Ten sam temat był poruszany całkiem niedawno.Niema złotego środka na wyście z tego problemu.Jeżeli temperatura spada poniżej -3 stopni to wędkowanie sobie odpuszczam,bo ciągłe czyszczenie przelotek lub ewentualne smarowanie po prostu mnie wkurza i cierpliwie czekam na bardziej sprzyjające warunki.
Witam ja tam łowie w zimie i jak marzną pierwsze trzy przelotki zanurzam w rzece i po problemie jeden rzut i znów dobrze jest też otrzepać z nadmiaru wody (metoda spining i odległościówka ;) połamania
nie chcę zaczynać nowego tematu, ale jakich żyłek stosować przy ujemnej temp. , oczywiście chodzi o spinning. Podejrzewam że są jakieś specjalne do ekstremalnych warunków.
czesc wszyskim.slyszalem kiedys o smarowaniu czyms przelotek zeby nie marzly.prosze o rade
czesc wszyskim.slyszalem kiedys o smarowaniu czyms przelotek zeby nie marzly.prosze o rade
Pomaga wazelina techniczna, z tym że co parę minut musisz poprawiać smarowanie, no i łowienie tylko na żyłkę, plecionka odpada.
dzieki Darku za rade poprobuje
Można wazeliną lub np kremem nivea ale on przy okolo -10 też zamarza ale można posmarować poprostu zwykłym olejem kochennym
Ten sam temat był poruszany całkiem niedawno.Niema złotego środka na wyście z tego problemu.Jeżeli temperatura spada poniżej -3 stopni to wędkowanie sobie odpuszczam,bo ciągłe czyszczenie przelotek lub ewentualne smarowanie po prostu mnie wkurza i cierpliwie czekam na bardziej sprzyjające warunki.
Witam ja tam łowie w zimie i jak marzną pierwsze trzy przelotki zanurzam w rzece i po problemie jeden rzut i znów dobrze jest też otrzepać z nadmiaru wody (metoda spining i odległościówka ;) połamania
nie chcę zaczynać nowego tematu, ale jakich żyłek stosować przy ujemnej temp. , oczywiście chodzi o spinning. Podejrzewam że są jakieś specjalne do ekstremalnych warunków.
dzieki panowie za podpowiedzi bede kombinowal pozdrawiam