Witam wszystkich. Ostatnio zacząłem się zastanawiać co sprawia, że nie mogę złowić żadnej ryby z gruntu (brak brań). Od razu wykluczam złą zanętę i przynętę - po prostu je zmieniam. Łowię karpiówką BW 3.6m, 3lbs na starej żwirowni. Wiem, że na łowisku jest bardzo dużo ryb - szczególnie karpi. Mój zestaw złożony jest dosyć standardowo - zwykły koszyczek zanętowy na antysplontaniówce, do tego krótki przypon włosowy. Do sygnalizacji służy mi bombka, kiedy idę na nockę wtedy używam też elektronicznego sygnalizatora brań. Zawsze ten sam efekt - brak brań! Parę tygodni temu poznałem słynną już "metodę", która bardzo mnie zainteresowała. Wydaje mi się, że ten sposób połowu ryb, może okazać się lekiem - na moje mało udane wyprawy :) Za duży plus uważam sposób podawania przynęty... Czy da się złożyć taki zestaw na karpiówce? Chodzi mi o wymianę zwykłego koszyczka na taki specjalny do metody. Nawet jeśli tak, to czy on będzie miał w ogóle sens? Łowił ktoś w ten sposób?
Witam wszystkich. Ostatnio zacząłem się zastanawiać co sprawia, że nie mogę złowić żadnej ryby z gruntu (brak brań). Od razu wykluczam złą zanętę i przynętę - po prostu je zmieniam. Łowię karpiówką BW 3.6m, 3lbs na starej żwirowni. Wiem, że na łowisku jest bardzo dużo ryb - szczególnie karpi. Mój zestaw złożony jest dosyć standardowo - zwykły koszyczek zanętowy na antysplontaniówce, do tego krótki przypon włosowy. Do sygnalizacji służy mi bombka, kiedy idę na nockę wtedy używam też elektronicznego sygnalizatora brań. Zawsze ten sam efekt - brak brań! Parę tygodni temu poznałem słynną już "metodę", która bardzo mnie zainteresowała. Wydaje mi się, że ten sposób połowu ryb, może okazać się lekiem - na moje mało udane wyprawy :) Za duży plus uważam sposób podawania przynęty... Czy da się złożyć taki zestaw na karpiówce? Chodzi mi o wymianę zwykłego koszyczka na taki specjalny do metody. Nawet jeśli tak, to czy on będzie miał w ogóle sens? Łowił ktoś w ten sposób?
oczywiście że możesz łowic na methode na karpiówce . Sam tak łowie a zestaw wygląda bardzo prosto. Na żyłkę nawlekasz koszyk do metody następnię dajesz śrucinę stoper lub koralki i dowiązujesz do tego krętlik a do krętlika przypon . Mam nadzieję ze pomogłęm :)
Dzięki za odpowiedź.Rozumiem, że jako sygnalizator używasz bombki, czy czegoś innego?Czy brania są równie widoczne jak w przypadku drgającej szczytówki?
Moim zdaniem "the method" może być na każdego rodzaju wędce gdyż jest metoda włosowa która jest używana tylko i wyłącznie do samoistnego zacięcia ryby przez włos i goły haczyk + opór jaki stawia ciężar koszyka który jest zamotowany na stałe. Sygnalizatorem może być wolny bieg lub wpadająca wędka do wody :).
Brakiem brań może być brak samozacięcia przez koszyk ,który prawdopodobnie zalożyłeś przelotowo, the method jest o tyle skuteczna że przynęta jest obklejona zanęta a co się z tym wiąże możesz się łatwo domyśleć.
Moim zdaniem "the method" może być na każdego rodzaju wędce gdyż jest metoda włosowa która jest używana tylko i wyłącznie do samoistnego zacięcia ryby przez włos i goły haczyk + opór jaki stawia ciężar koszyka który jest zamotowany na stałe. Sygnalizatorem może być wolny bieg lub wpadająca wędka do wody :).
Brakiem brań może być brak samozacięcia przez koszyk ,który prawdopodobnie zalożyłeś przelotowo, the method jest o tyle skuteczna że przynęta jest obklejona zanęta a co się z tym wiąże możesz się łatwo domyśleć.
Skąd masz informację, że metoda jest włosowa? Pierwsze słyszę.
Grzegorz-a ty skąd masz info że "metoda" nie jest włosowa?? Czym się różni "the method" od "tradycyjnej" gruntówki ze "sprężyną" jeśli nie sposobem podania przynęty i zanęty?? Mateusz - nie twierdze że taki "feederowy" koszyczek jest zły.ja kupiłem raz i stwierdziłem że mi on nie odpowiada. Według mnie nawet ten największy jest za mały-zanęty zmieści się "tyle co kot napłakał".No i ja wyrosłem z zabaw foremkami.
Grzegorz-a ty skąd masz info że "metoda" nie jest włosowa?? Czym się różni "the method" od "tradycyjnej" gruntówki ze "sprężyną" jeśli nie sposobem podania przynęty i zanęty?? Mateusz - nie twierdze że taki "feederowy" koszyczek jest zły.ja kupiłem raz i stwierdziłem że mi on nie odpowiada. Według mnie nawet ten największy jest za mały-zanęty zmieści się "tyle co kot napłakał".No i ja wyrosłem z zabaw foremkami. Jasne kot naplakał jak uzywasz podajników smoll malych do 30 gr large sa do 150 gr o wiele pakowniejsze.
Ile będzie ważył koszyk ESP drennan 56 gr z zanętą a ile 70 gramowy? Oczywiście plus minus... Pellet jest wydajny i lekki to zalezy jak mocno go ubijesz do koszyczka jest to parę gram.
Brakiem brań może być brak samozacięcia przez koszyk, który prawdopodobnie założyłeś przelotowo, the method jest o tyle skuteczna że przynęta jest obklejona zanęta a co się z tym wiąże możesz się łatwo domyśleć. Faktycznie mój koszyk jest przelotowy (z tym, że ograniczony stoperem, więc ma tylko 15-20cm ruchu). Zamontuję go na stałe i zobaczymy efekty :) Co do koszyczka to zabawa z foremkami raczej nie będzie mi przeszkadzać. Szukam dosyć dużych podajników - rozmiarowo. Tak żeby całość razem z zanętą miała max. 120g (celuję bardziej w 80g) Nęcić planuję drobnym peletem lub gotową zanętą np. Traperem :) Dziękuję bardzo za Wasze komentarze!
koszyk do methody możesz śmiało zakładać jednak w żadnym wypadku przelotowo bo jednym z plusów methody jest samozacięcie.methoda z karpiówką się nie gryzie bez względu czy jest to the method (3ramienne koszyki) czy the method feeder.co do wskażnika brań to polecam piłeczka/hanger + wolny bieg lub odkręcony hamulec (przy zacięciu łapie się ręką za szpulę, spokojnie nie za mocno zacina i dokręca hamulec.)a co do włosa i pustego haczyka to zauważyłem, że gdy na haku jest przynęta to jest o wiele więcej spiętych karpi. Więc włos jest według mnie nieodzownym elementem.
koszyk do methody możesz śmiało zakładać jednak w żadnym wypadku przelotowo bo jednym z plusów methody jest samozacięcie.methoda z karpiówką się nie gryzie bez względu czy jest to the method (3ramienne koszyki) czy the method feeder.co do wskażnika brań to polecam piłeczka/hanger + wolny bieg lub odkręcony hamulec (przy zacięciu łapie się ręką za szpulę, spokojnie nie za mocno zacina i dokręca hamulec.)a co do włosa i pustego haczyka to zauważyłem, że gdy na haku jest przynęta to jest o wiele więcej spiętych karpi. Więc włos jest według mnie nieodzownym elementem.
Oczywiście , że można łowić na metodę przelotowo , wtedy rybę zacina wędkarz .
Łowię już 3 sezon na methodę i o wiele więcej zacięć jest na sztywnym zestawie, więc dla tego piszę że w żadnym wypadku przelotowo. Pewnie że można i na przelot ale wg mnie mija to się z celem.
Łowię już 3 sezon na methodę i o wiele więcej zacięć jest na sztywnym zestawie, więc dla tego piszę że w żadnym wypadku przelotowo. Pewnie że można i na przelot ale wg mnie mija to się z celem.
Wiec łowienie na zwykły zestaw przelotowy z koszykiem/sprężyną też mija się z celem ?
W żadnym wypadku.. Kwestia upodobań, ale na swoim przypadku stwierdzam że methoda montowana na sztywno jest bardziej efektywna.
Na ""metodę "" powiadasz ? Ktoś zarabia na tym krocie , śmieszy mnie to bo wystarczy zwykły zestaw z koszykiem / sprężyną zablokować na sztywno , zastosować włos na króetkim przyponie i mamy "" metodę koszykowo - sprężynową "" z tym , że nie trzeba wydawać forsy na gadżeciarskie koszyki .
Nie masz racji, ponieważ fenomen methody polega na tym ze przynęta znajduje się zawsze w kupce zanęty... praktycznie cały koszy jest jedną wielką przynętą.Co więcej koszyk/ciężarek do methody jest tak skonstruowany że nie ma opcji, aby przynęta leżała przykryta koszykiem
Nie masz racji, ponieważ fenomen methody polega na tym ze przynęta znajduje się zawsze w kupce zanęty... praktycznie cały koszy jest jedną wielką przynętą.Co więcej koszyk/ciężarek do methody jest tak skonstruowany że nie ma opcji, aby przynęta leżała przykryta koszykiem Hheheh , wiedziałem , że to podniesiesz :) To dopiero kit który producenci tych koszyków wciskają wędkarzom . Powiedz mi , czym różni się gdy przynęta leży na koszyku do metody czy 8-10 cm od niego . Mało tego , gdy łowisz już jakiś czas w jednym miejscu to jest tam pełno "" kupek"" peletu , zanęty czy innej paszy . To reklamowy bełkot nie mający wpływu na ilość brań . Jestem przekonany , że jakbyśmy obaj siedli obok siebie w podobnych warunkach , zastosowali takie same zanęty i przynęty z tym , że Ty metodę a ja zwykły koszyk to wyniki byłyby identyczne . A co do przygniecenia koszem przynęty to fakt jednak wystarczy zaraz po uderzeniu kosza w dno lekko go podciągnąć , dosłownie 30 cm i przypon kładzie się w pełnej krasie na dnie .Ot i cała filozofia :)
Hheheh , wiedziałem , że to podniesiesz :) To dopiero kit który
producenci tych koszyków wciskają wędkarzom . Powiedz mi , czym różni
się gdy przynęta leży na koszyku do metody czy 8-10 cm od niego . Mało
tego , gdy łowisz już jakiś czas w jednym miejscu to jest tam pełno ""
kupek"" peletu , zanęty czy innej paszy . To reklamowy bełkot nie mający
wpływu na ilość brań . Jestem przekonany , że jakbyśmy obaj siedli obok
siebie w podobnych warunkach , zastosowali takie same zanęty i przynęty
z tym , że Ty metodę a ja zwykły koszyk to wyniki byłyby identyczne . A
co do przygniecenia koszem przynęty to fakt jednak wystarczy zaraz po
uderzeniu kosza w dno lekko go podciągnąć , dosłownie 30 cm i przypon
kładzie się w pełnej krasie na dnie .Ot i cała filozofia :)
a przy okazji zanęta, wypadając z koszyka, obsypie przynętę, ryba w niej grzebiąc znajdzie nasz haczyk i ciach... :)
Hheheh , wiedziałem , że to podniesiesz :) To dopiero kit który
producenci tych koszyków wciskają wędkarzom . Powiedz mi , czym różni
się gdy przynęta leży na koszyku do metody czy 8-10 cm od niego . Mało
tego , gdy łowisz już jakiś czas w jednym miejscu to jest tam pełno ""
kupek"" peletu , zanęty czy innej paszy . To reklamowy bełkot nie mający
wpływu na ilość brań . Jestem przekonany , że jakbyśmy obaj siedli obok
siebie w podobnych warunkach , zastosowali takie same zanęty i przynęty
z tym , że Ty metodę a ja zwykły koszyk to wyniki byłyby identyczne . A
co do przygniecenia koszem przynęty to fakt jednak wystarczy zaraz po
uderzeniu kosza w dno lekko go podciągnąć , dosłownie 30 cm i przypon
kładzie się w pełnej krasie na dnie .Ot i cała filozofia :)
a przy okazji zanęta, wypadając z koszyka, obsypie przynętę, ryba w niej grzebiąc znajdzie nasz haczyk i ciach... :)
i mamy koszykową " the metod"
Powiem Ci e sprawdzalem methode i koszyk na 2 swoich wedkach z ta sama zanete...na metchode braly karpie po 7 kg a na koszyk leszczyki po 40 cm....Według mnie method feeder jest mega skutczny....Preston i Drennan wypuscili mega produkt....
chodzi o to że przynęta leży w kupce zanęty która jest bardzo aromatyczna. Taki sposób podania po prostu ukierunkowuje rybę centralnie na haczyk. Skoro wszystko jest takie samo to dlaczego wielokrotnie siadałem z dwoma feederkami przy karpiarzach gadżeciażach z 10 kilogramowymi workami kulek które były już w połowie puste i ostatecznie kończyłem z kompletem karpii a oni z nerwicą???
chodzi o to że przynęta leży w kupce zanęty która jest bardzo aromatyczna. Taki sposób podania po prostu ukierunkowuje rybę centralnie na haczyk. Skoro wszystko jest takie samo to dlaczego wielokrotnie siadałem z dwoma feederkami przy karpiarzach gadżeciażach z 10 kilogramowymi workami kulek które były już w połowie puste i ostatecznie kończyłem z kompletem karpii a oni z nerwicą???
- i tak jest nawet przy zwykłej sprężynie czy koszyku - aromatyczna zanęta
- też nie raz w ten sposób przyprawiłem o nerwice innych wędkarzy nie tylko feederem , to jednak żaden dowód .
"Skoro wszystko jest takie samo to dlaczego wielokrotnie siadałem z dwoma feederkami przy karpiarzach gadżeciażach z 10 kilogramowymi workami kulek które były już w połowie puste i ostatecznie kończyłem z kompletem karpii a oni z nerwicą??? " Bo karpiarze czekali na ryby a nie rybki ;-) Też miałem podobne zdarzenia połączone czasem z kpinami, że sprzętu kupa itd ale do czasu. Jedno branie i koledzy milkli jak stara płyta bo karp ok 10 kilo jednak robił na nich wrażenie. JK
Jakieś nowe odkrywanie udokumentowanych spraw ? Wiadomo ze na feedera mozna złowić każdą rybę żerującą przy dnie bez względu czy jest ona mała czy jest duża .A te porady a propo ciężarków do methody to jakieś nieporozumienie . Przecież po to je wymyślono aby były na stałe umocowane i miały możliwość samozacięcia , a nie robić jakiejś paranoi w postaci przelotowości - to tak jakby do włosa zamontować dodatkowo przypon - ale cóż widać ze niektórzy tutaj charakteryzują się bujną wyobraźnią .
Jakieś nowe odkrywanie udokumentowanych spraw ? Wiadomo ze na feedera mozna złowić każdą rybę żerującą przy dnie bez względu czy jest ona mała czy jest duża .A te porady a propo ciężarków do methody to jakieś nieporozumienie . Przecież po to je wymyślono aby były na stałe umocowane i miały możliwość samozacięcia , a nie robić jakiejś paranoi w postaci przelotowości - to tak jakby do włosa zamontować dodatkowo przypon - ale cóż widać ze niektórzy tutaj charakteryzują się bujną wyobraźnią . No racja , ale co w związku z tym ? Chcesz mi powiedzieć , że musze stosować kosze do metody na sztywno , nigdy przelotowo bo je tak wymyślono ?
Banałami ?! W którym miejscu ? Aby dyskutować w tym temacie trzeba mieć wiedzę z praktyki czego Tobie najwyraźniej brakuje . Nikt , podkreślam nikt mi nie wciśnie , że method feeder jest skuteczniejszy od zwykłego feedera a dodatkowo , że metody trzeba używać na sztywno .
chodzi o to że przynęta leży w kupce zanęty która jest bardzo aromatyczna. Taki sposób podania po prostu ukierunkowuje rybę centralnie na haczyk. Skoro wszystko jest takie samo to dlaczego wielokrotnie siadałem z dwoma feederkami przy karpiarzach gadżeciażach z 10 kilogramowymi workami kulek które były już w połowie puste i ostatecznie kończyłem z kompletem karpii a oni z nerwicą???
Sam jesteś feederowiec gadżeciarz a po karpiarzach sie wozisz.I skończcie wreszcie te docinki o "tonach" kulek bo sie powtarzacie i jesteście już nudni jak "flaki z olejem"
markus-3niech pan stosuje co tam sobie dowoli wyduma nawet paternoster przelotowo ale po co macic w głowie innym banałami ?
powiedz mi prosze jaka to jest różnica ,kto zatnie rybe ?czy wędkarz czy nastąpi samozacięcie??Przecierz w każdym przypadku musi być branie aby ryba mogła się zacięć więc to chyba ty mącisz ludziom w głowach a nie Jędrola
Też wielokrotnie łowiłem przelotowo na koszyk tego typuJak i łowiłem na "Metode" karpiową i właściwie nie ma żadnej różnicy w braniach. Jest to taka sama metoda gruntowa co ta stosowana od 100 lat ,różnice są tak niewielkie ,niemal kosmetyczne że nie ma sensu tworzyć nowej szkoły wędkarskiej.
To jest oczywiste że skuteczność metody i koszyka jest taka sama,nawet przelotowo metoda się sprawdza.Ale koszyki do metody są jakieś bardziej profesjonalne i mają lepszy wygląd.Moje zdanie
To jest oczywiste że skuteczność metody i koszyka jest taka sama,nawet przelotowo metoda się sprawdza.Ale koszyki do metody są jakieś bardziej profesjonalne i mają lepszy wygląd.Moje zdanie
Czy profesjonalnie wyglądający koszyczek czyni Cię profesjonalnym wędkarzem? To WSZYSTKO PROFESJONALNE to wymysły producentów aby otwierać portfele wędkarzy. Co ma wygląd koszyczka do skuteczności? to tylko dla oka wędkującego i chyba jego lepszego samopoczucia. I w zwykłym i takim profesjonalnym ładnie wyglądającym znajduję się zanęta. Ryby na koszyk nie lecą
To jest oczywiste że skuteczność metody i koszyka jest taka sama,nawet przelotowo metoda się sprawdza.Ale koszyki do metody są jakieś bardziej profesjonalne i mają lepszy wygląd.Moje zdanie
I właśnie na tym to polega....tak samo jak karpiarze mają "the metod" tak samo feederowcy mają swoje feederowe metody (i inne "specjalne" gadżety)...ale właściwie sama idea wędkarstwa gruntowego z koszykiem zanętowym jest taka sama . a to czy ktoś używa koszyka "kostal" czy "drennan" z kawałkiem gumki (po co ona jest?)to ma nie wielkie znaczenie.
Mogę po praktyce w angli stwierdzić ze method feeder jest tylko do drgajacej szczytowki.Tylko na kulki plywające i wyłacznie na pellet jako zaneta.Mozna podajnik instalować przelotowo i wtedy to jest normalny koszyczek,tylko zaneta zostaje taka sama pellet. zestaw spada zawsze cięzarkiem do dna i mozna skracać przyponami.Dac taki długi jak koszyczek ( czyli krotki).Żadna skuteczniejsza metoda,od zwyklego koszyczka z rurką antysplataniową.A pellet mozna dawać do koszyczka zwykłego zatykajac go z obu stron zwykla zanętą co tak czyniłem i dalem krotki przypon 10 cm.I tak samo ryby mi braly jak mojemu kumplowi Pollowi.I rzeczywiscie jak stosował zylki spręzyste fluo na zestawie method feeder to ta zylka po dwoch minutach od wrzucenia zestawu do wody wypycha kulke z zanety pelletu nad koszyczek .Guma wychodzi z koszyczka napina zestaw jak ryba bierze i wiele malych ryb zacina sie sama raz poprzez gumę wyciaganą z podajnika, dwa- wygiecie szczytówki podczas brania ,tworzą sie dwie siły sprezynujace.Takie łowienie mi nie odpowiada .Wiec zmodyfikowalem moj zestaw pod babkę i jestem zadowolony .Ale pellet bedzie na stale w moim arsenale.Po pierwsze nie smuzy po calym lowisku jest zawsze przy dnie,jest taki pulchny ze powieksza swoją obietosc w koszyczku.Reasumujac -method feeder ma zle jak i dobre strony.A porazka jest jego cena zestaw około 80 gr kosztuje nawet do 30 zł.zalezy w jakim sklepie ,wiec utrata zestawu daje po kieszeni.Koledzy modyfikujcie jak chcecie te zestawy i łapcie ryby jak wam wygodnie.
Roznica jest zasadnicza ale pewnie nie do zrozumienia dla wedkarskiego betonu uwazajacego siebie za praktykantow i mentorow wedkarstwa - z koszyka federowego zaneta jest rozlozona przestrzennie wokol przynety ( w stosowawniu przelotowym az nadto za daleko ) w ciezarku method glut sie jego trzyma a przyneta jest w nim - ale coz tu mozna napisac jak tu sami specjalisci teoretycy :)
Roznica jest zasadnicza ale pewnie nie do zrozumienia dla wedkarskiego betonu uwazajacego siebie za praktykantow i mentorow wedkarstwa - z koszyka federowego zaneta jest rozlozona przestrzennie wokol przynety ( w stosowawniu przelotowym az nadto za daleko ) w ciezarku method glut sie jego trzyma a przyneta jest w nim - ale coz tu mozna napisac jak tu sami specjalisci teoretycy :) Nie przestrzennie tylko raczej punktowo ale jak dasz przypon ktory nie wypycha z podajnika przynety,miekką plecionkę to np:zwykla kukurydza zostanie na krotkim przyponie w podajniku i lipa.I anglicy dlatego lapia na zylki fluo sprezynujace by jak najszybciej kulka plywająca zadyndala nad koszyczkiem gdzie zylka pomaga kulce w wydostaniu sie z zanety..I tak istotny jest tu przypon ,taki dlugi jaki dlugi jest podajnik.Okolo 10 cm. Czemu na zwykly koszyczek z micropeletem moja zaneta ma być rozrzucona daleko od koszyczka i przynety ? Skoro mam tez krotki przypon?No chyba ze rzucasz i po zarzuceniu ,sciagasz zestaw ze dwa metry do siebie i masz przypon 30 cm.
Oczywiście , że tak punktowo przy glucie na koszyku typu method - ma Pan rację - może w poprzednich wpisach źle to opisywałem - ale o to właśnie chodzi - ale to dla mędrców portalowych jest już abstrakcją ! - stą to moje zniesmaczenie :)
Oczywiście , że tak punktowo przy glucie na koszyku typu method - ma Pan rację - może w poprzednich wpisach źle to opisywałem - ale o to właśnie chodzi - ale to dla mędrców portalowych jest już abstrakcją ! - stą to moje zniesmaczenie :) Psujesz człowieku swoim tonem cały wątek,może pozwól innym mieć swoje zdanie.
Ok. Sporo się dowiedziałem. Chciałbym się jeszcze upewnić czy przy taki
zestawie będę musiał dokupić złączki? Czy może są już wraz z koszykiem? http://sklep-wedkarski-gozdawa.pl/preston-innovations/feeder/koszyki-i-foremki/plaski-koszyk-do-metody-feeder-in-line-flat-method-feeder.html http://sklep-wedkarski-gozdawa.pl/preston-innovations/feeder/koszyki-i-foremki/foremka-do-plaskiego-koszyka-feeder-quick-release-method-mould.html
Plan jest taki: łowić będę - tak jak wspomniałem w temacie
karpiówką. Sygnalizatorem będzie kolorowa bombka. Koszyk kupię tego
Prestona, zamocuję go na stałe (za pomocą złączki). Do tego przyczepie 10-15cm
przypon z włosem - z plecionki. Na hak będę zakładał aromatyzowaną kukurydzę,
pop-up, lub kulki proteinowe. Całość ma się prezentować mniej więcej tak jak na
zdjęciach podesłanych przez kolegę darek-salamon.
To co napiszę, to tylko moje prywatne doświadczenia, w żadnym wypadku nie pretendujące do miary jakiejś teorii.
U mnie method sprawdza się wyłącznie na małych i płytkich zbiornikach ( a najlepiej na komercji ) i to jest jej ograniczenie. Używanie method przelotowo uwazam za pozbawione większego sensu. Cała idea method to całkowite wyeliminowanie oporu przy braniu ( opór jest jednoczesnie zacięciem ).. i jest to identyczna idea, jak w przypadku zestawow karpiowych. ( inaczej mowiąc method to bardzo odchudzona i finezyjna odmiana lowienia karpiowego np z woreczkiem PVA , umożliwiająca podanie lekkiego zestawu na spora odległość sprzetem feederowym i uzyskanie na tym lekkim zestawie efektu samozacięcia ) Po co stosować method dla łowienia przelotowego ?. Nie lepiej koszyczek , gdzie i napełnianie jest latwiejsze, i ilość zanęty wieksza ? ( bo rzeczywiście dyskusja czy przyjeta ma lezeć na zanęcie czy 5 cm od niej jest czysto akademicka ).
Ok. Sporo się dowiedziałem. Chciałbym się jeszcze upewnić czy przy taki
zestawie będę musiał dokupić złączki? Czy może są już wraz z koszykiem? http://sklep-wedkarski-gozdawa.pl/preston-innovations/feeder/koszyki-i-foremki/plaski-koszyk-do-metody-feeder-in-line-flat-method-feeder.html http://sklep-wedkarski-gozdawa.pl/preston-innovations/feeder/koszyki-i-foremki/foremka-do-plaskiego-koszyka-feeder-quick-release-method-mould.html
Plan jest taki: łowić będę - tak jak wspomniałem w temacie
karpiówką. Sygnalizatorem będzie kolorowa bombka. Koszyk kupię tego
Prestona, zamocuję go na stałe (za pomocą złączki). Do tego przyczepie 10-15cm
przypon z włosem - z plecionki. Na hak będę zakładał aromatyzowaną kukurydzę,
pop-up, lub kulki proteinowe. Całość ma się prezentować mniej więcej tak jak na
zdjęciach podesłanych przez kolegę darek-salamon.
Czy tak będzie OK?
Guru i Drenan robi kompletne koszyczki a przypon to daj 10 cm
Gdzie można kupić żyłkę sprężynującą na przypony? Napewno nie w spozywczym:-) :-) :-) zart.Pytaj w sklepach wedkarskich o zylki fluorocarbonowe czym grubsza zylka tym lepsza ,0,25 nie zaszkodzi.Ryby duze jak karpie,leszcze czy amury latwo zasysają cienkie przypony a tym samym łatwo się ich pozbywają ( wypluwają) zylka gruba bardziej sprezynuje i najwiecej samozacieć jest gdy ryba próbuje (wypluć) pozbyć się haczyka wraz z przyponem.
w sumie każdy dobrej jakości micropellet ( 2-3 mm ) odpowiednio namoczony. Musisz eksperymentalnie znaleźć czas moczenia, bo za mało namoczomy rozpadnie się przy rzucie, a za mocno - będzie siedział na koszyczku i poł godziny .
Ryby duze jak karpie,leszcze czy amury latwo zasysają cienkie przypony a tym samym łatwo się ich pozbywają ( wypluwają) zylka gruba bardziej sprezynuje i najwiecej samozacieć jest gdy ryba próbuje (wypluć) pozbyć się haczyka wraz z przyponem.
Nawet nie do końca o to chodzi ;-)
Jeste tendencja w karpiarstwie stosowania sztywnych ( a nie spręzystych ) przyponów powodujących, ze zassana przynęta jest trudniejsza do wyplucia. Ale tendencje zmnieniają się co chwila, więc i wraca sie do miękkich przyponów.
Witam wszystkich. Ostatnio zacząłem się zastanawiać co sprawia, że nie mogę złowić żadnej ryby z gruntu (brak brań). Od razu wykluczam złą zanętę i przynętę - po prostu je zmieniam. Łowię karpiówką BW 3.6m, 3lbs na starej żwirowni. Wiem, że na łowisku jest bardzo dużo ryb - szczególnie karpi. Mój zestaw złożony jest dosyć standardowo - zwykły koszyczek zanętowy na antysplontaniówce, do tego krótki przypon włosowy. Do sygnalizacji służy mi bombka, kiedy idę na nockę wtedy używam też elektronicznego sygnalizatora brań. Zawsze ten sam efekt - brak brań!
Parę tygodni temu poznałem słynną już "metodę", która bardzo mnie zainteresowała. Wydaje mi się, że ten sposób połowu ryb, może okazać się lekiem - na moje mało udane wyprawy :) Za duży plus uważam sposób podawania przynęty... Czy da się złożyć taki zestaw na karpiówce? Chodzi mi o wymianę zwykłego koszyczka na taki specjalny do metody. Nawet jeśli tak, to czy on będzie miał w ogóle sens? Łowił ktoś w ten sposób?
Witam wszystkich. Ostatnio zacząłem się zastanawiać co sprawia, że nie mogę złowić żadnej ryby z gruntu (brak brań). Od razu wykluczam złą zanętę i przynętę - po prostu je zmieniam. Łowię karpiówką BW 3.6m, 3lbs na starej żwirowni. Wiem, że na łowisku jest bardzo dużo ryb - szczególnie karpi. Mój zestaw złożony jest dosyć standardowo - zwykły koszyczek zanętowy na antysplontaniówce, do tego krótki przypon włosowy. Do sygnalizacji służy mi bombka, kiedy idę na nockę wtedy używam też elektronicznego sygnalizatora brań. Zawsze ten sam efekt - brak brań!
Parę tygodni temu poznałem słynną już "metodę", która bardzo mnie zainteresowała. Wydaje mi się, że ten sposób połowu ryb, może okazać się lekiem - na moje mało udane wyprawy :) Za duży plus uważam sposób podawania przynęty... Czy da się złożyć taki zestaw na karpiówce? Chodzi mi o wymianę zwykłego koszyczka na taki specjalny do metody. Nawet jeśli tak, to czy on będzie miał w ogóle sens? Łowił ktoś w ten sposób?
oczywiście że możesz łowic na methode na karpiówce . Sam tak łowie a zestaw wygląda bardzo prosto. Na żyłkę nawlekasz koszyk do metody następnię dajesz śrucinę stoper lub koralki i dowiązujesz do tego krętlik a do krętlika przypon . Mam nadzieję ze pomogłęm :)
Dzięki za odpowiedź.Rozumiem, że jako sygnalizator używasz bombki, czy czegoś innego?Czy brania są równie widoczne jak w przypadku drgającej szczytówki?
Kup sobie choćby zwykły koszyczek żeberkowy (może być na rurce)
lub najlepiej koszyk do metody
Dlaczego nie taki jak wrzuciłem powyżej?Czy naprawdę mogę liczyć na większą ilość brań, niż w przypadku tradycyjnego koszyka?
Witam
Moim zdaniem "the method" może być na każdego rodzaju wędce gdyż jest metoda włosowa która jest używana tylko i wyłącznie do samoistnego zacięcia ryby przez włos i goły haczyk + opór jaki stawia ciężar koszyka który jest zamotowany na stałe.
Sygnalizatorem może być wolny bieg lub wpadająca wędka do wody :).
Brakiem brań może być brak samozacięcia przez koszyk ,który prawdopodobnie zalożyłeś przelotowo, the method jest o tyle skuteczna że przynęta jest obklejona zanęta a co się z tym wiąże możesz się łatwo domyśleć.
Witam
Moim zdaniem "the method" może być na każdego rodzaju wędce gdyż jest metoda włosowa która jest używana tylko i wyłącznie do samoistnego zacięcia ryby przez włos i goły haczyk + opór jaki stawia ciężar koszyka który jest zamotowany na stałe.
Sygnalizatorem może być wolny bieg lub wpadająca wędka do wody :).
Brakiem brań może być brak samozacięcia przez koszyk ,który prawdopodobnie zalożyłeś przelotowo, the method jest o tyle skuteczna że przynęta jest obklejona zanęta a co się z tym wiąże możesz się łatwo domyśleć.
Skąd masz informację, że metoda jest włosowa? Pierwsze słyszę.
Grzegorz-a ty skąd masz info że "metoda" nie jest włosowa??
Czym się różni "the method" od "tradycyjnej" gruntówki ze "sprężyną" jeśli nie sposobem podania przynęty i zanęty??
Mateusz - nie twierdze że taki "feederowy" koszyczek jest zły.ja kupiłem raz i stwierdziłem że mi on nie odpowiada.
Według mnie nawet ten największy jest za mały-zanęty zmieści się "tyle co kot napłakał".No i ja wyrosłem z zabaw foremkami.
W method feeder w koszyczku ( podajniku ) jest guma a caly system jest nie przelotowy.Poczytaj w watku method feeder.Tam jest wszystko opisane.
Grzegorz-a ty skąd masz info że "metoda" nie jest włosowa??
Czym się różni "the method" od "tradycyjnej" gruntówki ze "sprężyną" jeśli nie sposobem podania przynęty i zanęty??
Mateusz - nie twierdze że taki "feederowy" koszyczek jest zły.ja kupiłem raz i stwierdziłem że mi on nie odpowiada.
Według mnie nawet ten największy jest za mały-zanęty zmieści się "tyle co kot napłakał".No i ja wyrosłem z zabaw foremkami.
Jasne kot naplakał jak uzywasz podajników smoll malych do 30 gr large sa do 150 gr o wiele pakowniejsze.
Ile będzie ważył koszyk ESP drennan 56 gr z zanętą a ile 70 gramowy? Oczywiście plus minus...
Ile będzie ważył koszyk ESP drennan 56 gr z zanętą a ile 70 gramowy? Oczywiście plus minus...
Pellet jest wydajny i lekki to zalezy jak mocno go ubijesz do koszyczka jest to parę gram.
Brakiem brań może być brak samozacięcia przez koszyk, który prawdopodobnie założyłeś przelotowo, the method jest o tyle skuteczna że przynęta jest obklejona zanęta a co się z tym wiąże możesz się łatwo domyśleć.
Faktycznie mój koszyk jest przelotowy (z tym, że ograniczony stoperem, więc ma tylko 15-20cm ruchu). Zamontuję go na stałe i zobaczymy efekty :) Co do koszyczka to zabawa z foremkami raczej nie będzie mi przeszkadzać. Szukam dosyć dużych podajników - rozmiarowo. Tak żeby całość razem z zanętą miała max. 120g (celuję bardziej w 80g) Nęcić planuję drobnym peletem lub gotową zanętą np. Traperem :)
Dziękuję bardzo za Wasze komentarze!
koszyk do methody możesz śmiało zakładać jednak w żadnym wypadku przelotowo bo jednym z plusów methody jest samozacięcie.methoda z karpiówką się nie gryzie bez względu czy jest to the method (3ramienne koszyki) czy the method feeder.co do wskażnika brań to polecam piłeczka/hanger + wolny bieg lub odkręcony hamulec (przy zacięciu łapie się ręką za szpulę, spokojnie nie za mocno zacina i dokręca hamulec.)a co do włosa i pustego haczyka to zauważyłem, że gdy na haku jest przynęta to jest o wiele więcej spiętych karpi. Więc włos jest według mnie nieodzownym elementem.
koszyk do methody możesz śmiało zakładać jednak w żadnym wypadku przelotowo bo jednym z plusów methody jest samozacięcie.methoda z karpiówką się nie gryzie bez względu czy jest to the method (3ramienne koszyki) czy the method feeder.co do wskażnika brań to polecam piłeczka/hanger + wolny bieg lub odkręcony hamulec (przy zacięciu łapie się ręką za szpulę, spokojnie nie za mocno zacina i dokręca hamulec.)a co do włosa i pustego haczyka to zauważyłem, że gdy na haku jest przynęta to jest o wiele więcej spiętych karpi. Więc włos jest według mnie nieodzownym elementem.
Oczywiście , że można łowić na metodę przelotowo , wtedy rybę zacina wędkarz .
Łowię już 3 sezon na methodę i o wiele więcej zacięć jest na sztywnym zestawie, więc dla tego piszę że w żadnym wypadku przelotowo. Pewnie że można i na przelot ale wg mnie mija to się z celem.
Łowię już 3 sezon na methodę i o wiele więcej zacięć jest na sztywnym zestawie, więc dla tego piszę że w żadnym wypadku przelotowo. Pewnie że można i na przelot ale wg mnie mija to się z celem.
Wiec łowienie na zwykły zestaw przelotowy z koszykiem/sprężyną też mija się z celem ?
W żadnym wypadku.. Kwestia upodobań, ale na swoim przypadku stwierdzam że methoda montowana na sztywno jest bardziej efektywna.
W sumie źle to napisałem bo łowienie na METHODĘ przelotowo mija się z celem.Przynajmniej według mnie.
W żadnym wypadku.. Kwestia upodobań, ale na swoim przypadku stwierdzam że methoda montowana na sztywno jest bardziej efektywna.
Na ""metodę "" powiadasz ? Ktoś zarabia na tym krocie , śmieszy mnie to bo wystarczy zwykły zestaw z koszykiem / sprężyną zablokować na sztywno , zastosować włos na króetkim przyponie i mamy "" metodę koszykowo - sprężynową "" z tym , że nie trzeba wydawać forsy na gadżeciarskie koszyki .
Nie masz racji, ponieważ fenomen methody polega na tym ze przynęta znajduje się zawsze w kupce zanęty... praktycznie cały koszy jest jedną wielką przynętą.Co więcej koszyk/ciężarek do methody jest tak skonstruowany że nie ma opcji, aby przynęta leżała przykryta koszykiem
Nie masz racji, ponieważ fenomen methody polega na tym ze przynęta znajduje się zawsze w kupce zanęty... praktycznie cały koszy jest jedną wielką przynętą.Co więcej koszyk/ciężarek do methody jest tak skonstruowany że nie ma opcji, aby przynęta leżała przykryta koszykiem Hheheh , wiedziałem , że to podniesiesz :) To dopiero kit który producenci tych koszyków wciskają wędkarzom . Powiedz mi , czym różni się gdy przynęta leży na koszyku do metody czy 8-10 cm od niego . Mało tego , gdy łowisz już jakiś czas w jednym miejscu to jest tam pełno "" kupek"" peletu , zanęty czy innej paszy . To reklamowy bełkot nie mający wpływu na ilość brań . Jestem przekonany , że jakbyśmy obaj siedli obok siebie w podobnych warunkach , zastosowali takie same zanęty i przynęty z tym , że Ty metodę a ja zwykły koszyk to wyniki byłyby identyczne . A co do przygniecenia koszem przynęty to fakt jednak wystarczy zaraz po uderzeniu kosza w dno lekko go podciągnąć , dosłownie 30 cm i przypon kładzie się w pełnej krasie na dnie .Ot i cała filozofia :)
Hheheh , wiedziałem , że to podniesiesz :) To dopiero kit który producenci tych koszyków wciskają wędkarzom . Powiedz mi , czym różni się gdy przynęta leży na koszyku do metody czy 8-10 cm od niego . Mało tego , gdy łowisz już jakiś czas w jednym miejscu to jest tam pełno "" kupek"" peletu , zanęty czy innej paszy . To reklamowy bełkot nie mający wpływu na ilość brań . Jestem przekonany , że jakbyśmy obaj siedli obok siebie w podobnych warunkach , zastosowali takie same zanęty i przynęty z tym , że Ty metodę a ja zwykły koszyk to wyniki byłyby identyczne . A co do przygniecenia koszem przynęty to fakt jednak wystarczy zaraz po uderzeniu kosza w dno lekko go podciągnąć , dosłownie 30 cm i przypon kładzie się w pełnej krasie na dnie .Ot i cała filozofia :)
a przy okazji zanęta, wypadając z koszyka, obsypie przynętę, ryba w niej grzebiąc znajdzie nasz haczyk i ciach... :)
i mamy koszykową " the metod"
Hheheh , wiedziałem , że to podniesiesz :) To dopiero kit który producenci tych koszyków wciskają wędkarzom . Powiedz mi , czym różni się gdy przynęta leży na koszyku do metody czy 8-10 cm od niego . Mało tego , gdy łowisz już jakiś czas w jednym miejscu to jest tam pełno "" kupek"" peletu , zanęty czy innej paszy . To reklamowy bełkot nie mający wpływu na ilość brań . Jestem przekonany , że jakbyśmy obaj siedli obok siebie w podobnych warunkach , zastosowali takie same zanęty i przynęty z tym , że Ty metodę a ja zwykły koszyk to wyniki byłyby identyczne . A co do przygniecenia koszem przynęty to fakt jednak wystarczy zaraz po uderzeniu kosza w dno lekko go podciągnąć , dosłownie 30 cm i przypon kładzie się w pełnej krasie na dnie .Ot i cała filozofia :)
a przy okazji zanęta, wypadając z koszyka, obsypie przynętę, ryba w niej grzebiąc znajdzie nasz haczyk i ciach... :)
i mamy koszykową " the metod"
Powiem Ci e sprawdzalem methode i koszyk na 2 swoich wedkach z ta sama zanete...na metchode braly karpie po 7 kg a na koszyk leszczyki po 40 cm....Według mnie method feeder jest mega skutczny....Preston i Drennan wypuscili mega produkt....
chodzi o to że przynęta leży w kupce zanęty która jest bardzo aromatyczna. Taki sposób podania po prostu ukierunkowuje rybę centralnie na haczyk. Skoro wszystko jest takie samo to dlaczego wielokrotnie siadałem z dwoma feederkami przy karpiarzach gadżeciażach z 10 kilogramowymi workami kulek które były już w połowie puste i ostatecznie kończyłem z kompletem karpii a oni z nerwicą???
chodzi o to że przynęta leży w kupce zanęty która jest bardzo aromatyczna. Taki sposób podania po prostu ukierunkowuje rybę centralnie na haczyk. Skoro wszystko jest takie samo to dlaczego wielokrotnie siadałem z dwoma feederkami przy karpiarzach gadżeciażach z 10 kilogramowymi workami kulek które były już w połowie puste i ostatecznie kończyłem z kompletem karpii a oni z nerwicą???
- i tak jest nawet przy zwykłej sprężynie czy koszyku - aromatyczna zanęta
- też nie raz w ten sposób przyprawiłem o nerwice innych wędkarzy nie tylko feederem , to jednak żaden dowód .
"Skoro wszystko jest takie samo to dlaczego wielokrotnie siadałem z dwoma feederkami przy karpiarzach gadżeciażach z 10 kilogramowymi workami kulek które były już w połowie puste i ostatecznie kończyłem z kompletem karpii a oni z nerwicą??? "
Bo karpiarze czekali na ryby a nie rybki ;-) Też miałem podobne zdarzenia połączone czasem z kpinami, że sprzętu kupa itd ale do czasu. Jedno branie i koledzy milkli jak stara płyta bo karp ok 10 kilo jednak robił na nich wrażenie. JK
Jakieś nowe odkrywanie udokumentowanych spraw ? Wiadomo ze na feedera mozna złowić każdą rybę żerującą przy dnie bez względu czy jest ona mała czy jest duża .A te porady a propo ciężarków do methody to jakieś nieporozumienie . Przecież po to je wymyślono aby były na stałe umocowane i miały możliwość samozacięcia , a nie robić jakiejś paranoi w postaci przelotowości - to tak jakby do włosa zamontować dodatkowo przypon - ale cóż widać ze niektórzy tutaj charakteryzują się bujną wyobraźnią .
Jakieś nowe odkrywanie udokumentowanych spraw ? Wiadomo ze na feedera mozna złowić każdą rybę żerującą przy dnie bez względu czy jest ona mała czy jest duża .A te porady a propo ciężarków do methody to jakieś nieporozumienie . Przecież po to je wymyślono aby były na stałe umocowane i miały możliwość samozacięcia , a nie robić jakiejś paranoi w postaci przelotowości - to tak jakby do włosa zamontować dodatkowo przypon - ale cóż widać ze niektórzy tutaj charakteryzują się bujną wyobraźnią . No racja , ale co w związku z tym ? Chcesz mi powiedzieć , że musze stosować kosze do metody na sztywno , nigdy przelotowo bo je tak wymyślono ?
niech pan stosuje co tam sobie dowoli wyduma nawet paternoster przelotowo ale po co macic w głowie innym banałami ?
Banałami ?! W którym miejscu ? Aby dyskutować w tym temacie trzeba mieć wiedzę z praktyki czego Tobie najwyraźniej brakuje . Nikt , podkreślam nikt mi nie wciśnie , że method feeder jest skuteczniejszy od zwykłego feedera a dodatkowo , że metody trzeba używać na sztywno .
chodzi o to że przynęta leży w kupce zanęty która jest bardzo aromatyczna. Taki sposób podania po prostu ukierunkowuje rybę centralnie na haczyk. Skoro wszystko jest takie samo to dlaczego wielokrotnie siadałem z dwoma feederkami przy karpiarzach gadżeciażach z 10 kilogramowymi workami kulek które były już w połowie puste i ostatecznie kończyłem z kompletem karpii a oni z nerwicą???
Sam jesteś feederowiec gadżeciarz a po karpiarzach sie wozisz.I skończcie wreszcie te docinki o "tonach" kulek bo sie powtarzacie i jesteście już nudni jak "flaki z olejem"
markus-3niech pan stosuje co tam sobie dowoli wyduma nawet paternoster przelotowo ale po co macic w głowie innym banałami ?
powiedz mi prosze jaka to jest różnica ,kto zatnie rybe ?czy wędkarz czy nastąpi samozacięcie??Przecierz w każdym przypadku musi być branie aby ryba mogła się zacięć więc to chyba ty mącisz ludziom w głowach a nie Jędrola
Też wielokrotnie łowiłem przelotowo na koszyk tego typuJak i łowiłem na "Metode" karpiową i właściwie nie ma żadnej różnicy w braniach.
Jest to taka sama metoda gruntowa co ta stosowana od 100 lat ,różnice są tak niewielkie ,niemal kosmetyczne że nie ma sensu tworzyć nowej szkoły wędkarskiej.
To jest oczywiste że skuteczność metody i koszyka jest taka sama,nawet przelotowo metoda się sprawdza.Ale koszyki do metody są jakieś bardziej profesjonalne i mają lepszy wygląd.Moje zdanie
To jest oczywiste że skuteczność metody i koszyka jest taka sama,nawet przelotowo metoda się sprawdza.Ale koszyki do metody są jakieś bardziej profesjonalne i mają lepszy wygląd.Moje zdanie
Czy profesjonalnie wyglądający koszyczek czyni Cię profesjonalnym wędkarzem? To WSZYSTKO PROFESJONALNE to wymysły producentów aby otwierać portfele wędkarzy. Co ma wygląd koszyczka do skuteczności? to tylko dla oka wędkującego i chyba jego lepszego samopoczucia. I w zwykłym i takim profesjonalnym ładnie wyglądającym znajduję się zanęta. Ryby na koszyk nie lecą
To jest oczywiste że skuteczność metody i koszyka jest taka sama,nawet przelotowo metoda się sprawdza.Ale koszyki do metody są jakieś bardziej profesjonalne i mają lepszy wygląd.Moje zdanie
I właśnie na tym to polega....tak samo jak karpiarze mają "the metod" tak samo feederowcy mają swoje feederowe metody (i inne "specjalne" gadżety)...ale właściwie sama idea wędkarstwa gruntowego z koszykiem zanętowym jest taka sama . a to czy ktoś używa koszyka "kostal" czy "drennan" z kawałkiem gumki (po co ona jest?)to ma nie wielkie znaczenie.
Mogę po praktyce w angli stwierdzić ze method feeder jest tylko do drgajacej szczytowki.Tylko na kulki plywające i wyłacznie na pellet jako zaneta.Mozna podajnik instalować przelotowo i wtedy to jest normalny koszyczek,tylko zaneta zostaje taka sama pellet. zestaw spada zawsze cięzarkiem do dna i mozna skracać przyponami.Dac taki długi jak koszyczek ( czyli krotki).Żadna skuteczniejsza metoda,od zwyklego koszyczka z rurką antysplataniową.A pellet mozna dawać do koszyczka zwykłego zatykajac go z obu stron zwykla zanętą co tak czyniłem i dalem krotki przypon 10 cm.I tak samo ryby mi braly jak mojemu kumplowi Pollowi.I rzeczywiscie jak stosował zylki spręzyste fluo na zestawie method feeder to ta zylka po dwoch minutach od wrzucenia zestawu do wody wypycha kulke z zanety pelletu nad koszyczek .Guma wychodzi z koszyczka napina zestaw jak ryba bierze i wiele malych ryb zacina sie sama raz poprzez gumę wyciaganą z podajnika, dwa- wygiecie szczytówki podczas brania ,tworzą sie dwie siły sprezynujace.Takie łowienie mi nie odpowiada .Wiec zmodyfikowalem moj zestaw pod babkę i jestem zadowolony .Ale pellet bedzie na stale w moim arsenale.Po pierwsze nie smuzy po calym lowisku jest zawsze przy dnie,jest taki pulchny ze powieksza swoją obietosc w koszyczku.Reasumujac -method feeder ma zle jak i dobre strony.A porazka jest jego cena zestaw około 80 gr kosztuje nawet do 30 zł.zalezy w jakim sklepie ,wiec utrata zestawu daje po kieszeni.Koledzy modyfikujcie jak chcecie te zestawy i łapcie ryby jak wam wygodnie.
Roznica jest zasadnicza ale pewnie nie do zrozumienia dla wedkarskiego betonu uwazajacego siebie za praktykantow i mentorow wedkarstwa - z koszyka federowego zaneta jest rozlozona przestrzennie wokol przynety ( w stosowawniu przelotowym az nadto za daleko ) w ciezarku method glut sie jego trzyma a przyneta jest w nim - ale coz tu mozna napisac jak tu sami specjalisci teoretycy :)
Roznica jest zasadnicza ale pewnie nie do zrozumienia dla wedkarskiego betonu uwazajacego siebie za praktykantow i mentorow wedkarstwa - z koszyka federowego zaneta jest rozlozona przestrzennie wokol przynety ( w stosowawniu przelotowym az nadto za daleko ) w ciezarku method glut sie jego trzyma a przyneta jest w nim - ale coz tu mozna napisac jak tu sami specjalisci teoretycy :)
Nie przestrzennie tylko raczej punktowo ale jak dasz przypon ktory nie wypycha z podajnika przynety,miekką plecionkę to np:zwykla kukurydza zostanie na krotkim przyponie w podajniku i lipa.I anglicy dlatego lapia na zylki fluo sprezynujace by jak najszybciej kulka plywająca zadyndala nad koszyczkiem gdzie zylka pomaga kulce w wydostaniu sie z zanety..I tak istotny jest tu przypon ,taki dlugi jaki dlugi jest podajnik.Okolo 10 cm. Czemu na zwykly koszyczek z micropeletem moja zaneta ma być rozrzucona daleko od koszyczka i przynety ? Skoro mam tez krotki przypon?No chyba ze rzucasz i po zarzuceniu ,sciagasz zestaw ze dwa metry do siebie i masz przypon 30 cm.
Zdjecie jest z zieloną zaneta tylko instruktazowe ponizej prawidlowy zestaw.
Oczywiście , że tak punktowo przy glucie na koszyku typu method - ma Pan rację - może w poprzednich wpisach źle to opisywałem - ale o to właśnie chodzi - ale to dla mędrców portalowych jest już abstrakcją ! - stą to moje zniesmaczenie :)
Oczywiście , że tak punktowo przy glucie na koszyku typu method - ma Pan rację - może w poprzednich wpisach źle to opisywałem - ale o to właśnie chodzi - ale to dla mędrców portalowych jest już abstrakcją ! - stą to moje zniesmaczenie :) Psujesz człowieku swoim tonem cały wątek,może pozwól innym mieć swoje zdanie.
Ok. Sporo się dowiedziałem. Chciałbym się jeszcze upewnić czy przy taki zestawie będę musiał dokupić złączki? Czy może są już wraz z koszykiem?
http://sklep-wedkarski-gozdawa.pl/preston-innovations/feeder/koszyki-i-foremki/plaski-koszyk-do-metody-feeder-in-line-flat-method-feeder.html
http://sklep-wedkarski-gozdawa.pl/preston-innovations/feeder/koszyki-i-foremki/foremka-do-plaskiego-koszyka-feeder-quick-release-method-mould.html
Plan jest taki: łowić będę - tak jak wspomniałem w temacie karpiówką. Sygnalizatorem będzie kolorowa bombka. Koszyk kupię tego Prestona, zamocuję go na stałe (za pomocą złączki). Do tego przyczepie 10-15cm przypon z włosem - z plecionki. Na hak będę zakładał aromatyzowaną kukurydzę, pop-up, lub kulki proteinowe. Całość ma się prezentować mniej więcej tak jak na zdjęciach podesłanych przez kolegę darek-salamon.
Czy tak będzie OK?
To co napiszę, to tylko moje prywatne doświadczenia, w żadnym wypadku nie pretendujące do miary jakiejś teorii.
U mnie method sprawdza się wyłącznie na małych i płytkich zbiornikach ( a najlepiej na komercji ) i to jest jej ograniczenie.
Używanie method przelotowo uwazam za pozbawione większego sensu. Cała idea method to całkowite wyeliminowanie oporu przy braniu ( opór jest jednoczesnie zacięciem ).. i jest to identyczna idea, jak w przypadku zestawow karpiowych. ( inaczej mowiąc method to bardzo odchudzona i finezyjna odmiana lowienia karpiowego np z woreczkiem PVA , umożliwiająca podanie lekkiego zestawu na spora odległość sprzetem feederowym i uzyskanie na tym lekkim zestawie efektu samozacięcia )
Po co stosować method dla łowienia przelotowego ?. Nie lepiej koszyczek , gdzie i napełnianie jest latwiejsze, i ilość zanęty wieksza ? ( bo rzeczywiście dyskusja czy przyjeta ma lezeć na zanęcie czy 5 cm od niej jest czysto akademicka ).
Ok. Sporo się dowiedziałem. Chciałbym się jeszcze upewnić czy przy taki zestawie będę musiał dokupić złączki? Czy może są już wraz z koszykiem?
http://sklep-wedkarski-gozdawa.pl/preston-innovations/feeder/koszyki-i-foremki/plaski-koszyk-do-metody-feeder-in-line-flat-method-feeder.html
http://sklep-wedkarski-gozdawa.pl/preston-innovations/feeder/koszyki-i-foremki/foremka-do-plaskiego-koszyka-feeder-quick-release-method-mould.html
Plan jest taki: łowić będę - tak jak wspomniałem w temacie karpiówką. Sygnalizatorem będzie kolorowa bombka. Koszyk kupię tego Prestona, zamocuję go na stałe (za pomocą złączki). Do tego przyczepie 10-15cm przypon z włosem - z plecionki. Na hak będę zakładał aromatyzowaną kukurydzę, pop-up, lub kulki proteinowe. Całość ma się prezentować mniej więcej tak jak na zdjęciach podesłanych przez kolegę darek-salamon.
Czy tak będzie OK?
Guru i Drenan robi kompletne koszyczki a przypon to daj 10 cm
Gdzie można kupić żyłkę sprężynującą na przypony?
Gdzie można kupić żyłkę sprężynującą na przypony?
Napewno nie w spozywczym:-) :-) :-) zart.Pytaj w sklepach wedkarskich o zylki fluorocarbonowe czym grubsza zylka tym lepsza ,0,25 nie zaszkodzi.Ryby duze jak karpie,leszcze czy amury latwo zasysają cienkie przypony a tym samym łatwo się ich pozbywają ( wypluwają) zylka gruba bardziej sprezynuje i najwiecej samozacieć jest gdy ryba próbuje (wypluć) pozbyć się haczyka wraz z przyponem.
A ja mam koledzy inne pytanie:
Jaki to pellet który tak ładnie sie klei i nie rozpada przy uderzeniu koszyka o wodę???
w sumie każdy dobrej jakości micropellet ( 2-3 mm ) odpowiednio namoczony.
Musisz eksperymentalnie znaleźć czas moczenia, bo za mało namoczomy rozpadnie się przy rzucie, a za mocno - będzie siedział na koszyczku i poł godziny .
Ryby duze jak karpie,leszcze czy amury latwo zasysają cienkie przypony a tym samym łatwo się ich pozbywają ( wypluwają) zylka gruba bardziej sprezynuje i najwiecej samozacieć jest gdy ryba próbuje (wypluć) pozbyć się haczyka wraz z przyponem.
Nawet nie do końca o to chodzi ;-) Jeste tendencja w karpiarstwie stosowania sztywnych ( a nie spręzystych ) przyponów powodujących, ze zassana przynęta jest trudniejsza do wyplucia.
Ale tendencje zmnieniają się co chwila, więc i wraca sie do miękkich przyponów.
Ważne żeby ryba brała ;-)