Czwartego października wybraliśmy się się z kolegami ( Łukaszem Sokołowskim i Karolem Olszewskim, byłem również ja Damian Fydrych.) na ryby. Postanowiliśmy, że będziemy łowić szczupaki na żywca, a Olszewski na robaki okonie w rzece Brok w Złotorii. Pojechaliśmy rowerami drogą piaszczystą do Złotorii , zarzuciliśmy przynęty i w mgnieniu oka Karol wyciągną okonia 0,90 kg następnie w tym samym miejscu płoć i wzdręgę o równej masie 0,50 kg. Ja z Łukaszem nie mogliśmy patrzeć jak Olszewski łowi ryby a my stoimy przy brzegu bez zdobyczy. Zostawiając Karola poszliśmy dalej o 200 m i znowu zarzuciliśmy przynęty z nadzieją na zdobycz. Szczęście dopisało teraz Łukaszowi który złowił szczupaka 1.00 kg. A ja oczywiście nic nie złowiłem, więc poszedłem dalej z nadzieją na branie dorodnego szczupaka, i nie myliłem się. Kilka minut po zarzuceniu spławika zaobserwowałem jego podskakiwanie i wreszcie zanurzenie. Nareszcie szczupak wźą. Mocno zaciąłem i zacząłem holowanie ryby na brzeg. Wyciągnąłem szczupaka o masie 1.40 kg i długości 64 cm. IIIIIIIIIIIIIHHHHHHAAAAAAA.
Jest taki post Jak bylo dzis na rybach,tam to powinienes wrzucic.
Tak,a po drugie podszedłeś do tego drętwo jak jakiś prezes z PZW.Sprawozdanie? Myślałem że wędkarstwo to pasja i chcesz się dzielić z kolegami przeżyciami i wrażeniami a nie składać tu sprawozdania.:)
Czwartego października wybraliśmy się się z kolegami ( Łukaszem Sokołowskim i Karolem Olszewskim, byłem również ja Damian Fydrych.) na ryby. Postanowiliśmy, że będziemy łowić
szczupaki na żywca, a Olszewski na robaki okonie w rzece Brok w Złotorii. Pojechaliśmy
rowerami drogą piaszczystą do Złotorii , zarzuciliśmy przynęty i w mgnieniu oka Karol
wyciągną okonia 0,90 kg następnie w tym samym miejscu płoć i wzdręgę o równej masie 0,50 kg. Ja z Łukaszem nie mogliśmy patrzeć jak Olszewski łowi ryby a my stoimy przy brzegu bez zdobyczy. Zostawiając Karola poszliśmy dalej o 200 m i znowu zarzuciliśmy przynęty z nadzieją na zdobycz. Szczęście dopisało teraz Łukaszowi który złowił szczupaka 1.00 kg. A ja oczywiście nic nie złowiłem, więc poszedłem dalej z nadzieją na branie dorodnego szczupaka, i nie myliłem
się. Kilka minut po zarzuceniu spławika zaobserwowałem jego podskakiwanie i wreszcie zanurzenie. Nareszcie szczupak wźą. Mocno zaciąłem i zacząłem holowanie ryby na brzeg. Wyciągnąłem szczupaka o masie 1.40 kg i długości 64 cm. IIIIIIIIIIIIIHHHHHHAAAAAAA.
Oczywiście wszystkie rybki wypuściliśmy bo liczy się wyłącznie dobra zabawa czerpana z wędkarstwa.
Sprawozdanie z wyprawy wędkarskiej
Czwartego października wybraliśmy się się z kolegami ( Łukaszem Sokołowskim i Karolem Olszewskim, byłem również ja Damian Fydrych.) na ryby. Postanowiliśmy, że będziemy łowić szczupaki na żywca, a Olszewski na robaki okonie w rzece Brok w Złotorii. Pojechaliśmy rowerami drogą piaszczystą do Złotorii , zarzuciliśmy przynęty i w mgnieniu oka Karol wyciągną okonia 0,90 kg następnie w tym samym miejscu płoć i wzdręgę o równej masie 0,50 kg. Ja z Łukaszem nie mogliśmy patrzeć jak Olszewski łowi ryby a my stoimy przy brzegu bez zdobyczy. Zostawiając Karola poszliśmy dalej o 200 m i znowu zarzuciliśmy przynęty z nadzieją na zdobycz. Szczęście dopisało teraz Łukaszowi który złowił szczupaka 1.00 kg. A ja oczywiście nic nie złowiłem, więc poszedłem dalej z nadzieją na branie dorodnego szczupaka, i nie myliłem się. Kilka minut po zarzuceniu spławika zaobserwowałem jego podskakiwanie i wreszcie zanurzenie. Nareszcie szczupak wźą. Mocno zaciąłem i zacząłem holowanie ryby na brzeg. Wyciągnąłem szczupaka o masie 1.40 kg i długości 64 cm. IIIIIIIIIIIIIHHHHHHAAAAAAA.
Jest taki post Jak bylo dzis na rybach,tam to powinienes wrzucic.
Jest taki post Jak bylo dzis na rybach,tam to powinienes wrzucic.
Tak,a po drugie podszedłeś do tego drętwo jak jakiś prezes z PZW.Sprawozdanie?
Myślałem że wędkarstwo to pasja i chcesz się dzielić z kolegami przeżyciami i wrażeniami a nie składać tu sprawozdania.:)
Sprawozdanie z wyprawy wędkarskiej.
Blogi Wyprawy wędkarskie na forum
utworzono: 2011/10/17 21:08Damian F
Sprawozdanie z wyprawy wędkarskiej
Czwartego października wybraliśmy się się z kolegami ( Łukaszem Sokołowskim i Karolem Olszewskim, byłem również ja Damian Fydrych.) na ryby. Postanowiliśmy, że będziemy łowić
szczupaki na żywca, a Olszewski na robaki okonie w rzece Brok w Złotorii. Pojechaliśmy
rowerami drogą piaszczystą do Złotorii , zarzuciliśmy przynęty i w mgnieniu oka Karol
wyciągną okonia 0,90 kg następnie w tym samym miejscu płoć i wzdręgę o równej masie 0,50 kg. Ja z Łukaszem nie mogliśmy patrzeć jak Olszewski łowi ryby a my stoimy przy brzegu bez zdobyczy. Zostawiając Karola poszliśmy dalej o 200 m i znowu zarzuciliśmy przynęty z nadzieją na zdobycz. Szczęście dopisało teraz Łukaszowi który złowił szczupaka 1.00 kg. A ja oczywiście nic nie złowiłem, więc poszedłem dalej z nadzieją na branie dorodnego szczupaka, i nie myliłem
się. Kilka minut po zarzuceniu spławika zaobserwowałem jego podskakiwanie i wreszcie zanurzenie. Nareszcie szczupak wźą. Mocno zaciąłem i zacząłem holowanie ryby na brzeg. Wyciągnąłem szczupaka o masie 1.40 kg i długości 64 cm. IIIIIIIIIIIIIHHHHHHAAAAAAA.
Oczywiście wszystkie rybki wypuściliśmy bo liczy się wyłącznie dobra zabawa czerpana z wędkarstwa.