wyprawa na karpia,wypraw na karpia miałem sporo ale opiszę jedna gdzie dorwałem ładny okaz 5,50kg.Z myślą że jutro jadę na jezioro na karpia nie mogłem jakoś usnąć spokojnie, wciąż myślałem o pięknym karpiu,co przysnołem to mi sie przyśnił jak z nim walczę i się budziłem .Rano godz.3.oo juz wstałem lipiec cieplutko,parno ale nie zanosiło się na deszcz,wędki zanętę i przynętę przygotowałem wszystko już poprzedniego dnia tak że moje wyjście trwało krótką chwilę miałem wszystko ci co mnie znaja to wiedzą że Jurek zawsze ma wszysto albo więcej niż trzeba a ja mam zasadę kto nosi nie prosi i wolę mieć wszysto na wszelki wypadek jakby ryby byly kapryśne więc zapakowany sprzęt zabrałem i na jeziorko,już kilka razy na tym jeziorku łowiłem i wyciągałem kareasie,liny karpie takie do 2kg.ale tym razem nastawiłem się typowo na dużego karpia,rok wcześniej miałem branie na tym jeziorku ale haczyk nie wytrzymał a czułem i widziałem go to był karp duży ale poszedł i nie udało się go więcej zaczepić na hak,ale teraz myśle sobie będe czekał do skutu jestem nad jeziorkiem wedki rozstawione dwie karpiówki średniej klasy na jednej kulka proteinowa na drugiej kukurydza jedno ziarenko,......czekam,czekam jest branie na kukurydzę wyciągam bez większej walki ,karaś wraca do wody,następna kukurydza i czekam ,...czekam dłuższą chwilę branie na kukurydzę ale tym razem spławik poszedł wędka prawie spadła z podpurki chwyciłem za kija i zaczynam po mału podkręcać ale nic z tego żyłka wychodzi z kołowrotka jak błyskawica podkręcam leciutko hamulec i skręcam walka trwała z pół godz.podcholowałem go pod brzeg podbierak był przygotowany, jedną ręką trzymałm wędkę linka napięta żeby nie popuścic drugą ręką wziołem podbierak i pomalutku karpia do podbieraka jak już widziałem że wchodzi do podbieraka to rzuciłem wędkę nie patrząc gdzie upadnie karpia na brzeg do waniemki z wodą zdjęcia ważenie i do wody spowrotem, pięka walka przez trzy lata na niego polowałm zawsze mi sie zrywał aż w końcu jest.
Kolego ,,Prawda” a może byś tak był lojalny wobec kolegów i przedstawił się i napisał kim byłeś wcześniej , bo po dacie zarejestrowania to kolega jest tu nowym , a pisze jak stary bywalec . Wcale nikt nie chce być złośliwym ale jeżeli jesteś naszym kolegą to napisz otwarcie .
Bo teraz jest to wielka Prawda, czego wcześniej nie było. Ktoś powiedział, że jest szczera prawda, sama prawda i gó.no prawda. A prawda jest taka, że każdy ma swoją prawdę, niezależnie do której z tych trzech można ją zakwalifikować. Pozdrawiam!
W tych postach pawełek wyzywał mnie słowami o wiele gorszymi. Ale wolałeś na osobę bez twarzy donieść do redakcji. Taka tu właśnie panuje równość i demokracja
prawda jest to co pisze kolega prawda a nie kolega spokojny. Obrażali mnie to się odgryzałem. Teraz zaczyna się od nowa i tylko dlatego że swojej gęby nie pokazałem?
Kolego ,,Prawda” jak pisałem to awatar jednak by się przydał i może wtedy inaczej sprawy by się potoczyły . Mieć własne zdanie to nie znaczy obrzucać kogoś brzydkimi słowami , a prowadzenie dyskusji na argumenty, słowami w miarę przyzwoitymi . Mimo że druga strona nie jest godna tego .
To dlaczego mnie zbanowali a pawełek został? Skoro gorszych słów używał? Idę spać. I żegnam panowie bo pewnie ktoś już na mnie donos pisze za moje wulgaryzmy i jutro będę zbanowany.
Nie wiem co się wtedy stało bo nie śledziłem tego wątku , ale jednak jeżeli popełniłeś jakiś nietakt to czy nie można było przeprosić za impulsowe słowa i zamienić ich na inne . Na pewno za to co teraz piszesz to nikt Cię nie będzie banował . Na pewno są tacy jeszcze co maja uraz ale jeżeli będziesz unikał zatargów to pomału zapomną o tym .
Przynajmniej wiesz że nie ja na Ciebie zgłosiłem nadużycie .To ty na mnie chciałeś donieść. To wynika z wpisów na forum. Nie będę grzebał we wspomnieniach i wyciągał historię wpisów by udowadniać swoją rację. A nie mnie usunięto bo ktoś doszedł do wniosku że to nie ja byłem prowodyrem. Skoro już tu zostajesz to omijaj mnie jednak bo znów może dojść do spięcia .Pozdro.
wyprawa na karpia,wypraw na karpia miałem sporo ale opiszę jedna gdzie dorwałem ładny okaz 5,50kg.Z myślą że jutro jadę na jezioro na karpia nie mogłem jakoś usnąć spokojnie, wciąż myślałem o pięknym karpiu,co przysnołem to mi sie przyśnił jak z nim walczę i się budziłem .Rano godz.3.oo juz wstałem lipiec cieplutko,parno ale nie zanosiło się na deszcz,wędki zanętę i przynętę przygotowałem wszystko już poprzedniego dnia tak że moje wyjście trwało krótką chwilę miałem wszystko ci co mnie znaja to wiedzą że Jurek zawsze ma wszysto albo więcej niż trzeba a ja mam zasadę kto nosi nie prosi i wolę mieć wszysto na wszelki wypadek jakby ryby byly kapryśne więc zapakowany sprzęt zabrałem i na jeziorko,już kilka razy na tym jeziorku łowiłem i wyciągałem kareasie,liny karpie takie do 2kg.ale tym razem nastawiłem się typowo na dużego karpia,rok wcześniej miałem branie na tym jeziorku ale haczyk nie wytrzymał a czułem i widziałem go to był karp duży ale poszedł i nie udało się go więcej zaczepić na hak,ale teraz myśle sobie będe czekał do skutu jestem nad jeziorkiem wedki rozstawione dwie karpiówki średniej klasy na jednej kulka proteinowa na drugiej kukurydza jedno ziarenko,......czekam,czekam jest branie na kukurydzę wyciągam bez większej walki ,karaś wraca do wody,następna kukurydza i czekam ,...czekam dłuższą chwilę branie na kukurydzę ale tym razem spławik poszedł wędka prawie spadła z podpurki chwyciłem za kija i zaczynam po mału podkręcać ale nic z tego żyłka wychodzi z kołowrotka jak błyskawica podkręcam leciutko hamulec i skręcam walka trwała z pół godz.podcholowałem go pod brzeg podbierak był przygotowany, jedną ręką trzymałm wędkę linka napięta żeby nie popuścic drugą ręką wziołem podbierak i pomalutku karpia do podbieraka jak już widziałem że wchodzi do podbieraka to rzuciłem wędkę nie patrząc gdzie upadnie karpia na brzeg do waniemki z wodą zdjęcia ważenie i do wody spowrotem, pięka walka przez trzy lata na niego polowałm zawsze mi sie zrywał aż w końcu jest.
Witam o poranku. Jestem pełen podziwu. Wpis Kolegi radzę zgłosić do księgi rekordów Guinessa. Należy się nagroda za najdłuższe zdanie świata. Pozdro
jmpolice, wystarczyło by wpisać: www.wedkuje.pl/wedkarstwo,material-zgloszony-na-konkurs-wedkujepl,8085
Pozdro ...
.
No cóż Trader... Może dla autora tego posta kropka kojarzy się jedynie z tym, co pozostawia po sobie mucha...
I wyobraźcie sobie teraz panowie, że opis łowiska tego autora wygrał konkurs na najlepszy opis łowiska:) Jaja jak berety
Ciekaw jestem panie "prawda" jaki był Twoj nick z poprzedniego konta na wędkuje.pl
Zamieszanie09
Kolego ,,Prawda” a może byś tak był lojalny wobec kolegów i przedstawił się i napisał kim byłeś wcześniej , bo po dacie zarejestrowania to kolega jest tu nowym , a pisze jak stary bywalec . Wcale nikt nie chce być złośliwym ale jeżeli jesteś naszym kolegą to napisz otwarcie .
widze, ze nie tylko ja poczułem ze "prawda" nie jest "nowy"!
Nie jest nowy. Już kiedyś był zalogowany pod nickiem prawda tylko z małej litery.
I na moją prośbę do redakcji został zbanowany za używanie słów uznawanych ogólnie za wulgarne.
Bo teraz jest to wielka Prawda, czego wcześniej nie było. Ktoś powiedział, że jest szczera prawda, sama prawda i gó.no prawda. A prawda jest taka, że każdy ma swoją prawdę, niezależnie do której z tych trzech można ją zakwalifikować. Pozdrawiam!
W tych postach pawełek wyzywał mnie słowami o wiele gorszymi. Ale wolałeś na osobę bez twarzy
donieść do redakcji. Taka tu właśnie panuje równość i demokracja
Dajmy koledze drugą szansę jeżeli to prawda co pisze kolega ,,spokojny” . Może trochę zrozumiał i na pewno będzie bardziej się starał byś uprzejmym .
prawda jest to co pisze kolega prawda a nie kolega spokojny. Obrażali mnie to się odgryzałem. Teraz zaczyna się od nowa i tylko dlatego że swojej gęby nie pokazałem?
Nieprawda, powiedziałem to w tamtym wątku oficjalnie że zgłaszam naruszenie więc nie mów że doniosłem.
I nie boję się dziś tego powiedzieć po raz drugi, myślę że sentyment do tego portalu masz wielki.
Kolego ,,Prawda” jak pisałem to awatar jednak by się przydał i może wtedy inaczej sprawy by się potoczyły . Mieć własne zdanie to nie znaczy obrzucać kogoś brzydkimi słowami , a prowadzenie dyskusji na argumenty, słowami w miarę przyzwoitymi . Mimo że druga strona nie jest godna tego .
To dlaczego mnie zbanowali a pawełek został? Skoro gorszych słów używał? Idę spać. I żegnam panowie bo pewnie ktoś już na mnie donos pisze za moje wulgaryzmy i jutro będę zbanowany.
Nie wiem co się wtedy stało bo nie śledziłem tego wątku , ale jednak jeżeli popełniłeś jakiś nietakt to czy nie można było przeprosić za impulsowe słowa i zamienić ich na inne . Na pewno za to co teraz piszesz to nikt Cię nie będzie banował . Na pewno są tacy jeszcze co maja uraz ale jeżeli będziesz unikał zatargów to pomału zapomną o tym .
Po co?
dzisiaj jesteś grzeczny. :)
kolego kazik Prawda jest czasem niewygodna jak wiesz ;)
taki sie tu stereotyp zadomowił niestety!, ze człowiek bez twarzy jest gorszy!
Co dla mnie jest niesprawiedliwe
Dla mnie też. Ale mnie nie zbanowali do tej pory. Więc jakaś poprawa jest, a może redakcja jeszcze śpi.
A ja się kłaniam nisko tym co się czepiają - a gdzie mój Mirkli bo jak on mnie namaści to chyba będę mógł sobie tu spokojnie żyć :-)
Przynajmniej wiesz że nie ja na Ciebie zgłosiłem nadużycie .To ty na mnie chciałeś donieść. To wynika z wpisów na forum. Nie będę grzebał we wspomnieniach i wyciągał historię wpisów by udowadniać swoją rację. A nie mnie usunięto bo ktoś doszedł do wniosku że to nie ja byłem prowodyrem. Skoro już tu zostajesz to omijaj mnie jednak bo znów może dojść do spięcia .Pozdro.
ps.I ostrożnie z krytykowaniem innych na forum , bo będę czuwał.
Witam o poranku. Jestem pełen podziwu. Wpis Kolegi radzę zgłosić do księgi rekordów Guinessa. Należy się nagroda za najdłuższe zdanie świata. Pozdro
.