Witam! Ostatnio szukając informacji o wędkarstwie gruntowym trafiłem na Method Feeder. Dowiedziałem się, że przyszła do nas z Anglii. Widziałem wpis pewnego pana, że łowił na 1 wędkę na Methodę na jeziorze karpie, a obok niego siedział inny, który miał 2 wędki na kulki proteinowe. Na koniec dnia ten z kulkami złowił 3 karpie po 5-6kg, a na Methodę ten drugi 15 karpi 1-2kg. Co prawda karpie mniejsze, ale o wiele więcej. Czy to prawda? Wy też tak macie?
zdecydowanie do tego jesli w zbiorniku jest leszcz to prawdopodobnie wlasnie leszcza duzo na feeder zlowiszale tez lin czy okon sie trafia na duze karpie polecam ciezarek 100 g i necenie grubym peletem 15/20 mm
Metoda to bardzo dobra technika łowienia ryb, ale trzeba poświęcić jej trochę czasu, zanim skutecznie zaczniemy łowić w ten sposób.
Szczególnie należy zagłębić się w sztukę wiązania przyponów włosowych, to fundament naszej skuteczności. Trzeba pamiętać, że dobrze skonstruowany zestaw definiuje nasze wyniki na woda - nie tylko przy Metodzie.
Potem należy zaopatrzyć się w dobre zanęty, ryby bardzo lubią mieszanki z dodatkiem maczek rybnych, krylowych i podobnych.
Następnie trzeba zaopatrzyć się w kilka łownych przynęt, aby móc łowić w różnych warunkach.
Potem zostaje rzecz najważniejsza, jechać nad wodę i znaleźć miejsce gdzie pływają ryby ;)
Łowiłem 2 lata na metodę bo miałem na tą technikę najlepsze wyniki teraz wole kulki proteinowe zdecydowanie lepsze wyniki jak na metodę, nie mówię o ilości złowionych ryb bo na metodę to można leszczy się nałowić do znudzenia.
Cala skutecznosc metody to ten maly kopczyk zanety i ukryta w nim przyneta . jest to bardzo skuteczna metoda. Najwazniejszym punktem sa rzuty w punkt , a czy maczki rybne zlowia za nas ryby ? Oczywiscie ze nie u nas nie zawsze i nie wszedzie da ci to ryby lepiej jest sobie przygotowywac 2_3. Bazy i dopalac je na rozne ewentualnosci. Przynet dobiera sie o roznych kolorach i wypornisci. Zapach nie ma znaczenia bo i tak nie przebija sie on z podajnika zanety. Nawet byl filmik jak angole lowili na puste haki karpie.
Cala skutecznosc metody to ten maly kopczyk zanety i ukryta w nim przyneta . jest to bardzo skuteczna metoda. Najwazniejszym punktem sa rzuty w punkt , a czy maczki rybne zlowia za nas ryby ? Oczywiscie ze nie u nas nie zawsze i nie wszedzie da ci to ryby lepiej jest sobie przygotowywac 2_3. Bazy i dopalac je na rozne ewentualnosci. Przynet dobiera sie o roznych kolorach i wypornisci. Zapach nie ma znaczenia bo i tak nie przebija sie on z podajnika zanety. Nawet byl filmik jak angole lowili na puste haki karpie.Â
Sekret jak w każdej metodzie to miejsce a nie złote zanęty i przynęty.
Kolor i wyporność ważne są szczególnie nocą ;-)
Ja nie wiem po kupować jakieś w takim razie jakieś super pikantne kiełbsy, czy inne squidy ?
Tak nawiasem mówiąc. Feeder to tylko angielska nazwa - a na ,,szprychę" to już pan Czesław przed wojną łapał. Widzialem na wlasne oczy w latach sześćdziesiątych - do bambusa przymocowana końcówka z drutu razem z wykonaną przelotką ( drut rożnego rodzaju sprężystości ) za sygnalizator robiła mosiężna wkladka od główki ( nakrętki bezpiecznikowej ) z nakrętka na żyłce . Do tego lokówka to taki współczesny koszyk zanętowy . O odlewanych ciężarkach ( z łyżek ) nawet nie wspomnę.
Dlatego Ameryki Nikt tu nie odkrył.
Starzy pamiętają .
Pozdrowienia
Wiem o czym mówisz Julianie.
Ja osobiście tych patantów ani nie widziałem , ani tak nie łowiłem ,zbyt młody jestem aby stare metody widzieć ( choć 47 latek na karku)
Ale kiedyś uczyli czytać a w "internetacch" jest masa informacji.
Polecam tą lekturę http://tygodnik.fishing.pl/18/index.html
Wielu ciekawych rzeczy na temat metody drgającej szczytówki i jej historji można się dowiedzieć , a w dalszej części sporo ciekawych porad.
Witam!
Ostatnio szukając informacji o wędkarstwie gruntowym trafiłem na Method Feeder. Dowiedziałem się, że przyszła do nas z Anglii.
Widziałem wpis pewnego pana, że łowił na 1 wędkę na Methodę na jeziorze karpie, a obok niego siedział inny, który miał 2 wędki na kulki proteinowe. Na koniec dnia ten z kulkami złowił 3 karpie po 5-6kg, a na Methodę ten drugi 15 karpi 1-2kg. Co prawda karpie mniejsze, ale o wiele więcej. Czy to prawda? Wy też tak macie?
zdecydowanie do tego jesli w zbiorniku jest leszcz to prawdopodobnie wlasnie leszcza duzo na feeder zlowiszale tez lin czy okon sie trafia na duze karpie polecam ciezarek 100 g i necenie grubym peletem 15/20 mm
Nikt Ci nie powie czy to prawda czy nie bo nikt nie jest wróżką...
Metoda to bardzo dobra technika łowienia ryb, ale trzeba poświęcić jej trochę czasu, zanim skutecznie zaczniemy łowić w ten sposób. Szczególnie należy zagłębić się w sztukę wiązania przyponów włosowych, to fundament naszej skuteczności. Trzeba pamiętać, że dobrze skonstruowany zestaw definiuje nasze wyniki na woda - nie tylko przy Metodzie. Potem należy zaopatrzyć się w dobre zanęty, ryby bardzo lubią mieszanki z dodatkiem maczek rybnych, krylowych i podobnych. Następnie trzeba zaopatrzyć się w kilka łownych przynęt, aby móc łowić w różnych warunkach. Potem zostaje rzecz najważniejsza, jechać nad wodę i znaleźć miejsce gdzie pływają ryby ;)
Dzięki za odpowiedzi. Ja osobiście stosuję miks 5050. Pellet Meus i zanęta Lorpio Special Feeder.
Łowiłem 2 lata na metodę bo miałem na tą technikę najlepsze wyniki teraz wole kulki proteinowe zdecydowanie lepsze wyniki jak na metodę, nie mówię o ilości złowionych ryb bo na metodę to można leszczy się nałowić do znudzenia.
Cala skutecznosc metody to ten maly kopczyk zanety i ukryta w nim przyneta . jest to bardzo skuteczna metoda. Najwazniejszym punktem sa rzuty w punkt , a czy maczki rybne zlowia za nas ryby ? Oczywiscie ze nie u nas nie zawsze i nie wszedzie da ci to ryby lepiej jest sobie przygotowywac 2_3. Bazy i dopalac je na rozne ewentualnosci. Przynet dobiera sie o roznych kolorach i wypornisci. Zapach nie ma znaczenia bo i tak nie przebija sie on z podajnika zanety. Nawet byl filmik jak angole lowili na puste haki karpie.
Cala skutecznosc metody to ten maly kopczyk zanety i ukryta w nim przyneta . jest to bardzo skuteczna metoda. Najwazniejszym punktem sa rzuty w punkt , a czy maczki rybne zlowia za nas ryby ? Oczywiscie ze nie u nas nie zawsze i nie wszedzie da ci to ryby lepiej jest sobie przygotowywac 2_3. Bazy i dopalac je na rozne ewentualnosci. Przynet dobiera sie o roznych kolorach i wypornisci. Zapach nie ma znaczenia bo i tak nie przebija sie on z podajnika zanety. Nawet byl filmik jak angole lowili na puste haki karpie.Â
Sekret jak w każdej metodzie to miejsce a nie złote zanęty i przynęty.
Kolor i wyporność ważne są szczególnie nocą ;-)
Ja nie wiem po kupować jakieś w takim razie jakieś super pikantne kiełbsy, czy inne squidy ?
JKarp
Tak nawiasem mówiąc. Feeder to tylko angielska nazwa - a na ,,szprychę" to już pan Czesław przed wojną łapał. Widzialem na wlasne oczy w latach sześćdziesiątych - do bambusa przymocowana końcówka z drutu razem z wykonaną przelotką ( drut rożnego rodzaju sprężystości ) za sygnalizator robiła mosiężna wkladka od główki ( nakrętki bezpiecznikowej ) z nakrętka na żyłce . Do tego lokówka to taki współczesny koszyk zanętowy . O odlewanych ciężarkach ( z łyżek ) nawet nie wspomnę.
Dlatego Ameryki Nikt tu nie odkrył.
Starzy pamiętają .
Pozdrowienia
Wiem o czym mówisz Julianie.
Ja osobiście tych patantów ani nie widziałem , ani tak nie łowiłem ,zbyt młody jestem aby stare metody widzieć ( choć 47 latek na karku)
Ale kiedyś uczyli czytać a w "internetacch" jest masa informacji.
Polecam tą lekturę
http://tygodnik.fishing.pl/18/index.html
Wielu ciekawych rzeczy na temat metody drgającej szczytówki i jej historji można się dowiedzieć , a w dalszej części sporo ciekawych porad.