spininguje od 30 paru lat ,moge sie pochwalic szczupakiem 112cm,jezioro Sniadrwy i boleniem ponad 5kg[waga prymitywna z miarka do 5kg lata 80] zacietym w bocznym nurcie Warty kolo Wielunia na 40 cm wodzie a co sie wtedy dzialo to istne szalenstwo tej walecznej rapy.Do rzeczy sierpien,zalew Sielpia 6 rano[ponoc zero ryb spuszczona woda rok temu] silny wiatr wiec bo biczowaniu bez efektu roznymi obrotowkami zakladam 8cm wachadlowke kolor mosiadz,rzut 20 m opadniecie na dno ok 3m poderwanie i....?zaczep??? nie,targniecie ostre i odejscie na ok 30-40 m na hamulcu w glab zalewu,luzna zylka,zwijam 0.22 opor stoi w miejscu jak zaczep,30 sekund i kolejne odejscie na dalsze 30 pare metrow i niestety koniec na szpuli wygiecie wedziska i pstryk.Tak zachowywala mi sie kiedys brzana 4.5kg na Warcie. To nieznane dla mnie zachowanie ryby,nigdy nie zerwalem nic na 0.22 poza zaczepami czesciej urywa sie lub prostuje jeden z hakow kotwicy.Podejrzewam suma ale nigdy go nie zlowilem,szukam potwierdzenia tej mojej hipotezy od znawcow ich zachowan.
Taka siłę maja dwa gatunki brzana i sum. Z mojego doświadczenia wiem że brzana nie zatrzymuje się w miejscu tylko ciągle krąży trąc pyskiem o dno. Sum zwiewa do kryjówki i tam się zatrzymuje. Stawiałbym na suma.
Tak przy okazji, zawsze mnie ciekawi sytuacja gdy ryba zrywa zestaw i ucieka z taką właśnie 8cm blachą. Czy jeśli powiedzmy był to sum, czeka go śmierć?
spininguje od 30 paru lat ,moge sie pochwalic szczupakiem 112cm,jezioro Sniadrwy i boleniem ponad 5kg[waga prymitywna z miarka do 5kg lata 80] zacietym w bocznym nurcie Warty kolo Wielunia na 40 cm wodzie a co sie wtedy dzialo to istne szalenstwo tej walecznej rapy.Do rzeczy sierpien,zalew Sielpia 6 rano[ponoc zero ryb spuszczona woda rok temu] silny wiatr wiec bo biczowaniu bez efektu roznymi obrotowkami zakladam 8cm wachadlowke kolor mosiadz,rzut 20 m opadniecie na dno ok 3m poderwanie i....?zaczep??? nie,targniecie ostre i odejscie na ok 30-40 m na hamulcu w glab zalewu,luzna zylka,zwijam 0.22 opor stoi w miejscu jak zaczep,30 sekund i kolejne odejscie na dalsze 30 pare metrow i niestety koniec na szpuli wygiecie wedziska i pstryk.Tak zachowywala mi sie kiedys brzana 4.5kg na Warcie. To nieznane dla mnie zachowanie ryby,nigdy nie zerwalem nic na 0.22 poza zaczepami czesciej urywa sie lub prostuje jeden z hakow kotwicy.Podejrzewam suma ale nigdy go nie zlowilem,szukam potwierdzenia tej mojej hipotezy od znawcow ich zachowan.
Jak ktoś Ci odpowie ,niech poda mi przy okazji numery totka na jutro.
Sum w większości przypadków pozostawiłby smorgle ze śluzu na żyłce.
Taka siłę maja dwa gatunki brzana i sum. Z mojego doświadczenia wiem że brzana nie zatrzymuje się w miejscu tylko ciągle krąży trąc pyskiem o dno. Sum zwiewa do kryjówki i tam się zatrzymuje. Stawiałbym na suma.
No to moze rosyjski pletwonurek
No to moze rosyjski pletwonurek
Ciekawa wersja choć zgadzam się z odpowiedzią kolegi Diablo-duża (bardzo duża) brzana lub sum.
No to moze rosyjski pletwonurek
ha ha ha ,trzeba sie kolegi zapytać czy nie widział czerowonych płetw.
Tak przy okazji, zawsze mnie ciekawi sytuacja gdy ryba zrywa zestaw i ucieka z taką właśnie 8cm blachą. Czy jeśli powiedzmy był to sum, czeka go śmierć?
Stawiam na suma, za duża blacha na brzanę.