Hejo.Ostatnio tak myślę o tych skorupiakach i zastanawiam się czy stworzenie dipu,bądź łowienie na pokrojone Małże podniosło by moje wyniki,jestem za granicą i dużo myśle o naturalnych przysmakach karpi,kilka set metrów od mojej miejscowości jest fajny stawek w którym są duże miśki. Nie były nauczone do kulek i pelletu,czyli nęcenie jest selektywne i to wychodzi na plus. Stworzyłem kilka zestawów i jeden wyszedł mi super otóż nad woda znalazłem muszelkę małży i postanowiłem ukryć ciężarek w muszelce dopiero za tydzień czeka mnie mnie wymarzony 3tygodniowy urlop i test zestawu,bo do tej pory raz na miesiąc zjeżdżałem na 3-5dni i nie było szans na stworzenie czegoś innego. Plan mam taki że chcem kilka sztuk złapać około 10 i z tych 10 chcem np dwie poświęcić na dip bądź przynete,te co mi zostaną mam zamiar wrzucić do wody wraz z kulkami,kukurydzą i pelletem w wyznaczoną przez siebie karpiową miejscówkę. Może ktoś mi powiedzieć czy taka kombinacja ma sens i czy te małże w ogóle będą potrzebne?
Karpie bardzo lubią małże i szczerze mówiąc: m.in. właśnie dlatego nie powinno ich być w polskich wodach. Często ich łupem padają chronione gatunki zwierząt . W dodatku niszczą też rośliny wodne.
Hejo.Ostatnio tak myślę o tych skorupiakach i zastanawiam się czy stworzenie dipu,bądź łowienie na pokrojone Małże podniosło by moje wyniki,jestem za granicą i dużo myśle o naturalnych przysmakach karpi,kilka set metrów od mojej miejscowości jest fajny stawek w którym są duże miśki. Nie były nauczone do kulek i pelletu,czyli nęcenie jest selektywne i to wychodzi na plus. Stworzyłem kilka zestawów i jeden wyszedł mi super otóż nad woda znalazłem muszelkę małży i postanowiłem ukryć ciężarek w muszelce dopiero za tydzień czeka mnie mnie wymarzony 3tygodniowy urlop i test zestawu,bo do tej pory raz na miesiąc zjeżdżałem na 3-5dni i nie było szans na stworzenie czegoś innego. Plan mam taki że chcem kilka sztuk złapać około 10 i z tych 10 chcem np dwie poświęcić na dip bądź przynete,te co mi zostaną mam zamiar wrzucić do wody wraz z kulkami,kukurydzą i pelletem w wyznaczoną przez siebie karpiową miejscówkę. Może ktoś mi powiedzieć czy taka kombinacja ma sens i czy te małże w ogóle będą potrzebne?
Karpie bardzo lubią małże i szczerze mówiąc: m.in. właśnie dlatego nie powinno ich być w polskich wodach. Często ich łupem padają chronione gatunki zwierząt . W dodatku niszczą też rośliny wodne.
Zanim zastosowałby daną przynętę sprawdziłbym czy w dany kraju są dozwolone czy też objęte ochroną.
Karp nie gardzi również ślimaczkami których w wodzie i nad wodą nie brakuje, tylko kwestia kiedy dobrze żeruje.