Wędkując już wiele lat wiem, iż najłatwiej jest spotkać jakąś służbę SSR lub PSR na początku sezonu, gdy ustąpią lody a na wody wylegną wędkarze po długiej zimie. Nie myliłem się. Wczoraj (piękna niedziela 30.03.2014r.) wybrałem się na jedno z łowisk Okręgu PZW w Rzeszowie.
Postanowiłem wprowadzić niewielkie „uchybienie” w wymaganym rejestrze na te wody.
Zamiast daty połowu 30.03(marzec) wpisałem 30.04(kwiecień) - człowiek to istota omylna.
Ponieważ niewiele za to grozi, bo to uchybienie nie z ustawy(woda poza obwodem rybackim) postanowiłem sprawdzić jak w takiej sytuacji postąpią kontrolujące służby.
Nie myliłem się, była kontrola (nie wiem po co, chyba tylko aby tworzyć statystyki, ile to przeprowadzono kontroli).
Nad wodą setki wędkarzy, naliczyłem w pewnym momencie 45 aut.
I to miłe zaskoczenie, podchodzi dwóch kontrolujących z SSR, grzecznie się wita i przedstawia, umundurowani, blachy na piersi.
Oddaję dokumenty do kontroli i zajmuję się grillem, bo ryba nie bierze.
Widzę, kontem oka, iż trwa dyskusja między panami. Podchodzą do mnie i grzecznie informują mnie, iż chyba źle wpisałem datę. Udając głupiego przepraszam, że faktycznie musiałem się pomylić, no cóż zdarza się. Panowie proszą o korektę daty, pytają jak połowy, żegnają się i idą dalej.
Według mnie pełny profesjonalizm, mój błąd nic nie znaczący, więc reakcja na miarę tego błędu.
Jestem mile zaskoczony i gratuluję tej reakcji kontrolującym mnie członkom SSR.
W trakcie ostatniej kontroli strażnicy zwrócili mi uwagę na niewykreślone pola w zezwoleniu , faktycznie zapomniałem . Oświadczyli , że to nie jest jakieś poważne uchybienie ale powinienem o tym pamiętać . Panowie byli kulturalni i pomocni , podpowiedzieli gdzie rybka się ruszyła , pełen profesjonalizm .
Czy straż państwowa po kontroli powinna w jakiś sposób zaznaczać że taka kontrola była przeprowadzona ? Jakaś pieczątka w rejestrze ?
PSR mi nigdy nie wbijała pieczątek , SSR bardzo często . Dlaczego Krzychu pytasz ?
Kontrolowali mnie kilka razy ostatnio i nigdy nie wbili, a coś mi się obiło o uszy że mają wbijać. Gdyby był to ich obowiązek to bym poprosił o takową. Bardziej z ciekawości pytałem :)
Czy straż państwowa po kontroli powinna w jakiś sposób zaznaczać że taka kontrola była przeprowadzona ? Jakaś pieczątka w rejestrze ?
PSR mi nigdy nie wbijała pieczątek , SSR bardzo często . Dlaczego Krzychu pytasz ?
Kontrolowali mnie kilka razy ostatnio i nigdy nie wbili, a coś mi się obiło o uszy że mają wbijać. Gdyby był to ich obowiązek to bym poprosił o takową. Bardziej z ciekawości pytałem :)
A ja mam takie pytanie, raczej teoretyczne, może również prowokacyjne odnośnie rejestrów. Co by było gdybym skserował sobie kilka razy ten rejestr, dał do opieczętowania itd., tak żeby wszystko było dobrze i wypisałbym rejestr połowu z góry na cały rok dzień po dniu :P ? Rejestr należy wypełnić przed rozpoczęciem łowienia ale nigdzie nie jest napisane na ile przed. Nikt też nie jest w stanie udowodnić że rzeczywiście nie jestem dzień w dzień nad wodą. Żeby jeszcze sprawę skomplikować wykreślił bym wszystkie pola i podsumował rok na zero. Wydaje mi się że strażnicy mogliby jedynie grzecznie podziękować i pójść dalej bo o co się przyczepić ? Temat do dyskusji :)
Ja często będąc na nocy wpisuję dwa dni. Nie mam ochoty pamiętać o tym o godz. 0.00.Nigdy nie miałem kontroli po takich wpisach.Nie wydaje się to wykroczeniem, nawet blokuje dla niektórych rejestrów zabieranie ryb, więc powinno się na to patrzeć przychylnie. Nie znam prawa, które łamią takie wpisy.
Wędkując już wiele lat wiem, iż najłatwiej jest spotkać
jakąś służbę SSR lub PSR na początku sezonu, gdy ustąpią lody a na wody wylegną
wędkarze po długiej zimie. Nie myliłem się. Wczoraj (piękna niedziela
30.03.2014r.) wybrałem się na jedno z łowisk Okręgu PZW w Rzeszowie.
Postanowiłem wprowadzić niewielkie „uchybienie” w wymaganym
rejestrze na te wody.
Zamiast daty połowu 30.03(marzec) wpisałem 30.04(kwiecień) - człowiek to istota omylna.
Ponieważ niewiele za to grozi, bo to uchybienie nie z ustawy(woda
poza obwodem rybackim) postanowiłem sprawdzić jak w takiej sytuacji postąpią
kontrolujące służby.
Nie myliłem się, była kontrola (nie wiem po co, chyba tylko
aby tworzyć statystyki, ile to przeprowadzono kontroli).
Nad wodą setki wędkarzy, naliczyłem w pewnym momencie 45
aut.
I to miłe zaskoczenie, podchodzi dwóch kontrolujących z SSR, grzecznie się
wita i przedstawia, umundurowani, blachy na piersi.
Oddaję dokumenty do kontroli i zajmuję się grillem, bo ryba
nie bierze.
Widzę, kontem oka, iż trwa dyskusja między panami. Podchodzą
do mnie i grzecznie informują mnie, iż chyba źle wpisałem datę. Udając głupiego
przepraszam, że faktycznie musiałem się pomylić, no cóż zdarza się. Panowie
proszą o korektę daty, pytają jak połowy, żegnają się i idą dalej.
Według mnie pełny profesjonalizm, mój błąd nic nie znaczący,
więc reakcja na miarę tego błędu.
Jestem mile zaskoczony i gratuluję tej reakcji kontrolującym
mnie członkom SSR.
Tak trzymać Panowie.
no Panowie za pomylenie jednej czy dwóch cyferek, to ja też bym się
raczej ciosu z pół obrotu czy publicznego biczowania nie spodziewał:) także myślę, że zachowanie strażników to nie tyle może profesjonalizm, co jakieś zwykłe podstawy wychowania i współżycia społecznego
Ryb raczej nie zabieram , a rubryki zostawiam puste .
Przeszukałem i nigdzie w instrukcji ( pokazanym przykładzie) wypełniania rejestru nie ma o tym mowy !
Ja jak nie zabieram ryb. To mam wpisaną tylko datę i nr łowiska (to co wpisuję przed wyjazdem na ryby), w reszcie pól stawiam kreskę (często się to praktykuje jak wypełnia się dokument, by potem nikt w to puste miejsce nie mógł czego dopisać)...
Jeśli masz ryby w siatce, to zapisujesz je do rejestru. Przyjdzie strażnik i co ? Powiesz mu, że masz ryby w siatce, ale je wypuścisz ? Z pewnością uwierzy.
"Ja często będąc na nocy wpisuję dwa dni. Nie mam ochoty pamiętać o tym o godz. 0.00. Nigdy nie miałem kontroli po takich wpisach. Nie wydaje się to wykroczeniem, nawet blokuje dla niektórych rejestrów zabieranie ryb, więc powinno się na to patrzeć przychylnie. Nie znam prawa, które łamią takie wpisy." Ja tak robiłem w tamtym roku - jednak zostałem na rybach pouczony, że tak nie wolno robić. Nawet ty na portalu zostałem " wyprostowany ", że tak robić nie wolno ale dlaczego to już nikt nie potrafił mi odpowiedzieć. JK
Tak długo jak nikt nie potrafi wyjaśnić dlaczego nie wolno jest to dozwolone :) Przynajmniej na poziomie takiej cywilizacji jaką mamy w Polsce winę trzeba udowodnić a wszystko to co nie zakazane jest dozwolone :)
"w Polsce winę trzeba udowodnić a wszystko to co nie zakazane jest dozwolone" Tak, jest taka zasada obowiązująca w prawie karnym. Natomiast nie obowiązuje ta zasada w prawie administracyjnym, urzędnik ma działać w "granicach prawa"- na wszystko co zrobi musi posiadać odpowiednie zapisy prawa.
Prowokacja.....Tylko po co? W pracy listę obecności wypełniasz bezpośrednio po każdym wejściu do pracy czy też na kilka dni do przodu? Kur.....a dlaczego Polak jest taką skomplikowaną, złośliwą i awaryjną maszynką, żeby najprostszych czynności nie mógł wykonać tak jak go o to proszą. Zawsze jakieś cholerne ALE i szukanie dziury w całym..... Jest rejestr, jest regulamin dotyczący jego wypełniania i czy to takie skomplikowane żeby aż tak głupio kombinować? A strażnik widząc wpisane daty "do przodu" skierować może wniosek do sądu koleżeńskiego i niech rzecznik dyscyplinarny i skład sądu PZW się nad tym głowi, który przepis regulaminów czy Statutu został naruszony. Regulamin wypełniania rejestrów wyraźnie określa kiedy i jak należy je wypełniać, bo w różnych okręgach różnie. W jednym należy wpisać ryby natychmiast po złowieniu, a w innym ryby wpisuje się tylko te, które sie zabiera i na koniec łowienia. A datę i łowisko wpisujemy ZAWSZE i wszędzie przed rozpoczęciem łowienia. Mnie to zajmuje ok. 5 sekund, a robię to najczęściej w domu przed wyjazdem na ryby. Problem? Dla mnie żaden.
Tak długo jak nikt nie potrafi wyjaśnić dlaczego nie wolno jest to dozwolone :) Przynajmniej na poziomie takiej cywilizacji jaką mamy w Polsce winę trzeba udowodnić a wszystko to co nie zakazane jest dozwolone :)
Odpowiedź jest prosta. Łapiąc kilka różnych gatunków ryb w danym dniu, każdy z nich wpisujesz w oddzielne rubryki. Jeżeli, jak piszesz, wypełnisz rubryki z datą na cały miesiąc do przodu każdy dzień po sobie i np. 03.04 złapiesz płoć a po niej leszcza i chcesz je zabrać to możesz wpisać tylko płoć bo leszcz byłby zapisany przy dacie 04.04, każdy gatunek ma być wpisany oddzielnie a więc w rejestrze może być kilka wpisów z tą samą datą
Czyli, jak ktoś nie ma zamiaru zabierać ryb, lub zabierze tylko jedną, lub tylko jeden gatunek, to może wypełnić od razu na kilka dni (komu to przeszkadza i jakie prawo łamie?).Jak można wypełnić w domu, to dlaczego nie na kilka dni ?
Marku ja myślę, że mędrcy wiedzą lepiej.Tylko mają problem z określeniem jaki punkt zabrania mi wypisać z góry rejestr skoro wiem, że ryb nie zabieram.Skoro można w domu na zapas to dlaczego nie wolno " na zapas " już na zasiadce...JK
Marku ja myślę, że mędrcy wiedzą lepiej.Tylko mają problem z określeniem jaki punkt zabrania mi wypisać z góry rejestr skoro wiem, że ryb nie zabieram.Skoro można w domu na zapas to dlaczego nie wolno " na zapas " już na zasiadce...JK Panie Januszu, może dlatego, że my kolegę znamy i wiemy czym dla kolegi jest wędkarstwo. Każdy szanujący się karpiarz wypuszcza swoje ryby. Jednak na razie rejestr takich odstępstw nie przewiduję, moim zdaniem zresztą słusznie:) Niby z powodu czego taki strażnik powinien Wam ufac? na słowo honoru? ;)
A więc tak - Janusz jestem a nie pan :-)W tej całej zabawie problem jednak polega na tym, żeby wskazać punkt zabraniający wpisywać dane do rejestru na zapas a nie na tym czy ktoś jest karpiarzem, liniarzem czy sumiarzem :-)Mówiąc ogólnie niech sobie szuka ryb ten strażnik SS tylko co jak nie znajdzie?Czy dostarczy mi nakaz przeszukania podpisany przez prokuratora ?JK
A więc tak - Janusz jestem a nie pan :-)W tej całej zabawie problem jednak polega na tym, żeby wskazać punkt zabraniający wpisywać dane do rejestru na zapas a nie na tym czy ktoś jest karpiarzem, liniarzem czy sumiarzem :-)Mówiąc ogólnie niech sobie szuka ryb ten strażnik SS tylko co jak nie znajdzie?Czy dostarczy mi nakaz przeszukania podpisany przez prokuratora ?JK
Januszu drogi, to ja już wolę zrobic sobie wpis bezpośrednio przed łowieniem:) Oszczędzi mi to jakiś zbędnych insynuacji i niepotrzebnych stresów, będę mógł w pełni oddac się tylko wędkarstwu:) Dla mnie to no problem te parę sekund z długopisem:) Ale w sumie to moje zdanie już znasz;) nie mam potrzeby Cię do tego przekonywac:)
No ja robię to też przed łowieniem tylko że ja wpisuję najczęściej od piątku do niedzieli z góry ;-) po to, żeby potem bezstresowo oddawać się tylko łowieniu :-)JK
Witam. Zadawałem pytanko już na forum w innym wątku, ale tylko jedna odpowiedź padła. Mam ten cały rejestr, ale powiedziano mi przy opłacaniu skłądki, ze od tego roku nie prowadzi się rejestru okręg Gdańsk. CZy to możliwe ?
U mnie dopiero od tego roku wprowadzili rejestry ( kiedyś już były potem nie było teraz znowu są) także chyba możliwe ale lepiej jakby się ktoś bardziej kompetentny wypowiedział.
A co do wypisywania rejestru na zapas to dla mnie też nie jest to jakiś problem wpisać cztery cyfry, dwie literki i jedną kropkę i nie wypełnię na cały roku z góry bo więcej zachodu by mnie kosztowało pojechanie żeby ktoś mi podstemplował te kilka kartek. Niemniej uważam że z punktu widzenia prawa byłoby to w pełni legalne. Może nie praktyczne bo będziemy skazani na określone z góry łowiska ale legalne. A jak ktoś uważa inaczej to chętnie wysłucham argumentów przeciwko temu ale takich popartych regulaminem, ustawami, czymkolwiek więcej niż własne zdanie.
Już kilkanaście razy toczyła się podobna dyskusja dotycząca rejestrów i sposobów jego wypełniania. Rejestr ma służyć lub inaczej powinien odzwierciedlać co my jako wędkarze "zabieramy" z wody do domu w jakich ilościach (limity dobowe) i z jakiej wody (presja wędkarska).Jeśli ktoś wypełnia rejestr od do, a mimo wszystko nie "siedzi" na rybach codziennie lub kilkanaście dni to zafałszowuje dane w tym właśnie rejestrze. Ja w swoim nie znalazłem żadnego zapisu w opisie jego wypełniania, że można zrobić od od.Dla mnie data to data czyli np. 04.04.2014. Jestem jeszcze w stanie zrozumieć, że ktoś wybiera się na kilkudniową zasiadkę i w kolejnych rubrykach wpisuje kolejno następujące po sobie dni np.04.04.2014 (pierwsza pozycja), 05.04.2014 kolejna i tak dalej ale czy na 1000% wato to wpisywać wcześniej? Przecież może nagle pogoda się załamie lub jakiś wypadek losowy może spowodować, że plany nasze się zmienią i co wtedy?Wiem zaraz pojawią się kolejne posty typu że rejestrów i tak nikt nie przegląda, wpisuje do jakiejś bazy danych, ale tak nie jest wszędzie i jeśli tak by było u wszystkich to byłby to zbiór bardzo ciekawych informacji dla np. lokalnego ichtiologa. Pozdrawiam.
Nie chodzi o to żebyś odpowiadał ogólnie jaki jesteś boss bo wypełniasz rejestr ale chodzi o to gdzie jest zapisane, że ja na zasiadce nie mogę wpisać z góry mojej obecności na rybach,JK
"Przed rozpoczęciem wędkowania" wpisujemy ....... Czy ty jako boss wiesz że będziesz w tym samym miejscu na rybach kilka dni później, które to wpisałeś w rejestr np. w DOMU? Ja takiej metodologi nigdy nie stosuję.(Co zrobię jutro lub za kilka dni). Nie jestem jasnowidzem, ale jak widać są w śród nas też ...... Pozdrawiam.
Kiedyś już to pisałem, u mnie rejestr wypełniam w dniu rozpoczęcia zasiadki i gdybym siedział nawet miesiąc to dopiero ostatnią datę kiedy kończę połowy na danej wodzie (wody nizinne) natomiast po środku wpisuję złowione ryby które chcę zabrać bez dodatkowej daty i jest to proste jak zakręt i nie trzeba bazgrać o 24,00 codziennie daty w rejestrze. Więc zaproponujcie waszym szanownym działaczom z "ZO"aby też podobny sposób wypełniania rejestrów wprowadzili. Chyba że oni dbają o budżet wojewody a Was maja za dostarczycieli kasy.
"Przed rozpoczęciem wędkowania" wpisujemy ....... Czy ty jako boss wiesz że będziesz w tym samym miejscu na rybach kilka dni później, które to wpisałeś w rejestr np. w DOMU? Ja takiej metodologi nigdy nie stosuję. (Co zrobię jutro lub za kilka dni). Nie jestem jasnowidzem, ale jak widać są w śród nas też ...... Pozdrawiam.
Rozumiem, ze kolega przyłącza się do dyskusji tylko jeszcze nie bardzo rozumie której :-)Też są takie przypadki "co robić" . O jakiej dyskusji mówisz Jacku ,przecież to było wałkowane już kilka razy a i tak "naczialstwo"stwierdziło że to prowokacja. A kogo to interesuje że ja wpiszę datę w domu czy nad wodą.
"Przed rozpoczęciem wędkowania" wpisujemy .......
To jak ma się to rozporządzenie do godz 0,00 kiedy jestem w trakcie wędkowania, czyli jak wpiszę na 3-y dni (jak Janusz pisze) to wypełniam rejestr "Przed rozpoczęciem wędkowania" wpisujemy ....... Takie interpretowanie nie w pełni czytelnego zapisu to flaki przewraca i daje możliwość wykazania się zawsze lepiej wiedzącym od innych "naczelnych" po 1 dniowym kursie.
Kolego @Bernardzie51 czy dzisiaj po godzinie 24:00 zmieni się również data z 07.04.2014 na 08.04.2014? Czy jak napiszę w rejestrze tak jak sugerujesz że rozpoczynam wędkowanie np. od 10.04.2014 to wpisujące datę 31.12.2014 (bo jestem na zasiadce) i coś tam sobie jeszcze pomiędzy nimi wpiszę ryby złowione i zabrane wpiszę to jest to prawidłowo wypełniony rejestr! ?Brak mi słów na takie brednie i jeszcze propozycja żeby tak zrobić wszędzie?To proszę wykreślić z regulaminów i ustaw limity dobowe i kłusować do woli, bo tak by to wyglądało.Całe szczęście, że to tylko zdania odmienne i ktoś "stara" się nad tym zapanować.
Brak mi słów na takie brednie i jeszcze propozycja żeby tak zrobić wszędzie? To proszę wykreślić z regulaminów i ustaw limity dobowe i kłusować do woli, bo tak by to wyglądało.Całe szczęście, że to tylko zdania odmienne i ktoś "stara" się nad tym zapanować.
To jak się mają twoje stwierdzenia do okręgów w których zniesiono wszelkie rejestry Pewnie tam tylko kłusole wędkują, a gdzje są rejestry i bazgrzą co dzień i nawet centymetry to tylko uczciwi wędkarze łowią. Nakazy, prykazy to Stalinowski przeżytek a widać dużo jeszcze jest takich co się w tym dobrze czują?
Gdyby ten zapis brzmiał: rejestr wypełniamy niezwłocznie przed rozpoczęciem wędkowania, to bym się zgodził.
Ja tego badziewia nie wypełniam jak nie musze. Po co to w ogóle skoro w kole nikt tego nie odbiera ? Z koro to ma być tylko dla mnie to czemu mam za to mandat dostać ?Jak już gdzieś i wiem że tam kontrolują to wpisuję bzdety i tyle żeby święty spokój mieć
Ja tego badziewia nie wypełniam jak nie musze. Po co to w ogóle skoro w kole nikt tego nie odbiera ? Z koro to ma być tylko dla mnie to czemu mam za to mandat dostać ?Jak już gdzieś i wiem że tam kontrolują to wpisuję bzdety i tyle żeby święty spokój mieć To widać że w twoim kole wcale nie jest wszystko oki. I dziwne że okręg od zarządu koła nie wymaga zwrotu wypełnionych rejestrów... U mnie w kole jak opłacasz składki odbierają wypełniony rejestr. W moim okręgu jest ustalona opłata za brak rejestru wypełnionego. I dopiero wtedy wydają następny. Co robi z tym Okręg. Tak na prawdę nie wiem. Ważne że ja swoje zrobiłem sumiennie... Na razie mam pewne sprawy do wyprostowania w kole. Tak wiec mnie to tak bardzo nie interesuje. Są zarybienia zgodne z operatem. Tak więc jest wszystko zgodnie z prawem...
Wędkując już wiele lat wiem, iż najłatwiej jest spotkać jakąś służbę SSR lub PSR na początku sezonu, gdy ustąpią lody a na wody wylegną wędkarze po długiej zimie. Nie myliłem się. Wczoraj (piękna niedziela 30.03.2014r.) wybrałem się na jedno z łowisk Okręgu PZW w Rzeszowie.
Postanowiłem wprowadzić niewielkie „uchybienie” w wymaganym rejestrze na te wody.
Zamiast daty połowu 30.03(marzec) wpisałem 30.04(kwiecień) - człowiek to istota omylna.
Ponieważ niewiele za to grozi, bo to uchybienie nie z ustawy(woda poza obwodem rybackim) postanowiłem sprawdzić jak w takiej sytuacji postąpią kontrolujące służby.
Nie myliłem się, była kontrola (nie wiem po co, chyba tylko aby tworzyć statystyki, ile to przeprowadzono kontroli).
Nad wodą setki wędkarzy, naliczyłem w pewnym momencie 45 aut.
I to miłe zaskoczenie, podchodzi dwóch kontrolujących z SSR, grzecznie się wita i przedstawia, umundurowani, blachy na piersi.
Oddaję dokumenty do kontroli i zajmuję się grillem, bo ryba nie bierze.
Widzę, kontem oka, iż trwa dyskusja między panami. Podchodzą do mnie i grzecznie informują mnie, iż chyba źle wpisałem datę. Udając głupiego przepraszam, że faktycznie musiałem się pomylić, no cóż zdarza się. Panowie proszą o korektę daty, pytają jak połowy, żegnają się i idą dalej.
Według mnie pełny profesjonalizm, mój błąd nic nie znaczący, więc reakcja na miarę tego błędu.
Jestem mile zaskoczony i gratuluję tej reakcji kontrolującym mnie członkom SSR.
Tak trzymać Panowie.
W trakcie ostatniej kontroli strażnicy zwrócili mi uwagę na niewykreślone pola w zezwoleniu , faktycznie zapomniałem . Oświadczyli , że to nie jest jakieś poważne uchybienie ale powinienem o tym pamiętać . Panowie byli kulturalni i pomocni , podpowiedzieli gdzie rybka się ruszyła , pełen profesjonalizm .
Czy straż państwowa po kontroli powinna w jakiś sposób zaznaczać że taka kontrola była przeprowadzona ? Jakaś pieczątka w rejestrze ?
Czy straż państwowa po kontroli powinna w jakiś sposób zaznaczać że taka kontrola była przeprowadzona ? Jakaś pieczątka w rejestrze ?
PSR mi nigdy nie wbijała pieczątek , SSR bardzo często . Dlaczego Krzychu pytasz ?
Tak trzymać kol. Osa, jesteś the best ! Ale fotki nad wodą lepiej sie prezentują :)))
Tak trzymać kol. Osa, jesteś the best ! Ale fotki nad wodą lepiej sie prezentują :)))
hahahaaaaa
pedofil wędkarski
Czy straż państwowa po kontroli powinna w jakiś sposób zaznaczać że taka kontrola była przeprowadzona ? Jakaś pieczątka w rejestrze ?
PSR mi nigdy nie wbijała pieczątek , SSR bardzo często . Dlaczego Krzychu pytasz ?
Kontrolowali mnie kilka razy ostatnio i nigdy nie wbili, a coś mi się obiło o uszy że mają wbijać. Gdyby był to ich obowiązek to bym poprosił o takową. Bardziej z ciekawości pytałem :)
Czy straż państwowa po kontroli powinna w jakiś sposób zaznaczać że taka kontrola była przeprowadzona ? Jakaś pieczątka w rejestrze ?
PSR mi nigdy nie wbijała pieczątek , SSR bardzo często . Dlaczego Krzychu pytasz ?
Kontrolowali mnie kilka razy ostatnio i nigdy nie wbili, a coś mi się obiło o uszy że mają wbijać. Gdyby był to ich obowiązek to bym poprosił o takową. Bardziej z ciekawości pytałem :)
Rozumiem :)
Czy straż państwowa po kontroli powinna w jakiś sposób zaznaczać że taka kontrola była przeprowadzona ? Jakaś pieczątka w rejestrze ?
Nie, nie były i nie są stosowane takie praktyki przez PSR. Oni sobie tylko odnotowują osobę, numer Karty itd....
A ja mam takie pytanie, raczej teoretyczne, może również prowokacyjne odnośnie rejestrów. Co by było gdybym skserował sobie kilka razy ten rejestr, dał do opieczętowania itd., tak żeby wszystko było dobrze i wypisałbym rejestr połowu z góry na cały rok dzień po dniu :P ? Rejestr należy wypełnić przed rozpoczęciem łowienia ale nigdzie nie jest napisane na ile przed. Nikt też nie jest w stanie udowodnić że rzeczywiście nie jestem dzień w dzień nad wodą. Żeby jeszcze sprawę skomplikować wykreślił bym wszystkie pola i podsumował rok na zero. Wydaje mi się że strażnicy mogliby jedynie grzecznie podziękować i pójść dalej bo o co się przyczepić ?
Temat do dyskusji :)
Ja często będąc na nocy wpisuję dwa dni. Nie mam ochoty pamiętać o tym o godz. 0.00.Nigdy nie miałem kontroli po takich wpisach.Nie wydaje się to wykroczeniem, nawet blokuje dla niektórych rejestrów zabieranie ryb, więc powinno się na to patrzeć przychylnie.
Nie znam prawa, które łamią takie wpisy.
Wędkując już wiele lat wiem, iż najłatwiej jest spotkać jakąś służbę SSR lub PSR na początku sezonu, gdy ustąpią lody a na wody wylegną wędkarze po długiej zimie. Nie myliłem się. Wczoraj (piękna niedziela 30.03.2014r.) wybrałem się na jedno z łowisk Okręgu PZW w Rzeszowie.
Postanowiłem wprowadzić niewielkie „uchybienie” w wymaganym rejestrze na te wody.
Zamiast daty połowu 30.03(marzec) wpisałem 30.04(kwiecień) - człowiek to istota omylna.
Ponieważ niewiele za to grozi, bo to uchybienie nie z ustawy(woda poza obwodem rybackim) postanowiłem sprawdzić jak w takiej sytuacji postąpią kontrolujące służby.
Nie myliłem się, była kontrola (nie wiem po co, chyba tylko aby tworzyć statystyki, ile to przeprowadzono kontroli).
Nad wodą setki wędkarzy, naliczyłem w pewnym momencie 45 aut.
I to miłe zaskoczenie, podchodzi dwóch kontrolujących z SSR, grzecznie się wita i przedstawia, umundurowani, blachy na piersi.
Oddaję dokumenty do kontroli i zajmuję się grillem, bo ryba nie bierze.
Widzę, kontem oka, iż trwa dyskusja między panami. Podchodzą do mnie i grzecznie informują mnie, iż chyba źle wpisałem datę. Udając głupiego przepraszam, że faktycznie musiałem się pomylić, no cóż zdarza się. Panowie proszą o korektę daty, pytają jak połowy, żegnają się i idą dalej.
Według mnie pełny profesjonalizm, mój błąd nic nie znaczący, więc reakcja na miarę tego błędu.
Jestem mile zaskoczony i gratuluję tej reakcji kontrolującym mnie członkom SSR.
Tak trzymać Panowie.
no Panowie za pomylenie jednej czy dwóch cyferek, to ja też bym się raczej ciosu z pół obrotu czy publicznego biczowania nie spodziewał:) także myślę, że zachowanie strażników to nie tyle może profesjonalizm, co jakieś zwykłe podstawy wychowania i współżycia społecznego
Kolego Haryy5 uznałem to za żart i nie będę podejmował tematu. Pozdrawiam.
To w rejestrze trzeba coś skreślać ?
Ryb raczej nie zabieram , a rubryki zostawiam puste .
Przeszukałem i nigdzie w instrukcji ( pokazanym przykładzie) wypełniania rejestru nie ma o tym mowy !
To w rejestrze trzeba coś skreślać ?
Ryb raczej nie zabieram , a rubryki zostawiam puste .
Przeszukałem i nigdzie w instrukcji ( pokazanym przykładzie) wypełniania rejestru nie ma o tym mowy !
Ja jak nie zabieram ryb. To mam wpisaną tylko datę i nr łowiska (to co wpisuję przed wyjazdem na ryby), w reszcie pól stawiam kreskę (często się to praktykuje jak wypełnia się dokument, by potem nikt w to puste miejsce nie mógł czego dopisać)...
Jeśli masz ryby w siatce, to zapisujesz je do rejestru. Przyjdzie strażnik i co ? Powiesz mu, że masz ryby w siatce, ale je wypuścisz ? Z pewnością uwierzy.
"Ja często będąc na nocy wpisuję dwa dni. Nie mam ochoty pamiętać o tym o godz. 0.00. Nigdy nie miałem kontroli po takich wpisach. Nie wydaje się to wykroczeniem, nawet blokuje dla niektórych rejestrów zabieranie ryb, więc powinno się na to patrzeć przychylnie.
Nie znam prawa, które łamią takie wpisy."
Ja tak robiłem w tamtym roku - jednak zostałem na rybach pouczony, że tak nie wolno robić. Nawet ty na portalu zostałem " wyprostowany ", że tak robić nie wolno ale dlaczego to już nikt nie potrafił mi odpowiedzieć. JK
Tak długo jak nikt nie potrafi wyjaśnić dlaczego nie wolno jest to dozwolone :) Przynajmniej na poziomie takiej cywilizacji jaką mamy w Polsce winę trzeba udowodnić a wszystko to co nie zakazane jest dozwolone :)
Kolego Jogi żart nie żart, chciałbym wiedzieć, bo warto rozmawiać :P
"w Polsce winę trzeba udowodnić a wszystko to co nie zakazane jest dozwolone"
Tak, jest taka zasada obowiązująca w prawie karnym.
Natomiast nie obowiązuje ta zasada w prawie administracyjnym, urzędnik ma działać w "granicach prawa"- na wszystko co zrobi musi posiadać odpowiednie zapisy prawa.
Prowokacja.....Tylko po co? W pracy listę obecności wypełniasz bezpośrednio po każdym wejściu do pracy czy też na kilka dni do przodu? Kur.....a dlaczego Polak jest taką skomplikowaną, złośliwą i awaryjną maszynką, żeby najprostszych czynności nie mógł wykonać tak jak go o to proszą. Zawsze jakieś cholerne ALE i szukanie dziury w całym..... Jest rejestr, jest regulamin dotyczący jego wypełniania i czy to takie skomplikowane żeby aż tak głupio kombinować? A strażnik widząc wpisane daty "do przodu" skierować może wniosek do sądu koleżeńskiego i niech rzecznik dyscyplinarny i skład sądu PZW się nad tym głowi, który przepis regulaminów czy Statutu został naruszony. Regulamin wypełniania rejestrów wyraźnie określa kiedy i jak należy je wypełniać, bo w różnych okręgach różnie. W jednym należy wpisać ryby natychmiast po złowieniu, a w innym ryby wpisuje się tylko te, które sie zabiera i na koniec łowienia. A datę i łowisko wpisujemy ZAWSZE i wszędzie przed rozpoczęciem łowienia. Mnie to zajmuje ok. 5 sekund, a robię to najczęściej w domu przed wyjazdem na ryby. Problem? Dla mnie żaden.
Czy straż państwowa po kontroli powinna w jakiś sposób zaznaczać że taka kontrola była przeprowadzona ? Jakaś pieczątka w rejestrze ?
pieczątki nie ale u nas często mają listy i podpisujesz się że zostałeś w tym dniu i o tej godzinie skontrolowany.
pozdro
Tak długo jak nikt nie potrafi wyjaśnić dlaczego nie wolno jest to dozwolone :) Przynajmniej na poziomie takiej cywilizacji jaką mamy w Polsce winę trzeba udowodnić a wszystko to co nie zakazane jest dozwolone :)
Odpowiedź jest prosta. Łapiąc kilka różnych gatunków ryb w danym dniu, każdy z nich wpisujesz w oddzielne rubryki. Jeżeli, jak piszesz, wypełnisz rubryki z datą na cały miesiąc do przodu każdy dzień po sobie i np. 03.04 złapiesz płoć a po niej leszcza i chcesz je zabrać to możesz wpisać tylko płoć bo leszcz byłby zapisany przy dacie 04.04, każdy gatunek ma być wpisany oddzielnie a więc w rejestrze może być kilka wpisów z tą samą datą
Czyli, jak ktoś nie ma zamiaru zabierać ryb, lub zabierze tylko jedną, lub tylko jeden gatunek, to może wypełnić od razu na kilka dni (komu to przeszkadza i jakie prawo łamie?).Jak można wypełnić w domu, to dlaczego nie na kilka dni ?
Marku ja myślę, że mędrcy wiedzą lepiej.Tylko mają problem z określeniem jaki punkt zabrania mi wypisać z góry rejestr skoro wiem, że ryb nie zabieram.Skoro można w domu na zapas to dlaczego nie wolno " na zapas " już na zasiadce...JK
Marku ja myślę, że mędrcy wiedzą lepiej.Tylko mają problem z określeniem jaki punkt zabrania mi wypisać z góry rejestr skoro wiem, że ryb nie zabieram.Skoro można w domu na zapas to dlaczego nie wolno " na zapas " już na zasiadce...JK
Panie Januszu, może dlatego, że my kolegę znamy i wiemy czym dla kolegi jest wędkarstwo. Każdy szanujący się karpiarz wypuszcza swoje ryby. Jednak na razie rejestr takich odstępstw nie przewiduję, moim zdaniem zresztą słusznie:) Niby z powodu czego taki strażnik powinien Wam ufac? na słowo honoru? ;)
A więc tak - Janusz jestem a nie pan :-)W tej całej zabawie problem jednak polega na tym, żeby wskazać punkt zabraniający wpisywać dane do rejestru na zapas a nie na tym czy ktoś jest karpiarzem, liniarzem czy sumiarzem :-)Mówiąc ogólnie niech sobie szuka ryb ten strażnik SS tylko co jak nie znajdzie?Czy dostarczy mi nakaz przeszukania podpisany przez prokuratora ?JK
A więc tak - Janusz jestem a nie pan :-)W tej całej zabawie problem jednak polega na tym, żeby wskazać punkt zabraniający wpisywać dane do rejestru na zapas a nie na tym czy ktoś jest karpiarzem, liniarzem czy sumiarzem :-)Mówiąc ogólnie niech sobie szuka ryb ten strażnik SS tylko co jak nie znajdzie?Czy dostarczy mi nakaz przeszukania podpisany przez prokuratora ?JK
Januszu drogi, to ja już wolę zrobic sobie wpis bezpośrednio przed łowieniem:) Oszczędzi mi to jakiś zbędnych insynuacji i niepotrzebnych stresów, będę mógł w pełni oddac się tylko wędkarstwu:) Dla mnie to no problem te parę sekund z długopisem:) Ale w sumie to moje zdanie już znasz;) nie mam potrzeby Cię do tego przekonywac:)
No ja robię to też przed łowieniem tylko że ja wpisuję najczęściej od piątku do niedzieli z góry ;-) po to, żeby potem bezstresowo oddawać się tylko łowieniu :-)JK
Witam. Zadawałem pytanko już na forum w innym wątku, ale tylko jedna odpowiedź padła.
Mam ten cały rejestr, ale powiedziano mi przy opłacaniu skłądki, ze od tego roku nie prowadzi się rejestru okręg Gdańsk. CZy to możliwe ?
U mnie dopiero od tego roku wprowadzili rejestry ( kiedyś już były potem nie było teraz znowu są) także chyba możliwe ale lepiej jakby się ktoś bardziej kompetentny wypowiedział.
A co do wypisywania rejestru na zapas to dla mnie też nie jest to jakiś problem wpisać cztery cyfry, dwie literki i jedną kropkę i nie wypełnię na cały roku z góry bo więcej zachodu by mnie kosztowało pojechanie żeby ktoś mi podstemplował te kilka kartek. Niemniej uważam że z punktu widzenia prawa byłoby to w pełni legalne. Może nie praktyczne bo będziemy skazani na określone z góry łowiska ale legalne. A jak ktoś uważa inaczej to chętnie wysłucham argumentów przeciwko temu ale takich popartych regulaminem, ustawami, czymkolwiek więcej niż własne zdanie.
Dla mnie jest to problem. Podchodząc do tego "ortodoksyjnie" nowy wpis należy zrobić o godz 00.00. Paranoja.
narodu polskiego podejście do życia - " Jak nie masz problemu to sobie go sam stwórz "
Już kilkanaście razy toczyła się podobna dyskusja dotycząca rejestrów i sposobów jego wypełniania. Rejestr ma służyć lub inaczej powinien odzwierciedlać co my jako wędkarze "zabieramy" z wody do domu w jakich ilościach (limity dobowe) i z jakiej wody (presja wędkarska).Jeśli ktoś wypełnia rejestr od do, a mimo wszystko nie "siedzi" na rybach codziennie lub kilkanaście dni to zafałszowuje dane w tym właśnie rejestrze. Ja w swoim nie znalazłem żadnego zapisu w opisie jego wypełniania, że można zrobić od od.Dla mnie data to data czyli np. 04.04.2014. Jestem jeszcze w stanie zrozumieć, że ktoś wybiera się na kilkudniową zasiadkę i w kolejnych rubrykach wpisuje kolejno następujące po sobie dni np.04.04.2014 (pierwsza pozycja), 05.04.2014 kolejna i tak dalej ale czy na 1000% wato to wpisywać wcześniej? Przecież może nagle pogoda się załamie lub jakiś wypadek losowy może spowodować, że plany nasze się zmienią i co wtedy?Wiem zaraz pojawią się kolejne posty typu że rejestrów i tak nikt nie przegląda, wpisuje do jakiejś bazy danych, ale tak nie jest wszędzie i jeśli tak by było u wszystkich to byłby to zbiór bardzo ciekawych informacji dla np. lokalnego ichtiologa.
Pozdrawiam.
Nie chodzi o to żebyś odpowiadał ogólnie jaki jesteś boss bo wypełniasz rejestr ale chodzi o to gdzie jest zapisane, że ja na zasiadce nie mogę wpisać z góry mojej obecności na rybach,JK
"Przed rozpoczęciem wędkowania" wpisujemy .......
Czy ty jako boss wiesz że będziesz w tym samym miejscu na rybach kilka dni później, które to wpisałeś w rejestr np. w DOMU?
Ja takiej metodologi nigdy nie stosuję.(Co zrobię jutro lub za kilka dni).
Nie jestem jasnowidzem, ale jak widać są w śród nas też ......
Pozdrawiam.
Kiedyś już to pisałem, u mnie rejestr wypełniam w dniu rozpoczęcia zasiadki i gdybym siedział nawet miesiąc to dopiero ostatnią datę kiedy kończę połowy na danej wodzie (wody nizinne) natomiast po środku wpisuję złowione ryby które chcę zabrać bez dodatkowej daty i jest to proste jak zakręt i nie trzeba bazgrać o 24,00 codziennie daty w rejestrze. Więc zaproponujcie waszym szanownym działaczom z "ZO"aby też podobny sposób wypełniania rejestrów wprowadzili. Chyba że oni dbają o budżet wojewody a Was maja za dostarczycieli kasy.
Rozumiem, ze kolega przyłącza się do dyskusji tylko jeszcze nie bardzo rozumie której :-)Też są takie przypadki "co robić" .
"Przed rozpoczęciem wędkowania" wpisujemy .......
Czy ty jako boss wiesz że będziesz w tym samym miejscu na rybach kilka dni później, które to wpisałeś w rejestr np. w DOMU?
Ja takiej metodologi nigdy nie stosuję. (Co zrobię jutro lub za kilka dni).
Nie jestem jasnowidzem, ale jak widać są w śród nas też ......
Pozdrawiam.
Ja wiem :-)JK
Rozumiem, ze kolega przyłącza się do dyskusji tylko jeszcze nie bardzo rozumie której :-)Też są takie przypadki "co robić" .
O jakiej dyskusji mówisz Jacku ,przecież to było wałkowane już kilka razy a i tak "naczialstwo"stwierdziło że to prowokacja. A kogo to interesuje że ja wpiszę datę w domu czy nad wodą.
"Przed rozpoczęciem wędkowania" wpisujemy .......
To jak ma się to rozporządzenie do godz 0,00 kiedy jestem w trakcie wędkowania, czyli jak wpiszę na 3-y dni (jak Janusz pisze) to wypełniam rejestr "Przed rozpoczęciem wędkowania" wpisujemy .......
Takie interpretowanie nie w pełni czytelnego zapisu to flaki przewraca i daje możliwość wykazania się zawsze lepiej wiedzącym od innych "naczelnych" po 1 dniowym kursie.
Kolego @Bernardzie51 czy dzisiaj po godzinie 24:00 zmieni się również data z 07.04.2014 na 08.04.2014? Czy jak napiszę w rejestrze tak jak sugerujesz że rozpoczynam wędkowanie np. od 10.04.2014 to wpisujące datę 31.12.2014 (bo jestem na zasiadce) i coś tam sobie jeszcze pomiędzy nimi wpiszę ryby złowione i zabrane wpiszę to jest to prawidłowo wypełniony rejestr! ?Brak mi słów na takie brednie i jeszcze propozycja żeby tak zrobić wszędzie?To proszę wykreślić z regulaminów i ustaw limity dobowe i kłusować do woli, bo tak by to wyglądało.Całe szczęście, że to tylko zdania odmienne i ktoś "stara" się nad tym zapanować.
Brak mi słów na takie brednie i jeszcze propozycja żeby tak zrobić wszędzie?
To proszę wykreślić z regulaminów i ustaw limity dobowe i kłusować do woli, bo tak by to wyglądało.Całe szczęście, że to tylko zdania odmienne i ktoś "stara" się nad tym zapanować.
To jak się mają twoje stwierdzenia do okręgów w których zniesiono wszelkie rejestry
Pewnie tam tylko kłusole wędkują, a gdzje są rejestry i bazgrzą co dzień i nawet centymetry to tylko uczciwi wędkarze łowią. Nakazy, prykazy to Stalinowski przeżytek a widać dużo jeszcze jest takich co się w tym dobrze czują?
Gdyby ten zapis brzmiał: rejestr wypełniamy niezwłocznie przed rozpoczęciem wędkowania,
to bym się zgodził.
Ja tego badziewia nie wypełniam jak nie musze. Po co to w ogóle skoro w kole nikt tego nie odbiera ? Z koro to ma być tylko dla mnie to czemu mam za to mandat dostać ?Jak już gdzieś i wiem że tam kontrolują to wpisuję bzdety i tyle żeby święty spokój mieć
Ja tego badziewia nie wypełniam jak nie musze. Po co to w ogóle skoro w kole nikt tego nie odbiera ? Z koro to ma być tylko dla mnie to czemu mam za to mandat dostać ?Jak już gdzieś i wiem że tam kontrolują to wpisuję bzdety i tyle żeby święty spokój mieć
To widać że w twoim kole wcale nie jest wszystko oki. I dziwne że okręg od zarządu koła nie wymaga zwrotu wypełnionych rejestrów...
U mnie w kole jak opłacasz składki odbierają wypełniony rejestr. W moim okręgu jest ustalona opłata za brak rejestru wypełnionego. I dopiero wtedy wydają następny.
Co robi z tym Okręg. Tak na prawdę nie wiem.
Ważne że ja swoje zrobiłem sumiennie...
Na razie mam pewne sprawy do wyprostowania w kole. Tak wiec mnie to tak bardzo nie interesuje. Są zarybienia zgodne z operatem. Tak więc jest wszystko zgodnie z prawem...
W mazowieckim rejestr przewiduje 32 wypady na ryby w roku(tyle jest miejsc na wpisy)
Co zrobić jak wszystko zapełnię?
Znając życie to muszę gdzieś odebrać nowy:(