Fluo jest dopbry do czasu jak się nie zagnie w paru miejsca lub konkretnie w jednym i lipa juz jest.
Co do zero memory to za jakiś czas się odkształci ale podczas pierwszych zagięć nie będzie tego widać. Ja bym wypróbował i tego i tego i sam zrobił eksperyment i byłbym pewniakiem.
z mojego doświadczenia powiem tylko tyle, że w sezonie 2009 łowiłem 1 zestawem zawsze z przyponem z fluorocarbonu, rok 2010 z zero memory. Lepsze efekty przynosił fluorocarbon.
Wydaje mi się, że tradycyjne metody tez nie były złe. Jakoś w te sztywniaki nie wierzę. Cóż, jestem tradycjonalistą i to jest moje skrzywienie. Natomiast artykuł Jóźwiaka bardzo fajnie był napisany. Przeczytałem całość z zainteresowaniem.
W art, Jóźwiaka zainteresowały mnie przypony tzw. kombinowane - łamane, mianowicie chodzi mi o sztywną część przy haku. Te wszelkiego rodzaju łamańce w tym sezonie będę testował. Kiedyś kombinowałem w ten sposób, a mianowicie, przypon wiązałem z plecionki, potem wiązałem jakby drugi przypon z żyłki, ale przez oczko żyłki już nie przeciągałem, 2,5-3cm od haka żyłkę odcinałem i końcówkę przypalałem. Następnie w dwóch miejscach ten kawałek żyłki mocowałem za pomocą nitki do plecionki (przyponu). Testowałem to na wodzie gdzie nie udało mi się złowić karpia, ale przetestuję ten sposób na wodzie w której łowię karpie.
Witam zastanawiam się nad tym jaki materiał jest lepszym do wykonania przyponów sztywnych ?
co wybrać ?fluocarbon czy zero memory??
I to jest dobre i to heheh
Fluo jest dopbry do czasu jak się nie zagnie w paru miejsca lub konkretnie w jednym i lipa juz jest.
Co do zero memory to za jakiś czas się odkształci ale podczas pierwszych zagięć nie będzie tego widać. Ja bym wypróbował i tego i tego i sam zrobił eksperyment i byłbym pewniakiem.
Ale czytałem fajny artykuł Juźwiaka nt. przyponów! Facio fajowo pisze. Może interesuje Kolegów taki materiał?
No tak...... ja nie karpiarz w końcu...
Ale czytałem fajny artykuł Juźwiaka nt. przyponów! Facio fajowo pisze. Może interesuje Kolegów taki materiał?
możesz zapodać link do tego arta???
Ma facet wiele racji i widać że jest dobrym obserwatorem. Myślę, że ma łeb na karku. Zresztą sam osądź.
http://www.karpiarz.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=40&Itemid=45
Cześć
Podgrzej nad parą delikatnie fluorocarbon i wyprostuj :-)))))))
Janusz JKarp
ja bym spróbował tych dwóch materiałów i z czasem zobaczysz który jest lepszy
z mojego doświadczenia powiem tylko tyle, że w sezonie 2009 łowiłem 1 zestawem zawsze z przyponem z fluorocarbonu, rok 2010 z zero memory. Lepsze efekty przynosił fluorocarbon.
Wydaje mi się, że tradycyjne metody tez nie były złe. Jakoś w te sztywniaki nie wierzę. Cóż, jestem tradycjonalistą i to jest moje skrzywienie. Natomiast artykuł Jóźwiaka bardzo fajnie był napisany. Przeczytałem całość z zainteresowaniem.
W art, Jóźwiaka zainteresowały mnie przypony tzw. kombinowane - łamane, mianowicie chodzi mi o sztywną część przy haku. Te wszelkiego rodzaju łamańce w tym sezonie będę testował. Kiedyś kombinowałem w ten sposób, a mianowicie, przypon wiązałem z plecionki, potem wiązałem jakby drugi przypon z żyłki, ale przez oczko żyłki już nie przeciągałem, 2,5-3cm od haka żyłkę odcinałem i końcówkę przypalałem. Następnie w dwóch miejscach ten kawałek żyłki mocowałem za pomocą nitki do plecionki (przyponu). Testowałem to na wodzie gdzie nie udało mi się złowić karpia, ale przetestuję ten sposób na wodzie w której łowię karpie.