Mam problem z kołowrotkiem mistrall kudos 2500. używam go do spiningu. Mój problem polega na tym, że hamulec sam się odkręca i nie wiem co mam zrobić, bo jest on jeszcze na gwarancji ? Może macie jakieś pomysły.
Miałem cos podobnego w VX MACHINE JAXONA. Tylko u mnie jak linka była wyciagana z kolowrotka to on sie dokrecał...Nie musze mówic jak by sie to skonczyło przy walce z duza ryba.Obejrzałem,rozebrałem,złozyłem i doszedlem do wniosku ze między nakretka hamulca na szpuli (a własciwie uszczelka) a jej powierzchnią jest tarcie i wyeliminowałem je smarując mała iloscią oliwy maszynowej spod nakretki - uszczelki :-) Pomogło w 100 % a juz miałem go zezłomować."Małe azjatyckie łapki" coś spieprzyły przy projektowaniu ale prostackim wybiegiem z oliwką załatwiłem sprawe a tak byłby serwis który pewnie odesłałby kręcioł z dopiskiem "wad nie stwierdzono".Teraz działa bez zarzutu juz długi czas i hamulec jest płynny.
Najlepiej oddać do naprawy. Jak nie zrobią to ponownie oddać. Kilka razy a skutek będzie bo sprzęgło nie ma prawa tak działać. Dla mnie to banalna sprawa bo wystarczy tylko w odpowiedniej kolejności ułożyć podkładki metalowe i cierne w sprzęgle a pierwsza od góry czyli od nakrętki musi być nieruchoma - nie może się obracać na osi szpuli - jej otwór powinien być dopasowany do kształtu osi. To tyle. Jeśli tak jest sprzęgło musi działać.
Mam problem z kołowrotkiem mistrall kudos 2500. używam go do spiningu.
Mój problem polega na tym, że hamulec sam się odkręca i nie wiem co mam zrobić, bo jest on jeszcze na gwarancji ?
Może macie jakieś pomysły.
Skoro jest na gwarancji to oddaj go do naprawy.
Miałem cos podobnego w VX MACHINE JAXONA. Tylko u mnie jak linka była wyciagana z kolowrotka to on sie dokrecał...Nie musze mówic jak by sie to skonczyło przy walce z duza ryba.Obejrzałem,rozebrałem,złozyłem i doszedlem do wniosku ze między nakretka hamulca na szpuli (a własciwie uszczelka) a jej powierzchnią jest tarcie i wyeliminowałem je smarując mała iloscią oliwy maszynowej spod nakretki - uszczelki :-) Pomogło w 100 % a juz miałem go zezłomować."Małe azjatyckie łapki" coś spieprzyły przy projektowaniu ale prostackim wybiegiem z oliwką załatwiłem sprawe a tak byłby serwis który pewnie odesłałby kręcioł z dopiskiem "wad nie stwierdzono".Teraz działa bez zarzutu juz długi czas i hamulec jest płynny.
przesmarowałem i nic jutro idę zgłosić usterkę
Może jednak ma ktoś jakiś pomysł
Najlepiej oddać do naprawy. Jak nie zrobią to ponownie oddać. Kilka razy a skutek będzie bo sprzęgło nie ma prawa tak działać. Dla mnie to banalna sprawa bo wystarczy tylko w odpowiedniej kolejności ułożyć podkładki metalowe i cierne w sprzęgle a pierwsza od góry czyli od nakrętki musi być nieruchoma - nie może się obracać na osi szpuli - jej otwór powinien być dopasowany do kształtu osi. To tyle. Jeśli tak jest sprzęgło musi działać.