padła mi ostatnio moja Ultima i poszukuję bardzo mocnego kołowrotka na lata. Nie wykluczam również używek.
Głównie brałem pod uwagę: - Shimano Stradic 4000 FJ - Daiwa Ballistic 3000 SH - Daiwa Exceler X 3000 - Daiwa Lexa 3000 - Shimano Exsence - Spro Hypalite 11300
Wiem, że jest dość duży przeskok cenowy między niektórymi modelami, ale chodzi mi o to czy te droższe są warte dopłaty i czy są bardziej wytrzymałe. Otwieram się też na inne propozycje!
Maszynka musi mi wytrzymać na ciężkich, odrzańskich warunkach oraz na trociowych wypadach.
A moze penn wszystkie moje kołowrotki kilka lat temu były z daiwy opuss bull bg 60-90 gs 9 itp aż kupiłem pierwszego penna to jest moc a wedkuje woblerami od 9-17 cm i jestem naprawde zadowolony teraz do stacjonarki i spiningu używam tylko penów
Jak czytam pytanie o mocny młynek od razu przychodzi mi do głowy jeden model: PENN Slammer. Dla Ciebie rozmiar 260 lub 360. Lecz niestety ma jedną wadę: pracę. Cóż, maślana to ona nie jest za to młynek naprawdę cholernie wytrzymały. Poza tym widzę że raczej celujesz w większe nawoje więc też trochę Slammer tu słabo wypada.
Z tych które wymieniłeś. Malezyjskiego Stradicka bym odpuścił. Fajny ale nie aż tak wytrzymały pod przynęty stawiające duży opór. Raczej do średniego i średniociężkiego spina. Exceler X ma moc i to czuć. Dobry młynek, w szczególności przekładnia rewelka. Ale z czasem niektóre egzemplarze zaczynają lekko stukać. Przy odrobinie szczęścia posłuży długo. Ballistick i Lexa są za krótko na rynku aby jasno stwierdzić że będą bankowo na lata. Choć ta druga takie wrażenie sprawia:) Pozostałych nie znam więc się nie wypowiem.
Cześć,
padła mi ostatnio moja Ultima i poszukuję bardzo mocnego kołowrotka na lata. Nie wykluczam również używek.
Głównie brałem pod uwagę:
- Shimano Stradic 4000 FJ
- Daiwa Ballistic 3000 SH
- Daiwa Exceler X 3000
- Daiwa Lexa 3000
- Shimano Exsence
- Spro Hypalite 11300
Wiem, że jest dość duży przeskok cenowy między niektórymi modelami, ale chodzi mi o to czy te droższe są warte dopłaty i czy są bardziej wytrzymałe.
Otwieram się też na inne propozycje!
Maszynka musi mi wytrzymać na ciężkich, odrzańskich warunkach oraz na trociowych wypadach.
Pozdro i połamania!
Zapomniałem dodać młynka Team Daiwa TDR ze szkocji.
Czy ktoś może się wypowiedzieć na jej temat?
A moze penn wszystkie moje kołowrotki kilka lat temu były z daiwy opuss bull bg 60-90 gs 9 itp aż kupiłem pierwszego penna to jest moc a wedkuje woblerami od 9-17 cm i jestem naprawde zadowolony teraz do stacjonarki i spiningu używam tylko penów
Jak czytam pytanie o mocny młynek od razu przychodzi mi do głowy jeden model: PENN Slammer. Dla Ciebie rozmiar 260 lub 360. Lecz niestety ma jedną wadę: pracę. Cóż, maślana to ona nie jest za to młynek naprawdę cholernie wytrzymały. Poza tym widzę że raczej celujesz w większe nawoje więc też trochę Slammer tu słabo wypada.
Z tych które wymieniłeś.
Malezyjskiego Stradicka bym odpuścił. Fajny ale nie aż tak wytrzymały pod przynęty stawiające duży opór. Raczej do średniego i średniociężkiego spina.
Exceler X ma moc i to czuć. Dobry młynek, w szczególności przekładnia rewelka. Ale z czasem niektóre egzemplarze zaczynają lekko stukać. Przy odrobinie szczęścia posłuży długo.
Ballistick i Lexa są za krótko na rynku aby jasno stwierdzić że będą bankowo na lata. Choć ta druga takie wrażenie sprawia:)
Pozostałych nie znam więc się nie wypowiem.