Prawie każdemu z Nas trafia się czasem
nagle niespodziewana okazja nagłego wyjazdu choćby na jeden dzień gdzieś
poza okręg, gdzie można by połowić i tu problem , bo nawet mając
odpowiednią gotówkę by zapłacić rok za dzień to i tak jest to
technicznie czasem niemożliwe i okazja przepada.
Możesz to bardzie opisać. Bo jakoś tego nie rozumiem... Bo przecież są takie opłaty i składki które to umożliwiają...
Tylko na czym ma ten rozwój polegać ...na komercji ?
Moim zdaniem na tym by kompetentni ludzie zaczęli zasiadać w zarządach kół i delegaci.
Wtedy coś się ruszy. A tak, to będzie co jest... By ludzie wiedzieli że jak zadbają o cos to będą mieli.
Jako zarząd, o ile nadal w nim będę, i tym razem nie będzie ludzi którzy będą wszytko robić, by nic nie było możliwe. Mogę wraz z innymi zadbać o poprawę warunków korzystania z łowisk. Spróbować odbudować populacje jazia i klenia na gurnych odcinkach Gubra (a fundusze na to pozyskać z ochrony środowiska) Myślał bym też o stanicy wędkarskiej z prawdziwego zdarzenia (coś na wzór OSP Karolewo, opisywanym w moim apelu do członków)
Tylko by koło mogło się rozwinąć, to nie można być biernym...
Tylko na czym ma ten rozwój polegać ...na komercji ?
Moim zdaniem na tym by kompetentni ludzie zaczęli zasiadać w zarządach kół i delegaci.
Wtedy coś się ruszy. A tak, to będzie co jest... By ludzie wiedzieli że jak zadbają o cos to będą mieli.
Jako zarząd, o ile nadal w nim będę, i tym razem nie będzie ludzi którzy będą wszytko robić, by nic nie było możliwe. Mogę wraz z innymi zadbać o poprawę warunków korzystania z łowisk. Spróbować odbudować populacje jazia i klenia na gurnych odcinkach Gubra (a fundusze na to pozyskać z ochrony środowiska) Myślał bym też o stanicy wędkarskiej z prawdziwego zdarzenia (coś na wzór OSP Karolewo, opisywanym w moim apelu do członków)
Tylko by koło mogło się rozwinąć, to nie można być biernym...
Zgadzam się i popieram bo u nas w kole coś się rusza ale tak by musiało być wszędzie a niestety nie jest
Ta tematyka była tu wałkowana już wiele razy - czcze gadanie, pobożne życzenia...
Osobiście od jakiegoś czasu jeżdże po łowiskach komercyjnych, ale nie po takich gdzie płaci się za kilo złowionego karpia, takie karpiodromy z paszakami mnie nie interesują. Odwiedzam kilka takich zarządzanych przez zamknięte koła (kluby)gdzie płaci się za dniówkę. Łowiska są rybne, rybostan jest zróżnicowany, zbiornik czysty, zadbany, aż miło powędkować. Koszt, to zaledwie 25, 30 zł - od świtu do zmierzchu, można także wziąć jedna, lub dwie ryby, zależnie od łowiska. Szkoda mi tylko cichych zakątków nad Odrą, które kiedyś odwiedzałem, leżą w moim woj. Opolskim, ale niestety w ten odcinek dzierżawi okręg katowicki, a ja nie mam zamiaru bawić się w takie chore dopłaty. Ogólnie rzecz biorąc moje okoliczne wody PZW zieją pustkami, w większości wedkarze jezdżą po komercji w Polsce, albo do pobliskich sąsiadów w Czechach... Może kiedyś coś się zmieni, jak "stary beton" skruszeje.
Tylko na czym ma ten rozwój polegać ...na komercji ? Jeśli PZW będzie nadal tak się zarządzać jak do tej pory to przyszłość będzie tylko w komercjach. I żadne zrywy i pospolite ruszenia nic nie dadzą dopóki samo PZW ( czytaj władze ) nie zgodzą się, że czas na zmiany radykalne a nie jakieś półśrodki. JK
Nie znam takiej składki by np mając możliwość rano wyjechać poza okręg mógłbym tam połowić
Jak nie znasz? Jednodniowe, dla zrzeszonych lub dla nie zrzeszonych.
Jeśli chodzi o Okręg Olsztyński to daje link; http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,skladka-jednodniowa-na-wody-nizinne-okregu-pzw-olsztyn,70571
W innych też jest podobnie.
Dzięki - poszukam czy coś takiego jest możliwe np w częstochowskim ,bielskim czy opolskim no chyba że ktoś wie to proszę o podpowiedż
Tak, są takie jedno dniowe, tylko ile one wynoszą? Przeważnie płaci się drożej jak za dniówkę na komercji, a na dodatek ..uj tam pływa, bo każdy zna gospodarkę zarybieniową PZW... Szkoda paliwa i zanęty, no chyba, że ktoś lubi się opalać, uprawiać "smażing" na bezrybiu. Trzeba zmian, oj trzeba.
Tylko na czym ma ten rozwój polegać ...na komercji ?
Moim zdaniem na tym by kompetentni ludzie zaczęli zasiadać w zarządach kół i delegaci.
Wtedy coś się ruszy. A tak, to będzie co jest... By ludzie wiedzieli że jak zadbają o cos to będą mieli.
Jako zarząd, o ile nadal w nim będę, i tym razem nie będzie ludzi którzy będą wszytko robić, by nic nie było możliwe. Mogę wraz z innymi zadbać o poprawę warunków korzystania z łowisk. Spróbować odbudować populacje jazia i klenia na gurnych odcinkach Gubra (a fundusze na to pozyskać z ochrony środowiska) Myślał bym też o stanicy wędkarskiej z prawdziwego zdarzenia (coś na wzór OSP Karolewo, opisywanym w moim apelu do członków)
Tylko by koło mogło się rozwinąć, to nie można być biernym...
Artur ja się zgadzam ok.tylko wszędzie muszą nastąpić te zmiany nie tyko w jednym okręgu.Jak chcesz zeby ZGPzW nakłonić do zmian?Począwszy od wyboru władz na najwyższym szczeblu ( beton zbrojony)a skończywszy na prawidłowym wydawaniu kasy z naszych niemałych składek.Kto to ma zrobić? Piszesz my wędkarze ok jak?My czlonkowie zwyczajni mozemy sobie w kołach podziałać ,wybrać władze koła odpowiednie i tyle.Dalej wszystcy wiedzą jak sie różne głosowania odbywają.Tu się porobiły sitwy i interesy w samym środowisku PzW na wysokim szczeblu ,wybierają ludzi którzy nie będą sie z szeregu wychylali tylko dbali dalej o interesy grupy rządzącej.Arturze ja też mam wizję jak bym chciał żeby to wyglądało ale tylko wizję bo real jest inny.Jedno jest pewne państwo nie ma kontroli pełnej nad dzialaniami PzW.I PzW nie dopuści do tego bo samo jest państwem w państwie.
a ja myślę że mój pomysł jest do przeskoczenia tylko trzeba go przedstawić na zebraniu w kole (tylko ilu z nas chodzi) a delegaci muszą zanieść to dalej - myślę ze te dziesięć dni poza okręgowego bonusu dla wszystkich jest możliwe !!!
Żeby zaszły zmiany to musi coś ebnąć z góry np meteoryt albo rząd(odpowiednie ministerstwa) lub opcja z dołu, pozbawić dziadów dochodu, nie opłacać składek ale to utopia bo co my biedni wędkarze poczniemy?
a ja myślę że mój pomysł jest do przeskoczenia tylko trzeba go przedstawić na zebraniu w kole (tylko ilu z nas chodzi) a delegaci muszą zanieść to dalej - myślę ze te dziesięć dni poza okręgowego bonusu dla wszystkich jest możliwe !!!
U mnie zanoszą -pukaja -stukają ,składają petycje i ? Dzięciołami zostali:-)
Tylko na czym ma ten rozwój polegać ...na komercji ? Jeśli PZW będzie nadal tak się zarządzać jak do tej pory to przyszłość będzie tylko w komercjach. I żadne zrywy i pospolite ruszenia nic nie dadzą dopóki samo PZW ( czytaj władze ) nie zgodzą się, że czas na zmiany radykalne a nie jakieś półśrodki. JK Możesz bardziej to objaśnić. Bo nie wiem czemu twierdzisz że nic nie da zryw, choćby w postaci uczestnictwa w wyborach i wybrania odpowiednich ludzi, by ci co chcą władz na lepsze i chcieli coś dobrego zrobić, mieli szanse piastować ten urząd?
Tylko na czym ma ten rozwój polegać ...na komercji ? Jeśli PZW będzie nadal tak się zarządzać jak do tej pory to przyszłość będzie tylko w komercjach. I żadne zrywy i pospolite ruszenia nic nie dadzą dopóki samo PZW ( czytaj władze ) nie zgodzą się , że czas na zmiany radykalne a nie jakieś półśrodki. Dokładnie to co znaczy te zdanie. Czyli na poziomie kół można sobie pisać, uchwalać itd. Niestety " góra " nie pozwoli na zmiany radykalne a tylko na działania pozorne. Dalej nikt z zewnątrz nie skontroluje finansów, prowadzenia przetargów, prowadzenia gospodarki rybackiej, prowadzenie odłowów kontrolnych itd. Nikt nie pozwoli na redukcję ilości okręgów, nie pozwoli na rozwiązanie mini kół PZW, nikt nie pozwoli na to żeby koła uzyskały osobowość prawną. To tak na poczekaniu na razie co mi się przypomina. JK
Tylko na czym ma ten rozwój polegać ...na komercji ? Jeśli PZW będzie nadal tak się zarządzać jak do tej pory to przyszłość będzie tylko w komercjach. I żadne zrywy i pospolite ruszenia nic nie dadzą dopóki samo PZW ( czytaj władze ) nie zgodzą się , że czas na zmiany radykalne a nie jakieś półśrodki. Dokładnie to co znaczy te zdanie. Czyli na poziomie kół można sobie pisać, uchwalać itd. Niestety " góra " nie pozwoli na zmiany radykalne a tylko na działania pozorne. Dalej nikt z zewnątrz nie skontroluje finansów, prowadzenia przetargów, prowadzenia gospodarki rybackiej, prowadzenie odłowów kontrolnych itd. Nikt nie pozwoli na redukcję ilości okręgów, nie pozwoli na rozwiązanie mini kół PZW, nikt nie pozwoli na to żeby koła uzyskały osobowość prawną. To tak na poczekaniu na razie co mi się przypomina. JK Stare Chińskie przysłowie "nawet najdalsza podróż zaczyna sie od pierwszego kroku"a tak po mojemu to lawinę może wywołać niepozorny kamyczek jak trafi na drugi ,więc może i te pół środki mają sens
Tylko na czym ma ten rozwój polegać ...na komercji ? Jeśli PZW będzie nadal tak się zarządzać jak do tej pory to przyszłość będzie tylko w komercjach. I żadne zrywy i pospolite ruszenia nic nie dadzą dopóki samo PZW ( czytaj władze ) nie zgodzą się , że czas na zmiany radykalne a nie jakieś półśrodki. Dokładnie to co znaczy te zdanie. Czyli na poziomie kół można sobie pisać, uchwalać itd. Niestety " góra " nie pozwoli na zmiany radykalne a tylko na działania pozorne. Dalej nikt z zewnątrz nie skontroluje finansów, prowadzenia przetargów, prowadzenia gospodarki rybackiej, prowadzenie odłowów kontrolnych itd. Nikt nie pozwoli na redukcję ilości okręgów, nie pozwoli na rozwiązanie mini kół PZW, nikt nie pozwoli na to żeby koła uzyskały osobowość prawną. To tak na poczekaniu na razie co mi się przypomina. JK Stare Chińskie przysłowie "nawet najdalsza podróż zaczyna sie od pierwszego kroku"a tak po mojemu to lawinę może wywołać niepozorny kamyczek jak trafi na drugi ,więc może i te pół środki mają sens
Jak już mówiłem i powtórzę. Na wyborach w kole wybierasz zarząd koła i delegatów. Delegacji to zjazd delegatów przy okręgu jak i członkowie z których wybiera się zarząd okręgu. Tak więc, to co mówi rysiek38
No i tu ja jeszcze raz poproszę - przeczytajcie cały pomysł (jest na moim blogu) powoli i ze zrozumieniem , i niech choćby co dziesiąty poruszył ten temat na swoim zebraniu to to musi ruszyć ,tylko niestety jaki procent z nas chodzi na zebrania??? narzekać prościej a gębę otworzyć strach :-(
Stare Chińskie przysłowie "nawet najdalsza podróż zaczyna sie od pierwszego kroku"a tak po mojemu to lawinę może wywołać niepozorny kamyczek jak trafi na drugi ,więc może i te pół środki mają sens Jak już mówiłem i powtórzę. Na wyborach w kole wybierasz zarząd koła i delegatów. Delegacji to zjazd delegatów przy okręgu jak i członkowie z których wybiera się zarząd okręgu. Tak więc, to co mówi rysiek38 Rysiu półśrodki to są teraz - jakieś czyny, jakieś zawody, jakieś wybory z gorszych na lepszych ( albo odwrotnie - to zależy kto jaką kampanię przed wyborami przeprowadzi ). To wszystko owszem ładnie wygląda dal tych nie należą do PZW i patrzą z boku. Mówisz " podróż " - ale na nią ktoś wyraża zgodę. Nikt nie pozwoli np na to, żeby koła miały osobowość prawną bo po kiedy wtedy ZG PZW i ZO PZW ? Czy sam mając możliwość dorabiania w okręgu pozbawiłbyś się kasy albo pozwolił na to żeby Ci ją odebrano? Wybrano niedawno nowego PREZESA PZW - ach jak miało być po nowemu. I co? Pierwsze co zrobiono skasowano okręg Suwałki bo nie godził się na połowy sieciami i utworzono PGRyb Suwałki. Niedawno upadł okręg Płocko-Włocławski. Czy ktoś poniósł konsekwencję za to, że przez tyle lat brano od nas pieniądze a wyniki gospodarowania były mniej jak mizerne?Tak możemy sobie wybierać delegatów, przedstawicieli - ręka rękę myje, kolesiostwo i nic poza tym. JK
No i tu ja jeszcze raz poproszę - przeczytajcie cały pomysł (jest na moim blogu) powoli i ze zrozumieniem , i niech choćby co dziesiąty poruszył ten temat na swoim zebraniu to to musi ruszyć ,tylko niestety jaki procent z nas chodzi na zebrania??? narzekać prościej a gębę otworzyć strach :-(
Takie coś już istnieje są to tzw. porozumienia międzyokręgowe a dogadać się jakoś nawet sąsiedzi nie potrafią. Więc nie wysyłajcie nikogo na zebranie bo szkoda ich czasu. :)
Nie znam takiej składki by np mając możliwość rano wyjechać poza okręg mógłbym tam połowić
W każdym okręgu można wykupić pozwolenie jednodniowe, czy na kilka dni. Niestety ceny w porównaniu do opłaty rocznej są zaporowe więc lepiej jechać na komercję czy jakieś łowisko specjalne, tam przynajmniej są ryby.
No i tu ja jeszcze raz poproszę - przeczytajcie cały pomysł (jest na
moim blogu) powoli i ze zrozumieniem , i niech choćby co dziesiąty
poruszył ten temat na swoim zebraniu to to musi ruszyć ,tylko niestety
jaki procent z nas chodzi na zebrania??? narzekać prościej a gębę
otworzyć strach :-(
Rysku zarządy Koła, Okręgów nie wiem jak ZG podają 80 % członków do zarządu resztę z sali (taki jest zapis w ordynacji)więc pomyśl co może zrobić 20% gdy nawet przejdzie, przeciwko ,80% zasiedziałego betonu który ma swoje ciche interesy interesiki i dobrze z tego żyje. Odbierz głodnemu psu kość czy łatwo ci to przyjdzie!!
Nie chodzi mi o pozbawianie kogokolwiek władzy ani jakis przewrót a jedynie o to by bez zbednej biurokracji móc kilka dni w roku połowić poza okręgiem , i niech nawet te 10 bonusów kosztuje pow.50 zeta - oczywiscie tylko dla chętnych na taki dodatek
I właśnie dlatego mówię o półśrodkach. Chodzi mówiąc brzydko o " zatkanie " ust ( moim zdaniem ) - Ty chcesz tego bonusa bo mieszkasz na skraju jak sądzę kilku okręgów a mnie ten bonus nużny jak wrzód na d... bo mam daleko do wód innych okręgów a nie mam zwyczaju iść na żywioł w związku z zasiadkami ;-) Zamiast rozdawać po te 50 zł w postaci kuponów lepiej zarybić.JK
No i tu ja jeszcze raz poproszę - przeczytajcie cały pomysł (jest na
moim blogu) powoli i ze zrozumieniem , i niech choćby co dziesiąty
poruszył ten temat na swoim zebraniu to to musi ruszyć ,tylko niestety
jaki procent z nas chodzi na zebrania??? narzekać prościej a gębę
otworzyć strach :-(
Rysku zarządy Koła, Okręgów nie wiem jak ZG podają 80 % członków do zarządu resztę z sali (taki jest zapis w ordynacji)więc pomyśl co może zrobić 20% gdy nawet przejdzie, przeciwko ,80% zasiedziałego betonu który ma swoje ciche interesy interesiki i dobrze z tego żyje. Odbierz głodnemu psu kość czy łatwo ci to przyjdzie!!
do Uchwały nr 162 ORDYNACJA WYBORCZA do władz i organów Polskiego Związku WędkarskiegoZG PZW z dn. 29.09.2012 r. § 1 Ustalenia ogólne 2. Statutowym prawem członka Związku jest czynne i bierne prawo wyborcze. Członek traci bierne prawo wyborcze, gdy: - jest członkiem innej organizacji wędkarskiej, - nie otrzymał absolutorium, będąc we władzach ustępującego Zarządu, - został ukarany zgodnie z § 16 ust. 6 Statutu PZW.
3. Po upływie kadencji, działalność władz i organów Związku podlega ocenie i udzieleniu w głosowaniu jawnym absolutorium zarządom.
7. Członkowie ustępujących zarządów Związku, które nie otrzymały absolutorium, nie mogą kandydować do władz i organów Związku danego i wyższego szczebla organizacyjnego w najbliższej kadencji.
§ 3 Zasady wyborów do władz i organów szczebla okręgowego i naczelnego
1. Wybory do władz i organów szczebla okręgowego i naczelnego odbywają się wyłącznie spośród delegatów na Zjazd w głosowaniu tajnym. 2. Członek ma prawo pełnić tylko jedną funkcję z wyboru we władzach lub organach Związku danego szczebla organizacyjnego. § 6 Wybory władz i organów Związku 2. Po sprawdzeniu biernego prawa wyborczego zgodnie z § 1.2 oraz § 4.2 Ordynacji, kandydat zostaje wpisany na odpowiednią listę wyborczą. Ilość kandydatów może przekraczać określoną w § 3.4 i § 3.5 Ordynacji, jednak nie więcej niż o 20%.
No dobra. A jak nie zostanie udzielone absolutorium? Co wtedy? Czy ma w tym przypadku zastosowanie § 6 p2. ?
No i jest możliwość selektywnego pozbawienia prawa do kandydowania, tak by pozostała część członków mogła kandydować z wykluczeniem tych negatywnych. (o to się sam postarałem...)
No dobra. A jak nie zostanie udzielone absolutorium? Co wtedy?
To wtenczas ty z swoją awangardą okręg ustawisz i wejdziesz do ZG a pierwsze co zrobisz to ,zmienisz Ordynacje Wyborcza aby w demokracji była demokratyczna
No dobra. A jak nie zostanie udzielone absolutorium? Co wtedy?
To wtenczas ty z swoją awangardą okręg ustawisz i wejdziesz do ZG a pierwsze co zrobisz to ,zmienisz Ordynacje Wyborcza aby w demokracji była demokratyczna
Moim zdaniem absolutorium powinno być przyznawane oddzielnie dla każdego członka zarządu.
Moim zdaniem absolutorium powinno być przyznawane oddzielnie dla każdego członka zarządu.
Komisja rewizyjna przyjmuje sprawozdanie finansowe ustępującego zarządu,jeżeli ta komisja negatywnie oceni sprawozdanie i odrzuci, wtenczas zarząd automatycznie nie otrzymuje absolutorium i przew. zebrania zarządza wybory nowych władz. Pomarzyć można?
Moim zdaniem absolutorium powinno być przyznawane oddzielnie dla każdego członka zarządu.
Komisja rewizyjna przyjmuje sprawozdanie finansowe ustępującego zarządu,jeżeli ta komisja negatywnie oceni sprawozdanie i odrzuci, wtenczas zarząd automatycznie nie otrzymuje absolutorium i przew. zebrania zarządza wybory nowych władz. Pomarzyć można?
te sprawozdanie też oceniają członkowie... Tak więc jak coś im się nie podoba. Np.; opłacenie sobie składek przez skarbnika i prezesa koła z pieniędzy koła itd. Wtedy oni muszą zwrócić te pieniądze do budżetu koła.
I owszem że mają możliwość ocenić suche liczby który podaje przewodniczący kom. rewizyjnej, co na co poszło i ile wydano. Wglądu do poszczególnych rachunków nie ma nikt z sali.
Moim zdaniem absolutorium powinno być przyznawane oddzielnie dla każdego członka zarządu.
:D :LOL :D
I na tym powinienem skonczyć. Że jednak zacytuję:
"Absolutorium ( zwane również skwitowaniem ) oznacza stwierdzenie prawidłowości działania finansowego organu wykonawczego" I jedynie finansowego ( dopisek własny ) . Skwitowanie nie ma nic wpólnego z innymi przejawami działalnosci Zarządu. Przypominam, ze decyzje finansowe Zarząd podejmuje kolegialnie zwykłą większością głosów. Wiec, niby jak mozna udzielać absolutorium kazdemu z członków zarządu oddzielnie ?
Moim zdaniem absolutorium powinno być przyznawane oddzielnie dla każdego członka zarządu.
:D :LOL :D
I na tym powinienem skonczyć. Że jednak zacytuję:
"Absolutorium ( zwane również skwitowaniem ) oznacza stwierdzenie prawidłowości działania finansowego organu wykonawczego" I jedynie finansowego ( dopisek własny ) . Skwitowanie nie ma nic wpólnego z innymi przejawami działalnosci Zarządu. Przypominam, ze decyzje finansowe Zarząd podejmuje kolegialnie zwykłą większością głosów. Wiec, niby jak mozna udzielać absolutorium kazdemu z członków zarządu oddzielnie ?
Dziwne, u mnie tego nie było.... I wiele innych rzeczy...
dlatego złożyłem wniosek o postępowanie. Bo to wydziwia obecny prezes to istne jaja. Odmowa przyjęcia wniosku (na zebraniu zarządu, jak i potem w biurze "tego nie będzie - bo nie!), uchwała dana tyko do wiadomości (i to tylko dla zarządu nie członków mimo że się tyczy dzieciaków członków pełnoprawnych), nie powiadomienie o zebraniu członka zarzadu, by przeforsować uchwałę..., uchwalenie sobie opłat składek z pieniędzy koła, nowe tel, itd. A dla członków tylko jedne zawody towarzyskie (dla zarządu też są...).
Tylko na czym ma ten rozwój polegać ...na komercji ? Jeśli PZW będzie nadal tak się zarządzać jak do tej pory to przyszłość będzie tylko w komercjach. I żadne zrywy i pospolite ruszenia nic nie dadzą dopóki samo PZW ( czytaj władze ) nie zgodzą się, że czas na zmiany radykalne a nie jakieś półśrodki. JK Możesz bardziej to objaśnić. Bo nie wiem czemu twierdzisz że nic nie da zryw, choćby w postaci uczestnictwa w wyborach i wybrania odpowiednich ludzi, by ci co chcą władz na lepsze i chcieli coś dobrego zrobić, mieli szanse piastować ten urząd?
Jaki zryw? Te "milczące 90%" ma się zerwać? A przepraszam, z czego ma się zerwać? Oni chcą łowić a nie należeć.
Dla jasnosci.. To co napisałem w poprzednim poscie dotyczy wszelkich zarzadów obieralnych ( zarządów spółek, spółdzielni etc.. etc.. ), a nie tylko zarzadu PZW Definicję słowa "absolutorium" bez problemu mozna znaleźć w necie.
Ja pisałem na początku o tym już jak to wygląda Całość składa się do tego że mając opłaconą np. jak ja opłatę członkowską w jednym okręgu (samą składkę ) robisz opłatę w innym to nabywasz jedynie prawo do wędkowaniu w tym okręgu i wyłącznie na ich wodach Nawet nie masz prawa wędkować na wodach które mają podpisane porozumienia z okręgiem w którym zapłaciłeś opłatę ( nie członkowską ) lecz do połowu. Chcąc wędkować na tych na które dany okręg ma podpisane porozumienia MUSISZ ZAPŁACIĆ ROCZNĄ SKŁADKĘ . Nie powiem że to jest normalne napisze kulturalnie że to jest po...kręcone :/ !!!!
Nie powiem że to jest normalne napisze kulturalnie że to jest po...kręcone :/ !!!!
Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Więc nie jest to po...krecone, tylko odbywa się głęboko przemyslany drenaż kieszeni wedkarza. I o to w PZW chodzi. A jesli ktoś uważa, ze działalność PZW ma jakikolwiek inny cel, że wody i wedkarze nie sa tylko źródłem dochodów to jest naiwny jak dziecko.
Jaki zryw? Te "milczące 90%" ma się zerwać? A przepraszam, z czego ma się zerwać? Oni chcą łowić a nie należeć. Z czego? z omamów... Bo jeśli chcą zacząć łowić, to muszą do tego też dążyć, choćby po przez zagłosowanie na odpowiednich ludzi...
Bo chcieć to znaczy dążyć do tego, a nie tylko marzyć...
Jaki zryw? Te "milczące 90%" ma się zerwać? A przepraszam, z czego ma się zerwać? Oni chcą łowić a nie należeć. Z czego? z omamów... Bo jeśli chcą zacząć łowić, to muszą do tego też dążyć, choćby po przez zagłosowanie na odpowiednich ludzi...
Bo chcieć to znaczy dążyć do tego, a nie tylko marzyć...
...i w tym celu, w ostateczności, pojadą na wodę niePZW, albo całkiem na komercję...
Ty paczce kolegów czasem se kopiących piłkę proponujesz, ni mniej, ni więcej, tylko wybudowanie boiska, przynależność do PZPN i jeszcze zgodę na zorganizowanie imprezy masowej. A oni se chcą po prostu pokopać w piłkę raz w tygodniu po pracy...
Panowie można pisać tak bez końca Wiem jedno że Prywatny Związek Wędkarski ma w głębokim poważaniu by nie powiedzieć w dupie większości członków Polskiego Związku Wędkarskiego Są jedynie jak "wierni w kościołach do zbierania datków " Szukać potwierdzeń ? Przyjedzcie na Śląsk i zaobserwujcie uważnie co się dzieje nad dużymi zbiornikami jak " prywata postępuje " utrudniając wędkowanie i tu koła czy okręg nie widzi w tym nic dziwnego . Naprawdę chyba zacznę wyjazdy robić nawet kilka tysięcy km z stąd z dala od tego dziadostwa . Ja po wielu, wielu, latach użerania się o podstawowe sprawy mam już dość coraz krótszą smycz i jeszcze kaganiec w zamian na " pysk" Mam swój honor i teraz jak zapłacę za posiadówkę będę wiedział kogo opier.... jak by co a hobby można zawsze zmienić na inne Pozdrawiam trzeźwo myślących a optymistom życzę powodzenia
Mój pomysł na blogu
Mój pomysł na blogu
Prawie każdemu z Nas trafia się czasem nagle niespodziewana okazja nagłego wyjazdu choćby na jeden dzień gdzieś poza okręg, gdzie można by połowić i tu problem , bo nawet mając odpowiednią gotówkę by zapłacić rok za dzień to i tak jest to technicznie czasem niemożliwe i okazja przepada.
Możesz to bardzie opisać. Bo jakoś tego nie rozumiem...
Bo przecież są takie opłaty i składki które to umożliwiają...
Nie znam takiej składki by np mając możliwość rano wyjechać poza okręg mógłbym tam połowić
Nie ma czasu na powroty jest czas na rozwój . Obudź się sie do ....jeden z drugim. ;)
Forma żartu ale pomyślcie poważnie nad tym co "tworzycie".
Tylko na czym ma ten rozwój polegać ...na komercji ?
Nie znam takiej składki by np mając możliwość rano wyjechać poza okręg mógłbym tam połowić
Jak nie znasz?
Jednodniowe, dla zrzeszonych lub dla nie zrzeszonych.
Jeśli chodzi o Okręg Olsztyński to daje link;
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,skladka-jednodniowa-na-wody-nizinne-okregu-pzw-olsztyn,70571
W innych też jest podobnie.
Tylko na czym ma ten rozwój polegać ...na komercji ?
Moim zdaniem na tym by kompetentni ludzie zaczęli zasiadać w zarządach kół i delegaci.
Wtedy coś się ruszy. A tak, to będzie co jest...
By ludzie wiedzieli że jak zadbają o cos to będą mieli.
Jako zarząd, o ile nadal w nim będę, i tym razem nie będzie ludzi którzy będą wszytko robić, by nic nie było możliwe. Mogę wraz z innymi zadbać o poprawę warunków korzystania z łowisk. Spróbować odbudować populacje jazia i klenia na gurnych odcinkach Gubra (a fundusze na to pozyskać z ochrony środowiska)
Myślał bym też o stanicy wędkarskiej z prawdziwego zdarzenia (coś na wzór OSP Karolewo, opisywanym w moim apelu do członków)
Tylko by koło mogło się rozwinąć, to nie można być biernym...
Tylko na czym ma ten rozwój polegać ...na komercji ?
Moim zdaniem na tym by kompetentni ludzie zaczęli zasiadać w zarządach kół i delegaci.
Wtedy coś się ruszy. A tak, to będzie co jest...
By ludzie wiedzieli że jak zadbają o cos to będą mieli.
Jako zarząd, o ile nadal w nim będę, i tym razem nie będzie ludzi którzy będą wszytko robić, by nic nie było możliwe. Mogę wraz z innymi zadbać o poprawę warunków korzystania z łowisk. Spróbować odbudować populacje jazia i klenia na gurnych odcinkach Gubra (a fundusze na to pozyskać z ochrony środowiska)
Myślał bym też o stanicy wędkarskiej z prawdziwego zdarzenia (coś na wzór OSP Karolewo, opisywanym w moim apelu do członków)
Tylko by koło mogło się rozwinąć, to nie można być biernym...
Zgadzam się i popieram bo u nas w kole coś się rusza ale tak by musiało być wszędzie a niestety nie jest
Ta tematyka była tu wałkowana już wiele razy - czcze gadanie, pobożne życzenia...
Osobiście od jakiegoś czasu jeżdże po łowiskach komercyjnych, ale nie po takich gdzie płaci się za kilo złowionego karpia, takie karpiodromy z paszakami mnie nie interesują. Odwiedzam kilka takich zarządzanych przez zamknięte koła (kluby)gdzie płaci się za dniówkę. Łowiska są rybne, rybostan jest zróżnicowany, zbiornik czysty, zadbany, aż miło powędkować. Koszt, to zaledwie 25, 30 zł - od świtu do zmierzchu, można także wziąć jedna, lub dwie ryby, zależnie od łowiska.
Szkoda mi tylko cichych zakątków nad Odrą, które kiedyś odwiedzałem, leżą w moim woj. Opolskim, ale niestety w ten odcinek dzierżawi okręg katowicki, a ja nie mam zamiaru bawić się w takie chore dopłaty.
Ogólnie rzecz biorąc moje okoliczne wody PZW zieją pustkami, w większości wedkarze jezdżą po komercji w Polsce, albo do pobliskich sąsiadów w Czechach... Może kiedyś coś się zmieni, jak "stary beton" skruszeje.
Tylko na czym ma ten rozwój polegać ...na komercji ?
Jeśli PZW będzie nadal tak się zarządzać jak do tej pory to przyszłość będzie tylko w komercjach. I żadne zrywy i pospolite ruszenia nic nie dadzą dopóki samo PZW ( czytaj władze ) nie zgodzą się, że czas na zmiany radykalne a nie jakieś półśrodki. JK
Nie znam takiej składki by np mając możliwość rano wyjechać poza okręg mógłbym tam połowić
Jak nie znasz?
Jednodniowe, dla zrzeszonych lub dla nie zrzeszonych.
Jeśli chodzi o Okręg Olsztyński to daje link;
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,skladka-jednodniowa-na-wody-nizinne-okregu-pzw-olsztyn,70571
W innych też jest podobnie.
Dzięki - poszukam czy coś takiego jest możliwe np w częstochowskim ,bielskim czy opolskim no chyba że ktoś wie to proszę o podpowiedż
Nie znam takiej składki by np mając możliwość rano wyjechać poza okręg mógłbym tam połowić
Jak nie znasz?
Jednodniowe, dla zrzeszonych lub dla nie zrzeszonych.
Jeśli chodzi o Okręg Olsztyński to daje link;
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,skladka-jednodniowa-na-wody-nizinne-okregu-pzw-olsztyn,70571
W innych też jest podobnie.
Dzięki - poszukam czy coś takiego jest możliwe np w częstochowskim ,bielskim czy opolskim no chyba że ktoś wie to proszę o podpowiedż
Tak, są takie jedno dniowe, tylko ile one wynoszą? Przeważnie płaci się drożej jak za dniówkę na komercji, a na dodatek ..uj tam pływa, bo każdy zna gospodarkę zarybieniową PZW... Szkoda paliwa i zanęty, no chyba, że ktoś lubi się opalać, uprawiać "smażing" na bezrybiu. Trzeba zmian, oj trzeba.
Tylko na czym ma ten rozwój polegać ...na komercji ?
Moim zdaniem na tym by kompetentni ludzie zaczęli zasiadać w zarządach kół i delegaci.
Wtedy coś się ruszy. A tak, to będzie co jest...
By ludzie wiedzieli że jak zadbają o cos to będą mieli.
Jako zarząd, o ile nadal w nim będę, i tym razem nie będzie ludzi którzy będą wszytko robić, by nic nie było możliwe. Mogę wraz z innymi zadbać o poprawę warunków korzystania z łowisk. Spróbować odbudować populacje jazia i klenia na gurnych odcinkach Gubra (a fundusze na to pozyskać z ochrony środowiska)
Myślał bym też o stanicy wędkarskiej z prawdziwego zdarzenia (coś na wzór OSP Karolewo, opisywanym w moim apelu do członków)
Tylko by koło mogło się rozwinąć, to nie można być biernym...
Artur ja się zgadzam ok.tylko wszędzie muszą nastąpić te zmiany nie tyko w jednym okręgu.Jak chcesz zeby ZGPzW nakłonić do zmian?Począwszy od wyboru władz na najwyższym szczeblu ( beton zbrojony)a skończywszy na prawidłowym wydawaniu kasy z naszych niemałych składek.Kto to ma zrobić? Piszesz my wędkarze ok jak?My czlonkowie zwyczajni mozemy sobie w kołach podziałać ,wybrać władze koła odpowiednie i tyle.Dalej wszystcy wiedzą jak sie różne głosowania odbywają.Tu się porobiły sitwy i interesy w samym środowisku PzW na wysokim szczeblu ,wybierają ludzi którzy nie będą sie z szeregu wychylali tylko dbali dalej o interesy grupy rządzącej.Arturze ja też mam wizję jak bym chciał żeby to wyglądało ale tylko wizję bo real jest inny.Jedno jest pewne państwo nie ma kontroli pełnej nad dzialaniami PzW.I PzW nie dopuści do tego bo samo jest państwem w państwie.
a ja myślę że mój pomysł jest do przeskoczenia tylko trzeba go przedstawić na zebraniu w kole (tylko ilu z nas chodzi) a delegaci muszą zanieść to dalej - myślę ze te dziesięć dni poza okręgowego bonusu dla wszystkich jest możliwe !!!
Żeby zaszły zmiany to musi coś ebnąć z góry np meteoryt albo rząd(odpowiednie ministerstwa) lub opcja z dołu, pozbawić dziadów dochodu, nie opłacać składek ale to utopia bo co my biedni wędkarze poczniemy?
a ja myślę że mój pomysł jest do przeskoczenia tylko trzeba go przedstawić na zebraniu w kole (tylko ilu z nas chodzi) a delegaci muszą zanieść to dalej - myślę ze te dziesięć dni poza okręgowego bonusu dla wszystkich jest możliwe !!!
U mnie zanoszą -pukaja -stukają ,składają petycje i ? Dzięciołami zostali:-)
Tylko na czym ma ten rozwój polegać ...na komercji ?
Jeśli PZW będzie nadal tak się zarządzać jak do tej pory to przyszłość będzie tylko w komercjach. I żadne zrywy i pospolite ruszenia nic nie dadzą dopóki samo PZW ( czytaj władze ) nie zgodzą się, że czas na zmiany radykalne a nie jakieś półśrodki. JK
Możesz bardziej to objaśnić. Bo nie wiem czemu twierdzisz że nic nie da zryw, choćby w postaci uczestnictwa w wyborach i wybrania odpowiednich ludzi, by ci co chcą władz na lepsze i chcieli coś dobrego zrobić, mieli szanse piastować ten urząd?
Tylko na czym ma ten rozwój polegać ...na komercji ?
Jeśli PZW będzie nadal tak się zarządzać jak do tej pory to przyszłość będzie tylko w komercjach. I żadne zrywy i pospolite ruszenia nic nie dadzą dopóki samo PZW ( czytaj władze ) nie zgodzą się , że czas na zmiany radykalne a nie jakieś półśrodki. Dokładnie to co znaczy te zdanie. Czyli na poziomie kół można sobie pisać, uchwalać itd. Niestety " góra " nie pozwoli na zmiany radykalne a tylko na działania pozorne. Dalej nikt z zewnątrz nie skontroluje finansów, prowadzenia przetargów, prowadzenia gospodarki rybackiej, prowadzenie odłowów kontrolnych itd. Nikt nie pozwoli na redukcję ilości okręgów, nie pozwoli na rozwiązanie mini kół PZW, nikt nie pozwoli na to żeby koła uzyskały osobowość prawną. To tak na poczekaniu na razie co mi się przypomina. JK
Tylko na czym ma ten rozwój polegać ...na komercji ?
Jeśli PZW będzie nadal tak się zarządzać jak do tej pory to przyszłość będzie tylko w komercjach. I żadne zrywy i pospolite ruszenia nic nie dadzą dopóki samo PZW ( czytaj władze ) nie zgodzą się , że czas na zmiany radykalne a nie jakieś półśrodki. Dokładnie to co znaczy te zdanie. Czyli na poziomie kół można sobie pisać, uchwalać itd. Niestety " góra " nie pozwoli na zmiany radykalne a tylko na działania pozorne. Dalej nikt z zewnątrz nie skontroluje finansów, prowadzenia przetargów, prowadzenia gospodarki rybackiej, prowadzenie odłowów kontrolnych itd. Nikt nie pozwoli na redukcję ilości okręgów, nie pozwoli na rozwiązanie mini kół PZW, nikt nie pozwoli na to żeby koła uzyskały osobowość prawną. To tak na poczekaniu na razie co mi się przypomina. JK
Stare Chińskie przysłowie "nawet najdalsza podróż zaczyna sie od pierwszego kroku"a tak po mojemu to lawinę może wywołać niepozorny kamyczek jak trafi na drugi ,więc może i te pół środki mają sens
Tylko na czym ma ten rozwój polegać ...na komercji ?
Jeśli PZW będzie nadal tak się zarządzać jak do tej pory to przyszłość będzie tylko w komercjach. I żadne zrywy i pospolite ruszenia nic nie dadzą dopóki samo PZW ( czytaj władze ) nie zgodzą się , że czas na zmiany radykalne a nie jakieś półśrodki. Dokładnie to co znaczy te zdanie. Czyli na poziomie kół można sobie pisać, uchwalać itd. Niestety " góra " nie pozwoli na zmiany radykalne a tylko na działania pozorne. Dalej nikt z zewnątrz nie skontroluje finansów, prowadzenia przetargów, prowadzenia gospodarki rybackiej, prowadzenie odłowów kontrolnych itd. Nikt nie pozwoli na redukcję ilości okręgów, nie pozwoli na rozwiązanie mini kół PZW, nikt nie pozwoli na to żeby koła uzyskały osobowość prawną. To tak na poczekaniu na razie co mi się przypomina. JK
Stare Chińskie przysłowie "nawet najdalsza podróż zaczyna sie od pierwszego kroku"a tak po mojemu to lawinę może wywołać niepozorny kamyczek jak trafi na drugi ,więc może i te pół środki mają sens
Jak już mówiłem i powtórzę. Na wyborach w kole wybierasz zarząd koła i delegatów. Delegacji to zjazd delegatów przy okręgu jak i członkowie z których wybiera się zarząd okręgu.
Tak więc, to co mówi rysiek38
No i tu ja jeszcze raz poproszę - przeczytajcie cały pomysł (jest na moim blogu) powoli i ze zrozumieniem , i niech choćby co dziesiąty poruszył ten temat na swoim zebraniu to to musi ruszyć ,tylko niestety jaki procent z nas chodzi na zebrania??? narzekać prościej a gębę otworzyć strach :-(
Stare Chińskie przysłowie "nawet najdalsza podróż zaczyna sie od pierwszego kroku"a tak po mojemu to lawinę może wywołać niepozorny kamyczek jak trafi na drugi ,więc może i te pół środki mają sens
Jak już mówiłem i powtórzę. Na wyborach w kole wybierasz zarząd koła i delegatów. Delegacji to zjazd delegatów przy okręgu jak i członkowie z których wybiera się zarząd okręgu. Tak więc, to co mówi rysiek38
Rysiu półśrodki to są teraz - jakieś czyny, jakieś zawody, jakieś wybory z gorszych na lepszych ( albo odwrotnie - to zależy kto jaką kampanię przed wyborami przeprowadzi ). To wszystko owszem ładnie wygląda dal tych nie należą do PZW i patrzą z boku. Mówisz " podróż " - ale na nią ktoś wyraża zgodę. Nikt nie pozwoli np na to, żeby koła miały osobowość prawną bo po kiedy wtedy ZG PZW i ZO PZW ? Czy sam mając możliwość dorabiania w okręgu pozbawiłbyś się kasy albo pozwolił na to żeby Ci ją odebrano?
Wybrano niedawno nowego PREZESA PZW - ach jak miało być po nowemu. I co? Pierwsze co zrobiono skasowano okręg Suwałki bo nie godził się na połowy sieciami i utworzono PGRyb Suwałki. Niedawno upadł okręg Płocko-Włocławski. Czy ktoś poniósł konsekwencję za to, że przez tyle lat brano od nas pieniądze a wyniki gospodarowania były mniej jak mizerne?Tak możemy sobie wybierać delegatów, przedstawicieli - ręka rękę myje, kolesiostwo i nic poza tym.
JK
No i tu ja jeszcze raz poproszę - przeczytajcie cały pomysł (jest na moim blogu) powoli i ze zrozumieniem , i niech choćby co dziesiąty poruszył ten temat na swoim zebraniu to to musi ruszyć ,tylko niestety jaki procent z nas chodzi na zebrania??? narzekać prościej a gębę otworzyć strach :-(
Takie coś już istnieje są to tzw. porozumienia międzyokręgowe a dogadać się jakoś nawet sąsiedzi nie potrafią. Więc nie wysyłajcie nikogo na zebranie bo szkoda ich czasu. :)
Nie znam takiej składki by np mając możliwość rano wyjechać poza okręg mógłbym tam połowić
W każdym okręgu można wykupić pozwolenie jednodniowe, czy na kilka dni. Niestety ceny w porównaniu do opłaty rocznej są zaporowe więc lepiej jechać na komercję czy jakieś łowisko specjalne, tam przynajmniej są ryby.
No i tu ja jeszcze raz poproszę - przeczytajcie cały pomysł (jest na moim blogu) powoli i ze zrozumieniem , i niech choćby co dziesiąty poruszył ten temat na swoim zebraniu to to musi ruszyć ,tylko niestety jaki procent z nas chodzi na zebrania??? narzekać prościej a gębę otworzyć strach :-(
Rysku zarządy Koła, Okręgów nie wiem jak ZG podają 80 % członków do zarządu resztę z sali (taki jest zapis w ordynacji)więc pomyśl co może zrobić 20% gdy nawet przejdzie, przeciwko ,80% zasiedziałego betonu który ma swoje ciche interesy interesiki i dobrze z tego żyje. Odbierz głodnemu psu kość czy łatwo ci to przyjdzie!!
Nie chodzi mi o pozbawianie kogokolwiek władzy ani jakis przewrót a jedynie o to by bez zbednej biurokracji móc kilka dni w roku połowić poza okręgiem , i niech nawet te 10 bonusów kosztuje pow.50 zeta - oczywiscie tylko dla chętnych na taki dodatek
I właśnie dlatego mówię o półśrodkach.
Chodzi mówiąc brzydko o " zatkanie " ust ( moim zdaniem ) - Ty chcesz tego bonusa bo mieszkasz na skraju jak sądzę kilku okręgów a mnie ten bonus nużny jak wrzód na d... bo mam daleko do wód innych okręgów a nie mam zwyczaju iść na żywioł w związku z zasiadkami ;-) Zamiast rozdawać po te 50 zł w postaci kuponów lepiej zarybić.JK
No i tu ja jeszcze raz poproszę - przeczytajcie cały pomysł (jest na moim blogu) powoli i ze zrozumieniem , i niech choćby co dziesiąty poruszył ten temat na swoim zebraniu to to musi ruszyć ,tylko niestety jaki procent z nas chodzi na zebrania??? narzekać prościej a gębę otworzyć strach :-(
Rysku zarządy Koła, Okręgów nie wiem jak ZG podają 80 % członków do zarządu resztę z sali (taki jest zapis w ordynacji)więc pomyśl co może zrobić 20% gdy nawet przejdzie, przeciwko ,80% zasiedziałego betonu który ma swoje ciche interesy interesiki i dobrze z tego żyje. Odbierz głodnemu psu kość czy łatwo ci to przyjdzie!!
do Uchwały nr 162 ORDYNACJA WYBORCZA
do władz i organów Polskiego Związku WędkarskiegoZG PZW z dn. 29.09.2012 r.
§ 1
Ustalenia ogólne
2. Statutowym prawem członka Związku jest czynne i bierne prawo wyborcze.
Członek traci bierne prawo wyborcze, gdy:
- jest członkiem innej organizacji wędkarskiej,
- nie otrzymał absolutorium, będąc we władzach ustępującego Zarządu,
- został ukarany zgodnie z § 16 ust. 6 Statutu PZW.
3. Po upływie kadencji, działalność władz i organów Związku podlega
ocenie i udzieleniu w głosowaniu jawnym absolutorium zarządom.
7. Członkowie ustępujących zarządów Związku, które nie otrzymały absolutorium, nie mogą
kandydować do władz i organów Związku danego i wyższego szczebla organizacyjnego w
najbliższej kadencji.
§ 3
Zasady wyborów do władz i organów szczebla okręgowego i naczelnego
1. Wybory do władz i organów szczebla okręgowego i naczelnego odbywają się wyłącznie
spośród delegatów na Zjazd w głosowaniu tajnym.
2. Członek ma prawo pełnić tylko jedną funkcję z wyboru we władzach lub organach Związku
danego szczebla organizacyjnego.
§ 6
Wybory władz i organów Związku
2. Po sprawdzeniu biernego prawa wyborczego zgodnie z § 1.2 oraz § 4.2
Ordynacji, kandydat zostaje wpisany na odpowiednią listę wyborczą.
Ilość kandydatów może przekraczać
określoną w § 3.4 i § 3.5 Ordynacji, jednak nie więcej niż o 20%.
No dobra. A jak nie zostanie udzielone absolutorium?
Co wtedy?
Czy ma w tym przypadku zastosowanie § 6 p2. ?
No i jest możliwość selektywnego pozbawienia prawa do kandydowania, tak by pozostała część członków mogła kandydować z wykluczeniem tych negatywnych.
(o to się sam postarałem...)
No dobra. A jak nie zostanie udzielone absolutorium?
Co wtedy?
To wtenczas ty z swoją awangardą okręg ustawisz i wejdziesz do ZG a pierwsze co zrobisz to ,zmienisz Ordynacje Wyborcza aby w demokracji była demokratyczna
No dobra. A jak nie zostanie udzielone absolutorium?
Co wtedy?
To wtenczas ty z swoją awangardą okręg ustawisz i wejdziesz do ZG a pierwsze co zrobisz to ,zmienisz Ordynacje Wyborcza aby w demokracji była demokratyczna
Moim zdaniem absolutorium powinno być przyznawane oddzielnie dla każdego członka zarządu.
No tak by było chyba najuczciwiej z tym że długo by to trwało bo każdy w razie czego majac prawo do obrony mógłby to ciągnąć w nieskończoność
Moim zdaniem absolutorium powinno być przyznawane oddzielnie dla każdego członka zarządu.
Komisja rewizyjna przyjmuje sprawozdanie finansowe ustępującego zarządu,jeżeli ta komisja negatywnie oceni sprawozdanie i odrzuci, wtenczas zarząd automatycznie nie otrzymuje absolutorium i przew. zebrania zarządza wybory nowych władz. Pomarzyć można?
Moim zdaniem absolutorium powinno być przyznawane oddzielnie dla każdego członka zarządu.
Komisja rewizyjna przyjmuje sprawozdanie finansowe ustępującego zarządu,jeżeli ta komisja negatywnie oceni sprawozdanie i odrzuci, wtenczas zarząd automatycznie nie otrzymuje absolutorium i przew. zebrania zarządza wybory nowych władz. Pomarzyć można?
te sprawozdanie też oceniają członkowie...
Tak więc jak coś im się nie podoba. Np.; opłacenie sobie składek przez skarbnika i prezesa koła z pieniędzy koła itd.
Wtedy oni muszą zwrócić te pieniądze do budżetu koła.
Co do komisji, ot z tym różnie bywa...
No tak by było chyba najuczciwiej z tym że długo by to trwało bo każdy w razie czego majac prawo do obrony mógłby to ciągnąć w nieskończoność
Przepraszam, co ciągnąć?
Bo jeśli chodzi o przyznanie absolutorium. To albo dostaje albo nie.
Dlatego ja już apeluję do członków o frekwencję na Nadzwyczajnym Zebraniu. I pisze co jest grane...
te sprawozdanie też oceniają członkowie...
I owszem że mają możliwość ocenić suche liczby który podaje przewodniczący kom. rewizyjnej, co na co poszło i ile wydano. Wglądu do poszczególnych rachunków nie ma nikt z sali.
Moim zdaniem absolutorium powinno być przyznawane oddzielnie dla każdego członka zarządu.
:D :LOL :D
I na tym powinienem skonczyć.
Że jednak zacytuję: "Absolutorium ( zwane również skwitowaniem ) oznacza stwierdzenie prawidłowości działania finansowego organu wykonawczego"
I jedynie finansowego ( dopisek własny ) . Skwitowanie nie ma nic wpólnego z innymi przejawami działalnosci Zarządu.
Przypominam, ze decyzje finansowe Zarząd podejmuje kolegialnie zwykłą większością głosów.
Wiec, niby jak mozna udzielać absolutorium kazdemu z członków zarządu oddzielnie ?
Moim zdaniem absolutorium powinno być przyznawane oddzielnie dla każdego członka zarządu.
:D :LOL :D
I na tym powinienem skonczyć.
Że jednak zacytuję: "Absolutorium ( zwane również skwitowaniem ) oznacza stwierdzenie prawidłowości działania finansowego organu wykonawczego"
I jedynie finansowego ( dopisek własny ) . Skwitowanie nie ma nic wpólnego z innymi przejawami działalnosci Zarządu.
Przypominam, ze decyzje finansowe Zarząd podejmuje kolegialnie zwykłą większością głosów.
Wiec, niby jak mozna udzielać absolutorium kazdemu z członków zarządu oddzielnie ?
Dziwne, u mnie tego nie było....
I wiele innych rzeczy...
dlatego złożyłem wniosek o postępowanie. Bo to wydziwia obecny prezes to istne jaja. Odmowa przyjęcia wniosku (na zebraniu zarządu, jak i potem w biurze "tego nie będzie - bo nie!), uchwała dana tyko do wiadomości (i to tylko dla zarządu nie członków mimo że się tyczy dzieciaków członków pełnoprawnych), nie powiadomienie o zebraniu członka zarzadu, by przeforsować uchwałę..., uchwalenie sobie opłat składek z pieniędzy koła, nowe tel, itd. A dla członków tylko jedne zawody towarzyskie (dla zarządu też są...).
Tylko na czym ma ten rozwój polegać ...na komercji ?
Jeśli PZW będzie nadal tak się zarządzać jak do tej pory to przyszłość będzie tylko w komercjach. I żadne zrywy i pospolite ruszenia nic nie dadzą dopóki samo PZW ( czytaj władze ) nie zgodzą się, że czas na zmiany radykalne a nie jakieś półśrodki. JK
Możesz bardziej to objaśnić. Bo nie wiem czemu twierdzisz że nic nie da zryw, choćby w postaci uczestnictwa w wyborach i wybrania odpowiednich ludzi, by ci co chcą władz na lepsze i chcieli coś dobrego zrobić, mieli szanse piastować ten urząd?
Jaki zryw? Te "milczące 90%" ma się zerwać? A przepraszam, z czego ma się zerwać? Oni chcą łowić a nie należeć.
Dla jasnosci..
To co napisałem w poprzednim poscie dotyczy wszelkich zarzadów obieralnych ( zarządów spółek, spółdzielni etc.. etc.. ), a nie tylko zarzadu PZW
Definicję słowa "absolutorium" bez problemu mozna znaleźć w necie.
Ja pisałem na początku o tym już jak to wygląda Całość składa się do tego że mając opłaconą np. jak ja opłatę członkowską w jednym okręgu (samą składkę ) robisz opłatę w innym to nabywasz jedynie prawo do wędkowaniu w tym okręgu i wyłącznie na ich wodach Nawet nie masz prawa wędkować na wodach które mają podpisane porozumienia z okręgiem w którym zapłaciłeś opłatę ( nie członkowską ) lecz do połowu. Chcąc wędkować na tych na które dany okręg ma podpisane porozumienia MUSISZ ZAPŁACIĆ ROCZNĄ SKŁADKĘ . Nie powiem że to jest normalne napisze kulturalnie że to jest po...kręcone :/ !!!!
Nie powiem że to jest normalne napisze kulturalnie że to jest po...kręcone :/ !!!!
Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
Więc nie jest to po...krecone, tylko odbywa się głęboko przemyslany drenaż kieszeni wedkarza.
I o to w PZW chodzi.
A jesli ktoś uważa, ze działalność PZW ma jakikolwiek inny cel, że wody i wedkarze nie sa tylko źródłem dochodów to jest naiwny jak dziecko.
Jaki zryw? Te "milczące 90%" ma się zerwać? A przepraszam, z czego ma się zerwać? Oni chcą łowić a nie należeć.
Z czego? z omamów...
Bo jeśli chcą zacząć łowić, to muszą do tego też dążyć, choćby po przez zagłosowanie na odpowiednich ludzi...
Bo chcieć to znaczy dążyć do tego, a nie tylko marzyć...
hmmmm może ja jeżdżę w polsce w złe miejsca na ryby,do tej pory wszędzie co byłem to ryby były
Jaki zryw? Te "milczące 90%" ma się zerwać? A przepraszam, z czego ma się zerwać? Oni chcą łowić a nie należeć.
Z czego? z omamów...
Bo jeśli chcą zacząć łowić, to muszą do tego też dążyć, choćby po przez zagłosowanie na odpowiednich ludzi...
Bo chcieć to znaczy dążyć do tego, a nie tylko marzyć...
...i w tym celu, w ostateczności, pojadą na wodę niePZW, albo całkiem na komercję...
Ty paczce kolegów czasem se kopiących piłkę proponujesz, ni mniej, ni więcej, tylko wybudowanie boiska, przynależność do PZPN i jeszcze zgodę na zorganizowanie imprezy masowej. A oni se chcą po prostu pokopać w piłkę raz w tygodniu po pracy...
Panowie można pisać tak bez końca Wiem jedno że Prywatny Związek Wędkarski ma w głębokim poważaniu by nie powiedzieć w dupie większości członków Polskiego Związku Wędkarskiego Są jedynie jak "wierni w kościołach do zbierania datków " Szukać potwierdzeń ? Przyjedzcie na Śląsk i zaobserwujcie uważnie co się dzieje nad dużymi zbiornikami jak " prywata postępuje " utrudniając wędkowanie i tu koła czy okręg nie widzi w tym nic dziwnego . Naprawdę chyba zacznę wyjazdy robić nawet kilka tysięcy km z stąd z dala od tego dziadostwa . Ja po wielu, wielu, latach użerania się o podstawowe sprawy mam już dość coraz krótszą smycz i jeszcze kaganiec w zamian na " pysk" Mam swój honor i teraz jak zapłacę za posiadówkę będę wiedział kogo opier.... jak by co a hobby można zawsze zmienić na inne Pozdrawiam trzeźwo myślących a optymistom życzę powodzenia