Reklama
  • mikser2012-01-03 22:21:40

    Moczenie nowej żyłki wraz ze szpulą tak słyszałem że dobrze jest po zakupie i nawinięciu na kołowrotek tak zrobić Ale nic konkretnego od kogoś poważnego o tym nie słyszałem Ponoć zwiększa się w ten sposób jej właściwości
    Może ktoś coś wie na ten temat

  • sumik1974 2012-01-03 22:28:55

    Ja osobiście nigdy nie moczyłem żyłki,ale słyszałem że po to się to robi żeby wchłonęła odpowiednią ilość wody tylko zastanawiam się po co jak będziesz łowił to i tak żyłka będzie mokra,albo jak deszcz pada to sama się zmoczy.

  • mikser 2012-01-03 22:43:05

    ale prawdopodobnie to i nie skręca się oraz z dużą siłą zbytnio nie nawija się na kołowrotek No i jak komuś zależy prędzej się zatapia

  • Diablo 2012-01-03 22:43:41

    Słyszałem ze tak ludzie przechowują żyłkę przez zimę  - trzymając w wodzie bo wtedy najmniej traci na wartości. Ale żeby zyskiwała pierwsze słyszę.

  • Reklama
  • sumik1974 2012-01-03 22:51:00

    ale prawdopodobnie to i nie skręca się oraz z dużą siłą zbytnio nie nawija się na kołowrotek No i jak komuś zależy prędzej się zatapia





    Może być że się szybciej zatapia,tylko na dłuższe wędkowanie żyłkę zalecają myć bo przestaje się zatapiać od brudnej wody.

  • mikser 2012-01-03 23:15:07

    kupiłem w tym roku nowe żyłki i będę próbował już moczę jutro mam zamiar zmieniać - zobaczę jak będzie schodzić ze szpuli i jak będzie się układać na kołowrotku

  • Roxola 2012-01-03 23:17:01

    Dokładnie, ma to na celu odtłuszczenie, aby się zatapiała. Tylko szkoda,że piszemy o tym w wiadomościach, a nie w zakładce sprzęt. Bałagan się robi.

  • piotrcarp 2012-01-04 08:55:06

    To chodzi o nawijanie zylki a nie o jej wlasciwosci ja tez tak nawijam nowa szpole wrzucam do wiadra z woda i nawijam na kolowrotek szpula w wiadrze sie obraca i stawia pewien opor dodatkowo trzymam ja w palcach przez szmatke po nawinieciu i takim zabiegu jest latwiej zatapialna i ciasniej nawinieta polecam taki sposob

  • Reklama
  • gtsphinx 2012-01-04 09:55:36

    Dokładnie chodzi o to że się lepiej układa na szpuli.

  • jurcio6 2012-01-04 10:28:26

    Żyłka jak poleży w wodzie, to robi się bardziej miękka, przez co lepiej układa się podczas nawijania na szpulę. Późniejsze moczenie (nawiniętej już żyłki ze szpulą) nic Ci kolego nie da.

    Generalnie przy nawijaniu polecam zastosować prostu zabieg - wlewamy do wiadra wody, dolewamy trochę płynu do mycia naczyń i wrzucamy na kilkanaście minut do tego żyłkę. Potem mocujemy koniec żyłki na szupli kołowrotka i nawijamy ją - szuplkę z żyłka podczas tego trzymamy nadal w wiadrze. Wówczas może się ona dowolnie obracać, przez co unikniemy skręcenia. Dodatkowo woda stawia nam opór, dzięki czemu nie musimy trzymać żyłki w palcach/szmatkach itp, bo prowadzi to tylko i wyłącznie do zbyt ciasnego nawinięcia żyłki na szpulę - opór wody w wiadrze w zupełności wystarczy do odpowiedniego nawinięcia żyłki. Natomiast zastosowanie płynu do mycia naczyń pozwoli na odtłuszczenie żyłki i jej lepsze tonięcie.

    I chyba tyle w temacie :) Pozdrawiam.

  • bols81 2012-01-04 11:35:21

    osobiście stosuję metodę jak kolega wyżej, jestem bardzo zadowolony,żyłka lepiej się nawija,tonie co jest bardzo ważne dla mnie zwłaszcza przy wędkowaniu spławikowym.

  • Forum wedkuje.pl 2012-01-04 13:22:09

    W ubiegłym roku poruszałem temat mycia żyłki.
    http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,kolowrotek-i-zylka,28271
    Warto tutaj zajrzeć /tak mi się wydaje/bo  przed nowym sezonem wędkarskim trzeba sprzęt przygotować odpowiednio.
    Co do samego moczenia żyłki, nie wydaje mi się , aby w jakimś znacznym /a nawet raczej w znikomym/ stopniu, żyłka wykazywała właściwości wchłaniania wody. Byłby to pewien ewenement, a trzeba by całą literaturę wędkarską pisać od nowa. Różnica w żyłkach tonących i nie tonących polega chyba raczej na ich ciężarze właściwym, składników wchodzących przy wykonywaniu żyłki oraz powłoki pokrywającej żyłkę. Samo natłuszczenie żyłki powoduje wzrost jej wyporności, na przykład taki zabieg jest wykorzystywany w zimie przy połowie , bo można delikatnie przeciążać zestaw a natłuszczenie powierzchni spławika zwiększa wyporność.

    Ale, możliwe że się mylę, technologia obecnie czyni dziwne rzeczy...
    Pozdrawiam
    Zbyszek/Nemo

  • Reklama
  • jurcio6 2012-01-04 13:28:51

    W ubiegłym roku poruszałem temat mycia żyłki.
    http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,kolowrotek-i-zylka,28271
    Warto tutaj zajrzeć /tak mi się wydaje/bo  przed nowym sezonem wędkarskim trzeba sprzęt przygotować odpowiednio.
    Co do samego moczenia żyłki, nie wydaje mi się , aby w jakimś znacznym /a nawet raczej w znikomym/ stopniu, żyłka wykazywała właściwości wchłaniania wody. Byłby to pewien ewenement, a trzeba by całą literaturę wędkarską pisać od nowa. Różnica w żyłkach tonących i nie tonących polega chyba raczej na ich ciężarze właściwym, składników wchodzących przy wykonywaniu żyłki oraz powłoki pokrywającej żyłkę. Samo natłuszczenie żyłki powoduje wzrost jej wyporności, na przykład taki zabieg jest wykorzystywany w zimie przy połowie , bo można delikatnie przeciążać zestaw a natłuszczenie powierzchni spławika zwiększa wyporność.

    Ale, możliwe że się mylę, technologia obecnie czyni dziwne rzeczy...
    Pozdrawiam
    Zbyszek/Nemo

    Chodzi tu kolego o właściwości fizyczne w wodzie/powietrzu - zauważ, że żyłka w powietrzu jest w miarę sztywna, natomiast gdy położysz ją na wodzie, to zachowuje się zgoła inaczej - może swobodnie pływać i zginać się w różne strony, "nie jest tak sztywna" (choć termin ten stosujmy raczej w przenośni, niż w dosłownym rozumieniu, bo pod względem fizycznym jej sztywność w żadnym wypadku nie zmienia się).



Reklama
Reklama