Witam. Jak w temacie. Czy macie jakieś doświadczenia? Czy ktoś próbował takiej metody regularnie nie traktując miętusów jako przyłów przy np. sandaczowych łowach? Ja chciałbym spróbować jak przyjdę pierwsze przymrozki tylko nie specjalnie wiem jak zacząć. Myślałem żeby próbować na średnie i małe gumy dł. 4cm - 7cm pukać nimi w dołkach gdzie mogą być miętusy (tzn. wiem że są bo w zeszłym roku łowiłem je na filety z płoci/uklei). Pamiętam też że kiedys chyba w Wiadomościach Wędkarskich był artykuł na ww. temat.
Nigdy nie udało mi się zaczepić Miętusa na spining.On po prostu jest mało ruchliwy i nie gania specjalnie za przynętą. Ale przypadki są możliwe. Pozdrawiam hoplita.
Znane są przypadki złowienia miętusa na spinning. Niestety i nie znam nikogo kto by poświęcił łowieniu tego gatunku metodą spinningową na tyle czasu i miał na tyle dobre wyniki by można mówić o czymś więcej jak o przypadkowych przyłowach.
kil;ka razy przy sciaganiu zestawu mi sie zdarzyło ale mysle że nie ma co drązyc tematu.wydaje mi sie ze to czysty przypadek.Moze wiekrze szanse na złowienie mietusa na spining miał bys na stałej wodzie(o ile wystepuje w danym zbiuorniku)z pod lodu. ogladałem kilka filmow gdzie z powodzeniem lowiono wielkie mietusiska z pod ladu wlasnie na blystke.co prawda nie w polsce :) nawet był w WW artykul o lowieniu mietusa z pod lodu na spining. masz checi to spróbuj :)
ogladałem kilka filmow gdzie z powodzeniem lowiono wielkie mietusiska z pod ladu wlasnie na blystke.co prawda nie w polsce :) nawet był w WW artykul o lowieniu mietusa z pod lodu na spining. masz checi to spróbuj :)
W PL ciezko, bo sezon podlodowy praktycznie pokrywa sie z okresem ochronnym mietusa (przynajmniej na PZW) No chyba ze w marcu jeszcze jakis lod bedzie.
Witam, jakies 8 lat temu na kanale Slesin-Gopło w miejscowosci Przewóz w lipcu udalo mi sie zlapac mietusa na spining na zoltego twisterka. Ryba uderzyla pod mostem w bardzo cieply dzien. Rybka miala jakies 40cm. Branie bylo dosyc gwaltowne cos jak przy braniu suma. Pozdrawiam
ogladałem kilka filmow gdzie z powodzeniem lowiono wielkie mietusiska z pod ladu wlasnie na blystke.co prawda nie w polsce :) nawet był w WW artykul o lowieniu mietusa z pod lodu na spining. masz checi to spróbuj :)
W PL ciezko, bo sezon podlodowy praktycznie pokrywa sie z okresem ochronnym mietusa (przynajmniej na PZW) No chyba ze w marcu jeszcze jakis lod bedzie.
hehe bardzo trudno złowić miętusa na spinning(: tak samo jak z topłygą , najwięcej przydków jest takich że się zaczepi na hak. Ale w wędkarstwie nie ma rzeczy nie możliwych
nawet był w WW artykul o lowieniu mietusa z pod lodu na spining.
a pamiętasz może w którym numerze? na razie i tak czekam na obiecywane w TV przymrozki albo przynajmniej 0 stopni i śnieg z deszczem, przy takiej pogodzie na mojej miejscówce miętusy biorą bardzo dobrze na kawałek ryby, albo małe martwe ukleje. Myślę że powinny też gryźć np. małą gumę prowadzoną powolnymi skokami przy dnie. Czy żerują będę wiedział bo w tym czasie ojciec planuje łowić z gruntu. Tylko niech się już zrobi zimno :)
Własnie przed chwila TV n pokazało w programie Jak to jest złowione jak facet niby złowił mietusa na gume sandaczowa z opadu.
Jak dla mnie to tzw Fake czyli sztuczka po ktorej narod zacznie łowic mietusy na spinning.
Pewnie znowu mu rybe podczepili, tak jak bylo z tym sumem i wegorzami. Nie ma co TVN niezle w kulki pogrywa ze swoja widownia
Po przywitaniu się zapytałem czy widzieli nowy program wędkarski nakręcony na Sajnie, jeden z Panów odrazu zapytał "to ten z sumem?", odpowiedziałem że tak, na co on "nie oglądałem ale widziałem jak tego Suma nieśli do łódki".
Ale jak to?
No przyjechali na kilka samochodów "My tu program wędkarski będziemy kręcić" i mieli suma i węgorza, wzięli łódki i popłynęli.
Jak im opowiedziałem o tych linach to też się zaczęli śmiać.
Z całej rozmowy wynikało że Sum i węgorze bardzo dobrze biorą w Augustowie ale w sklepie rybnym a nie w jeziorze
Mówił też że sporo osób to widziało bo się z tym nie kryli szczególnie i myślę że kilku światków by się znalazło.
Witam.
Jak w temacie.
Czy macie jakieś doświadczenia?
Czy ktoś próbował takiej metody regularnie nie traktując miętusów jako przyłów przy np. sandaczowych łowach?
Ja chciałbym spróbować jak przyjdę pierwsze przymrozki tylko nie specjalnie wiem jak zacząć. Myślałem żeby próbować na średnie i małe gumy dł. 4cm - 7cm pukać nimi w dołkach gdzie mogą być miętusy (tzn. wiem że są bo w zeszłym roku łowiłem je na filety z płoci/uklei).
Pamiętam też że kiedys chyba w Wiadomościach Wędkarskich był artykuł na ww. temat.
Nigdy nie udało mi się zaczepić Miętusa na spining.On po prostu jest mało ruchliwy i nie gania specjalnie za przynętą. Ale przypadki są możliwe.
Pozdrawiam hoplita.
Nie zdziwię się jeżeli ktoś złowił Miętusa na spinning.Kilkukrotnie uwiesił mi się podczas ściągania zestawu z martwą rybką.To były typowe pobicia!
Znane są przypadki złowienia miętusa na spinning.
Niestety i nie znam nikogo kto by poświęcił łowieniu tego gatunku metodą spinningową na tyle czasu i miał na tyle dobre wyniki by można mówić o czymś więcej jak o przypadkowych przyłowach.
kil;ka razy przy sciaganiu zestawu mi sie zdarzyło ale mysle że nie ma co drązyc tematu.wydaje mi sie ze to czysty przypadek.Moze wiekrze szanse na złowienie mietusa na spining miał bys na stałej wodzie(o ile wystepuje w danym zbiuorniku)z pod lodu.
ogladałem kilka filmow gdzie z powodzeniem lowiono wielkie mietusiska z pod ladu wlasnie na blystke.co prawda nie w polsce :)
nawet był w WW artykul o lowieniu mietusa z pod lodu na spining.
masz checi to spróbuj :)
ogladałem kilka filmow gdzie z powodzeniem lowiono wielkie mietusiska z pod ladu wlasnie na blystke.co prawda nie w polsce :)
nawet był w WW artykul o lowieniu mietusa z pod lodu na spining.
masz checi to spróbuj :)
W PL ciezko, bo sezon podlodowy praktycznie pokrywa sie z okresem ochronnym mietusa (przynajmniej na PZW) No chyba ze w marcu jeszcze jakis lod bedzie.
Witam, jakies 8 lat temu na kanale Slesin-Gopło w miejscowosci Przewóz w lipcu udalo mi sie zlapac mietusa na spining na zoltego twisterka. Ryba uderzyla pod mostem w bardzo cieply dzien. Rybka miala jakies 40cm. Branie bylo dosyc gwaltowne cos jak przy braniu suma. Pozdrawiam
ogladałem kilka filmow gdzie z powodzeniem lowiono wielkie mietusiska z pod ladu wlasnie na blystke.co prawda nie w polsce :)
nawet był w WW artykul o lowieniu mietusa z pod lodu na spining.
masz checi to spróbuj :)
W PL ciezko, bo sezon podlodowy praktycznie pokrywa sie z okresem ochronnym mietusa (przynajmniej na PZW) No chyba ze w marcu jeszcze jakis lod bedzie.
ano racja kurde zapomniałem o okresie :)
hehe bardzo trudno złowić miętusa na spinning(: tak samo jak z topłygą , najwięcej przydków jest takich że się zaczepi na hak. Ale w wędkarstwie nie ma rzeczy nie możliwych
nawet był w WW artykul o lowieniu mietusa z pod lodu na spining.
a pamiętasz może w którym numerze?
na razie i tak czekam na obiecywane w TV przymrozki albo przynajmniej 0 stopni i śnieg z deszczem, przy takiej pogodzie na mojej miejscówce miętusy biorą bardzo dobrze na kawałek ryby, albo małe martwe ukleje. Myślę że powinny też gryźć np. małą gumę prowadzoną powolnymi skokami przy dnie. Czy żerują będę wiedział bo w tym czasie ojciec planuje łowić z gruntu. Tylko niech się już zrobi zimno :)
lo kurde niewiem ktory to numer napewno zeszloroczny albo jeszcze dalej
Cześć. Zdarzyło mi się klikukrotnie złowić miętusa na spining . Ale zawsze na wiosne i na gumy.Raz tylko w listopadzie i był mały
Własnie przed chwila TV n pokazało w programie Jak to jest złowione jak facet niby złowił mietusa na gume sandaczowa z opadu.
Jak dla mnie to tzw Fake czyli sztuczka po ktorej narod zacznie łowic mietusy na spinning.
Własnie przed chwila TV n pokazało w programie Jak to jest złowione jak facet niby złowił mietusa na gume sandaczowa z opadu.
Jak dla mnie to tzw Fake czyli sztuczka po ktorej narod zacznie łowic mietusy na spinning.
Pewnie znowu mu rybe podczepili, tak jak bylo z tym sumem i wegorzami. Nie ma co TVN niezle w kulki pogrywa ze swoja widownia
Po przywitaniu się zapytałem czy widzieli nowy program wędkarski nakręcony na Sajnie, jeden z Panów odrazu zapytał "to ten z sumem?", odpowiedziałem że tak, na co on "nie oglądałem ale widziałem jak tego Suma nieśli do łódki". Ale jak to? No przyjechali na kilka samochodów "My tu program wędkarski będziemy kręcić" i mieli suma i węgorza, wzięli łódki i popłynęli. Jak im opowiedziałem o tych linach to też się zaczęli śmiać. Z całej rozmowy wynikało że Sum i węgorze bardzo dobrze biorą w Augustowie ale w sklepie rybnym a nie w jeziorze Mówił też że sporo osób to widziało bo się z tym nie kryli szczególnie i myślę że kilku światków by się znalazło.