Reklama
  • kalmar2009-02-13 19:55:01

    jeśli ktoś zajrzy to proszę o porady; tak czytałem różne porady na forum i blogach i przyznam, że sporo się dowiedziałem ;) ale interesuje mnie coś jeszcze o czym rzadziej się mówi i radzi, bo tym co wiedzą wydaje się, iż wiedzą o tym wszyscy, a tym co nie wiedzą "głupio" jest pytać. pytam więc :) jakie rozmiary haków na jaką rybę (metoda odległościowa. interesują mnie nie tylko rozmiary do połowu poszczególnych gatunków ryb (lin, płoć, leszcz i inne - jeśli takie przykłady dacie) ale także ich kształt (kolanko, zagięte na bok czy też takie ... nie kolanka :) - nie znam ich nazwy) co więcej długi czy krótki trzonek i jeszcze jedno ;) JAK TE kształty mają się do zacinania przy dużej odległości - czyli który, waszym zdaniem kształt jest lepszy. ;) pozdrawiam, Tinka hehe :)liczę na twoje zdanie.

  • rysiek38 2009-02-13 20:05:10

    witam ja bardziej dobieram haczyki do przynet a nie do gatunku wole haki troszke dluzsze bo latwiej odhaczyc rybe ale to tylko moje zdanie

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-13 21:17:16

    Haczyki do metody powinny być przedewszystkim ostre z prostej przyczyny zacinamy z dużej ,a nawet bardzo dużej odległości co najmniej 40m.Proponowałbym nie oszczędzać przy zakupie i brać te z najwyższej półki.Dla leszcza i lina ,gdzie ryby te mają grube i mocne wargi haczyk z grubego drutu i z krótkim trzonkiem.Wielkość zależna jest od przynęty.Ale że raczej będziesz łowił na większe rzeczy to rozmiar gdzieś 6-8.Pozdrawiam.

  • kalmar 2009-02-13 21:31:36

    ;) dzięki za porady :) z tymi hakami to problem, bo są niektóre taki płaskie i ktoś mi mówił, że z tych właśnie ryby dosyć łatwo spinają się ;) a haki mam z GAMAKATSU i SASAME :)

  • Reklama
  • rysiek38 2009-02-13 21:34:31

    dosyc dobre sa tez Mustady ja je stosuje z dobrym efektem i staram sie dobierac kolor do koloru przynety i mi sie sprawdza

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-13 21:37:33

    Haczyk ma być zrobiony z okrągłego drutu o okrągłym łuku kolankowym lub tzw.samozacinające.Nie polecam spłaszczonych na kolanku , ale mogę się mylić.

  • mikadus 2009-02-13 21:40:01

    Maver61 czy możesz zdradzić jakiej firmy są najlepsze.Ja odległościówkę dopiero w tym roku będę testował.Dostałem ją w pażdzierniku i dobieram do niej osprzęt

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-13 21:45:22

    Całkiem niezłe i dla kieszeni i w jakości są Trapera HIKARA ,Colimica NUCLEAR,MaveraKATANA,Mustad modelMatch.

  • Reklama
  • mikadus 2009-02-13 21:47:06

    Dzięki. Będe ich szukał

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-13 22:08:24

    Skoro już mnie wywołałeś Andrzeju... chętnie odpowiem ;) Szkoła odległościowa mówi o stosowaniu haczyków z krótkim trzonkiem i szerokim łukiem kolankowym, wszystko po to, by haczyk podczas holu z dużej odległości pewnie trzymał się rybiego pyszczka. Ja przede wszystkim zgodzę się z Ryśkiem - sprawą priorytetową jest dobór do przynęty i już mamy połowę sukcesu. Na przykład do grochu zakładamy haczyk z zaokrąglonym kolankiem i krótkim trzonkiem, dobrze trzymający ziarno, jeśli stosuję kukurydzę to kolanko będzie bardziej „kanciaste” dopasowane do jej kształtu. Przy kilku ziarnach stosuję haczyki, których kolanko i trzon tworzą płynny łuk o dużym promieniu, a grot znajduje się w linii żyłki(haki tzw. samozacinające). Różnicuję haki także pod względem sposobu łowienia - kładąc przynętę na dnie wybieram hak szerszy i krótszy aby bardziej skupić przynętę, natomiast wędkując blisko i powyżej dna stosuję haczyki o dłuższym trzonku, które lepiej zacinają w pionie i pozwalają ładnie zaprezentować przynętę w toni. Również grubość haka dobieramy do przynęty (i do wielkości ryby) np. do ciast i grochu grubszy by nie przecinał przynęty przy wyrzucie. Samą przynętę zakładam tak, żeby grot haczyka zawsze był odsłonięty. Wyjątek stanowi tu pszenica, którą zakładam tak aby ukryć cały haczyk, a grot znajdował się tuż pod skórką -najlepiej wyczuć to na palcu ;-)). Jeśli chodzi o kolanka wygięte na bok, to w odległościówce z nich zrezygnowałem, zbyt często ryba pozbywała się haka stosując dźwignię przy odejściu w bok nawet przy napiętej żyłce. Takie haki zostawiam sobie do żywcówki. Co do rozmiarów, to ogólnie -na płoć 16-12(pszenica,biały robak, pęczak), leszcz, karaś 16-10(biały robak, kukurydza) 10-6(czerwony robak, kilka ziaren), lin 12-6 . Ogólnie moim zdaniem trzeba zacząć od dobrania haka do przynęty, a następnie szukać kompromisu pomiędzy długim trzonkiem gwarantującym dobre zacięcie, a krótkim i szerokim kolankiem dającym pewny hol. Zapraszam innych kolegów do dyskusji na ten temat, sam jestem otwarty na spostrzeżenia i porady.

  • mikadus 2009-02-13 22:14:51

    Lepszych informacji nigdzie już chyba nie znajdziemy.Tinca Ty powinieneś pisać artrykuły do gazet wędkarskich.I wszystko jasne!!!

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-13 22:28:53

    Dzięki Pawle, niestety żadna z szanujących się nie przyjęła moich artykułów i dobrze, bo wolę portal, a nie czekanie miesiąc odzew. Jeszcze co do tematu, to pamiętam jak ojciec zawsze powtarzał;"chowaj haczyk w przynętę", później sam przekonywałem się z czasem, że powinno być odwrotnie i zacząłem się zastanawiać. Wszystko wyjaśniło się po obejrzeniu kilku haczyków z lat mojej młodości-one po prostu były inne. Dzisiaj gdy widzę podobny haczyk ( np. jak "kryształek" Mustada) już wiem, że trzeba schować go w przynęcie i zacinać z opóźnieniem. Pozdrawiam.

  • Reklama
  • mikadus 2009-02-13 22:55:40

    Skoro nie przyjeli Twoich artykułów,to my z chęcią będziemy korzystać z Twoich porad.A z pewnością są cenne dla wielu.Dzięki i pozdrawiam

  • kalmar 2009-02-14 07:10:27

    no grześ, to dałeś mi do myślenia. do tej pory mało zwracałem uwagę na haki, i mimo wielu złowionych egz. białej ryby, bardzo wiele spieło mi się . mam jeszcze dylemat z zacinaniem, mam wrażenie (patrząc na innych wędkarzy), że robię to za delikatnie (sam nie wiem czy obawiam się zerwania zestawu czy okaleczenia ryby. i tak bo braniach często przy zacięciu kończy się mój kontakt z rybą (mówię o gruncie i spławiku na białą rybę). podpowiedz coś z tym zacinaniem, bo u mnie kiepsko jak u królika polowanie na tygrysa ;) ps. dzięki rychu i maver ;) za wskazówki ;)

  • rysiek38 2009-02-14 10:13:11

    mysle ze powody moga byc dwa ;jeden to nadmierny luz na zylce a drugi to moze za wczesnie zacinasz a co do sily to przy wiekszej odleglosni mozna mocniej zaciac bo zylka jest rozciagliwa i powinna zamortyzowac

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-14 13:02:07

    Cóż Andrzeju, powodów poza złym doborem haczyka może być wiele. a przy odległościówce nie spieszę się z zacięciem, bo przeważnie stosujemy tu duże przynęty. Za to już po pierwszych ruchach spławika wybieram kołowrotkiem (powoli !) zbędny luz żyłki nie podnosząc wędki. Kiedy branie już wyraźnie widać(spławik zatapia się lub odpływa)zacinam płynnym ruchem do góry (nie w bok), aż do poczucia kontaktu z rybą. Przez chwilę(dosłownie mgnienie oka) "ważę przeciwnika", żeby wiedzieć jak mam holować i rozpoczynam zwijanie żyłki, a przy większych zdobyczach pompowanie. Ważne jest stałe utrzymanie kontaktu z rybą-nawet przy niewielkich okazach szczytówka powinna być lekko wygięta, żeby w razie powstania luzu na żyłce dać wędkarzowi czas na reakcję i zwinięcie żyłki. Zacięcie z dużej odległości powinno być dość głębokie (np. przy bacie wystarczy podniesienie wędziska do góry), płynne i energiczne, żeby skasować luzy i pokonać rozciągliwość żyłki. Ja robię to w ten sposób, że ręka trzymająca wędzisko przy kołowrotku stanowi punkt podparcia, a druga umieszczona na samym końcu dolnika działa na wędzisko jak przez dźwignię. W ten sposób szczytówka wędki od położenia tuż nad wodą wykonuje łuk ponad moją głowę (gdyby patrzyć z boku jak na tarczę zegara, to szczytówka porusza się od godziny 8 do 13-tej).

  • kalmar 2009-02-14 14:23:47

    no :) i o to chodzi dzięki wam opaki :) postaram się trzymać wskazówek w przyszłą niedzielę :) bo jadę na jazie na dolną odrę w szczecinie :) a jutro ... :) a jutro na troć :) i okonie ewentualnie :) jakby troć biesiadowała z dala od naszych przynęt ;) pozdrawiam i ... połamania :)

  • Reklama


Reklama
Reklama