Reklama
  • Karbul2010-10-06 07:20:14

    Witam was koledzy. Chciałbym się z Wami podzielić moim ostatnim doświadczeniem. Otóż już jakiś czas temu, z tydzień, dwa może, wybrałem się na ryby ze swoją dziewczyną nad miejscowy zalew. Bardzo nalegała bym ją w końcu zabrał dlatego też przełamałem się i wybraliśmy się po południu z dwoma gruntowymi żywcówkami i kilkoma karaskami. Nie traktowałem tej wyprawy poważnie aczkolwiek miło było posiedzieć przy kiju. Zbliżający się wieczór był coraz bardziej wietrzny i zimny dlatego długo nie siedzieliśmy. Sami już postanowiliśmy że za chwile zwijamy wędki i wracamy do domu. Wtem i nagle nadjeżdża facet na rowerze z wilczurem. Widywałem go już wcześniej kiedy biegałem ze spinningiem, siadał zawsze w jednym miejscu, ustawionej przez kogoś palecie. My tą paletę zajęliśmy przez co wybuchła awantura nad wodą. Jak się okazało w toku tej złowrogiej wymiany zdań paletę ustawił "szanowny" pan z wilczurem. Na wstęp zamiast dzień dobry jak rybki było "moja miejscówka! won!" Mi szczęka opadła, oczy wylazły na wierzch. Mówię kurna no nieźle nieźle. Ale to wszystko? skąąąd. Chłop mało z łapami na mnie nie poleciał. Pytam się go czy to prywatny teren, czy ma pozwolenie. Mówię że miejsce jest publiczne i każdy może skorzystać. On "moja paleta, ja ustawiłem wynocha! Ja tu nęcę, nie będziesz mi pan do wody świństwa wrzucał ( miałem 3-4 centymetrowe karaski.....)" i tak mielimy temat spornej palety. wnioskuję że siadając na tej palecie z dziewczyną zrobiliśmy jej taką krzywdę  jakbym jego żonę w dupę postrzelił... i mi mówi "mógłbyś pan chociaż obok stanąć a nie tutaj siadać" Zwinęliśmy się w końcu bez słowa jednak chamstwo tego człowieka nie ustępowało, nie poruszyła go nawet obecność kobiety. W pewnym momencie miałem ochotę wziąć kija od podbieraka a mam napraaaawdę solidny i gruby, aluminiowy i palnąć go w ten głupi łeb ale przecież to nie jest rozwiązanie... 

    Gość przyjeżdża tam regularnie, wiem że można by np ze strażą miejską podjechać i zarzucić mu bezprawne budowanie pomostu, kładki, bo pod to chyba podchodzi. A z tego co się dowiedziałem na takie coś trzeba mieć pozwolenie naprawdę z wysokiego szczebla.

    Co myślicie o całej sytuacji? Może komuś zdarzyło się coś podobnego?

  • bartbmp 2010-10-06 08:09:07

    Chamstwo i tyle. Wiele razy spotkałem się z takim zachowaniem. Zazwyczaj próbuje nawiązać dialog i jakoś sprawe załagodzić. Ale jak nie działa.... Czasami daje spokój, a czasami nie :) Tu zazwyczaj staram się na złość narobić,żeby delikwent uznał, że prywatne miejsce to ma na podwórku. Bo jeśli widzą młodszego wędkarza, to mają go serdecznie w du...e. I tak,jak oni chcą nas szkolić. Tak powinni lekcje od nas dostać.

  • Karbul 2010-10-06 08:21:52

    Oczywiście w pewnym momencie łagodziłem sytuacje, że dobrze zrobił, że wędkarze będą mogli skorzystać. Ale pan uznał moje i nie ruszać. więc już przestałem być miły. Jak bym był sam to naprawdę skończyłoby się na rękoczynie i to nie z mojej inicjatywy bo już widziałem jak facet się do mnie rwał.

  • Forum wedkuje.pl 2010-10-06 08:28:54

     

    Pewnie , że nie miał prawa Cię wyganiać a to , że on zbudował tą paletę to już jego problem . Tak jak pisałeś to miejsce publiczne i każdy ma prawo tam przebywać i łowić . Wiadomo , co innego teren prywatny , ogrodzony to wiadomo ale tu jak ma problem to niech składa dechy do domu heheh .

    ? Pocieszę Cię , że już niedługo będziesz mógł sobie upiec kiełbaski na ogniu palącej się palety bo jeżeli on potraktuje jeszcze kilka osób w ten sam sposób co Ciebie to na bank ktoś rozpali mu tam ogień .

  • Reklama
  • GBH 2010-10-06 08:34:31

    Nie  powinienem tak pisać co prawda, ale na takie chamstwo zareagował bym jednoznacznie - odczekaj jeszcze parę dni i.... sam wiesz, co powinieneś zrobić z tą paletą (pomostem?) :-). Brutalne ale proste :-)

    Ps. Jeśli tem pomost został zbudowany bez wymaganych zezwoleń to naprawdę nie ma się co cackać czy odwoływać do swojego sumienia - ten koleś żadnych tam skrupułów nie ma.

  • piotrekelk 2010-10-06 09:11:23

    cieple kielbaski w chlodny ranek/dzien/wieczor na pewno by smakowaly:D ale ten facet na prawde okazal sie glupim chu...ciekawe czy do wszystkich tak sie rzuca

  • Karbul 2010-10-06 10:08:40

    Sam odwiedze to miejsce jeszcze raz, tym razem z kolega. w porze kiedy on przyjezdza. Będzie świadek zdarzenia. Jestem prawie pewien ze każdego przegania, wiadomo jednak że ze starszym wędkarzem gadka będzie inna. Mnie potraktował wyjątkowo bezczelnie, myśli że jak młody to się wystraszy. Myślę że robienie na złość przyniesie wymierne skutki, jeżeli sytuacja się powtórzy podejmę odpowiednie do sytuacji kroki i powiadomię odpowiedni organ władz. PSR zrobi z tym delikwentem porządek raz na zawsze i napewno nie ujdzie mu to płazem. Nałożą na niego karę i utrą mu nosa. na 99% jestem przekonany, że żadnego pozwolenia na tą budowę nie miał, również wyłączności na to miejsce. Zbiornik zaporowy na rzece Pisi, zalew żyrardowski jest popularnym łowiskiem, rybostan jest obfity i goszczą tu wędkarze naprawdę nie tylko z okolic. Jak nie ja to ktoś inny zareaguje, o to nie ma co się martwić tylko nie widzę powodu dla którego miałbym czekać na czyjąś reakcję. z tym trzeba zrobić porządek już.

  • mielec 2010-10-06 10:14:54

    Kolego Karbul to już nie chodzi o budowle pozwolenia i takie tam duperele. Tu trzeba z kulturą ale dobitnie aż w pięty temu osobnikowi wejdzie. Żadne bicia miedzianą pałką nie dadzą żądanego efektu czyli ciszy, lecz przysporzą tobie kłopotów. Wybierasz się z kumplem na rzeczone łowisko lecz niech ten kumpel zostanie tylko świadkiem, a pojawi sie pan pieniacz z podobnym zachowaniem, to radzę siedzieć sobie nie zwracać uwagi, jeżeli będzie miał przejawy agresji wezwać Policję i opisac sytuację przedstawić punkt RAPR o zajmowanym stanowisku i tyle. Nie bić nie klepać nie wymierzać samosądów, jednoznacznie nie zniżać się do poziomu pana pieniacza.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-10-06 10:32:38

    Na chamstwo reagujemy chamstwem,bicie nie rozwiązuje konfliktów,byłem kiedyś w podobnej sytuacji.Mam kolegę nie pełnosprawnego bez obu dolnych kończyn i któregoś razu zajeżdżamy na łowisko a tam gościu siedzi sam jeden i ma rozłożone pięć żywcówek i mówi do nas że tu se nie połowimy i mamy iść gdzieś indziej bo on ma plecionki i mu poplączemy.Powiedziałem że ja moge iść ale kolega zostaje to mu nie pasowało.zaczełem się z chłopem kłucić i od do słowa do słowa to facet złożył wędki i poszedł dalej,teraz jak mnie widzi to mówi dzień dobry i idzie dalej łowić szczupaki na żywca.

  • Karbul 2010-10-06 18:57:26

    Zachowałem trochę kultury osobistej i oczywiście do niczego nie doprowadzałem. Ale wybaczcie no jeżeli chłop by faktycznie na mnie ruszył to nie dałbym się po gębie lać... Ja wchodziłem mu na ambicję i próbowałem powalić inteligentną gadką, nie szukałem zaczepki by mu się do gardła rzucić...

  • jarosz 2010-10-06 19:09:30

     Nie daj się sprowokować bo ,,pieniacz" zostanie ofiarą a Ty narobisz sobie problemów:)

  • domin77 2010-10-06 21:08:18

    może mu podpiłuj jakoś ten pomoscik żeby facet się skompał,zimna kapiel burakowi dobrze zrobi

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-10-07 14:51:38

    Nie dyskutował bym z takim gównojadem. Siedziałbym sobie spokojnie dalej i łowił rybki. Nawet bym się nie zbierał specjalnie, by dłużej siedzieć. Jak by miał zamiar zrobić niebezpieczny ruch, to jak pragnę zdrowia mój płociowo leszczowy fotel trafił by go prosto w głupi ryj.

    Z takimi nie ma co dyskutować.

  • mielec 2010-10-07 16:19:52

    Nie dyskutował bym z takim gównojadem. Siedziałbym sobie spokojnie dalej i łowił rybki. Nawet bym się nie zbierał specjalnie, by dłużej siedzieć. Jak by miał zamiar zrobić niebezpieczny ruch, to jak pragnę zdrowia mój płociowo leszczowy fotel trafił by go prosto w głupi ryj.

    Z takimi nie ma co dyskutować.




    Ghostmir ot chyba za delikatny ten fotel, cosik mi się zdaję że tu karpiowy by się nadał nomen omen jak w mordę.

  • Forum wedkuje.pl 2010-10-07 16:28:08

    Ja go nazywam "Płociowo Leszczowy" bo mam uczulenie na wszystko co jest karpiowe.

    Zaufaj mi, jak takim stołkiem "chycisz" w ryj, już nie wstaniesz.

  • gg003 2010-10-07 16:46:12

    Skoro to było jego miejsce to  należało mu odpowiedzieć , że jego to będzie , ale 1,5 metra pod ziemią i to  jeżeli sobie wykupi  ten plac.Swego czasu u nas co rusz była akcja   w stylu to moje miejsce.

  • kamils125 2010-10-07 16:50:58

    ja również ze tak powiem nie pier..lił bym sie z tym typem tylko w jape albo za fraki i do wody, jeszcze do tego przy kobiecie..

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-10-07 17:04:18

    Ja również bym mu wyjebał z dyni. Potem wykurwił z niego duszę a na koniec zeżarł nery i obsrał łeb. I kto jest cwaniak? Po co pisać takie rzeczy? Po pierwsze nie są one zgodne z prawdą, po drugie z człowieczeństwem, po trzecie źle świadczą o autorze i po kolejne to mielec podał sensowny sposób nie wymagający agresji aby poradzić sobie z takim człowiekiem.

  • kamils125 2010-10-07 17:08:35

    z takim człowiekiem nie da sie po dobremu. wiem bo miałem taki przypadek..

    trzeba mu naj**ać tylko nie po mordzie bo na obdukcje pujdzie i bedzie przypał..

  • Forum wedkuje.pl 2010-10-07 17:11:29

    a jak będzie silniejszy?

  • Forum wedkuje.pl 2010-10-07 17:19:32

    Dostał by w ryj z mojego fotela, to by mógł nawet wyglądać jak Pudzian. Jeden szybki szlag i nyny.

    Źle o mnie świadczy? Wszak pisałem, że dalej bym sobie spokojnie wędkował. Czy mam cholera czekać aż ja dostane po ryju? Thunder miałeś się odczepić nie?

    Opisujemy tu sytuację kiedy osobnik jest natarczywy, a nawet agresywny. W ryj ciecia i po zawodach! Pertraktować z takim nie będę.

  • Forum wedkuje.pl 2010-10-07 17:31:57

    Oho ho, to ja wolę wam w parade nie wchodzić......................

  • kamils125 2010-10-07 17:37:21

    kolego thunder pamiętaj że na każdego chu*a znajdzie sie większy ch*j . . i wtedy zostaje mu już tylko "Anielski orszak"

  • Forum wedkuje.pl 2010-10-07 17:54:00

    Nie pisałem o Tobie Ghostmir. Po prostu jestem za cywilizowanym podejściem do rozwiązywania tego typu zajść. Natomiast jeśli byłoby tak jak piszesz, że napastnik zrobił by "krzywy" ruch sam bym bronił się tym co pod rękę mi wpadnie. Nie mniej jednak z opowieści wynika, że nic takiego miejsca nie miało dlatego zaproponowałbym rozwiązanie bez agresywne.

  • Reklama
  • kamils125 2010-10-07 18:21:43

    kolega nam opisywał że o mało co "napastnik" nie uderzył by go c"nie? 
    myślcie o mnie jak chcecia ale ja jestem taki że nie dam sobie wpier**lic, ktoś sie prosi żeby mu dobić prosze bardzo, nie ma tekiej potrzeby, wtedy sie dopiero próbuje spokojnie ale z takimi typami jak koleś którego nasz kolega opisywał taka polubowna rozmowa nic by nie dała

  • Forum wedkuje.pl 2010-10-07 18:30:17

    A jednak w bójkę się nie wdali i chłopak zyskał tym w oczach swojej dziewczyny. Dziewczyna lubi się czuć bezpiecznie a sam pisałeś że fika się dotąd aż się trafi na większego. Jakież ona by miała bezpieczeństwo gdyby on bił się z każdym kto krzywo spojrzy? Era osiłków z łysymi glacami w samochodach BMW powoli odchodzi. Chociaż niektóre gimnazjalistki jeszcze pewnie za tym szaleją. My jednak dorośli ludzie powinniśmy reprezentować siłę umysłu a nie siłę mięśni, która bywa zawodna.

  • Forum wedkuje.pl 2010-10-07 19:08:31

    Czytaliście u mnie na blogu opowieść pt "Żeby cię pokręciło" ? Proponuję to przeczytać. 

    To dopiero koszmar! I jak nie dać po ryju takiemu cwelowi?

    Zapraszam, tylko trzeba wejść głębiej, bo ten materiał jest pierwszy, to znaczy widać go jako ostatni.

  • gg003 2010-10-07 19:22:03

    To kolego nie miałeś wesoło z tymi burakami, sam przeżyłem podobną akcję i wole nie ryzykować , bo takim głąbom  wsio rawno.

  • Karbul 2010-10-07 19:27:13

    Panowie bo tu się jakaś jadka rozrywa. 
    Powtarzam dla tych którzy nie załapali, od początku. Nie jestem typem agresora, nie szukam zaczepek. W zaistniałej sytuacji nie szukałem pretekstu by mu morde sprać tylko niszczyłem jego psychikę inteligentną gadką. 
    Ktoś kto jest ogarnięty i kumaty wie że to lepsze rozwiązanie wejść komuś na ambicje niż od razu spuszczać łomot. 
    Dodaję również fakt iż gdyby stało się tak że typ jako PIERWSZY by na mnie ruszył bić bym się nie dał. Sam jednak nie zaczynałem. 
    Poprostu wewnętrzna pierwsza myśl w sytuacji starcia to wziąć twardy i wytrzymały kijek od podbieraka i pacnąć w łeb. gość starszy, masywniejszy, wiadomo że i silniejszy. by chciał to by mnie rozszarpał a tak to bym mu chociaż guza nabił. Ale to tylko myśl samoobronna która dawałaby mi jakieś szanse nie wdrożona w życie.
    Dlatego też zaznaczam, jak pisałem wcześniej o swojej osobowości, że nie dążyłem do rozwiązania problemu podwijając rękawy.
    Jaaaakby to tego wszystkiego doszło jakoś musiałbym sobie z nim poradzić no. Dziewczynie kazałbym dzwonić po policje i byśmy wyjaśniali wszystko przy świadku.

    Więc proszę Was, nie promujcie przemocy w takich sytuacjach. To nie jest rozwiązanie.
    Dzielę się z Wami moim przeżyciem, spostrzeżeniami, wnioskami i poprostu chciałem poruszyć ten temat na publicznym forum bo wiem że takie sytuacje to nie rzadkość i chciałbym poznać wasze metody reagowania, postępowania z takimi delikwentami.
    Dałeś mu w łeb, to gratuluje. Jesteś silny i fajny. Tylko Tobie się udało, ktoś to przeczyta, pójdzie nad wodę, zdarzy mu się coś podobnego. Zacznie fikać do typa większego od siebie i sam wyląduje w wodzie, " z łowcy stał się ofiarą"...
    Służmy tylko dobrą radą, nie nakręcajmy się nawzajem... Bo niedługo dojdzie do tego że nad wodę będziemy chodzić z batonami i kto tylko stanie obok nas dostanie łomot...

  • Forum wedkuje.pl 2010-10-07 19:36:41

    słusznie kolego postąpiłeś i masz moje poparcie. Dziewczyna też z pewnością była dumna.

  • Forum wedkuje.pl 2010-10-07 19:51:50

    No a ja przepraszam że jestem taki mało inteligentny. Wiadomo że najpierw rozwiązuje się sprawę w cywilizowany sposób. Ale wystarczył by jeden fałszywy ruch i trzeba by było kirem spowite sztandary pochylić.

    Rozmawiać można z kimś otwartym na rozmowę, ale jeśli zachodzi obawa że można dostać w czerep, należy czynić tak, by pierwszy cios doszedł tam, gdzie się celuje. 

    One shot one kill.

  • Karbul 2010-10-07 20:48:53

    GHOSTMIR rozumiem Cię w 100% Twoja sytuacja była zupełnie inna niż moja. Czytałem artykuł. Ty i tak zachowałeś zimną krew bo potrafiłeś rozmawiać, kto inny albo od razu po tym spojrzeniu by spieprzał gubiąc swoje graty albo zaczął z miejsca się szarpać. 
    Nie chce się wymądrzać, są mądrzejsi i bardziej doświadczeni. Ja osobiście uważam że po pałe z bagażnika należy sięgać w ostateczności. Trudno wnioskować co by było dalej, czy kafary tak tylko chciały Cię przepłoszyć czy naprawdę mieli zamiar Cie poturbować. Sam na kilku nie ma szans, jeden na jeden owszem jednak zawsze będę zaczynał od rozmowy, kto by to nie był. Jak strach zacznie się ulatniać odbytem to się zwinę, jak będzie szansa to wyzwania się podejmę ale zawszę najpierw uderzę w rozum.
    Wydawałoby się że na rybach idzie wypocząć, zrelaksować się. Jak widać nie zawsze. Czasami mamy większego stresa niż na codzień. Można by pomyśleć że wędkarze trzymają się razem, niestety nie każdy takim solidarnym wędkarzem jest. Zdarzają się chłopki którzy przy wódzie wrzucą wędkę do wody i wszystko wtedy mogą. Taki wędkarzem napewno nie jest.
    Jeżeli społeczność będzie się rozwijała w tym odłamie dojdzie do tego że dubeltówka będzie zajmowała jedną z komór pokrowca na wędki...

  • Forum wedkuje.pl 2010-10-08 06:45:11

    Święte słowa. Idę spać bom się narobił w nocy jak pies. Pozdrawiam Cię Kolego. Zimnej krwi życzę.

  • robcio2535 2010-10-08 10:16:03

    A ja miałem podobną historyjke na jeziorku Rogowskim koło Żnina kilka latek wstecz też znalazłem fajną miejscówkę wśród trzcin też na pomoście no to myk rozkładam sprzęt zanęcam i łowie .A ze wiatr był straszny i fala ogromna efektów blisko nic no i ryba sie spławiała troche od brzegu założyłem spreżyne i myk daleko.Tu nagle przychodzi gość i to samo jak u kolegi -ze to jego pomost ,on karmi tutaj itp. no i ze mam sie zwijać !Ale ze ja nie taki głupi twardo na swoim siedze i łowie a ze pomost był dość szeroki to niech siada bo damy rade we dwóch bo ja nigdzie sie nie wybieram . W końcu naburmuszony usiadł i wedkujemy bez słowa jak dwie niemowy :-)Gość na spławik ja na spreżynke - on nic a ja co jakiś czas leszczyk taki do kila i było ok ale jak na drugą wedkę założyłem sam cieżarek no z haczykiem oczywiście i rzucając dalej wyciągnołem kilka sztuk takich do dwóch kg -to nawet ten tak nieuprzejmy gość mimo wielkiego oburzenia pomagał mi swoim podbierakiem wyjąć rybki z wody :-)Lecz po chwili zwinoł sprzęt i już go nie było tak go złość nosiła :-)



Reklama
Reklama