Reklama
  • Marian102011-12-14 15:42:52

    Witam chciałbym wam dzisiaj opowiedziec o moim pierwszym komplecie w zyciu :) Pewnego czerwcowego dnia wybralem sie na ryby było bardzo wczesnie oo godzinie 04:40 wyjechalem z domu na gierzyne dotarlem o godzinie 04:55 tak juz czekal na mnie moj kolega Krzysztof Gaida , zaczynalem rozkladac wedki po chwili przyjechali kolejni wędkarze z ochota na karpia Patryk i Sebastian Cz. o godzinie 05:30 szęść 8 wędek bylo w wodzie , 20 minut pozniej patrząc na Patryka ja holuje sumika zagapiłem sie i kątem oka zauwazyłem ze moj kij jest wciagany do wody w ostatniej chwili go wchycilem nie musialem go nawet zacinac po 5 min holu na brzegu byl ladnie zapiety karpik 39 oczywiscie kolega Patryk podebral mi go zapomnialem rozlozyc podbieraka ;p po zarzuczeniu wedki nie musialem dlugo czekac na 2 branie spławik kladzac sie na tafli zaczal jechac nie czekajac zacialem i w ten sposob wyholowalem 2 karpika 37 cm  w tym sposobem o godzinie 06:20 moglem jechac do domu lecz zostalem patrzec jak koledzy sobie radza no i oplacalo sie Sebastian takze złapal komplet a niestety Patryk i Krzysiu w dzisiejszym dniu byli bez ryby .



Reklama
Reklama