jest to moja od lat bankowa miejscówka na szczupaki. Nieuczeszczana przez spiningistów bo brzegi dziewicze. Wiosną i jesienią super. Latem rzęsa wiec spiner odpada. Emocje, zawsze, co parę kroków szczópły, oczywiście zwracam wodzie. Ale nie to jest ekscytujące najbardzej. Tuż obok jest kałuża 7 na 4 kroków,tak płytka, że wystają gałązki opadłe z rosnącego opodal drzewa i w niej zawsze łowię na obrotóweczki 4 do 5 szczupaczków 25 cm. Co za radocha. Przenoszę je do owego stawiku.
martwi mnie jedno, że zadomowił się w niej bóbr. Czy on moze pożywiać się
jest to moja od lat bankowa miejscówka na szczupaki. Nieuczeszczana przez spiningistów bo brzegi dziewicze. Wiosną i jesienią super. Latem rzęsa wiec spiner odpada. Emocje, zawsze, co parę kroków szczópły, oczywiście zwracam wodzie. Ale nie to jest ekscytujące najbardzej. Tuż obok jest kałuża 7 na 4 kroków,tak płytka, że wystają gałązki opadłe z rosnącego opodal drzewa i w niej zawsze łowię na obrotóweczki 4 do 5 szczupaczków 25 cm. Co za radocha. Przenoszę je do owego stawiku.
martwi mnie jedno, że zadomowił się w niej bóbr. Czy on moze pożywiać się
moze ale nie rybami:)