Są to Szczupaki 85cm,4,5kg i 49cm,1,10kg wiem zaraz będą wypowiedzi szkoda rybek itp. ale ja zabieram z łowiska 4-5 rybek w roku więc darujcie sobie komentarze typu mięsiarz moja wola żałuję że ich nie wypuściłem ale chciałem spróbować jak smakuje szczupak
Eeeeeeeeeeee no rybki ładne ! życzę Ci smacznego. A co do mięsiarza to obawiam się że nie ten co tą rybke pokarze , tylko ten co je chowa...........heheheh
Piękne rybki , masz prawo zabrać i nikogo nie powinno to interesować , a komentarze typu mięsiarz są nie na miejscu - no chyba że komuś żal ,że takiej rybki nie umie złapać . Pozdrawiam
mi tam tylko jest szkoda takich rybek jak mają okres ochronny ,no ale ładne są i jak bym złapał w czasie dozwolonym to też bym wzioł:))))))))))))))))))))))))))))))))))
Kazek , a z jakiej parafii ktoś cie ma określić " mięsiarz " ???!!! Złowiłeś i zabrałeś zgodnie z regulaminem i nikt nie ma prawa cię tak nazwać !!! Zazdrość jest wszechobecna , tak że nie ma się czym przejmować !!! Połamania kija na jeszcze większym szczupaku !!! *****
jesli zabierasz ryby zgodnie z limitem i wymiarem to nic w tym zlego!!!gozej jak nieraz sie widzi jak jakis dziad chowa malenstwa po torbach,no a te twoje nie sa najgorsze:)kiedys lowiac na rzece Prosna,widzialem cos co mnie niemal zwalilo z nog.byl sobie ojciec z synkiem.zlowil chyba ze 4 szczupaczki takie po 30cm na oko schowal szybciutko do torby i dal synowi zeby szybko schowal do samochodu po czym wedki pozwijal i biegiem wypad do domu.obraz nedzy i rozpaczy szkoda ze nie jestem straznikiem bo zaraz bym zrobil co potrzeba.no ale i takie matoly musza byc.gratulacje ladnych rybek i dalszych sukcesow
Są to Szczupaki 85cm,4,5kg i 49cm,1,10kg wiem zaraz będą wypowiedzi szkoda rybek itp. ale ja zabieram z łowiska 4-5 rybek w roku więc darujcie sobie komentarze typu mięsiarz moja wola żałuję że ich nie wypuściłem ale chciałem spróbować jak smakuje szczupak
Witam Hanys, nie chcę być upierdliwy ale ten drugi szczupak nie ma miary. Jak się nie mylę to już dość długo szczupak ma wymiar 50cm. Pozdr.
szczupaczki ładne i pogratulować a co do szczupaka to nawet nie wiem jak smakuje bo nigdy nie jadłem bo wszystkie wypuszczam ale te twoje są ładne i masz prawo je sobie zabrać
Ładne szczupaczki pogratulować koledze. Raz zabrałem szczupłego i spróbowałem bo każdy tak zachwalał że szczupak to zaj....cie smakuje, mi nie smakował nawet żal mi było tej ryby może dlatego mi nie smakował i już więcej nie zabieram rybek z łowiska ale każdy ma prawo zabierać według przepisów pozdrawiam
Cześć p.Kaziu.Piękne zębacze.A jakie smaczne mięsko...Na zdrowie.Sam bym op.....ił.Złowiłeś-smaż!!!Jeśli masz ochotę.Wtedy o ile dobrze pamiętam wymiar ochronny to było 45cm.P.S.Gdzie broda???HAHAHAHA...Pozdrawiam..
Ryby były złapane w czerwcu około godziny 5.00 rano były złapane na spining
Jak były złapane w czerwcu to gratuluje chodzenia w spodniach i kalesonach ,oraz w długiej koszulce +pewnie odzież.Chyba że w czerwcu z pod lodu wyciągniete,to ten ubiór rozumiem.
Kolego Krzychu64 te szczupaki były złapane w czerwcu 2009 nie wiem jak w innych kołach ale w naszym dopiero wymiar zmienił się w 2010
Witam Nie pisałem tego złośliwie, i napisałem jak sie nie myle. W moim okręgu wymiar szczupaka 50cm jest już od kilku lat. Chyba ze cztery lata. A na wodach opolskich szczupaka od kilku lat łowi się od czerwca tak jak sandacza żeby nie było kłusownictwa co szczerze popieram bo tarło szczupaka czasami się przeciąga.
Ryby były złapane w czerwcu około godziny 5.00 rano były złapane na spining
Jak były złapane w czerwcu to gratuluje chodzenia w spodniach i kalesonach ,oraz w długiej koszulce +pewnie odzież.Chyba że w czerwcu z pod lodu wyciągniete,to ten ubiór rozumiem.
hahahaha dobre dobre kalesraki w czerwcu ....chyba że to była nocka .....bardzo zimna nocka
NO nie wiem jak inni ale ja wiem jak jest nad Wisłą przez noc, w szczególności nad ranem, jak ktoś spędził nockę to wie, że nawet i w sierpniu i lipcu taki ubiór w nocy to norma.
Ryby były złapane w czerwcu około godziny 5.00 rano były złapane na spining
Jak były złapane w czerwcu to gratuluje chodzenia w spodniach i kalesonach ,oraz w długiej koszulce +pewnie odzież.Chyba że w czerwcu z pod lodu wyciągniete,to ten ubiór rozumiem.
hahahaha dobre dobre kalesraki w czerwcu ....chyba że to była nocka .....bardzo zimna nocka
no Hanys kalesonów nie ukryjesz :)
tak spining na nocce przy -10,widac gołym okiem że to nie było w czerwcu,a do tego pochwalenie sie w marcu następnego roku ,gdzie wcześniej było sporo tematów do pochwalenia.
Dorzucę jeszcze moje parę groszy oczywiście nie broniąc pana powyżej. Mój Ojczulek jak jedzie z nami na nocki nie ważne czy to Wisła czy jakieś zbiorniki w szczególności Wisła i główki jest taie odczucia zimna jak przy mrozach czy to czerwic lipiec, sierpień zawsze ma ze sobą kalesony i sporo wierzchnego ubrania by na wieczór weń wskoczyć co i ja również czynię.
P.S. Najwięcej efektów ze szczupłymi nad Wisłą miałem między 4.30 a 6.00 lecz same pistolety.
Koledzy striggley i perwer jak byście mieli problemy ze zdrowiem to byście uwarzali na zdrowie tak jak ja mam problemy z kręgosłupem z kolanem i wiele innych chorób więc jak się wam coś nie podoba to nie piszcie głupich komentarzy ja po prostu muszę uważać na swoje zdrowie jak byście przepracowali 20 lat na kopalni to byście wiedzieli co to znaczy uważać na zdrowie Pozdrawiam
Hanys do tego na rurach C.O.widze że sie suszą rzeczy ,czyli ogrzewamy mieszkanko.Ja Ci nie wierze osobiście że je złapałeś w czerwcu,ale to tylko moje zdanie.Jeśli jest tak jak mówisz to zdrówka życze i polecam łapac rybki w ciepłe dni i na słoneczku.....
Aha jak mrukniesz pod nosem że gnoje znowu sie czepiają zamiast pogadac i pochwalic,to ja Cie rozumiem bo też logując sie na tym portalu miałem podobne odczucia......osobiście nic do Ciebie nie mam,nawet jak złapałes je w zime ...wali mnie to.....chce tylko podwarzyc twoje twierdzenia.
Kazek , nie przejmuj się , przecież widać , że piec kuchenny kaflok z niedawno założoną podkową i instalacją wodną do bojlera - nie każdy ma bojler czy piecyk gazowy na ciepła wodę - takie niestety czasy , że trzeba napalic w piecu chcąc ugotować obiad i mieć ciepła wodę nawet w lecie . A mokre ciuchy szybciej schną na ciepłych rurkach !!!
Kolego perwer zaraz Ci sprostuję co do palenia w piecu mieszkam na wiosce i u nas w domu pali się bo mamy świnki i obierki parujemy na piecu a do wierzenia no to każdy już ma swoje zdanie po prostu :)
Czyli byc może moje przypuszczenia są złe,widze przy okazji dużą kulture osobistą i ciesze sie że są tacy jeszcze ludzie na portalu....czego sobie i innym kolegom życze.
Kolego Perwer powiem tak ja jestem spokojnym i cichym człowiekiem staram się rozwiązywać sprawy rozmawiając spokojnie a nie kłótnią A tak na poboczu to wędkowaniem syn mnie zaraził on żadnej rybki z łowiska nie zabiera zawsze zwraca im wolność nigdy nie robi zdjęć zawsze mi mówi tak ; ja wiem że ją złapałem i to jest najważniejsze. trochę go rozumiem ale a tam wolę mieć pamiątkę
Co do temp. nad wodą to miałam przypadek, będąc na rybach pod koniec czerwca na Zbiorniku Bukówka. W dzień było może około 25-28stopni (bynajmniej spacerowałam brzegiem w krótkich spodenkach i podkoszulku), za to nocą temp. spadła poniżej zera. Na szczęście spałam w aucie, a mój druh miał ze sobą ciepłe ciuchy. Kiedy wstałam o 6.00 rano wszystko dookoła było pokryte szronem, który utrzymywał się gdzieś do godz. 8.00. Nad wodą zawsze jest zimniej. Co do szczupaków- uwielbiam ich smak! Zabieram ryby z łowiska, głównie ze względu na moją Mamę, która uwielbia jeść "wszystko co ma ości", ja zresztą też. Rzadko zabieram liny i karpie i okonie. Przepisy- w moim okręgu dopiero w tym roku podniesiono wymiar ochronny szczupaka do 50cm. Okres ochronny został ten sam (od 1 stycznia do 30 kwietnia) Życzę dalszych sukcesów nad wodą!
Kolego Perwer powiem tak ja jestem spokojnym i cichym człowiekiem staram się rozwiązywać sprawy rozmawiając spokojnie a nie kłótnią
A tak na poboczu to wędkowaniem syn mnie zaraził on żadnej rybki z łowiska nie zabiera zawsze zwraca im wolność nigdy nie robi zdjęć zawsze mi mówi tak ; ja wiem że ją złapałem i to jest najważniejsze. trochę go rozumiem ale a tam wolę mieć pamiątkę
Widzę Kazik, że jesteś z Sulęcina, czy okolic. Macie tam dużo pięknej wody i wiem, że sporo ryb i kłusowników. Wiem też, że SSR na Twoim terenie jest bardzo dobrze wyposażona i dobrze działająca. Ale to tak na marginesie, bo mając tyle fajnej wody wokół siebie, to wierzę, że napewno jeszcze nie raz złowisz tam spore ryby, czego Ci serdecznie życzę.
Tak Kolego Mastiff jestem z okolic Sulęcina fakt jest sporo ryb i ładnych rybek lecz niestety kłusowników jest co nie miara a kontrole są bardzo rzadko często bywam nad wodą i na różnych naszych zbiornikach i mam jedno jeziorko które nawet nie wiem czy było choć raz sprawdzane a ryby zostało tam już bardzo mało ale za to piękne okazy tylko najgorsze jest to że nawet zgłaszając i tak tego zbiornika nie chcą pilnować a kłusują tam w biały dzień ;/;/ to mnie bardzo denerwuje a najbardziej moja bezradność :(
Koledzy striggley i perwer jak byście mieli problemy ze zdrowiem to byście uwarzali na zdrowie tak jak ja mam problemy z kręgosłupem z kolanem i wiele innych chorób więc jak się wam coś nie podoba to nie piszcie głupich komentarzy ja po prostu muszę uważać na swoje zdrowie jak byście przepracowali 20 lat na kopalni to byście wiedzieli co to znaczy uważać na zdrowie Pozdrawiam
wiem co to jest nosić kalesony w czerwcu ...pracuje na chłodni i mam cały rok tem pon +5 C , fakt nie mam jeszcze takich kłopotów ze zdrowiem czego Ci współczuje ale szczerze przyznaj że dla większości ludzi którzy oglądali to zdjęcie , opis że jest to czerwiec budzi kontrowersje i podejrzenia, oczywiście nie oskarżam Cię o nic nie mam takiego prawa ani większych podstaw do tego złowiłeś piękne ryby i życzę więcej takich i częściej ......ale te kalesony ....:)
Też wole na niejedną nockę w czerwcu założyć kalesony , niż by mi miało ptaka przewiać . Ale wracając do tych kalesonów , ileż to człowiek zaliczył nocek gdzie bez dzień było słoneczko a w nocy tak ciągło mrozem , że jakby nie owe kalesony i koszula flanelowa to wole nie myśleć . Pozdrawiam i życzę większych zębatych .
Komendant SSR w Sulęcinie jest facetem z ikrą i napewno zareaguje na Twój telefon o kłusownikach.
Maciek! Maciek! Przywołuje Cię do porządku Nie ubliżaj Komendantowi z SSR Sulęcin, bo skoro tak o Nim piszesz to Ten facet ma JAJA. Facetów z ikrą spotykasz na co dzień na ulicy. Pozdr.
Krzysiu jak założysz rodzinę też takie będziesz nosił by nie zaprzepaścić możliwości zapewnienia ciągłości rodu. Ja pomimo, że nie przekroczyłem magicznej cyfry 50 ( qrwa jak to już blisko) to nie ważne jaka to pora roku, ale jak wybieram się na ryby przed 4.00 zawsze dbam o nabiał. I nie będę od tego nikogo odwodził. Wszak nasze zdrowie jest najważniejsze.
Kazimierz ,ale musisz przyznac że kalesony zrobiły furrore.Napisz że karpiowe,zrobimy małą reklame i na allegro ....Dbaj Kazimerz o te zdrówko bo jest jedno,a tak przy okazji co najbardziej Ci dolega?
Kolego Perwer miałem trzy operacje na kręgosłup teraz grozi mi czwarta bo mam narośla na dyskach które uciskają na kręgosłup i lekarze powiedzieli z góry że możemy zrobić operację ale nie wiadomo czy będę chodził więc jak na razie nie poddam się i do póki chodzę to nie idę na operację 5 lat temu miałem operację na łynkotkę którą mi lekarze spieprzyli przepraszam za wyrażenie ale inaczej tego się nie da opisać w dodatku po tej operacji mam gronkowca;/ nie omal a doszło by do tego że amputowali mi nogę gdybym sam nie rozcioł gipsu do tego miałem przebite płuca i cały czas tabletki mam nerwicę tzn trzęsą mi się ręce do tego już ze słuchem nie najlepiej i ze wzrokiem w sumie to jestem takim wrakiem człowieka ale staram żyć się normalnie i nie poddawać się mam wspaniałych synów no i jeden jest moim nauczycielem on mnie nauczył wędkować i całej reszty myślę że ma dużą wiedzę o wędkarstwie ciągle czyta o metodach i zaraz testuje sprawdza ulepsza on mnie namówił na wędkowanie pokazał mi co i jak trochę mi ciężko jak musi mi wiązać haczyki czy robić przypony i inne różne rzeczy bo często z nim mam wypady na rybki i na nocki i widzę jak on wędkuje on po prostu wtapia się w przyrodę nasłuchuje wypatruje jest wyciszony nic innego go nie rusza a ja mu w tedy przeszkadzam jak go proszę o wiązanie haczyka czy zrobienie przyponu ale bez problemu to robi po czym znowu zapada w ciszy dobrze że go mam jest wiernym kompanem na ryby. Nawet z tymi szczupakami przekonywał mnie żebym je wypuścił widziałem jak na nie patrzał jak się z nimi obchodził nie wiem on jakoś dziwnie ogólnie na ryby patrzy bo patrzy im w oczy często widywałem jak wypuszczał na prawdę piękne ryby i zachowywał się w tedy tak majestatycznie tak jak by się z nimi łączył wiem dziwne jest to co piszę ale jak go widzę z rybą to tak jak by nic innego nie istniało dla niego tylko jej życie.
To gratuluje super synów,chocby dla nich warto życ i sie nie poddawac.Współczuje jednocześnie chorób,bo jak zaczełeś wymieniac ,to masakra w oczach wyobrażni sie pokazała.Mysle że ze spiningu może zrezygnuj bo to jednak wysiłek ,tak kilka godzin rzucac.Na kręgosłup może jakiś pas ,nie wiem w każdym razie nie wygląda to wesoło i żal kurcze mi Ciebie bo szkoda dobrych ludzi.Żywie nadzieje że kilkadziesiąt lat dane Ci bedzie Cieszyc sie z synami na rybkach z nowych rekordów.Mam nadzieje że uda Ci sie w życiu i ważne żebyś sie nie załamywał i poddawał.
Człowiek nie ceni życia i zdrowia jak ma wszystko,ale jak zaczyna czegoś brakowac to oczy sie otwierają i wiem że najedzony głodnego nie zrozumie,ale ja rozumiem twoją sytuacjie i trzymam za Ciebie i twoją rodzine kciuki.
Powiem szczerze, że Pana wpis bardzo mnie wzruszył. Mój tata niedawno (14.02) przeszedł swoja czwartą operacje na kręgosłup (nawet mu szycia ściągałam), a ogółem była to jego 11 operacja w życiu (łąkotki też miał operowane). Lekarz również mu powiedział, że zapewne za dwa-trzy miesiące zobaczą się ponownie na bloku. Wiem co to znaczy... chociaż sama tego nie doświadczyłam, ale codziennie widzę Tatę i widzę jego cierpienie. Gdyby nie Tata to nigdy, ani ja, ani moja Mama byśmy nie zajęły się wędkarstwem. Gratuluję postawy Syna. Może Pan być z niego dumny. Życzę wiary i duuuuuuuuuuuuuuuużo zdrowia! Powodzenia!
Dziękuję serdecznie tobie Kolego Perwer i tobie koleżanko Viero90 za ciepłe słowa jestem zadowolony z mojej rodziny bo pomagają mi cały czas i dają ciągle nadzieję
Ewa,tez współczuje i nie moge pojąc ile ludzie muszą cierpienia znieśc żeby jakoś to wszystko połapac.Widze też jak w życiu ważna jest rodzina i jej wsparcie,lub wsparcie bliskich osób.Naprawde życze wszystkim wytrwałości i dobrego zakończenia tych męk operacyjnych.
W czym Wam ludzie te kalesony przeszkadzają.Jadąc nad wodę zawsze zabieram dodatkowe ubranie bowiem są różne przygody po których po prostu trzeba się przebrać a to że pogoda lubi płatać figle to każdy wie kto spędził kilka nocek nad wodą.Chodziłem kiedyś ze spinem i wpadłem do wody i gdybym nie miał to musiałbym zakończyć moją wyprawę a tak to tylko zmiana odzieży i dalej wędkowałem więc czasem popłaca coś więcej zabrać ze sobą.Czerwiec i lipiec to miesiące w których często robimy z kolegę zasiadki nocne na łodzi więc każdy ma odpowiedni ubiór a na zapas dodatkowe ciuchy bo lepiej gdy jest ciepło niż siedzieć i trząś się jak galareta.Pozdrawiam Cibie Kaziu i rodzinę oraz zdrowia życzę i wytrwałości nad wodą.
Są to Szczupaki 85cm,4,5kg i 49cm,1,10kg
wiem zaraz będą wypowiedzi szkoda rybek itp. ale ja zabieram z łowiska 4-5 rybek w roku więc darujcie sobie komentarze typu mięsiarz moja wola żałuję że ich nie wypuściłem ale chciałem spróbować jak smakuje szczupak
Eeeeeeeeeeee no rybki ładne ! życzę Ci smacznego. A co do mięsiarza to obawiam się że nie ten co tą rybke pokarze , tylko ten co je chowa...........heheheh
Pozdrawiam............
Piękne rybki , masz prawo zabrać i nikogo nie powinno to interesować , a komentarze typu mięsiarz są nie na miejscu - no chyba że komuś żal ,że takiej rybki nie umie złapać . Pozdrawiam
eeeeeeeeeeee ladne!;d;d;d;d
mi tam tylko jest szkoda takich rybek jak mają okres ochronny ,no ale ładne są i jak bym złapał w czasie dozwolonym to też bym wzioł:))))))))))))))))))))))))))))))))))
Kazek , a z jakiej parafii ktoś cie ma określić " mięsiarz " ???!!! Złowiłeś i zabrałeś zgodnie z regulaminem i nikt nie ma prawa cię tak nazwać !!! Zazdrość jest wszechobecna , tak że nie ma się czym przejmować !!! Połamania kija na jeszcze większym szczupaku !!! *****
Mi jest szkoda, lecz tego iż jeszcze takich dużych nie złowiłem hehehe same nie wymiary.
Ślinka cieknie.
jesli zabierasz ryby zgodnie z limitem i wymiarem to nic w tym zlego!!!gozej jak nieraz sie widzi jak jakis dziad chowa malenstwa po torbach,no a te twoje nie sa najgorsze:)kiedys lowiac na rzece Prosna,widzialem cos co mnie niemal zwalilo z nog.byl sobie ojciec z synkiem.zlowil chyba ze 4 szczupaczki takie po 30cm na oko schowal szybciutko do torby i dal synowi zeby szybko schowal do samochodu po czym wedki pozwijal i biegiem wypad do domu.obraz nedzy i rozpaczy szkoda ze nie jestem straznikiem bo zaraz bym zrobil co potrzeba.no ale i takie matoly musza byc.gratulacje ladnych rybek i dalszych sukcesow
Ryby były złapane w czerwcu około godziny 5.00 rano były złapane na spining
no nic kolego tylko pogratulować i życzyć połamania w nadchodzacym sezonie
Są to Szczupaki 85cm,4,5kg i 49cm,1,10kg
wiem zaraz będą wypowiedzi szkoda rybek itp. ale ja zabieram z łowiska 4-5 rybek w roku więc darujcie sobie komentarze typu mięsiarz moja wola żałuję że ich nie wypuściłem ale chciałem spróbować jak smakuje szczupak
Witam
Hanys, nie chcę być upierdliwy ale ten drugi szczupak nie ma miary. Jak się nie mylę to już dość długo szczupak ma wymiar 50cm.
Pozdr.
szczupaczki ładne i pogratulować a co do szczupaka to nawet nie wiem jak smakuje bo nigdy nie jadłem bo wszystkie wypuszczam ale te twoje są ładne i masz prawo je sobie zabrać
Ładne szczupaczki pogratulować koledze. Raz zabrałem szczupłego i spróbowałem bo każdy tak zachwalał że szczupak to zaj....cie smakuje, mi nie smakował nawet żal mi było tej ryby może dlatego mi nie smakował i już więcej nie zabieram rybek z łowiska ale każdy ma prawo zabierać według przepisów pozdrawiam
Kolego Krzychu64 te szczupaki były złapane w czerwcu 2009 nie wiem jak w innych kołach ale w naszym dopiero wymiar zmienił się w 2010
Cześć p.Kaziu.Piękne zębacze.A jakie smaczne mięsko...Na zdrowie.Sam bym op.....ił.Złowiłeś-smaż!!!Jeśli masz ochotę.Wtedy o ile dobrze pamiętam wymiar ochronny to było 45cm.P.S.Gdzie broda???HAHAHAHA...Pozdrawiam..
Ryby były złapane w czerwcu około godziny 5.00 rano były złapane na spining
Jak były złapane w czerwcu to gratuluje chodzenia w spodniach i kalesonach ,oraz w długiej koszulce +pewnie odzież.Chyba że w czerwcu z pod lodu wyciągniete,to ten ubiór rozumiem.
Kolego Krzychu64 te szczupaki były złapane w czerwcu 2009 nie wiem jak w innych kołach ale w naszym dopiero wymiar zmienił się w 2010
Witam
Nie pisałem tego złośliwie, i napisałem jak sie nie myle. W moim okręgu wymiar szczupaka 50cm jest już od kilku lat. Chyba ze cztery lata. A na wodach opolskich szczupaka od kilku lat łowi się od czerwca tak jak sandacza żeby nie było kłusownictwa co szczerze popieram bo tarło szczupaka czasami się przeciąga.
Pozdrawiam.
Ryby były złapane w czerwcu około godziny 5.00 rano były złapane na spining
Jak były złapane w czerwcu to gratuluje chodzenia w spodniach i kalesonach ,oraz w długiej koszulce +pewnie odzież.Chyba że w czerwcu z pod lodu wyciągniete,to ten ubiór rozumiem.
hahahaha dobre dobre kalesraki w czerwcu ....chyba że to była nocka .....bardzo zimna nocka
no Hanys kalesonów nie ukryjesz :)
Piękne i pozostaje pogratulować łowów.Smacznego.Pozdrawiam.
NO nie wiem jak inni ale ja wiem jak jest nad Wisłą przez noc, w szczególności nad ranem, jak ktoś spędził nockę to wie, że nawet i w sierpniu i lipcu taki ubiór w nocy to norma.
Ryby były złapane w czerwcu około godziny 5.00 rano były złapane na spining
Jak były złapane w czerwcu to gratuluje chodzenia w spodniach i kalesonach ,oraz w długiej koszulce +pewnie odzież.Chyba że w czerwcu z pod lodu wyciągniete,to ten ubiór rozumiem.
hahahaha dobre dobre kalesraki w czerwcu ....chyba że to była nocka .....bardzo zimna nocka
no Hanys kalesonów nie ukryjesz :)
tak spining na nocce przy -10,widac gołym okiem że to nie było w czerwcu,a do tego pochwalenie sie w marcu następnego roku ,gdzie wcześniej było sporo tematów do pochwalenia.
A nastepny temat kolegi jak zostac strażnikiem...
Dorzucę jeszcze moje parę groszy oczywiście nie broniąc pana powyżej. Mój Ojczulek jak jedzie z nami na nocki nie ważne czy to Wisła czy jakieś zbiorniki w szczególności Wisła i główki jest taie odczucia zimna jak przy mrozach czy to czerwic lipiec, sierpień zawsze ma ze sobą kalesony i sporo wierzchnego ubrania by na wieczór weń wskoczyć co i ja również czynię.
P.S. Najwięcej efektów ze szczupłymi nad Wisłą miałem między 4.30 a 6.00 lecz same pistolety.
Koledzy striggley i perwer jak byście mieli problemy ze zdrowiem to byście uwarzali na zdrowie tak jak ja mam problemy z kręgosłupem z kolanem i wiele innych chorób więc jak się wam coś nie podoba to nie piszcie głupich komentarzy ja po prostu muszę uważać na swoje zdrowie
jak byście przepracowali 20 lat na kopalni to byście wiedzieli co to znaczy uważać na zdrowie
Pozdrawiam
Kolego Krzychu64 ja tylko sprostowałem twoje wątpliwości też tego nie zrobiłem złośliwie
Pozdrawiam
Hanys do tego na rurach C.O.widze że sie suszą rzeczy ,czyli ogrzewamy mieszkanko.Ja Ci nie wierze osobiście że je złapałeś w czerwcu,ale to tylko moje zdanie.Jeśli jest tak jak mówisz to zdrówka życze i polecam łapac rybki w ciepłe dni i na słoneczku.....
Aha jak mrukniesz pod nosem że gnoje znowu sie czepiają zamiast pogadac i pochwalic,to ja Cie rozumiem bo też logując sie na tym portalu miałem podobne odczucia......osobiście nic do Ciebie nie mam,nawet jak złapałes je w zime ...wali mnie to.....chce tylko podwarzyc twoje twierdzenia.
Kazek , nie przejmuj się , przecież widać , że piec kuchenny kaflok z niedawno założoną podkową i instalacją wodną do bojlera - nie każdy ma bojler czy piecyk gazowy na ciepła wodę - takie niestety czasy , że trzeba napalic w piecu chcąc ugotować obiad i mieć ciepła wodę nawet w lecie . A mokre ciuchy szybciej schną na ciepłych rurkach !!!
Kolego perwer zaraz Ci sprostuję co do palenia w piecu mieszkam na wiosce i u nas w domu pali się bo mamy świnki i obierki parujemy na piecu a do wierzenia no to każdy już ma swoje zdanie po prostu :)
Czyli byc może moje przypuszczenia są złe,widze przy okazji dużą kulture osobistą i ciesze sie że są tacy jeszcze ludzie na portalu....czego sobie i innym kolegom życze.
Proponuję następnym razem robić zdjęcie na łowisku a nie przy piecyku w kuchni. Zdjęcie ładniej się prezentuje a dodatkowo nie ma żadnych wątpliwości.
Kolego Perwer powiem tak ja jestem spokojnym i cichym człowiekiem staram się rozwiązywać sprawy rozmawiając spokojnie a nie kłótnią
A tak na poboczu to wędkowaniem syn mnie zaraził on żadnej rybki z łowiska nie zabiera zawsze zwraca im wolność nigdy nie robi zdjęć zawsze mi mówi tak ; ja wiem że ją złapałem i to jest najważniejsze. trochę go rozumiem ale a tam wolę mieć pamiątkę
Co do temp. nad wodą to miałam przypadek, będąc na rybach pod koniec czerwca na Zbiorniku Bukówka. W dzień było może około 25-28stopni (bynajmniej spacerowałam brzegiem w krótkich spodenkach i podkoszulku), za to nocą temp. spadła poniżej zera. Na szczęście spałam w aucie, a mój druh miał ze sobą ciepłe ciuchy. Kiedy wstałam o 6.00 rano wszystko dookoła było pokryte szronem, który utrzymywał się gdzieś do godz. 8.00. Nad wodą zawsze jest zimniej.
Co do szczupaków- uwielbiam ich smak! Zabieram ryby z łowiska, głównie ze względu na moją Mamę, która uwielbia jeść "wszystko co ma ości", ja zresztą też. Rzadko zabieram liny i karpie i okonie.
Przepisy- w moim okręgu dopiero w tym roku podniesiono wymiar ochronny szczupaka do 50cm.
Okres ochronny został ten sam (od 1 stycznia do 30 kwietnia)
Życzę dalszych sukcesów nad wodą!
Kolego Perwer powiem tak ja jestem spokojnym i cichym człowiekiem staram się rozwiązywać sprawy rozmawiając spokojnie a nie kłótnią
A tak na poboczu to wędkowaniem syn mnie zaraził on żadnej rybki z łowiska nie zabiera zawsze zwraca im wolność nigdy nie robi zdjęć zawsze mi mówi tak ; ja wiem że ją złapałem i to jest najważniejsze. trochę go rozumiem ale a tam wolę mieć pamiątkę
Widzę Kazik, że jesteś z Sulęcina, czy okolic. Macie tam dużo pięknej wody i wiem, że sporo ryb i kłusowników. Wiem też, że SSR na Twoim terenie jest bardzo dobrze wyposażona i dobrze działająca. Ale to tak na marginesie, bo mając tyle fajnej wody wokół siebie, to wierzę, że napewno jeszcze nie raz złowisz tam spore ryby, czego Ci serdecznie życzę.
Tak Kolego Mastiff jestem z okolic Sulęcina fakt jest sporo ryb i ładnych rybek lecz niestety kłusowników jest co nie miara a kontrole są bardzo rzadko często bywam nad wodą i na różnych naszych zbiornikach i mam jedno jeziorko które nawet nie wiem czy było choć raz sprawdzane a ryby zostało tam już bardzo mało ale za to piękne okazy tylko najgorsze jest to że nawet zgłaszając i tak tego zbiornika nie chcą pilnować a kłusują tam w biały dzień ;/;/ to mnie bardzo denerwuje a najbardziej moja bezradność :(
Kolego, masz tutaj namiar na PSR w Gorzowie:
Komenda Wojewódzka w Gorzowie Wielkopolskim
Adres- Gorzów Wlkp.ul. Jagiellończyka 8
tel. (095) 7228 684
tel/fax (095) 7115 346
email: psrgorzow@wp.pl
Komendant Wojewódzki -Ireneusz Grabka
Oraz do komendanta SSR w samym Sulęcinie:
Komendant SSR powiatu Sulęcińskiego - 669415526
Dziękuję serdecznie Kolego Mastiff
Komendant SSR w Sulęcinie jest facetem z ikrą i napewno zareaguje na Twój telefon o kłusownikach.
Koledzy striggley i perwer jak byście mieli problemy ze zdrowiem to byście uwarzali na zdrowie tak jak ja mam problemy z kręgosłupem z kolanem i wiele innych chorób więc jak się wam coś nie podoba to nie piszcie głupich komentarzy ja po prostu muszę uważać na swoje zdrowie
jak byście przepracowali 20 lat na kopalni to byście wiedzieli co to znaczy uważać na zdrowie
Pozdrawiam
wiem co to jest nosić kalesony w czerwcu ...pracuje na chłodni i mam cały rok tem pon +5 C , fakt nie mam jeszcze takich kłopotów ze zdrowiem czego Ci współczuje ale szczerze przyznaj że dla większości ludzi którzy oglądali to zdjęcie , opis że jest to czerwiec budzi kontrowersje i podejrzenia, oczywiście nie oskarżam Cię o nic nie mam takiego prawa ani większych podstaw do tego złowiłeś piękne ryby i życzę więcej takich i częściej ......ale te kalesony ....:)
Też wole na niejedną nockę w czerwcu założyć kalesony , niż by mi miało ptaka przewiać . Ale wracając do tych kalesonów , ileż to człowiek zaliczył nocek gdzie bez dzień było słoneczko a w nocy tak ciągło mrozem , że jakby nie owe kalesony i koszula flanelowa to wole nie myśleć . Pozdrawiam i życzę większych zębatych .
Fajne masz kalesony:P
Komendant SSR w Sulęcinie jest facetem z ikrą i napewno zareaguje na Twój telefon o kłusownikach.
Maciek!
Maciek!
Przywołuje Cię do porządku
Nie ubliżaj Komendantowi z SSR Sulęcin, bo skoro tak o Nim piszesz to Ten facet ma JAJA.
Facetów z ikrą spotykasz na co dzień na ulicy.
Pozdr.
Fajne masz kalesony:P
Krzysiu jak założysz rodzinę też takie będziesz nosił by nie zaprzepaścić możliwości zapewnienia ciągłości rodu.
Ja pomimo, że nie przekroczyłem magicznej cyfry 50 ( qrwa jak to już blisko) to nie ważne jaka to pora roku, ale jak wybieram się na ryby przed 4.00 zawsze dbam o nabiał.
I nie będę od tego nikogo odwodził. Wszak nasze zdrowie jest najważniejsze.
Dokładnie kolego Krzychu64 zdrowie powinno być na pierwszym miejscu :)
Kazimierz ,ale musisz przyznac że kalesony zrobiły furrore.Napisz że karpiowe,zrobimy małą reklame i na allegro ....Dbaj Kazimerz o te zdrówko bo jest jedno,a tak przy okazji co najbardziej Ci dolega?
Kolego Perwer miałem trzy operacje na kręgosłup teraz grozi mi czwarta bo mam narośla na dyskach które uciskają na kręgosłup i lekarze powiedzieli z góry że możemy zrobić operację ale nie wiadomo czy będę chodził więc jak na razie nie poddam się i do póki chodzę to nie idę na operację 5 lat temu miałem operację na łynkotkę którą mi lekarze spieprzyli przepraszam za wyrażenie ale inaczej tego się nie da opisać w dodatku po tej operacji mam gronkowca;/ nie omal a doszło by do tego że amputowali mi nogę gdybym sam nie rozcioł gipsu do tego miałem przebite płuca i cały czas tabletki mam nerwicę tzn trzęsą mi się ręce do tego już ze słuchem nie najlepiej i ze wzrokiem w sumie to jestem takim wrakiem człowieka ale staram żyć się normalnie i nie poddawać się mam wspaniałych synów no i jeden jest moim nauczycielem on mnie nauczył wędkować i całej reszty myślę że ma dużą wiedzę o wędkarstwie ciągle czyta o metodach i zaraz testuje sprawdza ulepsza on mnie namówił na wędkowanie pokazał mi co i jak trochę mi ciężko jak musi mi wiązać haczyki czy robić przypony i inne różne rzeczy bo często z nim mam wypady na rybki i na nocki i widzę jak on wędkuje on po prostu wtapia się w przyrodę nasłuchuje wypatruje jest wyciszony nic innego go nie rusza a ja mu w tedy przeszkadzam jak go proszę o wiązanie haczyka czy zrobienie przyponu ale bez problemu to robi po czym znowu zapada w ciszy dobrze że go mam jest wiernym kompanem na ryby. Nawet z tymi szczupakami przekonywał mnie żebym je wypuścił widziałem jak na nie patrzał jak się z nimi obchodził nie wiem on jakoś dziwnie ogólnie na ryby patrzy bo patrzy im w oczy często widywałem jak wypuszczał na prawdę piękne ryby i zachowywał się w tedy tak majestatycznie tak jak by się z nimi łączył wiem dziwne jest to co piszę ale jak go widzę z rybą to tak jak by nic innego nie istniało dla niego tylko jej życie.
To gratuluje super synów,chocby dla nich warto życ i sie nie poddawac.Współczuje jednocześnie chorób,bo jak zaczełeś wymieniac ,to masakra w oczach wyobrażni sie pokazała.Mysle że ze spiningu może zrezygnuj bo to jednak wysiłek ,tak kilka godzin rzucac.Na kręgosłup może jakiś pas ,nie wiem w każdym razie nie wygląda to wesoło i żal kurcze mi Ciebie bo szkoda dobrych ludzi.Żywie nadzieje że kilkadziesiąt lat dane Ci bedzie Cieszyc sie z synami na rybkach z nowych rekordów.Mam nadzieje że uda Ci sie w życiu i ważne żebyś sie nie załamywał i poddawał.
Człowiek nie ceni życia i zdrowia jak ma wszystko,ale jak zaczyna czegoś brakowac to oczy sie otwierają i wiem że najedzony głodnego nie zrozumie,ale ja rozumiem twoją sytuacjie i trzymam za Ciebie i twoją rodzine kciuki.
Powiem szczerze, że Pana wpis bardzo mnie wzruszył.
Mój tata niedawno (14.02) przeszedł swoja czwartą operacje na kręgosłup (nawet mu szycia ściągałam), a ogółem była to jego 11 operacja w życiu (łąkotki też miał operowane). Lekarz również mu powiedział, że zapewne za dwa-trzy miesiące zobaczą się ponownie na bloku.
Wiem co to znaczy... chociaż sama tego nie doświadczyłam, ale codziennie widzę Tatę i widzę jego cierpienie. Gdyby nie Tata to nigdy, ani ja, ani moja Mama byśmy nie zajęły się wędkarstwem.
Gratuluję postawy Syna. Może Pan być z niego dumny.
Życzę wiary i duuuuuuuuuuuuuuuużo zdrowia! Powodzenia!
Dziękuję serdecznie tobie Kolego Perwer i tobie koleżanko Viero90 za ciepłe słowa
jestem zadowolony z mojej rodziny bo pomagają mi cały czas i dają ciągle nadzieję
Ewa,tez współczuje i nie moge pojąc ile ludzie muszą cierpienia znieśc żeby jakoś to wszystko połapac.Widze też jak w życiu ważna jest rodzina i jej wsparcie,lub wsparcie bliskich osób.Naprawde życze wszystkim wytrwałości i dobrego zakończenia tych męk operacyjnych.
Trzymajcie sie ciepło...
Piękny połów gratki
W czym Wam ludzie te kalesony przeszkadzają.Jadąc nad wodę zawsze zabieram dodatkowe ubranie bowiem są różne przygody po których po prostu trzeba się przebrać a to że pogoda lubi płatać figle to każdy wie kto spędził kilka nocek nad wodą.Chodziłem kiedyś ze spinem i wpadłem do wody i gdybym nie miał to musiałbym zakończyć moją wyprawę a tak to tylko zmiana odzieży i dalej wędkowałem więc czasem popłaca coś więcej zabrać ze sobą.Czerwiec i lipiec to miesiące w których często robimy z kolegę zasiadki nocne na łodzi więc każdy ma odpowiedni ubiór a na zapas dodatkowe ciuchy bo lepiej gdy jest ciepło niż siedzieć i trząś się jak galareta.Pozdrawiam Cibie Kaziu i rodzinę oraz zdrowia życzę i wytrwałości nad wodą.