Ja 7 lat temu kupiłem dom na działce 25arów. W obecnej chwili mam na działce 28 drzewek owocowych, (było 8), razem 14 krzaków porzeczki i agrest oraz winogrona, które część dostałem, a jedne (polska odmiana, Zaliwski czy Zalewski jakoś tak się nazywają, mrozoodporne) kupiłem przez internet. winogrona ładnie mi się przyjęły i już w tym roku miałem pierwsze owoce (słodziutkie). Posadziłem w koło płotu (tam gdzie mam siatkę) 160 świerków i chcę z nich zrobić żywopłot. W tym roku już poobcinałem im czubki, bo już mieli powyżej 2 metry. Zbudowałem szklarnie ze starych okien drewnianych a dach wykonałem z rurek i folii.Trzy lata stoi i na razie jest super. Ogórki i pomidory rozdaje sąsiadom. Udało mi się już trzy razy pod rząd wyhodować arbuzy, chociaż w tym roku były małe, ale za to słodkie. Pozdrawiam działkowiczów i jeszcze raz zapraszam do wspólnej dyskusji. Bogdan
Napisz proszę coś wiecej o Twoich arbuzach. Kiedy zaczynasz wysiew ? do jakiej ziemi ? czy najpierw do skrzynek ? czy od razu do gleby ? ja w przyszłym roku też chcę sobie posiać arbuzy i każda informacja na wagę złota :)
Arbuz to roślina z rodziny dyniowatych , wybitnie :ciepłolubna , światłolubna a zarazem wymagająca sporej wilgoci i podlewania.W Polsce uprawia się w szklarniach , min : odporną na spadki temperatury ( poddaną jarowizacji )odmianę zwaną Janosikiem. Arbuz przedstawiony na zdjęciu to jeszcze inna odmiana. W naszym kraju uprawia się też takie odmiany jak : "Pannonio" , "Rosario" czy "Złoto Wolicy "
Ja nasiona kupuje w sklepie, (odmiany nie pamiętam) i sieje je bezpośrednio do ziemi w tym samym czasie co i ogórki. Jednego roku posiałem w szklarni (też urosły), ale myślę, że w moim regionie Polski dla arbuzów jest wszystko jedno gdzie je się posieje (wiem to już z praktyki). Mieszkam 25km na zachód od Raciborza, we wiosce o ładnej nazwie Sucha Psina. Do granicy czeskiej w linii prostej mam około 7-8km. P.S.Arbuzy nie lubią jak się ich dotyka, bo jak jednego roku podłożyłem na szczęście tylko pod dwa, podkładki z gumolitu to mi za dwa dni uschły.
Panowie, co tu tak ucichło ? tylko nie mówcie że czytacie te brednie kłócących się dzieciaków z przedszkola, szkoda czasu :) napiszcie lepiej czy zwykłe ogórki gruntowe mogę prowadzić po drabince do góry ? widziałem kiedyś to u jednego gościa ale niewiem czy to była odmiana zwykła czy jakaś specjalna ?
Witaj Olek! Rzeczywiście jest jakaś wojna. Niby nowi, (no może nie wszyscy),ale starzy forumowicze (podejrzewam,że byli zbanowani) powrócili pod zmienionymi nazwami i wylewają swoje żale, albo zaczynają nowe burdy. Co do ogórków to raz przez pomyłkę jeden wlazł mi na czosnek nie pamiętam odmiany, ale ja najczęściej sieje Racibor i zrywałem go z góry. Więcej napiszę na ten temat jak się dowiem czegoś więcej. Pozdrawiam Bogdan.
Panowie, co tu tak ucichło ? tylko nie mówcie że czytacie te brednie kłócących się dzieciaków z przedszkola, szkoda czasu :) napiszcie lepiej czy zwykłe ogórki gruntowe mogę prowadzić po drabince do góry ? widziałem kiedyś to u jednego gościa ale niewiem czy to była odmiana zwykła czy jakaś specjalna ?
będę wdzięczny za pomoc
Pozdrawiam
Olek znam już odpowiedź na Twoje pytanie. Pani Asia,która jest ogrodnikiem odpowiedziała mi tak:
Ponieważ wielu z nas prowadzi uprawę ogórków przy konstrukcjach
(różnych...metalowe, drewniane, bambusowe...) po sznurkach...a każdy ma
swoje ulubione odmiany ogórków...w podsumowaniu stwierdzam, że można i
to dowolnego, gruntowego ogórka. Ja sama prowadziłam kilka różnych
odmian. W wyborze kieruj się raczej przeznaczeniem i odpornością na
choroby.
_________________ Aśka Życzę powodzenia Bogdan
Ja tam ogórkom nie będę budował przeszkód, niech rosną tak jak im wygodnie. Ważne by nie chorowały, i jak najszybciej wzeszły i zakwitły. Bo już doczekać się nie mogę kiedy parę takich zakwaszę, a potem moje podniebienie popieszczą swym smakiem, jako wypełnienie dodatków do grilla...
Ja 7 lat temu kupiłem dom na działce 25arów. W obecnej chwili mam na działce 28 drzewek owocowych, (było 8), razem 14 krzaków porzeczki i agrest oraz winogrona, które część dostałem, a jedne (polska odmiana, Zaliwski czy Zalewski jakoś tak się nazywają, mrozoodporne) kupiłem przez internet. winogrona ładnie mi się przyjęły i już w tym roku miałem pierwsze owoce (słodziutkie). Posadziłem w koło płotu (tam gdzie mam siatkę) 160 świerków i chcę z nich zrobić żywopłot. W tym roku już poobcinałem im czubki, bo już mieli powyżej 2 metry. Zbudowałem szklarnie ze starych okien drewnianych a dach wykonałem z rurek i folii.Trzy lata stoi i na razie jest super. Ogórki i pomidory rozdaje sąsiadom. Udało mi się już trzy razy pod rząd wyhodować arbuzy, chociaż w tym roku były małe, ale za to słodkie. Pozdrawiam działkowiczów i jeszcze raz zapraszam do wspólnej dyskusji. Bogdan
dobre ;-)
ogród ziomowy...
Napisz proszę coś wiecej o Twoich arbuzach. Kiedy zaczynasz wysiew ? do jakiej ziemi ? czy najpierw do skrzynek ? czy od razu do gleby ? ja w przyszłym roku też chcę sobie posiać arbuzy i każda informacja na wagę złota :)
Pozdrawiam
Arbuz to roślina z rodziny dyniowatych , wybitnie :ciepłolubna , światłolubna a zarazem wymagająca sporej wilgoci i podlewania.W Polsce uprawia się w szklarniach , min : odporną na spadki temperatury ( poddaną jarowizacji )odmianę zwaną Janosikiem. Arbuz przedstawiony na zdjęciu to jeszcze inna odmiana. W naszym kraju uprawia się też takie odmiany jak : "Pannonio" , "Rosario" czy "Złoto Wolicy "
Ja nasiona kupuje w sklepie, (odmiany nie pamiętam) i sieje je bezpośrednio do ziemi w tym samym czasie co i ogórki. Jednego roku posiałem w szklarni (też urosły), ale myślę, że w moim regionie Polski dla arbuzów jest wszystko jedno gdzie je się posieje (wiem to już z praktyki). Mieszkam 25km na zachód od Raciborza, we wiosce o ładnej nazwie Sucha Psina. Do granicy czeskiej w linii prostej mam około 7-8km. P.S.Arbuzy nie lubią jak się ich dotyka, bo jak jednego roku podłożyłem na szczęście tylko pod dwa, podkładki z gumolitu to mi za dwa dni uschły.
Panowie, co tu tak ucichło ? tylko nie mówcie że czytacie te brednie kłócących się dzieciaków z przedszkola, szkoda czasu :) napiszcie lepiej czy zwykłe ogórki gruntowe mogę prowadzić po drabince do góry ? widziałem kiedyś to u jednego gościa ale niewiem czy to była odmiana zwykła czy jakaś specjalna ?
będę wdzięczny za pomoc
Pozdrawiam
Witaj Olek! Rzeczywiście jest jakaś wojna. Niby nowi, (no może nie wszyscy),ale starzy forumowicze (podejrzewam,że byli zbanowani) powrócili pod zmienionymi nazwami i wylewają swoje żale, albo zaczynają nowe burdy. Co do ogórków to raz przez pomyłkę jeden wlazł mi na czosnek nie pamiętam odmiany, ale ja najczęściej sieje Racibor i zrywałem go z góry. Więcej napiszę na ten temat jak się dowiem czegoś więcej. Pozdrawiam Bogdan.
Panowie, co tu tak ucichło ? tylko nie mówcie że czytacie te brednie kłócących się dzieciaków z przedszkola, szkoda czasu :) napiszcie lepiej czy zwykłe ogórki gruntowe mogę prowadzić po drabince do góry ? widziałem kiedyś to u jednego gościa ale niewiem czy to była odmiana zwykła czy jakaś specjalna ?
będę wdzięczny za pomoc
Pozdrawiam
Olek znam już odpowiedź na Twoje pytanie. Pani Asia,która jest ogrodnikiem odpowiedziała mi tak: Ponieważ wielu z nas prowadzi uprawę ogórków przy konstrukcjach (różnych...metalowe, drewniane, bambusowe...) po sznurkach...a każdy ma swoje ulubione odmiany ogórków...w podsumowaniu stwierdzam, że można i to dowolnego, gruntowego ogórka. Ja sama prowadziłam kilka różnych odmian. W wyborze kieruj się raczej przeznaczeniem i odpornością na choroby.
_________________
Aśka Życzę powodzenia Bogdan
O
to barzdo miła informacja :) w przyszłym sezonie moje ogóreczki będą się wspinały do nieba
Dzięki wielkie za informację
Pozdrawiam
Ja tam ogórkom nie będę budował przeszkód, niech rosną tak jak im wygodnie. Ważne by nie chorowały, i jak najszybciej wzeszły i zakwitły. Bo już doczekać się nie mogę kiedy parę takich zakwaszę, a potem moje podniebienie popieszczą swym smakiem, jako wypełnienie dodatków do grilla...
W tym roku posadzilem cebule tyczna juz pomalu po sznurkach sie pnie
ale ma inny zapach, zobaczymy jakie owoce beda??