Mam kadłub od motorówki Romany i chcę na tym kadłubie zrobić łódkę wędkarską.
Romana to łódka o długości 4, 25 metra i szerokości 1, 80 m. Jest już częściowo przygotowana do dalszych prac takich jak wklejenie dna (podłogi) kokpitu i innych prac, które znowu zrobią z niej łódkę tym razem wędkarską.
Prosiłbym Was, co ciekawego można zrobić z takiej łódki żeby była praktyczna do wędkowania jak i do rekreacji czy też, jako łódka turystyczna.
Zdjęcie przedstawia stan łódki na dzień dzisiejszy.
Masz skorupę, rób pokład. Ja o takiej maże, nawet w takim stanie. Na pewno musisz zrobić podwójne dno. I zastanowić się czy z kabiną czy bez. Ja to już wizję mam takiej z lekką kabiną rozkładaną, bakisty z pełnymi pojemnikami. Jeden z tych pojemników był by wyciągany. Pomyślał bym też o rozmieszeniu manetek i takie tam.
Tak! Tak Grzesiu spokojny wiem, już byłem widziałem Cię tam z Twoją kochaną łódeczką.
Mirku to jest mój artykuł i to zdjęcie to zdjęcie pokazuje jak łódka będzie wyglądała po podniesieni burt. Co do środka łódki dopiero mam luźne plany, oczywiście dno musi być podwójne i płaskie, bo inaczej ciążo będzie się po takim jak jest teraz poruszać. Myślę też o kabince, ale naprawdę małej, bo wydaje mi się ze sprytnie pomyślana plandeka będzie lepsza. Może macie jakieś zdjęcia, lub linki do takich łódek .
Na razie zima zastopowała wszelkie prace nad moją krypą, ale z pierwszymi promieniami wiosennego słońca zabieram się do roboty, kabinę zrobię ze sklejki z jedną warstwą laminatu.Tobie też proponuję podobne rozwiązanie, taka kabinka ma tę zaletę że można ją zamknąć na kłódkę i włożyć do niej mniej cenne przedmioty by nie wozić się z całym majdanem w tę i we w tę.
Na razie zima zastopowała wszelkie prace nad moją krypą, ale z pierwszymi promieniami wiosennego słońca zabieram się do roboty, kabinę zrobię ze sklejki z jedną warstwą laminatu.
Tobie też proponuję podobne rozwiązanie, taka kabinka ma tę zaletę że można ją zamknąć na kłódkę i włożyć do niej mniej cenne przedmioty by nie wozić się z całym majdanem w tę i we w tę.
Dzięki o kabinie będę myślał trochę później, kokpit i pokład muszę tak zaprojektować żeby zawsze można było dodać kabinę i jeśli ją zrobię to będzie tylko i wyłącznie z laminatu i zrobiona w formie jednorazowej. Nad swoją kabinką możesz się też zastanowić żeby ją zrobić z laminatu, to proste jak będę podwyższał burty opiszę jak to się robi.
Dzięki za fotki, ale uważam, że boczne ławki to niewypał, w 2002 roku w sezonie pływałem taką Romaną i łowiłem rybki na jeziorze Resko Przymorskie i wiem, że te boczne ławki więcej przeszkadzają jak pomagają.
Masz skorupę, rób pokład. Ja o takiej maże, nawet w takim stanie. Na pewno musisz zrobić podwójne dno. I zastanowić się czy z kabiną czy bez. Ja to już wizję mam takiej z lekką kabiną rozkładaną, bakisty z pełnymi pojemnikami. Jeden z tych pojemników był by wyciągany. Pomyślał bym też o rozmieszeniu manetek i takie tam.
Oj jak ja ci tej skorupy zazdroszczę...
No właśnie; letka kabina rozkładana, co masz na myśli i jak by miała wyglądać i co to są bakisty (schowki) z pełnymi pojemnikami. Jeśli chodzi o manetki i kierownicę będzie to wszystko, będzie na pewno, na razie rozważam 4 wersje:
Chętnie się czegoś nowego nauczę, zwłaszcza w laminatach, bo dotychczas nie miałem z tym do czynienia poza drobnymi naprawami w samochodzie i na mojej łodzi.
Prace przy Romanie 430 zatrzymały się na etapie oczyszczenia środka kadłuba i liczeniu kosztów i zmianach w projekcie.
Dzisiaj zrobiłem małe postępy, a już trochę prędzej doszedłem do wniosku, że ze względu na rosnące koszty może mi się nie udać zwodować Romany w tym sezonie, a na pewno nie prędzej jak we wrześniu. Już prędzej, więc postanowiłem, że łódka musi mieć łoże na kółkach. Dziś, więc kupiłem drewniane belki na łoże (wózek) do Romany 430, kółka z demobilu dostałem za 80 zł od znajomego, za drewniane belki 6 × 17 cm u znajomego stolarza z heblowaniem i przycięciem na wymiar zapłaciłem 130, ale to jeszcze nie wszystko trzeba do tego kupić jakieś śruby i inne elementy do montażu i środek do konserwacji, bo łoże to będzie też potrzebne do np. zimowego postoju Romany.
Parę dni temu przywiozłem od znajomego, który rozbierał pawilon z płyty obornickiej płyty izolacyjne z twardej pianki poliuretanowej odzyskane z płyty obornickiej. Te płyty zostaną pocięte w różnej grubości pasy: 5 cm na ocieplenie i wzmocnienie kabiny, 2 i 1 cm na konstrukcje sandwicz.
Dzisiaj dzwoniłem do hurtowni „Laminopol” z zapytaniem o nowe ceny żywicy i maty szklanej, bo chcę w najbliższych dniach jechać po matę, no i oczywiście materiały do wyrobów łódek znowu zdrożały.
Na zdjęciu w głębi za płytami z pianką czeka następna łódka do remontu 3,5 m na 1,65 cm, ale będzie musiała poczekać jak skończę Romanę 430.
Malutkimi kroczkami modernizacja Romany 430 posuwa się do przodu. Jeszcze podczas długiego weekendu przywiozłem matę i żywicę z hurtowni, przestawiłem kadłub Romany w bardziej dogodne miejsce do remontu. Żeby jednak prace przy łódce ruszyły faktycznie do przodu muszę 1 dzień w tygodniu przeznaczyć na jej przebudowę. Tak przebudowę, bo po głębszym przemyśleniu postanowiłem z Romany zrobić kabinową turystyczną łódkę wędkarską coś w rodzaju pływającej łódki kempingowej(małej barki mieszkalnej), na której będzie można spoć w minimum 3 osoby a w dzień wędkować. Coś w stylu pływającego domku a raczej „Houseboat”
Bywa tak, że czasem nasze plany biorą w łeb i z przyczyn wyższych musimy je zmienić, no i właśnie plany przebudowy kadłuba Romany 430 na kabinową turystyczną łódkę wędkarską spaliły na panewce i nie chodzi tutaj o umiejętności i możliwości techniczne, ale po prostu o nieprzewidziane sytuacje, które korygują nasze plany.
Pytanie za sto punktów. Czym, jaką farbą/lakierem będziesz malował łajbę? Mam do pomalowania motorówkę kabinową i w związku z mnogością farb na rynku do takiego sprzętu, mam mieszane uczucia do wielu. Stąd pytanie, -Czym będziesz pokrywał powierzchnię całej łodzi na przygotowanym gruncie (oszlifowana)?
Pytanie za sto punktów. Czym, jaką farbą/lakierem będziesz malował łajbę? Mam do pomalowania motorówkę kabinową i w związku z mnogością farb na rynku do takiego sprzętu, mam mieszane uczucia do wielu. Stąd pytanie, -Czym będziesz pokrywał powierzchnię całej łodzi na przygotowanym gruncie (oszlifowana)?
Malowanie łódki z laminaty to poważna sprawa i bez odpowiedniej wiedzy bardzo łatwo można zepsuć, zpie…., całą łódkę, musimy wiedzieć czy malujemy jeszcze oryginalny żelkot (UWAGA!!! Żelkot to warstwa wodoszczelna i jeśli ją zeszlifujemy łódkę możemy wyrzucić), czy już była malowana i jaką farbą była malowana.
Łódkę, która jeszcze nigdy niebyła malowana malujemy tylko wtedy, kieby inne zabiegi pielęgnacyjne już nie skutkują (polerowanie pastami i uzupełnianie przetarć i uszkodzeń żelkotem) raz pomalowaną łódkę nawet najlepszą farbą dwuskładnikową już będziemy musieli, co jakiś czas malować.
Po ponad 3 miesiącach od wystawienia do sprzedania mojej Romany 43o sprzedałem ją do Kostrzyna na Odrę, miałem z niej zrobić super łódkę wędkarską, ale poważniejsze inwestycja (nowe mieszkanie i nowe meble) zweryfikowała moje wędkarskie plany.
Mam kadłub od motorówki Romany i chcę na tym kadłubie zrobić łódkę wędkarską.
Romana to łódka o długości 4, 25 metra i szerokości 1, 80 m. Jest już częściowo przygotowana do dalszych prac takich jak wklejenie dna (podłogi) kokpitu i innych prac, które znowu zrobią z niej łódkę tym razem wędkarską.
Prosiłbym Was, co ciekawego można zrobić z takiej łódki żeby była praktyczna do wędkowania jak i do rekreacji czy też, jako łódka turystyczna.
Zdjęcie przedstawia stan łódki na dzień dzisiejszy.
Masz skorupę, rób pokład.
Ja o takiej maże, nawet w takim stanie.
Na pewno musisz zrobić podwójne dno. I zastanowić się czy z kabiną czy bez. Ja to już wizję mam takiej z lekką kabiną rozkładaną, bakisty z pełnymi pojemnikami. Jeden z tych pojemników był by wyciągany. Pomyślał bym też o rozmieszeniu manetek i takie tam.
Oj jak ja ci tej skorupy zazdroszczę...
Zajrzyj na http://szkutnikamator.pl/ tam jest wiele podpowiedzi :)
Zobacz tutaj Łódka Romana 430 do remontu - motorówka Romana 430
Tak! Tak Grzesiu spokojny wiem, już byłem widziałem Cię tam z Twoją kochaną łódeczką.
Mirku to jest mój artykuł i to zdjęcie to zdjęcie pokazuje jak łódka będzie wyglądała po podniesieni burt. Co do środka łódki dopiero mam luźne plany, oczywiście dno musi być podwójne i płaskie, bo inaczej ciążo będzie się po takim jak jest teraz poruszać. Myślę też o kabince, ale naprawdę małej, bo wydaje mi się ze sprytnie pomyślana plandeka będzie lepsza. Może macie jakieś zdjęcia, lub linki do takich łódek .
Na razie zima zastopowała wszelkie prace nad moją krypą, ale z pierwszymi promieniami wiosennego słońca zabieram się do roboty, kabinę zrobię ze sklejki z jedną warstwą laminatu.Tobie też proponuję podobne rozwiązanie, taka kabinka ma tę zaletę że można ją zamknąć na kłódkę i włożyć do niej mniej cenne przedmioty by nie wozić się z całym majdanem w tę i we w tę.
Mam pare fotek.
Na razie zima zastopowała wszelkie prace nad moją krypą, ale z pierwszymi promieniami wiosennego słońca zabieram się do roboty, kabinę zrobię ze sklejki z jedną warstwą laminatu. Tobie też proponuję podobne rozwiązanie, taka kabinka ma tę zaletę że można ją zamknąć na kłódkę i włożyć do niej mniej cenne przedmioty by nie wozić się z całym majdanem w tę i we w tę.
Dzięki o kabinie będę myślał trochę później, kokpit i pokład muszę tak zaprojektować żeby zawsze można było dodać kabinę i jeśli ją zrobię to będzie tylko i wyłącznie z laminatu i zrobiona w formie jednorazowej. Nad swoją kabinką możesz się też zastanowić żeby ją zrobić z laminatu, to proste jak będę podwyższał burty opiszę jak to się robi.
Mam pare fotek.
Dzięki za fotki, ale uważam, że boczne ławki to niewypał, w 2002 roku w sezonie pływałem taką Romaną i łowiłem rybki na jeziorze Resko Przymorskie i wiem, że te boczne ławki więcej przeszkadzają jak pomagają.
Masz skorupę, rób pokład.
Ja o takiej maże, nawet w takim stanie.
Na pewno musisz zrobić podwójne dno. I zastanowić się czy z kabiną czy bez. Ja to już wizję mam takiej z lekką kabiną rozkładaną, bakisty z pełnymi pojemnikami. Jeden z tych pojemników był by wyciągany. Pomyślał bym też o rozmieszeniu manetek i takie tam.
Oj jak ja ci tej skorupy zazdroszczę...
No właśnie; letka kabina rozkładana, co masz na myśli i jak by miała wyglądać i co to są bakisty (schowki) z pełnymi pojemnikami. Jeśli chodzi o manetki i kierownicę będzie to wszystko, będzie na pewno, na razie rozważam 4 wersje:
1. Prawy przód.
2. Prawy tył.
3. Środek przód.
4. Lub środek tył.
Chętnie się czegoś nowego nauczę, zwłaszcza w laminatach, bo dotychczas nie miałem z tym do czynienia poza drobnymi naprawami w samochodzie i na mojej łodzi.
Prace przy Romanie 430 zatrzymały się na etapie oczyszczenia środka kadłuba i liczeniu kosztów i zmianach w projekcie.
Dzisiaj zrobiłem małe postępy, a już trochę prędzej doszedłem do wniosku, że ze względu na rosnące koszty może mi się nie udać zwodować Romany w tym sezonie, a na pewno nie prędzej jak we wrześniu. Już prędzej, więc postanowiłem, że łódka musi mieć łoże na kółkach. Dziś, więc kupiłem drewniane belki na łoże (wózek) do Romany 430, kółka z demobilu dostałem za 80 zł od znajomego, za drewniane belki 6 × 17 cm u znajomego stolarza z heblowaniem i przycięciem na wymiar zapłaciłem 130, ale to jeszcze nie wszystko trzeba do tego kupić jakieś śruby i inne elementy do montażu i środek do konserwacji, bo łoże to będzie też potrzebne do np. zimowego postoju Romany.
Łoże do remontowanej łódki Romana 430 gotowe.
Łoże na kółkach do łódki Romana 430
Parę dni temu przywiozłem od znajomego, który rozbierał pawilon z płyty obornickiej płyty izolacyjne z twardej pianki poliuretanowej odzyskane z płyty obornickiej. Te płyty zostaną pocięte w różnej grubości pasy: 5 cm na ocieplenie i wzmocnienie kabiny, 2 i 1 cm na konstrukcje sandwicz.
Dzisiaj dzwoniłem do hurtowni „Laminopol” z zapytaniem o nowe ceny żywicy i maty szklanej, bo chcę w najbliższych dniach jechać po matę, no i oczywiście materiały do wyrobów łódek znowu zdrożały.
Na zdjęciu w głębi za płytami z pianką czeka następna łódka do remontu 3,5 m na 1,65 cm, ale będzie musiała poczekać jak skończę Romanę 430.
Malutkimi kroczkami modernizacja Romany 430 posuwa się do przodu. Jeszcze podczas długiego weekendu przywiozłem matę i żywicę z hurtowni, przestawiłem kadłub Romany w bardziej dogodne miejsce do remontu. Żeby jednak prace przy łódce ruszyły faktycznie do przodu muszę 1 dzień w tygodniu przeznaczyć na jej przebudowę. Tak przebudowę, bo po głębszym przemyśleniu postanowiłem z Romany zrobić kabinową turystyczną łódkę wędkarską coś w rodzaju pływającej łódki kempingowej(małej barki mieszkalnej), na której będzie można spoć w minimum 3 osoby a w dzień wędkować. Coś w stylu pływającego domku a raczej „Houseboat”
Bywa tak, że czasem nasze plany biorą w łeb i z przyczyn wyższych musimy je zmienić, no i właśnie plany przebudowy kadłuba Romany 430 na kabinową turystyczną łódkę wędkarską spaliły na panewce i nie chodzi tutaj o umiejętności i możliwości techniczne, ale po prostu o nieprzewidziane sytuacje, które korygują nasze plany.
Kadłub Romany wystawiłem, więc na Allegro:
http://allegro.pl/show_item.php?item=2605208164
Pytanie za sto punktów. Czym, jaką farbą/lakierem będziesz malował łajbę? Mam do pomalowania motorówkę kabinową i w związku z mnogością farb na rynku do takiego sprzętu, mam mieszane uczucia do wielu. Stąd pytanie, -Czym będziesz pokrywał powierzchnię całej łodzi na przygotowanym gruncie (oszlifowana)?
Pytanie za sto punktów. Czym, jaką farbą/lakierem będziesz malował łajbę? Mam do pomalowania motorówkę kabinową i w związku z mnogością farb na rynku do takiego sprzętu, mam mieszane uczucia do wielu. Stąd pytanie, -Czym będziesz pokrywał powierzchnię całej łodzi na przygotowanym gruncie (oszlifowana)?
Malowanie łódki z laminaty to poważna sprawa i bez odpowiedniej wiedzy bardzo łatwo można zepsuć, zpie…., całą łódkę, musimy wiedzieć czy malujemy jeszcze oryginalny żelkot (UWAGA!!! Żelkot to warstwa wodoszczelna i jeśli ją zeszlifujemy łódkę możemy wyrzucić), czy już była malowana i jaką farbą była malowana.
Nie była nigdy malowana.
Łódkę, która jeszcze nigdy niebyła malowana malujemy tylko wtedy, kieby inne zabiegi pielęgnacyjne już nie skutkują (polerowanie pastami i uzupełnianie przetarć i uszkodzeń żelkotem) raz pomalowaną łódkę nawet najlepszą farbą dwuskładnikową już będziemy musieli, co jakiś czas malować.
Po ponad 3 miesiącach od wystawienia do sprzedania mojej Romany 43o sprzedałem ją do Kostrzyna na Odrę, miałem z niej zrobić super łódkę wędkarską, ale poważniejsze inwestycja (nowe mieszkanie i nowe meble) zweryfikowała moje wędkarskie plany.