Kiedyś łowiłem miętusa na Narwi, po niżej zapory w Dębe (obecnie strefa wyłączona z wędkowania), woda natleniona, przy brzegu, dno kamieniste i pogoda czym gorsza tym lepsze brania, brały najlepiej na wątróbkę, lub flaki drobiowe.
Witam moze ktos mi pomoc na jakiej wodzie najlepiej łowic mietusa na rzekach (Bzura)Głęboka czy raczej płytka nurt czy spokojna
Właśnie ci dobrze kolega radzi szukaj miętusa na kamienistym dnie ,dobrze jeszcze jak brzeg rzeki jest zakrzaczony i są korzenie w wodzie ,i czym zimniej tym lepiej pozdrawiam
miętusa można złapać tam gdzie jest tz drobnica -ale nie ta która pływa po wierzchu . czyli tam gdzie np: woda 70 cm ale blisko brzegu patyki tczcinka i delikatny uciąg i tam gdzie woda ma 3 m głębokości i prawie stoi - to zależy od pory roku - im później tym miętus idzie w głębsza wodę.najlepiej łapać na starych łowiskach tz płotkowych -jesli są to biorą - nawet nie wymagają zacinania co doprowadziło do ich zmniejszenia populacji w Bzurze.Jesazcze 8 lat temu na bzurze łapałem takie nawet po 78 cm - ale przeważnie 50-56cm dziś duży okaz to 48 cm
Wczoraj - rzeka Łyna na Warmii dwa miętusy 32 cm i 46 cm (nie ważyłem, wróciły do wody - żonie świeża ryba śmierdzi ;) ). Kontrolnie w rodzinnych stronach przebywałem i chciałem przebadać czy już żeruje. Moje zasady w wyborze miejsca i zasady wędkowania w odniesieniu do tego co jest na forum: - kamieniste dno fajna sprawa, wtedy ciężarek ok. 50 gr i rzucany w punkt, - Moja rzeka niestety to dno w większości (poza mostami) muliste, wtedy poszukuję silniejszego nurtu, drzew których korzenie wchodzą w wodę, powalonych drzew, innych zawad - najlepiej na zakręcie rzeki: wtedy stosuję obciążenie tylko 20 gr, rzut pod przeszkodę i pozwalam spokojnie opaść przynęcie (tak jak opada każdy inny smaczny "syf" niesiony wodą) - przynęta to od lat "miejscowa" pospolicie występująca drobnica, odcinamy głowę, dźgamy resztę korpusu i przeplatamy chowając grot haka w przynęcie (bez problemu rzucamy w zaczepy) - żyłka główna 0,30 przypon 0,20-0,25 - co do sygnalizatorów i brań: Nie stosować ! Kilkanaście rzek w sezonie "zaliczam" i branie miętusa objawia się wyrwaniem wędki z widełek, po prostu zjada i odpływa, czasem przywiązywaliśmy wędki.
A wracając do meritum w sprawie wyboru miejsca - wybieraj takie miejsca gdzie łowiąc na spining klenia chciałbyś tam rzucić ale się obawiasz o przynętę.
W Lidzbarku Warmińskim konkretnie, powyżej zapory +/- wysokość osiedla XXX-lecia. Mogę podać na priv kilka dobrych miejscówek od Dobrego Miasta do wyżej wymienionego miasta.
Dla przypomnienia - okres ochronny dla miętusa ( z wyjątkiem rzeki Odry od ujścia rzeki Warty do granicy z wodami morskimi ) od 1 grudnia do końca lutego.
Witam. Po przejrzeniu prawie wszystkich waszych wiadomosci na temat mietusa, po uplywie okolo tygodnia postanowilem wybrac sie nad rz. Warte w okolicach p-ń.Nad Warte zajechałem okolo 16 zanim wyrzuciłem gruntówki postanowiłem pare razy rzucić na paprocha zeby złapac jakiegos okonia na fileciki co mi sie oczywiscie udało!Przyszykowałem dwa kije zestawy takie same, jedna wędkę wyrzuciłem na dwie rosówki a drugą na filecik z okonia.pierwsze branie bylo o 18, na brzegu ląduje pierwszy w życiu miętusek [25cm] na rosówki. po upływie godziny nastepne branie tym razem na filecik, na brzegu ląduje następny [28cm] i po jakimś czasie na ten sam filecik padł jeszcze jeden[mały]. Moje pierwsze mietuski wróciły do wody! Dziś powtarzam wyprawe napisze jak wróce co sie działo pozdrawiam
Rafaelo to masz farta ja jeszcze nie byłem bo na razie nie mam czasu dopiero za 8 dni wyruszę na miętusa i ci napisze czy też mi się tak poszczęści ;)Powodzenia dzisiaj
Dziś moja druga wyprawa na miętusa!? Nad Warte zajechałem troche póżno,bo było po 18. Szybkie rozwinięcie i na grunt lecą do wody, filecik i rosówki. W sumie po godzinie miałem trzy brania z czego tylko jedna rybe 31cm skusiła sie na filecik. Jedno branie na filecik i na rosówke spalone.[2:1] Do godziny 23 wyciągłem jednego ok 25cm na rosówke, jedno branie na rosówke i dwa szarpniecia na filecik ale juz bez poprawki! Rybki wróciły do wody oczywiście pozdrawiam
Kolego ja byłem pod wieczór czyli do 18 do 23 i brania były dosyć często. Łącznie miałem 8-10 brań na 5 godz. Z tego co ja wiem to miętusy w dzień siedzą w kryjówkach. Zdecydowanie lubią jak jest ciemno.
Kolego ja byłem pod wieczór czyli do 18 do 23 i brania były dosyć często. Łącznie miałem 8-10 brań na 5 godz. Z tego co ja wiem to miętusy w dzień siedzą w kryjówkach. Zdecydowanie lubią jak jest ciemno.
Witam :) zgadza się ! Miętus to typowo nocna ryba ,ale chcę dorzucić ze swojego doświadczenia ,że nie tylko żeruje w nocy..! potrafi nieźle brać w dzień i przez cały dzień..jeżeli warunki mu sprzyjają to bierze i w dzień ...zimno, pochmurno,deszczowo, dobry stan wody..dno korzeniste lub kamieniste... duża rosówa na haku i powinien też brać :)
Na dolnym Śląsku...Milicz,Oleśnica Wrocław ,Stradomia,Mietków..i takie tam nie wielkie dorzecza Baryczy...ale to właśnie tam przekonałem się że miętus potrafi brać również w dzień..jak żeruje to weźmie! i jak go jest dużo...na moście a raczej pod mostem Warszawski we Wrocławiu,bierze fajnie..:) Pozdrawiam
Witam moze ktos mi pomoc na jakiej wodzie najlepiej łowic mietusa na rzekach (Bzura)Głęboka czy raczej płytka nurt czy spokojna
Kiedyś łowiłem miętusa na Narwi, po niżej zapory w Dębe (obecnie strefa wyłączona z wędkowania), woda natleniona, przy brzegu, dno kamieniste i pogoda czym gorsza tym lepsze brania, brały najlepiej na wątróbkę, lub flaki drobiowe.
Witam moze ktos mi pomoc na jakiej wodzie najlepiej łowic mietusa na rzekach (Bzura)Głęboka czy raczej płytka nurt czy spokojna
Właśnie ci dobrze kolega radzi szukaj miętusa na kamienistym dnie ,dobrze jeszcze jak brzeg rzeki jest zakrzaczony i są korzenie w wodzie ,i czym zimniej tym lepiej pozdrawiam
Głęboko - najlepiej strome brzegi tak zwane burty.
miętusa można złapać tam gdzie jest tz drobnica -ale nie ta która pływa po wierzchu . czyli tam gdzie np: woda 70 cm ale blisko brzegu patyki tczcinka i delikatny uciąg i tam gdzie woda ma 3 m głębokości i prawie stoi - to zależy od pory roku - im później tym miętus idzie w głębsza wodę.najlepiej łapać na starych łowiskach tz płotkowych -jesli są to biorą - nawet nie wymagają zacinania co doprowadziło do ich zmniejszenia populacji w Bzurze.Jesazcze 8 lat temu na bzurze łapałem takie nawet po 78 cm - ale przeważnie 50-56cm dziś duży okaz to 48 cm
Wczoraj - rzeka Łyna na Warmii dwa miętusy 32 cm i 46 cm (nie ważyłem, wróciły do wody - żonie świeża ryba śmierdzi ;) ). Kontrolnie w rodzinnych stronach przebywałem i chciałem przebadać czy już żeruje.
Moje zasady w wyborze miejsca i zasady wędkowania w odniesieniu do tego co jest na forum:
- kamieniste dno fajna sprawa, wtedy ciężarek ok. 50 gr i rzucany w punkt,
- Moja rzeka niestety to dno w większości (poza mostami) muliste, wtedy poszukuję silniejszego nurtu, drzew których korzenie wchodzą w wodę, powalonych drzew, innych zawad - najlepiej na zakręcie rzeki: wtedy stosuję obciążenie tylko 20 gr, rzut pod przeszkodę i pozwalam spokojnie opaść przynęcie (tak jak opada każdy inny smaczny "syf" niesiony wodą)
- przynęta to od lat "miejscowa" pospolicie występująca drobnica, odcinamy głowę, dźgamy resztę korpusu i przeplatamy chowając grot haka w przynęcie (bez problemu rzucamy w zaczepy)
- żyłka główna 0,30 przypon 0,20-0,25
- co do sygnalizatorów i brań: Nie stosować ! Kilkanaście rzek w sezonie "zaliczam" i branie miętusa objawia się wyrwaniem wędki z widełek, po prostu zjada i odpływa, czasem przywiązywaliśmy wędki.
A wracając do meritum w sprawie wyboru miejsca - wybieraj takie miejsca gdzie łowiąc na spining klenia chciałbyś tam rzucić ale się obawiasz o przynętę.
Pzdr.
dzięki myślę że w tym roku w końcu jakiegoś złapie szczerze mówiąc tylko raz 3 lata temu próbowałem złapać miętusa i zero efektu.
QBS > w jakim miejscu na Łynie łowiłeś?
W Lidzbarku Warmińskim konkretnie, powyżej zapory +/- wysokość osiedla XXX-lecia. Mogę podać na priv kilka dobrych miejscówek od Dobrego Miasta do wyżej wymienionego miasta.
Dla przypomnienia - okres ochronny dla miętusa ( z wyjątkiem rzeki Odry od ujścia rzeki Warty do granicy z wodami morskimi ) od 1 grudnia do końca lutego.
A czy ktoś łowił miętusy w rejonie Szczecina? Ja jeżdziłem nad Odrę ale nigdy żadnego nie złowiłem.
Witam. Po przejrzeniu prawie wszystkich waszych wiadomosci na temat mietusa, po uplywie okolo tygodnia postanowilem wybrac sie nad rz. Warte w okolicach p-ń.Nad Warte zajechałem okolo 16 zanim wyrzuciłem gruntówki postanowiłem pare razy rzucić na paprocha zeby złapac jakiegos okonia na fileciki co mi sie oczywiscie udało!Przyszykowałem dwa kije zestawy takie same, jedna wędkę wyrzuciłem na dwie rosówki a drugą na filecik z okonia.pierwsze branie bylo o 18, na brzegu ląduje pierwszy w życiu miętusek [25cm] na rosówki. po upływie godziny nastepne branie tym razem na filecik, na brzegu ląduje następny [28cm] i po jakimś czasie na ten sam filecik padł jeszcze jeden[mały]. Moje pierwsze mietuski wróciły do wody! Dziś powtarzam wyprawe napisze jak wróce co sie działo pozdrawiam
Rafaelo to masz farta ja jeszcze nie byłem bo na razie nie mam czasu dopiero za 8 dni wyruszę na miętusa i ci napisze czy też mi się tak poszczęści ;)Powodzenia dzisiaj
Dziś moja druga wyprawa na miętusa!? Nad Warte zajechałem troche póżno,bo było po 18. Szybkie rozwinięcie i na grunt lecą do wody, filecik i rosówki. W sumie po godzinie miałem trzy brania z czego tylko jedna rybe 31cm skusiła sie na filecik. Jedno branie na filecik i na rosówke spalone.[2:1] Do godziny 23 wyciągłem jednego ok 25cm na rosówke, jedno branie na rosówke i dwa szarpniecia na filecik ale juz bez poprawki! Rybki wróciły do wody oczywiście pozdrawiam
Witam mam jeszcze jedno pytanie na temat miętusa czy tak samo żeruje w dzień lub z rana jak wieczorem??
Kolego ja byłem pod wieczór czyli do 18 do 23 i brania były dosyć często. Łącznie miałem 8-10 brań na 5 godz. Z tego co ja wiem to miętusy w dzień siedzą w kryjówkach. Zdecydowanie lubią jak jest ciemno.
Kolego ja byłem pod wieczór czyli do 18 do 23 i brania były dosyć często. Łącznie miałem 8-10 brań na 5 godz. Z tego co ja wiem to miętusy w dzień siedzą w kryjówkach. Zdecydowanie lubią jak jest ciemno.
Witam :) zgadza się ! Miętus to typowo nocna ryba ,ale chcę dorzucić ze swojego doświadczenia ,że nie tylko żeruje w nocy..! potrafi nieźle brać w dzień i przez cały dzień..jeżeli warunki mu sprzyjają to bierze i w dzień ...zimno, pochmurno,deszczowo, dobry stan wody..dno korzeniste lub kamieniste... duża rosówa na haku i powinien też brać :)
Będę musiał to sprawdzić skoro kolega tak mówi. Bo nigdy nie próbowałem łowić w dzień. A że tak zapytam gdzie wędkujesz? pozdrawiam
Na dolnym Śląsku...Milicz,Oleśnica Wrocław ,Stradomia,Mietków..i takie tam nie wielkie dorzecza Baryczy...ale to właśnie tam przekonałem się że miętus potrafi brać również w dzień..jak żeruje to weźmie! i jak go jest dużo...na moście a raczej pod mostem Warszawski we Wrocławiu,bierze fajnie..:) Pozdrawiam
Sniper64 czy mógłbyś mi zdradzić tajniki łowienia miętusa na mietkowie. Czy tylko łowisz w tej okolicy na mietkowie. Gdzie i na co?? Pozdrawiam :D