Wczoraj spacerując ze spiningiem bo ciężko u nas powiedzieć wędkowaniem ale pomijając to lata mnóstwo ale to mnóstwo robaczków i ponoć jest to malawka tak bynajmniej twierdzą wędkarze których napotkałem ?? i moje pytanie brzmi mam zamiar wybrać się na stare dorzecze warty na lina i czy to robactwo będzie miało wpływ na brania ?? bo widziałem jak np.okoń, leszcz, kleń to zbiera z powierzchni .
wydaje mi się, że liny rzadko wypływają pod powierzchnie jeśli nie mają żyłki i haczyka w paszczy, więc myślę, że nie będzie miało wpływu ;) no bo jak często widzisz liny pływające blisko pod powierzchnią? ;)
no właśnie wiele razy pływając łodzią ze spinem widziałem jak stoją sobie i wygrzewają się na słońcu przy kapelonach albo mają schowany łepek pod kapelon i wydaje im się że ich nie widać :)
a, to zmienia postać rzeczy ;) ja nigdy nie widziałem lina na powierzchni (oprócz tych złowionych i martwych). a jeśli zabrałeś kiedyś lina to widziałeś w jego brzuszku ten puch? albo popytaj innych wędkarzy jak tam z linem ;)
Wczoraj spacerując ze spiningiem bo ciężko u nas powiedzieć wędkowaniem ale pomijając to lata mnóstwo ale to mnóstwo robaczków i ponoć jest to malawka tak bynajmniej twierdzą wędkarze których napotkałem ?? i moje pytanie brzmi mam zamiar wybrać się na stare dorzecze warty na lina i czy to robactwo będzie miało wpływ na brania ?? bo widziałem jak np.okoń, leszcz, kleń to zbiera z powierzchni .
wydaje mi się, że liny rzadko wypływają pod powierzchnie jeśli nie mają żyłki i haczyka w paszczy, więc myślę, że nie będzie miało wpływu ;) no bo jak często widzisz liny pływające blisko pod powierzchnią? ;)
no właśnie wiele razy pływając łodzią ze spinem widziałem jak stoją sobie i wygrzewają się na słońcu przy kapelonach albo mają schowany łepek pod kapelon i wydaje im się że ich nie widać :)
a, to zmienia postać rzeczy ;) ja nigdy nie widziałem lina na powierzchni (oprócz tych złowionych i martwych). a jeśli zabrałeś kiedyś lina to widziałeś w jego brzuszku ten puch? albo popytaj innych wędkarzy jak tam z linem ;)