Reklama
  • rycho1232014-07-19 21:20:57

    Mam problem z wypypowaniem dobrej leszczowej miejscówki na Wiśle, a łowie mianowicie na można powiedzieć klasycznej główce(ok 10m). Do tej pory łowiłem na pograniczu warkocza i spokojnej wody, lecz moje wyniki nie są rewelacyjne, zaobsrewowałem spławy ryb w głównym nurcie nie dalego od warkocza główki. Czy popełniam błąd? Gdzie łowć w głownym nurcie, w warkoczu, czy na spokojnej wodzie? Dodam ze łowię na fedder, a nastawiam się głownie na leszcza i klenia. proszę o odpowiedź.

  • Jędrula 2014-07-19 21:47:38

    Ja stawiam często na spokojną wodę przy warkoczu główki , dokładnie w miejscu gdzie woda obraca się bo pcha ja wsteczny prąd , takie jakby oczko - zastoisko , pewnie wiesz o czym mówię . Przy warkoczu też jest świetne miejsce , dobrym łowiskiem jest też łowisko 3-5 m za szczytem główki gdzie powinien być dołek ale wtedy lepsza będzie przystawka za spławikiem i trzeba być ostrożnym i cichym jak snajper na dachu .

    Poczytaj jeszcze to - http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,jak-czytac-rzeke-ostrogi-opaski-burty-i-zakrety,71105

  • rycho123 2014-07-19 22:17:40

    Mniej więcej kojarze to miejsce, a nad wodą na pewno je zlokalizuje. Szczerze mowiąc zamierzałem postawić jedną wedke na przystawkę z grochem a drugą na feeder. Czy dam rade łowić na 2 wędki nie srasząc ryb? Ile przygotować zanęty na całonocną zasiadkę na jedną wędkę?



Reklama
Reklama