Mam ogólne pytanie do Strażników SSR. Jak u Was wygląda sprawa meldunków do Sądów Organizacyjnych (Koleżeńskich) dotyczących wykroczeń wędkarskich. Czy otrzymujecie odpowiedzi o sposobie ukarania wędkarza?. Ja osobiście uważam że taka odpowiedż (obojętnie jaka by nie była) jest potwierdzeniem że Sądy te sprawy rozpatrują i nie wrzucają meldunków do kosza. Jeżeli My Strażnicy wysyłając te medunki tracimy organizacyjne pieniądze na znaczki, koperty itp. to dlaczego koła nie mogą ponieść jakiś kosztów wysyłając odpowiedzi. Zachodzi tu podejrzenie o kolesiostwo lub niedbalstwo. Nas z kolei może to zniechęcać do stosowania tych kar gdyż nie wiemy czy są one w ogóle brane pod uwagę. Proszę o rzeczowe wypowiedzi na ten temat. Pozdrawiam.
U mnie problem jest identyczny. Masz zupełną rację. Właśnie jestem wspólnie z koordynatorem SSR w Okręgu na etapie reorganizacji tych "zasad", zabiegając o choćby krótkie informacje na e-maila od rzecznika dyscyplinarnego Okręgu o zakończonych sprawach i ich wyrokach. Poza tym, jestem zdania, że Okręgi na swoich stronach internetowych powinny umieszczać o tym stosowne informacje, co niewątpliwie działałoby prewencyjnie.
U nas wędkują często z innych Okręgów i z tymi jest największy problem. Prawie "0" odpowiedzi. Celowo napisałem "prawie" bo czasem ktoś przyśle orzeczenie sądu ale to są sporadyczne przypadki. Poza tym w czasie corocznej kontroli dokumentacji przez PSR są też sprawdzane meldunki które były wykazane w notatkach służbowych. Brak jakichkolwiek odpowiedzi na nie, może nasuwać podejrzenia o ich fikcyjności (taka możliwość przecież istnieje) A jak mam odpowiedż to oryginał dostają wystawcy meldunku a kopię dopinam do kopii meldunku i do teczki. Wtedy jesteśmy wiarygodni i wiemy że nasz trud nie idzie na marne. Chyba wyczerpująco opisałem ten problem który prawdopodobnie nurtuje większość Grup SSR. Pozdrawiam Serdecznie.
Rzecznik Dyscyplinarny Koła , czy Okręgu ma prawny obowiązek poinformować o jego werdykcie , decyzji tych osób , które przesłały mu takowe zawiadomienie .
Tylko z praktyki wynika , że w większości czują się " wyższą władzą " i tego nie robią.
Kto zmienił tytuł ???. Jak już ma być inaczej to raczej powinno być "MELDUNKI DO SĄDÓW KOLEŻEŃSKICH lub ORGANIZACYJNYCH". Do SSR nikt meldunków nie składa. Pozdrawiam.
No z tym tytułem to Ci ktoś Krzysiu ale wyciął numer.........hahahahahahahaha..MELDUNKI DO STRAŻNIKÓW....hahahahahahahaha......... Jeśli już, to zamiast DO powinno być OD....
Cześć. Może komuś pomyliła się kolejność liter Zamiast "od " napisał " do ". Pomyłki zdarzają się. Oby tylko takie. Niektórzy większe błędy popełniają i mają wybaczone. Pozdrawiam.
Mam ogólne pytanie do Strażników SSR. Jak u Was wygląda sprawa meldunków do Sądów Organizacyjnych (Koleżeńskich) dotyczących wykroczeń wędkarskich. Czy otrzymujecie odpowiedzi o sposobie ukarania wędkarza?. Ja osobiście uważam że taka odpowiedż (obojętnie jaka by nie była) jest potwierdzeniem że Sądy te sprawy rozpatrują i nie wrzucają meldunków do kosza. Jeżeli My Strażnicy wysyłając te medunki tracimy organizacyjne pieniądze na znaczki, koperty itp. to dlaczego koła nie mogą ponieść jakiś kosztów wysyłając odpowiedzi. Zachodzi tu podejrzenie o kolesiostwo lub niedbalstwo. Nas z kolei może to zniechęcać do stosowania tych kar gdyż nie wiemy czy są one w ogóle brane pod uwagę. Proszę o rzeczowe wypowiedzi na ten temat. Pozdrawiam.
U mnie problem jest identyczny. Masz zupełną rację. Właśnie jestem wspólnie z koordynatorem SSR w Okręgu na etapie reorganizacji tych "zasad", zabiegając o choćby krótkie informacje na e-maila od rzecznika dyscyplinarnego Okręgu o zakończonych sprawach i ich wyrokach. Poza tym, jestem zdania, że Okręgi na swoich stronach internetowych powinny umieszczać o tym stosowne informacje, co niewątpliwie działałoby prewencyjnie.
U nas wędkują często z innych Okręgów i z tymi jest największy problem. Prawie "0" odpowiedzi. Celowo napisałem "prawie" bo czasem ktoś przyśle orzeczenie sądu ale to są sporadyczne przypadki. Poza tym w czasie corocznej kontroli dokumentacji przez PSR są też sprawdzane meldunki które były wykazane w notatkach służbowych. Brak jakichkolwiek odpowiedzi na nie, może nasuwać podejrzenia o ich fikcyjności (taka możliwość przecież istnieje) A jak mam odpowiedż to oryginał dostają wystawcy meldunku a kopię dopinam do kopii meldunku i do teczki. Wtedy jesteśmy wiarygodni i wiemy że nasz trud nie idzie na marne. Chyba wyczerpująco opisałem ten problem który prawdopodobnie nurtuje większość Grup SSR. Pozdrawiam Serdecznie.
Rzecznik Dyscyplinarny Koła , czy Okręgu ma prawny obowiązek poinformować o jego werdykcie , decyzji tych osób , które przesłały mu takowe zawiadomienie .
Tylko z praktyki wynika , że w większości czują się " wyższą władzą " i tego nie robią.
Kto zmienił tytuł ???. Jak już ma być inaczej to raczej powinno być "MELDUNKI DO SĄDÓW KOLEŻEŃSKICH lub ORGANIZACYJNYCH". Do SSR nikt meldunków nie składa. Pozdrawiam.
No z tym tytułem to Ci ktoś Krzysiu ale wyciął numer.........hahahahahahahaha..MELDUNKI DO STRAŻNIKÓW....hahahahahahahaha......... Jeśli już, to zamiast DO powinno być OD....
Brawo "Jasiu"!
Cześć. Może komuś pomyliła się kolejność liter Zamiast "od " napisał " do ". Pomyłki zdarzają się. Oby tylko takie. Niektórzy większe błędy popełniają i mają wybaczone. Pozdrawiam.
"Meldunki" to strażnicy dostają od wielu osób, ale to takie raczej mało oficjalne MELDUNKI :)))))))))
To są raczej ZGŁOSZENIA O............. ale to nie oto przecież chodziło.
To są raczej ZGŁOSZENIA O............. ale to nie oto przecież chodziło.
"Uprzejmie donoszę"............:))))))))))))))))))))))))