my od wtorku godz.18 WILCZY JAR do dziś tj czwartek godz 11, we wtorek ja jedną na ukleje(bez efektu cała noc) drugi kij na leszcza - też lipa do rana! Kolega oba kije na leszcza ok 22.30melduje się leszcz 53cm i to było wszystko aż do 5 rano kiedy to melduje się następny leszcz 54cm, kolejny około 9tej rano w środe 50cm i następne już w granicach 30cm :(w sumie około 10sztuk co jakiś czas coś skubnęło , nocka z środy na czwartek martwa totalna kicha dopiero koło 8mej rano w czwartek zaczał brać leszczyk mały. Wiało tak że głowy nam chciało urwać od środy aż do samego wyjazdu w czwartek!
Byliśmy w weekend z 29 na 30 września na Międzybrodziu w pobliu mostu. Rybki jakoś nie chciały współpracować. Tylko średniej wielkości leszcze. No i lało w nocy. 4 trupki w nocy też nie przyniosły efektu.
Tak. W pobliżu tego mostu. Jakieś 200-300 metrów od niego jest usypany taki cypel z kamieni. Żeby się tam dostać trzeba z klamorami przez barierki skakać ale miejsce jest wyborne na dłuższą zasiadkę. A leszczyki w granicach 30 do 45 cm. brały.
Do suchego potoku to na pewno z pół km. W tym miejscu praktycznie 3/4 szerokości to koryto rzeki. Głębokość w kilku miejscach ocenialiśmy na około 4 do 6 m.
Właściwie to cały czas się coś działo ale przed wieczorem jakby się najadły i jakieś dwie godz. cisza. W nocy wisiały trupki na sandacza ale bez skutku. A w niedzielę od rana jakoś słabiutko bo, o ile pamiętam, tylko 3 leszcze były i kilka małych okoni.
Ja nie sypię takich ilości. Rybki tego nie zjedzą i zepsuje się to w wodzie. Wystarczy, że w koszyczku mam zanętę. Prawdę mówiąc to jeszcze nie zużyłem na jeziorku więcej jak 1 do 1,5 kg. zanęty. Jak rybka ma podejść to i bez nęcenia takimi ilościami podejdzie. No i w końcu jak nie podejdzie to też dobrze bo ja to sobie czasem lubię tylko posiedzieć i odpocząć przy wędce a nie latać co chwilę do stojaka bo sygnałek się odzywa:)))
hm może i masz rację ale nie zgadzam się z twoją teorią akurat:)My jedziemy w sobotę albo siądziemy na suchym potoku albo pod rumcajsem na żywieckim a może wilczy jar?:)hm podowiaduje się jeszcze gdzie rybka skubie i wtedy się zdecydujemy
Jeździ już ktoś z Was na międzybrodzie?Byłem wczoraj i wędkarzy bylo mnóstwo szczególnie na kanale w czernichowie!!!Siatki też w wodzie sie moczyły, ale nie lubie zadawać pytania,, co tam w siateczce" więc nie wiem co skubalo?Macie jakieś info???Piszcie...
Dwa tygodnie temu pierwsza zasiadka nocna efekt leszcz 54 trzy jazie do 35 i dwie płocie takie25. ostatni wyjazd piątek przed długim wek. słabo dwa jazie 30 i płoć 27.
Widziałem te umocnienia, miejscówki wybieramy ze szwagrem w zależności od pory roku na wiosnę zawsze płytko jedziesz jak do rumcajsa ale wcześniej skręcasz w prawo i do końca drogi tam był kiedyś klub i przystań żeglarska, ludzie zostawiają samochody przy drodze ale my mamy poznanego gościa właściciela działek i za piątala możesz wjechać na jego teren, drugie miejsce to płycizny w stronę już Żywca nie skręcasz d rumcajsa tylko jedziesz dalej trzeba skręcić znów w prawo nie wytłumaczę ci pytaj o ośrodek survingu OMEGA tam można wjechać do samego jeziora natomiast w lecie to głęboka woda różne miejsca rumcajs od niego w prawo i w lewo.
Hej Panowie był z Was ktoś ostatnio na jeziorze żywieckim lub miedzybrodzkim?Wybieramy sie z kumplem w środe popołudniu i zostajemy do czwartku wieczór , jeśli coś wiecie dajcie znać-pozdrawiam Was
Człowieku takiej niskiej wody to ja tam przez 10lat nie widziałem. Jeśli chodzi o łowienie to odpuściłem kij koło kija, woda zeszła sandacz późno się w tym roku wytarł, pilnuje jeszcze gniazda i wali na wszystko co wrzucisz do wody. Takiej ilości ludzi na tym jez. to ja jeszcze nie widziałem, jeszcze trochę i wywalą wszystko. Nie cieszy mnie taki miesiarstwo.
Siedziałem 2dni na Międzybrodziu za literą T.na tym polu namiotowym to wytargałem 6leszczy między 40-55cm i karpika 42. W nocy miałem dwa brania sandacza na ukleje ale oby dwa były krótkie.
Ja byłem z kolegami na Żywieckim z piątku na sobotę ja trzy sztuki sandacza wszystkie 45cm jeden kol 4 szt sandacza jeden 55 reszta 45 trzeci kolega 7szt wszystkie nie wymiarowe
od środy godz.19 do dziś (piątek) do godz 10. Efekt na 4 feederki- 3 leszcze w granicy 45cm , kilkanascie płoci 23-30cm i kilka okoni 17-20cm-ogólnie totalna lipa i to ze zlapaliśmy leszcze to i tak wyczyn bo miejscowi od razu nam powiedzieli że nie ma szans na leszcza bo nie bierze od kilku ladnych dni , jak sie cieplo zrobilo, i faktycznie nie widzielismy u nikogo leszcza a objechaliśmy wszystkie najciekawsze miejscowki na żywieckim!
weekend na jeziorze międzybrodzkim SO-O3 i ani brania!Miałem rzucone na białą rybę a pod wieczór i z rana na drapieżnika i totalna ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiszaaaaaaaaa!!!Jest źle!!!
Byłem na Żywieckim od piątku rana do poniedziałku wieczora, jak na razie najgorszy wyjazd w tym roku jeśli chodzi o brania. 4 dni 6 leszczy 50-60cm, 3 noce 12 sandaczy największy 46cm, parę płotek.
my od wtorku godz.18 WILCZY JAR do dziś tj czwartek godz 11, we wtorek ja jedną na ukleje(bez efektu cała noc) drugi kij na leszcza - też lipa do rana! Kolega oba kije na leszcza ok 22.30melduje się leszcz 53cm i to było wszystko aż do 5 rano kiedy to melduje się następny leszcz 54cm, kolejny około 9tej rano w środe 50cm i następne już w granicach 30cm :(w sumie około 10sztuk co jakiś czas coś skubnęło , nocka z środy na czwartek martwa totalna kicha dopiero koło 8mej rano w czwartek zaczał brać leszczyk mały. Wiało tak że głowy nam chciało urwać od środy aż do samego wyjazdu w czwartek!
Hej chłopaki był ktoś z Was ostatnio na jeziorze żywieckim bądź międzybrodzkim?Jak tak to podzielcie się wynikami
Byliśmy w weekend z 29 na 30 września na Międzybrodziu w pobliu mostu. Rybki jakoś nie chciały współpracować. Tylko średniej wielkości leszcze. No i lało w nocy. 4 trupki w nocy też nie przyniosły efektu.
w p0obliżu mostu tzn tego mostu co sie na góre żar nim jedzie?tego wielkiego betonowego?Małe tzn jakie?Bo male to są 20cm a tam małe to 40stki:)
Tak. W pobliżu tego mostu. Jakieś 200-300 metrów od niego jest usypany taki cypel z kamieni. Żeby się tam dostać trzeba z klamorami przez barierki skakać ale miejsce jest wyborne na dłuższą zasiadkę. A leszczyki w granicach 30 do 45 cm. brały.
Sobotnie popołudnie. Zbierało się na deszcz.
A tam daleko w wodzie stoi sobie gostek i macha już chyba ze 3 godziny. Dwa razy coś wyciągał ale za daleko żeby ocenić co to było.
Tu mniej zamglone zdjęcie. Po lewej wędkarz w wodzie a po prawej Żar
juz wiem gdzie siedzieliście po lewej stronie mieliście tzw,,suchy potok" jakieś 150-200metrów od Was. A tam w tym miejscu jak głeboko mieliście?
Do suchego potoku to na pewno z pół km. W tym miejscu praktycznie 3/4 szerokości to koryto rzeki. Głębokość w kilku miejscach ocenialiśmy na około 4 do 6 m.
e to fajnie tez:)a leszczyki skubały w jakich porach?i na co?
Właściwie to cały czas się coś działo ale przed wieczorem jakby się najadły i jakieś dwie godz. cisza. W nocy wisiały trupki na sandacza ale bez skutku. A w niedzielę od rana jakoś słabiutko bo, o ile pamiętam, tylko 3 leszcze były i kilka małych okoni.
yhm to nieźle i tak bo my czasem na suchym potoku 2dni bez ryby siedzieliśmy a zanęty w wodzie po 12kg było sypane
Ja nie sypię takich ilości. Rybki tego nie zjedzą i zepsuje się to w wodzie. Wystarczy, że w koszyczku mam zanętę. Prawdę mówiąc to jeszcze nie zużyłem na jeziorku więcej jak 1 do 1,5 kg. zanęty. Jak rybka ma podejść to i bez nęcenia takimi ilościami podejdzie. No i w końcu jak nie podejdzie to też dobrze bo ja to sobie czasem lubię tylko posiedzieć i odpocząć przy wędce a nie latać co chwilę do stojaka bo sygnałek się odzywa:)))
hm może i masz rację ale nie zgadzam się z twoją teorią akurat:)My jedziemy w sobotę albo siądziemy na suchym potoku albo pod rumcajsem na żywieckim a może wilczy jar?:)hm podowiaduje się jeszcze gdzie rybka skubie i wtedy się zdecydujemy
był ktoś jeszcze na żywieckim lub międzybrodzkim jeziorze?
widzę że mało kto tam jezdzi a szkoda bo piękny zbiornik - zbiorniki:)
Hej Panowie!Witam Was po przerwie zimowej:)
Jeździ już ktoś z Was na międzybrodzie?Byłem wczoraj i wędkarzy bylo mnóstwo szczególnie na kanale w czernichowie!!!Siatki też w wodzie sie moczyły, ale nie lubie zadawać pytania,, co tam w siateczce" więc nie wiem co skubalo?Macie jakieś info???Piszcie...
byl ktoś z was tam ostatnio?
Dwa tygodnie temu pierwsza zasiadka nocna efekt leszcz 54 trzy jazie do 35 i dwie płocie takie25. ostatni wyjazd piątek przed długim wek. słabo dwa jazie 30 i płoć 27.
a gdzie zasiadujesz najczesciej?ja zazwyczaj ,,suchy potok"ale w tym roku tam sie pozmienialo duzo(wzmacniaja brzeg kamieniami)
Widziałem te umocnienia, miejscówki wybieramy ze szwagrem w zależności od pory roku na wiosnę zawsze płytko jedziesz jak do rumcajsa ale wcześniej skręcasz w prawo i do końca drogi tam był kiedyś klub i przystań żeglarska, ludzie zostawiają samochody przy drodze ale my mamy poznanego gościa właściciela działek i za piątala możesz wjechać na jego teren, drugie miejsce to płycizny w stronę już Żywca nie skręcasz d rumcajsa tylko jedziesz dalej trzeba skręcić znów w prawo nie wytłumaczę ci pytaj o ośrodek survingu OMEGA tam można wjechać do samego jeziora natomiast w lecie to głęboka woda różne miejsca rumcajs od niego w prawo i w lewo.
my to zas z wiosny to albo kanał , rumcajs albo litera T a w lecie lubimy ,,suchy potok" albo ,,,wilczy jar"
wilczy jar wiem zostawiacie samochód przy drodze tam jest chyba duża głębia powiedz jak z braniami na głębi?
powiem ci że na wilczym zawsze cos sie dzieje ale nie ma szału z wymiarami:(tam jest podobno 12m!
Byl ktoś ostatnio z was na miedzybrodziu?
halo temat nam umiera a szkoda bo to piękny zbiornik jest:(
Nocka z piątku na sobotę stara gmina na Żywieckim.
nie znam tej miejscówki ale ladnie poszło a lechole jakich wymiarow padały?
minimum 40cm ale 50cm żaden nie przekroczył, karpik miał 44cm.
tam gdzie łowiłeś to chyba rybaczówka zgadza się?
Aha miały ikrę?
Tak, jeśli chodzi Tobie o pensjonat ""Rybak "" to tam właśnie łowiłem.
Jeśli chodzi o ikrę to brak leszcz już wytarty.
to teraz pozostaje czekać na te 60cm+ aż zaczna wchodzić i żerować:)
Hej Panowie był z Was ktoś ostatnio na jeziorze żywieckim lub miedzybrodzkim?Wybieramy sie z kumplem w środe popołudniu i zostajemy do czwartku wieczór , jeśli coś wiecie dajcie znać-pozdrawiam Was
Na Żywieckim jadą z wodą w dół i to na całego.
yhm:(a byłeś?pociągnałeś coś?My zauważyliśmy że jak jadą z wodą to brania się zaczynaja:)
Człowieku takiej niskiej wody to ja tam przez 10lat nie widziałem. Jeśli chodzi o łowienie to odpuściłem kij koło kija, woda zeszła sandacz późno się w tym roku wytarł, pilnuje jeszcze gniazda i wali na wszystko co wrzucisz do wody.
Takiej ilości ludzi na tym jez. to ja jeszcze nie widziałem, jeszcze trochę i wywalą wszystko.
Nie cieszy mnie taki miesiarstwo.
Siedziałem 2dni na Międzybrodziu za literą T.na tym polu namiotowym to wytargałem 6leszczy między 40-55cm i karpika 42. W nocy miałem dwa brania sandacza na ukleje ale oby dwa były krótkie.
Ja byłem z kolegami na Żywieckim z piątku na sobotę ja trzy sztuki sandacza wszystkie 45cm jeden kol 4 szt sandacza jeden 55 reszta 45 trzeci kolega 7szt wszystkie nie wymiarowe
Dlatego odpuściłem bo szkoda tych ryb.
To faktycznie piękna rzeźnia się tam wyprawia, nie lubie tłumów nad wodą więc znajdziemy jakies spokojniejsze miejsce sobie
był ktoś jeszcze z Was Panowie?
nikt z Was tam już nie jeździ??????????
koledzy gdzie najlepiej siasc z rodzina na miedzybrodziu tak zeby autko tez nie bylo daleko i zeby niebylo zbyt duzo ludzi prosze opomoic
od środy godz.19 do dziś (piątek) do godz 10. Efekt na 4 feederki- 3 leszcze w granicy 45cm , kilkanascie płoci 23-30cm i kilka okoni 17-20cm-ogólnie totalna lipa i to ze zlapaliśmy leszcze to i tak wyczyn bo miejscowi od razu nam powiedzieli że nie ma szans na leszcza bo nie bierze od kilku ladnych dni , jak sie cieplo zrobilo, i faktycznie nie widzielismy u nikogo leszcza a objechaliśmy wszystkie najciekawsze miejscowki na żywieckim!
weekend na jeziorze międzybrodzkim SO-O3 i ani brania!Miałem rzucone na białą rybę a pod wieczór i z rana na drapieżnika i totalna ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiszaaaaaaaaa!!!Jest źle!!!
Byłem na Żywieckim od piątku rana do poniedziałku wieczora, jak na razie najgorszy wyjazd w tym roku jeśli chodzi o brania. 4 dni 6 leszczy 50-60cm, 3 noce 12 sandaczy największy 46cm,
parę płotek.
A taki jest stan wody na jeziorku
czyli dalej nic się nie poprawiło z bialą rybką:(Ogolnie lipny rok na tym jeziorze...:(