Szczecin spokojnie żadnego śniegu żal tylko bo w tygodniu było super ciepło, słoneczko, wiosna jak tylko trochę wolnego to już wiatr i kto wie co będzie jutro :-(
dobre;) Ja z kolei często mówię rodzince (zwłaszcza jak nic nie brało;p), że jechałem na ryby, nie po ryby:) Nawiązując do wątku, też jutro wyskoczę z rana na żwirownie ale uzbrojony w bacika. U nas dopiero lód puścił i puki co jest w miarę ciepło (jak na przedwiośnie), więc liczę na pierwsze w sezonie płotki, może i płociska:)
z racji ze u mnie jeziorko juz odtajało, slyszalem ze pare płotek juz bylo zlowionych to sie tez zastanawiam, aby w przyszlym tygodniu skoczyc i sie zastanawiam czy rybki by brały na watróbke, takie paseczki po 1,5 cm - mysle o płoci i leszczyku ... ?
Nie polecam, tylko zmarzniesz i zmarnujesz dzień... Mówię serio, nie ma sensu. Lepiej spędź ten czas z rodziną czy kumplem przy piwie ;)
popieam,
rano wstałem lecz śnieg i minusy zniechęciły mnie.
Fakt troszkę chłodno miałem około 2 stopni jakoś. co prawda okazów żadnych nie złapałem, jedna gruba rybka chyba karpik mi się spiął, ale liczba brań była zadziwiająca:) Praktycznie cały czas coś się działo, drobnica niezle żeruje:) a żaden wyjazd na ryby nie jest dla mnie zmarnowanym dniem:)
Fakt troszkę chłodno miałem około 2 stopni jakoś. co prawda okazów żadnych nie złapałem, jedna gruba rybka chyba karpik mi się spiął, ale liczba brań była zadziwiająca:) Praktycznie cały czas coś się działo, drobnica niezle żeruje:) a żaden wyjazd na ryby nie jest dla mnie zmarnowanym dniem:)
jestem ciekawy co zlowie ;] ma byc zimno ale 4/5 h wytrzymam ;Pspławik i gruntowka po przyjezdzie napisze co zlowilem
Ja zaś mam zamiar wybrać się na ryby bo rybki mnie nie interesują. :)
Tez mam taki zamiar ale jak tak dalej pojdzie to z pol metra sniegu napada ;))
ja bylem i tylko haczyki pozrywalem ;p
Szczecin spokojnie żadnego śniegu żal tylko bo w tygodniu było super ciepło, słoneczko, wiosna jak tylko trochę wolnego to już wiatr i kto wie co będzie jutro :-(
ps
Żadnych planów wędkarskich.
Przyszło zalamanie, wiec i miekki pewnie ruszyl na łowy ;P Spod starej opaski powinny wylezc ;) A tak wogle ktos sie na ryczywół wybiera na wisłe?
dobre;) Ja z kolei często mówię rodzince (zwłaszcza jak nic nie brało;p), że jechałem na ryby, nie po ryby:) Nawiązując do wątku, też jutro wyskoczę z rana na żwirownie ale uzbrojony w bacika. U nas dopiero lód puścił i puki co jest w miarę ciepło (jak na przedwiośnie), więc liczę na pierwsze w sezonie płotki, może i płociska:)
Nie polecam, tylko zmarzniesz i zmarnujesz dzień... Mówię serio, nie ma sensu. Lepiej spędź ten czas z rodziną czy kumplem przy piwie ;)
Nie polecam, tylko zmarzniesz i zmarnujesz dzień... Mówię serio, nie ma sensu. Lepiej spędź ten czas z rodziną czy kumplem przy piwie ;)
popieam,
rano wstałem lecz śnieg i minusy zniechęciły mnie.
bylem i nic 0 brania tylko zmarzłem
;D
z racji ze u mnie jeziorko juz odtajało, slyszalem ze pare płotek juz bylo zlowionych to sie tez zastanawiam, aby w przyszlym tygodniu skoczyc i sie zastanawiam czy rybki by brały na watróbke, takie paseczki po 1,5 cm - mysle o płoci i leszczyku ... ?
Nie polecam, tylko zmarzniesz i zmarnujesz dzień... Mówię serio, nie ma sensu. Lepiej spędź ten czas z rodziną czy kumplem przy piwie ;)
popieam,
rano wstałem lecz śnieg i minusy zniechęciły mnie.
Fakt troszkę chłodno miałem około 2 stopni jakoś. co prawda okazów żadnych nie złapałem, jedna gruba rybka chyba karpik mi się spiął, ale liczba brań była zadziwiająca:) Praktycznie cały czas coś się działo, drobnica niezle żeruje:) a żaden wyjazd na ryby nie jest dla mnie zmarnowanym dniem:)
Fakt troszkę chłodno miałem około 2 stopni jakoś. co prawda okazów żadnych nie złapałem, jedna gruba rybka chyba karpik mi się spiął, ale liczba brań była zadziwiająca:) Praktycznie cały czas coś się działo, drobnica niezle żeruje:) a żaden wyjazd na ryby nie jest dla mnie zmarnowanym dniem:)
to podziwiam i pozdrawiam
może za tydzień pogoda będzie bardziej sprzyjać.