wymiar szczupaka 50 cm. obowiązuje od 2011 roku w tamtym roku było to 45 cm. chyba że jakiś okręg sobie inaczej ustalił !!!
Są to Szczupaki 85cm,4,5kg i 49cm,1,10kg wiem zaraz będą wypowiedzi szkoda rybek itp. ale ja zabieram z łowiska 4-5 rybek w roku więc darujcie sobie komentarze typu mięsiarz moja wola żałuję że ich nie wypuściłem ale chciałem spróbować jak smakuje szczupak
Witam Hanys, nie chcę być upierdliwy ale ten drugi szczupak nie ma miary. Jak się nie mylę to już dość długo szczupak ma wymiar 50cm. Pozdr.
Tak mnie jeszcze coś tknęło i przypomniałem sobie jak obok mnie zasadzili się na nockę kolesie którzy zamiast robić to co zamierzali to pili jak notory a potem hałasowali prawie do rana.Ranek zimny bo w nocy troszkę pokropiło więc od razu chłodniej i chcielibyście zobaczyć jak wyglądali po takiej nocy chyba że tacy krzykacze jak tu robią tak nad wodą bo w domu żona nie pozwala.Trudno mi jest wyobrazić sobie takie wędkowanie a potem jeszcze trzeba wrócić do domu gdy jeden z nich musi prowadzić samochód.
Tak mnie jeszcze coś tknęło i przypomniałem sobie jak obok mnie zasadzili się na nockę kolesie którzy zamiast robić to co zamierzali to pili jak notory a potem hałasowali prawie do rana.Ranek zimny bo w nocy troszkę pokropiło więc od razu chłodniej i chcielibyście zobaczyć jak wyglądali po takiej nocy chyba że tacy krzykacze jak tu robią tak nad wodą bo w domu żona nie pozwala.Trudno mi jest wyobrazić sobie takie wędkowanie a potem jeszcze trzeba wrócić do domu gdy jeden z nich musi prowadzić samochód.
często widuję na nockach takich właśnie ludzi jak się drą do drugiej trzeciej w nocy a pużniej zasypiają jak się budzą i przeklinają że nic nie brało ale jak im coś ma się zahaczyć jak hałasują albo łażą co rusz i się pytają czy coś bierze ;/ najgorszy jest strach bo nie wiadomo czy im coś nie odbije bo różnie to bywa z takimi ludzmi
Tak mnie jeszcze coś tknęło i przypomniałem sobie jak obok mnie zasadzili się na nockę kolesie którzy zamiast robić to co zamierzali to pili jak notory a potem hałasowali prawie do rana.Ranek zimny bo w nocy troszkę pokropiło więc od razu chłodniej i chcielibyście zobaczyć jak wyglądali po takiej nocy chyba że tacy krzykacze jak tu robią tak nad wodą bo w domu żona nie pozwala.Trudno mi jest wyobrazić sobie takie wędkowanie a potem jeszcze trzeba wrócić do domu gdy jeden z nich musi prowadzić samochód.
często widuję na nockach takich właśnie ludzi jak się drą do drugiej trzeciej w nocy a pużniej zasypiają jak się budzą i przeklinają że nic nie brało ale jak im coś ma się zahaczyć jak hałasują albo łażą co rusz i się pytają czy coś bierze ;/ najgorszy jest strach bo nie wiadomo czy im coś nie odbije bo różnie to bywa z takimi ludzmi
Panowie, koledzy drodzy. Ale w takich sytuacjach, kiedy obawiacie się o własne zdrowie, lub nawet życie na łowisku, ktoś ewidentnie zachowuje się za głośno i zakłóca spokój i porządek, wtedy zawsze możecie powiadomić Policję, PSR i inne służby mające w swojej juryzdykcji teren, na którym się znajdujecie w takiej sytuacji. Od balang i chlańska są knajpy i dyskoteki, wiecie o tym Wy i wie o tym Policja. Trzeba reagować na takie zachowania, bo niedługo bedziemy na ryby musieli jeździć z wynajętymi ochroniarzami, żeby ktoś nam dzieci nie pobił, żon, kolegów itp.
Tak mnie jeszcze coś tknęło i przypomniałem sobie jak obok mnie zasadzili się na nockę kolesie którzy zamiast robić to co zamierzali to pili jak notory a potem hałasowali prawie do rana.Ranek zimny bo w nocy troszkę pokropiło więc od razu chłodniej i chcielibyście zobaczyć jak wyglądali po takiej nocy chyba że tacy krzykacze jak tu robią tak nad wodą bo w domu żona nie pozwala.Trudno mi jest wyobrazić sobie takie wędkowanie a potem jeszcze trzeba wrócić do domu gdy jeden z nich musi prowadzić samochód.
często widuję na nockach takich właśnie ludzi jak się drą do drugiej trzeciej w nocy a pużniej zasypiają jak się budzą i przeklinają że nic nie brało ale jak im coś ma się zahaczyć jak hałasują albo łażą co rusz i się pytają czy coś bierze ;/ najgorszy jest strach bo nie wiadomo czy im coś nie odbije bo różnie to bywa z takimi ludzmi
Panowie, koledzy drodzy. Ale w takich sytuacjach, kiedy obawiacie się o własne zdrowie, lub nawet życie na łowisku, ktoś ewidentnie zachowuje się za głośno i zakłóca spokój i porządek, wtedy zawsze możecie powiadomić Policję, PSR i inne służby mające w swojej juryzdykcji teren, na którym się znajdujecie w takiej sytuacji. Od balang i chlańska są knajpy i dyskoteki, wiecie o tym Wy i wie o tym Policja. Trzeba reagować na takie zachowania, bo niedługo bedziemy na ryby musieli jeździć z wynajętymi ochroniarzami, żeby ktoś nam dzieci nie pobił, żon, kolegów itp.
No tak kolego dokładnie masz rację :) jakoś nigdy mi to nie przychodziło do głowy żeby zadzwonić :) no cóż już stara głowa :)
To prawda że do tych celów są inne miejsca natomiast bardzo rzadko jeżdżę sam na nocki więc zawsze jest oparcie w koledze no i nie jestem taki strachliwy więc nie pozwolę wyjść sobie na głowę lecz gdy delikwenci stają agresywni to wtedy dzwonię i po kłopocie.Wiadomo że jeden uspokoi się po zwróceniu uwagi a drugi czuje się mocny więc takiemu utrzeć nosa to sama przyjemność.
Ryby były złapane w czerwcu około godziny 5.00 rano były złapane na spining
Jak były złapane w czerwcu to gratuluje chodzenia w spodniach i kalesonach ,oraz w długiej koszulce +pewnie odzież.Chyba że w czerwcu z pod lodu wyciągniete,to ten ubiór rozumiem.
hahahaha dobre dobre kalesraki w czerwcu ....chyba że to była nocka .....bardzo zimna nocka
no Hanys kalesonów nie ukryjesz :)
tak spining na nocce przy -10,widac gołym okiem że to nie było w czerwcu,a do tego pochwalenie sie w marcu następnego roku ,gdzie wcześniej było sporo tematów do pochwalenia.
Oj kolego kargul młody jesteś i jeszcze nie umiesz docenić wartości wieku.Jeżeli wędkujesz na Żywieckim to mam propozycję abyśmy umówili się na nocne wędkowanie tylko że ja wybiorę dzień i miesiąc a sam zobaczysz jak jest o 5.00 rano nad wodą więc nie dramatyzuj tylko sprawdź a potem krytykuj ludzi którzy są starsi od Ciebie.Ja już też jestem po kilkudziesięciu latach pracy co prawda nie na kopalni ale gdy jest chłodno to też odczuwam i wolę zawsze mieć więcej na sobie niż potem chorować.Pozdrawiam.
NIKOGO NIE KRYTUKUJE TYLKO WYRAZAM SWOJA OPINIE mlody to jestem fakt ale to nieznaczy ze niemoge zabierac glosui to nie moj komenty tylko cytat wiec....
Hanys 005, czytałem twój wpis. Jesteś super gościem,szkoda że mieszkasz tak daleko , byłbys świetnym kompanem na wyprawy wędkarskie, życzę ci dużo zdrowia .
Hanys 005, czytałem twój wpis. Jesteś super gościem,szkoda że mieszkasz tak daleko , byłbys świetnym kompanem na wyprawy wędkarskie, życzę ci dużo zdrowia .
Kolego z miłą chęcią na rybki bym pojechał , ale widzisz tak to już niestety bywa że daleko się mieszka , ale jak to mówią świat jest mały i kto to wie kiedy i gdzie się spotka innego człowieka a w moim przypadku to jest tak że syn czyta o łowiskach szuka informacji robimy naradę i jak tylko jest drugi syn wolny to się umawiamy kiedy i gdzie troszkę pieniążków się odkłada na paliwo i na potrzebne rzeczy czyli zanęty jedzonko itp. i w tedy w samochód pakowanie i wyjazd nad wodę:)
Dziękuję Kolego serdecznie witiakwicol1
wymiar szczupaka 50 cm. obowiązuje od 2011 roku w tamtym roku było to 45 cm. chyba że jakiś okręg sobie inaczej ustalił !!!
Są to Szczupaki 85cm,4,5kg i 49cm,1,10kg
wiem zaraz będą wypowiedzi szkoda rybek itp. ale ja zabieram z łowiska 4-5 rybek w roku więc darujcie sobie komentarze typu mięsiarz moja wola żałuję że ich nie wypuściłem ale chciałem spróbować jak smakuje szczupak
Witam
Hanys, nie chcę być upierdliwy ale ten drugi szczupak nie ma miary. Jak się nie mylę to już dość długo szczupak ma wymiar 50cm.
Pozdr.
Tak mnie jeszcze coś tknęło i przypomniałem sobie jak obok mnie zasadzili się na nockę kolesie którzy zamiast robić to co zamierzali to pili jak notory a potem hałasowali prawie do rana.Ranek zimny bo w nocy troszkę pokropiło więc od razu chłodniej i chcielibyście zobaczyć jak wyglądali po takiej nocy chyba że tacy krzykacze jak tu robią tak nad wodą bo w domu żona nie pozwala.Trudno mi jest wyobrazić sobie takie wędkowanie a potem jeszcze trzeba wrócić do domu gdy jeden z nich musi prowadzić samochód.
Tak mnie jeszcze coś tknęło i przypomniałem sobie jak obok mnie zasadzili się na nockę kolesie którzy zamiast robić to co zamierzali to pili jak notory a potem hałasowali prawie do rana.Ranek zimny bo w nocy troszkę pokropiło więc od razu chłodniej i chcielibyście zobaczyć jak wyglądali po takiej nocy chyba że tacy krzykacze jak tu robią tak nad wodą bo w domu żona nie pozwala.Trudno mi jest wyobrazić sobie takie wędkowanie a potem jeszcze trzeba wrócić do domu gdy jeden z nich musi prowadzić samochód.
często widuję na nockach takich właśnie ludzi jak się drą do drugiej trzeciej w nocy a pużniej zasypiają jak się budzą i przeklinają że nic nie brało ale jak im coś ma się zahaczyć jak hałasują
albo łażą co rusz i się pytają czy coś bierze ;/ najgorszy jest strach bo nie wiadomo czy im coś nie odbije bo różnie to bywa z takimi ludzmi
Tak mnie jeszcze coś tknęło i przypomniałem sobie jak obok mnie zasadzili się na nockę kolesie którzy zamiast robić to co zamierzali to pili jak notory a potem hałasowali prawie do rana.Ranek zimny bo w nocy troszkę pokropiło więc od razu chłodniej i chcielibyście zobaczyć jak wyglądali po takiej nocy chyba że tacy krzykacze jak tu robią tak nad wodą bo w domu żona nie pozwala.Trudno mi jest wyobrazić sobie takie wędkowanie a potem jeszcze trzeba wrócić do domu gdy jeden z nich musi prowadzić samochód.
często widuję na nockach takich właśnie ludzi jak się drą do drugiej trzeciej w nocy a pużniej zasypiają jak się budzą i przeklinają że nic nie brało ale jak im coś ma się zahaczyć jak hałasują
albo łażą co rusz i się pytają czy coś bierze ;/ najgorszy jest strach bo nie wiadomo czy im coś nie odbije bo różnie to bywa z takimi ludzmi
Panowie, koledzy drodzy. Ale w takich sytuacjach, kiedy obawiacie się o własne zdrowie, lub nawet życie na łowisku, ktoś ewidentnie zachowuje się za głośno i zakłóca spokój i porządek, wtedy zawsze możecie powiadomić Policję, PSR i inne służby mające w swojej juryzdykcji teren, na którym się znajdujecie w takiej sytuacji. Od balang i chlańska są knajpy i dyskoteki, wiecie o tym Wy i wie o tym Policja. Trzeba reagować na takie zachowania, bo niedługo bedziemy na ryby musieli jeździć z wynajętymi ochroniarzami, żeby ktoś nam dzieci nie pobił, żon, kolegów itp.
Tak mnie jeszcze coś tknęło i przypomniałem sobie jak obok mnie zasadzili się na nockę kolesie którzy zamiast robić to co zamierzali to pili jak notory a potem hałasowali prawie do rana.Ranek zimny bo w nocy troszkę pokropiło więc od razu chłodniej i chcielibyście zobaczyć jak wyglądali po takiej nocy chyba że tacy krzykacze jak tu robią tak nad wodą bo w domu żona nie pozwala.Trudno mi jest wyobrazić sobie takie wędkowanie a potem jeszcze trzeba wrócić do domu gdy jeden z nich musi prowadzić samochód.
często widuję na nockach takich właśnie ludzi jak się drą do drugiej trzeciej w nocy a pużniej zasypiają jak się budzą i przeklinają że nic nie brało ale jak im coś ma się zahaczyć jak hałasują
albo łażą co rusz i się pytają czy coś bierze ;/ najgorszy jest strach bo nie wiadomo czy im coś nie odbije bo różnie to bywa z takimi ludzmi
Panowie, koledzy drodzy. Ale w takich sytuacjach, kiedy obawiacie się o własne zdrowie, lub nawet życie na łowisku, ktoś ewidentnie zachowuje się za głośno i zakłóca spokój i porządek, wtedy zawsze możecie powiadomić Policję, PSR i inne służby mające w swojej juryzdykcji teren, na którym się znajdujecie w takiej sytuacji. Od balang i chlańska są knajpy i dyskoteki, wiecie o tym Wy i wie o tym Policja. Trzeba reagować na takie zachowania, bo niedługo bedziemy na ryby musieli jeździć z wynajętymi ochroniarzami, żeby ktoś nam dzieci nie pobił, żon, kolegów itp.
No tak kolego dokładnie masz rację :)
jakoś nigdy mi to nie przychodziło do głowy żeby zadzwonić :) no cóż już stara głowa :)
To prawda że do tych celów są inne miejsca natomiast bardzo rzadko jeżdżę sam na nocki więc zawsze jest oparcie w koledze no i nie jestem taki strachliwy więc nie pozwolę wyjść sobie na głowę lecz gdy delikwenci stają agresywni to wtedy dzwonię i po kłopocie.Wiadomo że jeden uspokoi się po zwróceniu uwagi a drugi czuje się mocny więc takiemu utrzeć nosa to sama przyjemność.
Ryby były złapane w czerwcu około godziny 5.00 rano były złapane na spining
Jak były złapane w czerwcu to gratuluje chodzenia w spodniach i kalesonach ,oraz w długiej koszulce +pewnie odzież.Chyba że w czerwcu z pod lodu wyciągniete,to ten ubiór rozumiem.
hahahaha dobre dobre kalesraki w czerwcu ....chyba że to była nocka .....bardzo zimna nocka
no Hanys kalesonów nie ukryjesz :)
tak spining na nocce przy -10,widac gołym okiem że to nie było w czerwcu,a do tego pochwalenie sie w marcu następnego roku ,gdzie wcześniej było sporo tematów do pochwalenia.
A nastepny temat kolegi jak zostac strażnikiem...
ZATKALO MNIE !
Oj kolego kargul młody jesteś i jeszcze nie umiesz docenić wartości wieku.Jeżeli wędkujesz na Żywieckim to mam propozycję abyśmy umówili się na nocne wędkowanie tylko że ja wybiorę dzień i miesiąc a sam zobaczysz jak jest o 5.00 rano nad wodą więc nie dramatyzuj tylko sprawdź a potem krytykuj ludzi którzy są starsi od Ciebie.Ja już też jestem po kilkudziesięciu latach pracy co prawda nie na kopalni ale gdy jest chłodno to też odczuwam i wolę zawsze mieć więcej na sobie niż potem chorować.Pozdrawiam.
NIKOGO NIE KRYTUKUJE TYLKO WYRAZAM SWOJA OPINIE mlody to jestem fakt ale to nieznaczy ze niemoge zabierac glosui to nie moj komenty tylko cytat wiec....
ps wiem jak jest o 5.00 ran nad woda i co to ma do tego czy to jest jez zywieckie czy np.przeczyce? na niejednej nocce bylem wiec.....
Hanys 005, czytałem twój wpis. Jesteś super gościem,szkoda że mieszkasz tak daleko , byłbys świetnym kompanem na wyprawy wędkarskie, życzę ci dużo zdrowia .
Hanys 005, czytałem twój wpis. Jesteś super gościem,szkoda że mieszkasz tak daleko , byłbys świetnym kompanem na wyprawy wędkarskie, życzę ci dużo zdrowia .
Kolego z miłą chęcią na rybki bym pojechał , ale widzisz tak to już niestety bywa że daleko się mieszka , ale jak to mówią świat jest mały i kto to wie kiedy i gdzie się spotka innego człowieka
a w moim przypadku to jest tak że syn czyta o łowiskach szuka informacji robimy naradę i jak tylko jest drugi syn wolny to się umawiamy kiedy i gdzie troszkę pieniążków się odkłada na paliwo i na potrzebne rzeczy czyli zanęty jedzonko itp. i w tedy w samochód pakowanie i wyjazd nad wodę:)