podoba mi się wersja prosta http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=6349 Ma więcej miejsca pod tylna ławką i jest trochę lżejsza. Bakist w takiej jednostce osobiście nie potrzebuję. Wolę wiecej miejsca na podlodze. Mogę upchać tam skrzynke lub wiadro. Jedyna konkurencja dla tej łódki to Monika firmy Laminex (kopia Kasi Milexu tylko Kasia 2500 zł) http://www.boats.pl/pl/p/Lodz-wioslowa-260-MONIKA/1837 Monika jest jednak bardziej zabudowana i środkowa ławka nie jest przelotowa, czyli mniej miejsca w srodku ( takie sprawia wrażenie). Jest jednak bardzo chwalona i gdyby nie nadawała się do plywania takiej kichy by raczej Starosta nie odwalił http://www.pow.krosno-odrz.pl/print_content.php?dsid=50ad37189997b0d6f6b4dd8d1f0ed878&cms_id=517&ctr=c&tr=&lang=pl
Taka ciekawostka łódka o ksztalcie pontonu http://lodzie.net.pl/strony/oferta.htm
Najnowsze sprzęty wędkarskie !
http://retrix.pl/ret
Znalazłem ceny Armad 250:
Armada 250-2012 Minimum ….1099 zł.
Armada 250-2012 Prosta ……...1299 zł.
Armada 250-2012 Zwykła …….1409 zł.
Armada 250-2012 Standard …...1499 zł.
Armada 250-2012 Lux ………...1599 zł.
Ceny Armady 250 bez wioseł.
Teraz trzeba by było zobaczyć, czym się one różnią.
Znalazłem (Armada 250-2012 Minimum ….1099 zł). Cena jest trochę wyższa, bo cena tej na zdjęciu jest 1060 zł.
http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=10710
Jeszcze jedno ciekawe zdjęcie z Armadą.
http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=4342
Na tej stronie znalazłem wiele zdjęć tej łódki, ale jest jeszcze jedno, które warto zobaczyć:
http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=24078
Podziwiam gości pływających na łódce w gumowcach, spodniobutach, bądz woderach. Wrażenia w wypadku ewentualnej wywrotki murowane.Coś takiego chodziło mi po głowie: http://www.lizel.pl/zwykla_16.html
Na razie jednak Kolibri musi wystarczyć.
"Podziwiam gości pływających na łódce w gumowcach, spodniobutach, bądz woderach. Wrażenia w wypadku ewentualnej wywrotki murowane " Naprawdę dużo wniosłeś do tematu. Na pontonie tak można ? A gdyby ten gość z łódki mial trampki ale nie potrafiłby pływać ? Nie wiedziałbyś o tym i taka uwaga by się nie pojawiła, a powinna, że nie ma kamizelki.
Podziwiam gości pływających na łódce w gumowcach, spodniobutach, bądz woderach. Wrażenia w wypadku ewentualnej wywrotki murowane. Naprawdę dużo wniosłeś do tematu. Na pontonie tak można ? A gdyby ten gość z łódki mial trampki ale nie potrafiłby pływać ? Nie wiedziałbyś o tym i taka uwaga by się nie pojawiła, a powinna, że nie ma kamizelki.
Panie gdyboszu, a widziałeś ponton na fotce do której się odniosłem, ew. trampki.
Ta łódka waży 23 kg.Jedna osoba włoży ją na bagażnik dachowy samochodu i zaniesie nad nawet trudno dostępny brzeg i zwoduje.Na wyrobiska pożwirowe,glinianki duże stawy i niewielkie jeziora jest zupełnie wystarczająca i bardziej stabilna od pontonu tej wielkości.
Ta łódka waży 23 kg.Jedna osoba włoży ją na bagażnik dachowy samochodu i zaniesie nad nawet trudno dostępny brzeg i zwoduje.Na wyrobiska pożwirowe,glinianki duże stawy i niewielkie jeziora jest zupełnie wystarczająca i bardziej stabilna od pontonu tej wielkości.
Tak jest. Nie ma żadnych bakist czy innych dupereli powiększajacych wagę, zabierających przestrzeń, a w łódkach tego rozmiaru to jest ważne . Jest za to jakaś tam powierzchnia użytkowa ( piszemy o małych łódkach i porównujemy je do małych pontonów, w ktorych jej nie ma) Jedna osoba sobie poradzi bez problemu, a na małe łowiska daje radę. Troche nisko ławeczka, ale na pontonie nie ma wcale lepiej. Inna troche cięższa, ale tez plaskie dno i jak na swoją długość szeroka( mimo, że do armady nie ma szans) http://allegro.pl/lodka-baczek-wedkarska-2-osobowa-i2575050797.html
Witam, towarex ma rację im więcej wody pod kilem to bezpieczniej, sam to doświadczyłem. Miałem łupinkę 2,70m x 1,15m i zawsze jak łowiłem to serce w gardle miałem. mieszkam w Gdańsku i pływałem po Martwej Wiśle, wakacje to przyprawiały mnie o zawał, że mnie debile na skuterach i jachtach wysypią do wody i potopię sprzęt. Ile silniki miały tyle głąby wyciskali, nie zważając na innych na wodzie. Podpływali pod brzeg blisko łódki gdzie ja i inni wędkowali. Na takiej łupinie jaką miałem, to można na stawie łowić,dzisiaj nie wsiądę do czegoś takiego, sprzedałem ją i szukam takiej 4m, z podwójnym dnem i komorami wypornościowymi. Moim zdaniem będzie bezpieczniej. Pozdrawiam wszystkich, bezpiecznego wędkowania życzę, z łódki i z brzegu i połamania.
Jeżeli ktoś chce mieć cały czas podniesiony poziom adrenaliny na maksa , lubi stąpać po krawędzi , lub jest po prostu idiotą niech kupuje łódeczkę 30 kg do 250 cm.Parę lat temu sprzedałem podobną - trochę większą / miała 290 i ważyła 50 kg / typu " bączek" gościowi mającemu niewielkie 3 stawy hodowlane , ze szczerą nadzieją , że jest to dla niego odpowiedni wybór - niestety byłem w błędzie : na 2 jego wypłynięcia z karmą dla ryb 2 razy zaliczył wywrotkę ; dlatego radzę , że nie posiadając odpowiednich funduszy na zakup czegoś porządniejszego i kierując się w miarę zdrowym rozsądkiem należy taką inwestycje odpuścić !Co do transportu sam. bez przyczepy podłodziowej znacznie lepszym rozwiązaniem będzie zakup pontonu / nawet takiego z Selgrosu , czy Lidla za 200-300 PLn ; Pozdr.
Panowie, oczywiście, czym większa łódka tym bardziej bezpieczna, ale i duże łódki źle skonstruowane z obłym dnem (okrągłym) są bardziej wywrotne od mniejszych z płaskim dnem.
Na zdjęciu jest jedna z takich dość popularnych łódek z obłym dnem o długości ponad 3 m:
http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=20024
Jak ktoś jest zainteresowany porządną łódką - taką jak na zdj. / pływam nią od lat zarówno po dużych zbiornikach zaporowych , jak i po rzekach / [ płaskodenna , 2 komory wypornościowe , 112 kg , 390 dł. ; 150 szer / mogę zagwarantować zarówno komfort łowienia , jak i bezpieczeństwo - ja sobie ją dla swoich potrzeb delikatnie przerobiłem / zdj. opublikuję w miarę potrzeb odbiorców / . Posiadam kopyto / formę / do jej zrobienia ( niestety jej wykonanie może trochę potrwać ) - cena aż nadto konkurencyjna - w razie pytań proszę o kontakt : ernest4111@interia.pl
pozdr
Pan Ernest41 (jak czytam) okazuje sie kolejnym "śmieciem" na tym forum.
Jeśli się mylę to proszę o usunięcie mojego wpisu.
No i znalazłem „HEIDI” Armada 250!!!
http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=16062
Jest również na allegro i można ja kupić w Kutnie.
http://moto.allegro.pl/armada-250-i2705292205.html
Tak sie składa, że tydzien temu mialem okazje przyjrzeć się z bliska kasi milexu. Dla mnie rewelka. Wcześniej z brzegu obserwowałem 2 gości spinningujących z niej na stojąco. Widzialem, że łódka zachowywała się stabilnie, a sami wedkarze nie walczyli z utrzymaniem równowagi. Gdy dopłyneli do brzegu poprosiłem o przymiarkę. Zauważyłem, ze jest chyba więcej miejsca niż w armadzie ( obejrzałem mnóstwo zdjęc z osobami na lodzi). Łódka ma ścięty dziob, a jest jednocześnie 5 cm dłuższa. Czyli mamy łódz o cechach użytkowych i powierzchni takiej jak w łodzi prawie 3 metrowej, jednak lżejszą i krótszą. U kasi jest większa przestrzeń między ławką środkową, a tą na rufie co powoduje, że wiosłowanie będzie mniej przeszkadzało pasażerowi siedzącemu na tylnej ławce.Wiekszość( wszystkie?) zdjęcia armady z dwoma osobami to pływanie na silniku, gdzie jedna osoba siedzi na rufie, a druga na dziobie. W armadzie burty opadają pod większym katem, a komory wypornosciowe zabierają dodatkowe miejsce na dnie. Także w srodku ze 140 cm szerokości u góry robi sie ok 80cm na dnie. Kasia wychodzi tu zdecydowanie lepiej. Plus to oczywiscie ławka przelotowa u armady. Cena najbardziej wypasionej armady z allegro to 1900 zl z wiosłami. Czyli nie ma już argumentów, że Kasia jest dwa razy droższa, bo nie jest. Swietnie wyposażona kosztuje 2460 zł ( z wiosłami) http://www.sorba.pl/Katalog-lato/Lodzie/Lodzie-wedkarskie-1/Lodz-wioslowa-KASIA-2-os255140-39kg.html W takiej samej cenie jak armada ( gdy doliczymy wiosła) jest kopia Kasi, Monika laminexu http://www.sorba.pl/Katalog-lato/Lodzie/Lodzie-wedkarskie-1/Lodz-wioslowa-MONIKA-3-os-260140-zielona.html Mamy dwie, chyba najlepsze lódki tych wymiarów w kraju, ale ja osobiscie na pierwszym miejscu stawiam Kasie.
Witam, co powiecie o takiej łodzi?
http://tablica.pl/oferta/lodka-wioslowa-ID1jrRh.html#a5564539;r:1;s:
mam taką samą(tylko kolor biało-zielony), kupiłem za bezcen :) Za jaką realną kwotę mógłbym ją sprzedać? Tutaj widnieje kwota 850zł, wcześniej było 900. Szczerze? To bym nawet 300 nie dał za taką łupinkę :> Ile wołać? Świeżo ją pomalowałem, tylko wypisać numery i można łowić.
Będę się sprzeczał z Zaneciarzem, bo niema idealnych łódek tak jak i Kasia ma swoje wady i zalety tak tez Armada 250 też ma wady i zalety.
1. U Kasi jest większa przestrzeń między ławką środkową, a tą na rufie, co powoduje, że wiosłowanie będzie mniej przeszkadzało pasażerowi siedzącemu na tylnej ławce.
I tu się bardzo mylisz środkowa ławka może być mocowana w wielu miejscach i w wersji dla dwóch wędkarzy ławka jest o 10 cm przesunięta do przodu łódki w wersji uniwersalnej krawędź ławki znajduje się 125 cm od rufy a w Armadzie w wersji dla 1 osoby jest cofnięta o 10 cm do rufy ( dulki są ustawione odpowiednio do ławek). Takich możliwości niema Kasia a na dodatek miejsce na akumulator, jeśli jest wolne jest miejscem na nogi, dodatkowy plus to możliwość położenia się na dnie łódki, bo znów w zależności od wersji z bakistami lub bez długość kokpitu (deku) to 170 cm lub 185 cm
Resztę zarzutów Zaneciarza obalę później.
2. Cena najbardziej wypasionej Armady z allegro to 1900 zl z wiosłami. Czyli nie ma już argumentów, że Kasia jest dwa razy droższa, bo nie jest. Świetnie wyposażona kosztuje 2460 zł ( z wiosłami)
Informacje na stronie www.wedkarskiezawody.pl pochodzą z 2010 roku Armada była wtedy dużo tańsza a cena Kasi droższa jak teraz.
Porównujesz cen Kasi standardowej z ceną Armady ful wypas gdzie są 3 bakisty (schowki) + 1 otwarty np. na akumulator, dulki stałe (zaciskowe) 4 knagi, 2 ucha cumownicze, fartuch na pawęży i blacha pod silnik, wiosła i parę innych drobiazgów. Dodatkowe zamocowanie tych elementów w Kasi jest możliwe tylko przed połączeniem kadłuba z pokładem.
Ja taką kupiłem pod koniec września (jedną z ostatnich u poprzedniego producenta), za 1300 zł z wiosłami a wszystkie dodatkowe elementy, w takim miejscu jak mi pasuje mogę zamocować sam.
http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=5072
"I tu się bardzo mylisz środkowa ławka może być mocowana w wielu miejscach i w wersji dla dwóch wędkarzy ławka jest o 10 cm przesunięta do przodu łódki w wersji uniwersalnej krawędź ławki znajduje się 125 cm od rufy a w Armadzie w wersji dla 1 osoby jest cofnięta o 10 cm do rufy ( dulki są ustawione odpowiednio do ławek). Takich możliwości niema Kasia a na dodatek miejsce na akumulator, jeśli jest wolne jest miejscem na nogi, dodatkowy plus to możliwość położenia się na dnie łódki, bo znów w zależności od wersji z bakistami lub bez długość kokpitu (deku) to 170 cm lub 185 cm
Resztę zarzutów Zaneciarza obalę później."
No to bardzo fajnie. Tylko co. Przy zamówieniu mam podać jaką wersje wybieram i ile osób będzie wędkowalo z lodzi? czy ławeczke moge sobie w każdym momencie przesunąć? Tak kasia nie ma miejsca na akumulator, jednak dla mnie taka mala lodka to małe zbiorniki i małe odległosci, wiec tylna ławka przelotowa mile widziana, ale jak nie ma miejsca to tragedii tez nie ma. Dla mnie same wiosełka wystarcza. Jednak to miejsce pod ławka w wersji bez bakist to duży plus dla armady (graty). Srodkowa lawka przelotowa też. Odleglosc od rufy do środkowej ławki nic mi nie mówi. Wazniejsza w tym przypadku jest odleglość od krawedzi ławki znajdujacej sie na rufie do ławki srodkowej oraz do dulek. Na zdjęciach armady dulki znajduja sie prawie w polowie odleglosci miedzy ławkami, stąd moje obawy o niewygodę http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=15953 Siedziałem w kasi w armadzie nie, ale kasia wyglada jak amfibia. Na tak stabilnej lodzi podobnych wymiarów jeszcze nie plywałem. O burtach pisałem wczesniej ( szerokosc w lini wodnej w środku łódki jest imponujaca)
"www.wedkarskiezawody.pl pochodzą z 2010 roku Armada była wtedy dużo tańsza a cena Kasi droższa jak teraz. Porównujesz cen Kasi standardowej z ceną Armady ful wypas gdzie są 3 bakisty (schowki) + 1 otwarty np. na akumulator, dulki stałe (zaciskowe) 4 knagi, 2 ucha cumownicze, fartuch na pawęży i blacha pod silnik, wiosła i parę innych drobiazgów. Dodatkowe zamocowanie tych elementów w Kasi jest możliwe tylko przed połączeniem kadłuba z pokładem"
Czego brakuje kasi? Ma dwie bakisty z czego moim zdaniem bardziej funkcjonalne. Nie ma schowka na akumulator , ma odbojnice, uchwyty na wiosla, oraz korek odplywu wody. Minimalnie gorzej jezeli chodzi o knagi i ucha cumownicze.
-gniazda dulek (nierdzewne) - 1 para
- dulki (nierdzewne) - 1 para
- wiosla (drewniane) z opornikami - 1 para
- dodatkowy uchwyt na wiosla - 2 szt.
- ucho cumownicze nierdzewne na dziobie - 1 szt.
- knagi na pawezy -2 szt.
- szczelne schowki
- zawiasy i zamkniecia klap schowkow i wiadra (nierdzewne)
- wypelnienie komor wypornosciowych
- odbojnica
- korek odplywu wody z kadluba
- wzmocnienia pawezy pod silnik
- nierdzewne zakonczenie odbojnicy
No i co ma kasia, a czego brakuje armadzie to pozytywne opinie w necie(nie jest przecież sprzedawana od roku):
Np. z multiplikator.pl
"Kasia z Milexu 45 kg wagi i leczy rany we dwóch da radę ogarnąć temat.Teraz to chyba rynek wtórny,albo wiem gdzie zalega jedna ze starej produkcji.Swego czasu z Zugusiem dawaliśmy radę we dwóch łowić na stojącą, ciężko ją wywrócić stając na burcie. 5 koni w krótkiej stopie robi z niej niemal ścigacz ,a 36 lbs z dobrym aku dwa dni pływania bez stresowego .Pozdrawiam Paweł."
Z groups google
"Ja z kumplem we dwóch swobodnie spinningujemy stojąc , nie znam innej łodzi
takich rozmiarów na której taka sztuka by się komuś bezproblemowo powiodła.
Kasie są bardzo trudne do "wykiprowania" , czego dowodem jest bezpieczny
powrót do bazy na 30 cm fali - oczywiście zachowując zasady poruszania się
łódką na fali."
"Mam "Kasię" już 3 lata i pływam nią w 2 osoby po Wiśle ze spinningiem w
dłoni. Jest nadzwyczaj stabilna. Przy długości 2,55 m ma aż 1,40 m
szerokości, a to jest już coś !!!
Wygodna, niezatapialna, płaskodenna (super na przelewy i mielizny). Przy
max. obciążeniu (pływałem w niej w 4 dorosłe osoby) zanurza się tylko na 15
cm. Cana - no cóż. Można też jeżdzić maluchem i zawsze dojechać do pracy,
a można też czymś lepszym. Zawszy w tej kwestii jest jakiś wybór"
"Ja od 4 lat uzutkuje lódke "Kasie" producenta "Milex", która jest krótsza
(2,55 m) ale szersza (1,40 m) i do tego jest plaskodenka. Jedno co rzuca mi
sie na oczy to porównanie wypornosci. Moja ma wypornosc ponad 400 kg, a ta
zaledwie 200 kg. Przy mojej pod 2 doroslymi osobami i bagazem i silnikiem
2KM zamurza sie na glebokosc zaledwie 10 cm. To plus. Poza tym jest bardzo
stabila - stojac mozna swobodnie spinningowac. Ma tez wiecej schowków i
bardziej przemyslane odwodnienie.
Nie ulega watpliwosci, ze ta do której sie przymierzasz bedzie za to na
pewno szybsza, wymagac bedzie do napedu silnika o mniejszej mocy, choc z
drugiej strony na plycizny nia nie wplyniesz. Ponadto moja "Kasia" kosztuje
drugie tyle, co nie jest bez znaczenia. Ta wyglada bardzo fajnie i z
pewnoscia warta jest tej ceny"
Co do cen to sie mylisz kasia trzynma wartosc na podobnym poziomie od wielu lat i wcale nie była drozsza.
Rok 2001 cena ok 2000 zl http://archiwum.fishing.pl/forum/archive/sprzetowe/msg21/5578.shtml
W 2008 r 2500 zl http://sprzedajemy.pl/przyczepka-lodz-silnik-zaburtowy,398578?source=bottom
W 2009 r 2300 zl http://archiwumallegro.pl/milex_kasia_lodz_od_producenta-718344926.html
Tyle w temacie. Obie łódki fajne( nie widzialem lepszych w tych rozmiarach), ale cena armady idzie w góre i obawiam sie, że produkowana w kutnie raczej nie stanieje.
„Zaneciarz” zanęciłeś makabrycznie, ale i tak mniemasz racji.
3. Większość ( wszystkie?) zdjęcia Armady 250 z dwoma osobami to pływanie na silniku, gdzie jedna osoba siedzi na rufie, a druga na dziobie.
Widocznie tak lubi, ale słabo szukałeś, zobacz te:
http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=4606
http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=14140
http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=14278
http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=14156
Armada 250 ma wyższe burty i jest szybsza.
Kasia ma podwójne dno wiec jest plytsza, ale ma bardziej plaskie dno. Czy jest wolniejsza, nie wiem, mozliwe, ale jest bardziej wyporna i ma mniejsze zanurzenie
Na pierwszym i trzecim zdjeciu gość siedzi bokiem. Na drugim i trzecim siedzi z drugiej strony lawki z nogami w strone dziobu.
„Zaneciarz” Czepiasz się, powierzchnia dna jest zbliżona ze względu na kształt przodu powierzchnia dna Armady 250 jest nieco mniejsza. To, że Kasie ma bardziej płaskie dno staje się wadom podczas fali, znajomy ma Kasię i jeśli jest nawet mała fala chowa się w zaciszne miejsca.
Cześć,
ja mam podobną , mało używaną kilka razy tylko. Długość 3.30 m, wiosła , stan bardzo dobry. Sprzedam , cena 1100 zł. Chcę kupić trochę większą.
„Zaneciarz” Czepiasz się, powierzchnia dna jest zbliżona ze względu na kształt przodu powierzchnia dna Armady 250 jest nieco mniejsza. To, że Kasie ma bardziej płaskie dno staje się wadom podczas fali, znajomy ma Kasię i jeśli jest nawet mała fala chowa się w zaciszne miejsca.
Ja sie czepiam? Napisałeś wyraznie
"Będę się sprzeczał z Zaneciarzem, bo niema idealnych łódek tak jak i Kasia ma swoje wady i zalety tak tez Armada 250 też ma wady i zalety"
i nie podałes żadnej zalety kaski tylko same wady jednoczesnie chwalac za wszystko armade. Nie jestes obiektywny. Ja zalety armady wymienilem.
Małe łódki mają tom zaletę, że są mobilne i tą wadę, że są małe, piszę tu tylko o łódce Kasi i Armadzie 250, bo z niektórych małych nie da się wędkować. Do łódki Kasi został wykorzystany kadłub już istniejącej łódki prędzej produkowany przez inną firmę, do której Milex dorobił przeciwwkład i od tego momentu niebyła modernizowana. Armada 250 rozwijała się i na kadłubie zaprojektowanym przez właściciela firmy Armada wyprodukowano wiele wzorów eliminując po drodze większość wad.
PS W mojej wersji odległość między tylnią ławką i ławką środkową (wioślarza) to 80 cm, dulki do wioseł są 30 cm od środkowej ławki i wiosłowanie nie przeszkadza osobie siedzącej na tylniej ławce.
Mam też zdjęcie Kasi z dwoma wędkarzami i też pływają na silniku jak widzisz Zaneciarz i tu na Kasi tez jeden siedzi na rufie a drugi na dziobie. Zdjęć Kasi mam dużo więcej, ale większość na dysku zewnętrznym lub na płytkach, bo tak jak i ty uważam, że Kasia to świetna łódka, choć ma swoje małe wady.
Mam też zdjęcie Kasi z dwoma wędkarzami i też pływają na silniku jak widzisz Zaneciarz i tu na Kasi tez jeden siedzi na rufie a drugi na dziobie. Zdjęć Kasi mam dużo więcej, ale większość na dysku zewnętrznym lub na płytkach, bo tak jak i ty uważam, że Kasia to świetna łódka, choć ma swoje małe wady.
panhenio jestem zainteresowany. prosze o kontakt