Witam wszystkich. Chciałbym się zwrócić z pytaniem do wszystkich bardziej doświadczonych w łapaniu w płynących wodach gdyż ja zawsze łowiłem na jeziorze. Otóż po ostatnich pogodowych wydarzeniach stan wody w pobliskiej rzeczce uległ diametralnej zmianie. Niegdyś woda sięgała maksymalnie kolan a teraz ma około 1.5 m głębokości. znacznej poprawie uległ także rybostan. wydaje mi się że jest to spowodowane ,, migracja " ryb z pobliskich stawów. Pseudo wędkarze jakich teraz pełno nad tą wodą łapie naprawdę duże karasie. Słyszałem także że ktoś złowił karpia 6 kg ale nie wiem czy to prawda. Chciałbym się zapytać jak zaczaić się na te karasie? W wodzie dużo jest rożnej roślinności i nie wiem czy łapać blisko brzegu i szukać stojącej wody czy raczej w głównym nurcie. Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam
Karasie, karpie i liny nie cierpią rzek a tym bardziej sinego nurtu. Szukaj ich więc w odcinkach spokojnych stojących lub wolno płynących i o bujnej roślinności.
Kolego skoro juz te ryby jakims cudem znalazly sie w tej rzeczce to beda tam gdzie bedzie jedzenie a jedzenie bedzie tam gdzie zanecisz. Jak masz mozliwosc to proponuje kilkudniowe necenie a potem na ryby
Witam wszystkich. Chciałbym się zwrócić z pytaniem do wszystkich bardziej doświadczonych w łapaniu w płynących wodach gdyż ja zawsze łowiłem na jeziorze. Otóż po ostatnich pogodowych wydarzeniach stan wody w pobliskiej rzeczce uległ diametralnej zmianie. Niegdyś woda sięgała maksymalnie kolan a teraz ma około 1.5 m głębokości. znacznej poprawie uległ także rybostan. wydaje mi się że jest to spowodowane ,, migracja " ryb z pobliskich stawów. Pseudo wędkarze jakich teraz pełno nad tą wodą łapie naprawdę duże karasie. Słyszałem także że ktoś złowił karpia 6 kg ale nie wiem czy to prawda. Chciałbym się zapytać jak zaczaić się na te karasie? W wodzie dużo jest rożnej roślinności i nie wiem czy łapać blisko brzegu i szukać stojącej wody czy raczej w głównym nurcie. Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam
Karasie, karpie i liny nie cierpią rzek a tym bardziej sinego nurtu. Szukaj ich więc w odcinkach spokojnych stojących lub wolno płynących i o bujnej roślinności.
dzięki wielkie pozdrawiam
Kolego skoro juz te ryby jakims cudem znalazly sie w tej rzeczce to beda tam gdzie bedzie jedzenie a jedzenie bedzie tam gdzie zanecisz. Jak masz mozliwosc to proponuje kilkudniowe necenie a potem na ryby
I pod brzegiem na przystawkę,ewentualnie jkieś spowolnienie nurtu,zakole