Witam. Sondowałem wczoraj dno na swoim zbiorniku. Wszędzie gdzie łapie jest muł. Znalazłem jedno płytsze miejsce na środku z pasem 3/2 twardego mułu w którym kulki nie zapadają się w muł. Metr od tego miejsca jest rów głębszy o 20 cm. Co o tym myślicie ?? Karmić tam ??
Przemku zdj:) są 2 wyjścia. Na przeciw cypla mam miejsce tylko do mojego punktu przy rowie jest z 50-60m:) a z cypla mam 16 m:) tylko są potworne trzciny:) a nie chce psuć naturalnego raju rybom :) Na cyplu nikt nie siądzie bo niema wyjścia na mój punkt. A z drugiego brzegu nikt nie wywali tak zestawu. Miejsce oznaczyłem markerem. Jest jeszcze bliższa opcja spory punkt naprzeciw cypla masz na zdj. Bliżej złapałem w tym sezonie parę karpi. A dalej zaczynam dopiero przyzwyczajać rybę, wiem że tam żeruje bo widzę jak się spławia i wierci dno. Głębokość małego pola to jakieś 1,5m, większego jakiś metr od najbardziej oddalonego skraju do 50cm najbliżej brzegu. Tylko jak będę blisko łowił zaraz znajdą się wariaci co przyjdą z wiadrami ziemniaków i kaszy. A co wtedy się stanie:) po pierwsze nie usiądę a po drugie zepsują łowisko już tak miałem. Dlatego bezpieczniej dalej rybę przyzwyczaić:) co o tym myślicie :)
najpierw obserwuj wode i wypatruj oznak żerowania i tam karm moim zdaniem lepiej na twardym dnie ale lapalem juz na grubym mule i tez byly brania niema reguły cierpliwosc i obserwacja wody to podstawa mozesz necic dwa miejsca i zobaczysz gdzie bedzie wiecej bran
Racja z tymi ziemniakami...nęć i oczekuj... ja w tą niedzielę próbowałem łowić na granicy wyrzutu, karp chodził w takim atolu z roślin ... ale brań z gruntu nie było... w końcu, chyba zacznę wywozić zestaw bo od zeszłego (po podniesieniu wody na zbiorniku) roku świnki, upatrzyły sobie wypłycenie otoczone gęstą roślinnością. Póki co, w niedzielę poratowała mnie bolonka.Podobnie jak w zeszłym roku, połowy na 1,5m wodzie z grubą warstwą mułu tuż za trzcinami... Cięzki teren i małe pole manewru ale się opłaciło - 3 karpiczki po 2kg... A poza tym na stawie od rana wyszedł tylko jeden karpik gdzieś na 30 wędkarzy...
A w atolu takie 10-teczki, szkoda tylko, że nie sposób zrobić im foteczki, nie wyczekasz takiej minuteczki, gdy w powietrzu kręcą pirueczki...
Haha Przemku dobre:) ja zaznaczyłem markerem miejsce koło rowu i 2 miejsce na płyciźnie :) łapie non stop karpie na płyciźnie :) koło rowu nie biorą:) i nie chce mi sie wywalać tak zestawu :) na płyciźnie złapałem już z 20 karpi :)
Witam. Sondowałem wczoraj dno na swoim zbiorniku. Wszędzie gdzie łapie jest muł. Znalazłem jedno płytsze miejsce na środku z pasem 3/2 twardego mułu w którym kulki nie zapadają się w muł. Metr od tego miejsca jest rów głębszy o 20 cm. Co o tym myślicie ?? Karmić tam ??
tak
oczywiście.
Karm, karm i karm...
W pobliżu którego miejsca wyczaiłeś twardszy spot?
Przemku zdj:) są 2 wyjścia. Na przeciw cypla mam miejsce tylko do mojego punktu przy rowie jest z 50-60m:) a z cypla mam 16 m:) tylko są potworne trzciny:) a nie chce psuć naturalnego raju rybom :) Na cyplu nikt nie siądzie bo niema wyjścia na mój punkt. A z drugiego brzegu nikt nie wywali tak zestawu. Miejsce oznaczyłem markerem. Jest jeszcze bliższa opcja spory punkt naprzeciw cypla masz na zdj. Bliżej złapałem w tym sezonie parę karpi. A dalej zaczynam dopiero przyzwyczajać rybę, wiem że tam żeruje bo widzę jak się spławia i wierci dno. Głębokość małego pola to jakieś 1,5m, większego jakiś metr od najbardziej oddalonego skraju do 50cm najbliżej brzegu. Tylko jak będę blisko łowił zaraz znajdą się wariaci co przyjdą z wiadrami ziemniaków i kaszy. A co wtedy się stanie:) po pierwsze nie usiądę a po drugie zepsują łowisko już tak miałem. Dlatego bezpieczniej dalej rybę przyzwyczaić:) co o tym myślicie :)
najpierw obserwuj wode i wypatruj oznak żerowania i tam karm moim zdaniem lepiej na twardym dnie ale lapalem juz na grubym mule i tez byly brania niema reguły cierpliwosc i obserwacja wody to podstawa mozesz necic dwa miejsca i zobaczysz gdzie bedzie wiecej bran
Racja z tymi ziemniakami...nęć i oczekuj... ja w tą niedzielę próbowałem łowić na granicy wyrzutu, karp chodził w takim atolu z roślin ... ale brań z gruntu nie było... w końcu, chyba zacznę wywozić zestaw bo od zeszłego (po podniesieniu wody na zbiorniku) roku świnki, upatrzyły sobie wypłycenie otoczone gęstą roślinnością. Póki co, w niedzielę poratowała mnie bolonka.Podobnie jak w zeszłym roku, połowy na 1,5m wodzie z grubą warstwą mułu tuż za trzcinami... Cięzki teren i małe pole manewru ale się opłaciło - 3 karpiczki po 2kg... A poza tym na stawie od rana wyszedł tylko jeden karpik gdzieś na 30 wędkarzy...
A w atolu takie 10-teczki, szkoda tylko, że nie sposób zrobić im foteczki, nie wyczekasz takiej minuteczki, gdy w powietrzu kręcą pirueczki...
powiem ci tak ja nece tam gdzie jest mul i łapie ryby ryba jak chce to znajdzie :D
Haha Przemku dobre:) ja zaznaczyłem markerem miejsce koło rowu i 2 miejsce na płyciźnie :) łapie non stop karpie na płyciźnie :) koło rowu nie biorą:) i nie chce mi sie wywalać tak zestawu :) na płyciźnie złapałem już z 20 karpi :)