i ten przepis jest wg mnie do bani bo co szkodzi aby moj kolega lowil w ramach mojego lowiska i limitu ilosciowego ale jest jak jest i trzeba ten przepis respektować .
przecież jeżeli łowisz na grunt to niech leżą te 2 wędki a jak kontrola przyjdzie to mówisz że to twoje wędki a kolega jest dla towarzystwa i jaki problem?
Zacząłem nie dawno przygodę z wędkowaniem, ostatnio byłem w wujkiem który ma wszystko opłacone ale na śląskim łowiliśmy na grunt na 2 wędki. Ale z bratem jak jeżdżę to w razie kontroli będę mówił tak jak kolega ReBeXeR mówi że on jest tylko dla rozrywki.
Wystarczy, że strażnicy zobaczą z daleka przez lornetkę jak kolega łowi jedną z wędek i będą domagać się karty wędkarskiej od niego. Nie będzie karty i będzie problem..... Chyba, a nawet na pewno będzie taniej, jak druga osoba wyrobi sobie jednak kartę.
Nie. Opłaty muszą być. Nie musi być wędkarzem zrzeszonym w PZW, ale kartę wędkarską opłaconą musi posiadać. 1. Prawo do wędkowania w wodach użytkowanych przez Polski Związek Wędkarskimają członkowie PZW i osoby niezrzeszone w PZW, posiadający kartę wędkarską,przestrzegający zasad ujętych w niniejszym Regulaminie, po uzyskaniu zezwoleniauprawnionego do rybactwa.
Skąd te bzdetne pytania.W regulaminie PZW pisze jak byk na jakich zasadach można łowići ktoś kto zdawał egzamin powinien to wiedzieć no chyba że ma kartę za kury i kaki -jak to mówią w poznańskim
Skąd te bzdetne pytania.W regulaminie PZW pisze jak byk na jakich zasadach można łowići ktoś kto zdawał egzamin powinien to wiedzieć no chyba że ma kartę za kury i kaki -jak to mówią w poznańskim
Według mnie ten przepis jest d.... Osobiście dopiero od kilku lat jestem zrzeszony w PZW. Najpierw jeździłem na ryby dla towarzystwa i nawet nie dotykałem wędki. Strasznie mnie to nudziło. Potem zacząłem jeździć z teściem i łapałem na jego wędkę, a on na drugą (oczywiście był zrzeszony w PZW i miał uiszczone wszystkie opłaty). Tak mi się spodobałóowędkarstwo, że kupiłem sprzęt, dokonałem stosownych opłat i zdobyłem stosowne zezwolenia.
Gdybym nie jeździł z teściem, facet w sklepie wędkarskim by nie zarobił, PZW by nie zarobiło i Skarb Państwa też by nie zarobił, a tak wszyscy są zadowoleni. Skoro ten przepis jest już w naszym ustawodastwie to może strażnicy powinni trochę bardziej życiowo podchodzić do takich spraw, a nie odrazu wlepiać kary itd.
Kiedyś na pocztaku miesiąca moja matka jechała ze mna autobusem do pracy i miała stary bilet miesięczny, a pod nim nowy bez wpisanego numeru. Wpada kontrola i mamuśke trzepią że ma stary bilet (z zeszłego miesiąca), a na nowym nie ma numeru. Kobicina mówi, że spoko- zaraz wpisze i będzie gites, a kanar na to że teraz to kara będzie. Wtrąciłem się i w stosunku do Pana kanara użyłem kilku sformułowań uważanych powszechnie za obelżywe. Facet się obraził i wezwał Policję. A Gliniarz na to - pamiętam do dzisiaj: Panie daj Pan życ ludziom i kazał mamuśce wpisac numer biletu.
Zmierzam dotego że skoro mozna łówić na dwie wędki to po huk Strażnik ma dociekać czyja jest czyja i kto którą łowi. Niech da żyć ludziom i będzie spoko. Myslę że zyska sobie tylko sympatię wędkarza. No chyba, że taka sytuacja się powtarza nagminnie wtedy to inna sprawa. Ale powiedzmy do 3 razy sztuka. Jak za 4 razem złapie się gościa bez karty wtedy go za ryj i w dyby. A tak niech sobie zobaczy o co chodzi w wędkarstwie- może mus ie spodoba tak jak mnie.
Nie. Opłaty muszą być. Nie musi być wędkarzem zrzeszonym w PZW, ale kartę wędkarską opłaconą musi posiadać.
1. Prawo do wędkowania w wodach użytkowanych przez Polski Związek Wędkarski
mają członkowie PZW i osoby niezrzeszone w PZW, posiadający kartę wędkarską,
przestrzegający zasad ujętych w niniejszym Regulaminie, po uzyskaniu zezwolenia
uprawnionego do rybactwa.
Kolego Mastiff a nie jest tak że druga osoba która chce ze mną połowić musi mieć tylko kartę wedkarską ?? Po co ma opłacać składki na cały rok jak będzie tylko np raz w roku na rybach??
Nie. Opłaty muszą być. Nie musi być wędkarzem zrzeszonym w PZW, ale kartę wędkarską opłaconą musi posiadać.
1. Prawo do wędkowania w wodach użytkowanych przez Polski Związek Wędkarski
mają członkowie PZW i osoby niezrzeszone w PZW, posiadający kartę wędkarską,
przestrzegający zasad ujętych w niniejszym Regulaminie, po uzyskaniu zezwolenia
uprawnionego do rybactwa.
Kolego Mastiff a nie jest tak że druga osoba która chce ze mną połowić musi mieć tylko kartę wedkarską ?? Po co ma opłacać składki na cały rok jak będzie tylko np raz w roku na rybach??
Witam. To o czym piszesz to jest możliwe lecz jedynie przy współmałżonkach. No, a kolega nie musi opłacać składek na cały rok jak mało wędkuje wystarczy opłaty na dzień w który się wybiera połowić, a są takowe jak jednodniowa dwudniowa, trzydniowa itp.
To ja jeszcze sie wtrącę bo również nie popieram tego przepisu, opłacam składki, przeznaczone są dla mnie 2 wędki na grunt, splawik to dlaczego nie może ze mną łowić znajomy, w czym to przeszkadza, tj. to samo co ja bym łowił na dwie. Przypuśćmy, że strażnik widzi mnie jak łowie ze znajomym akurat jest branie on sciaga rybe, widzi to przez lornetkę z 500m, przychodzi po 10 minutach i mowi ze bedzie mandacik, ale ja sie teraz pytam jak on mi to udowodni ze dana osoba w tym momencie łowiła? bo ja moge isc w zaparte i mowic ze jest ze mna dla towarzystwa
To ja jeszcze sie wtrącę bo również nie popieram tego przepisu, opłacam składki, przeznaczone są dla mnie 2 wędki na grunt, splawik to dlaczego nie może ze mną łowić znajomy, w czym to przeszkadza, tj. to samo co ja bym łowił na dwie. Przypuśćmy, że strażnik widzi mnie jak łowie ze znajomym akurat jest branie on sciaga rybe, widzi to przez lornetkę z 500m, przychodzi po 10 minutach i mowi ze bedzie mandacik, ale ja sie teraz pytam jak on mi to udowodni ze dana osoba w tym momencie łowiła? bo ja moge isc w zaparte i mowic ze jest ze mna dla towarzystwa
Witam!A jak udowodni Ci policjant że przejechałeś na czerwonym ?Po prostu sprawa w sądzie i Twoje słowo, przeciwko słowu strażnika. PS: Głupi zapis, ale nakazany przez ustawę.
To ja jeszcze sie wtrącę bo również nie popieram tego przepisu, opłacam składki, przeznaczone są dla mnie 2 wędki na grunt, splawik to dlaczego nie może ze mną łowić znajomy, w czym to przeszkadza, tj. to samo co ja bym łowił na dwie. Przypuśćmy, że strażnik widzi mnie jak łowie ze znajomym akurat jest branie on sciaga rybe, widzi to przez lornetkę z 500m, przychodzi po 10 minutach i mowi ze bedzie mandacik, ale ja sie teraz pytam jak on mi to udowodni ze dana osoba w tym momencie łowiła? bo ja moge isc w zaparte i mowic ze jest ze mna dla towarzystwa
A dlaczego "ja" mam płacić składki za cały rok, jeśli np z przyczyn czasowych, zdrowotnych, finansowych, rodzinnych, zawodowych etc, jeżdżę na ryby np. 6 razy do roku, a Twój znajomy będzie jeździł z Tobą 20 razy w roku i ZA DARMO łowił z Tobą? A jest wielu takich, co jeżdżą rzadko na ryby, bo coś tam, a składki płacą rzetelnie i w całości. Niech ten znajomy też wyrobi sobie kartę, opłaci składki, a nie łowi "na sępa". Wychodzi na to, że PZW powinno wprowadzić zakaz łowienia na dwie wędki, a pozwolić tylko na jedną, bo to daje powód do kombinacji z kolegami, znajomymi itp. Daj palec, a rękę będzie chciał-typowy Polak. Czy nie można po prostu czegoś uczciwie? Zawsze kombinacje, szukanie dziury i kłamstwa....
Właśnie tylko dlaczego (zezwolenie to zezwolenie). Na jedno i tak może wędkować tylko jedna osoba, a tak kupując zezwolenie imienne ja jestem na rybach 10 razy, a ktoś inny 200 razy (płacimy tak samo). Szkoda, że tak to właśnie jest.
Czy może łowić ze mną 2 osoba pełnoletnia na grunt, każdy oczywiście ma po 1 wędce?
Nie. Musi mieć opłaconą kartę wędkarską. Na prywatnym-komercyjnym jedynie może, nawet 10 osób.
i ten przepis jest wg mnie do bani bo co szkodzi aby moj kolega lowil w ramach mojego lowiska i limitu ilosciowego ale jest jak jest i trzeba ten przepis respektować .
przecież jeżeli łowisz na grunt to niech leżą te 2 wędki a jak kontrola przyjdzie to mówisz że to twoje wędki a kolega jest dla towarzystwa i jaki problem?
Zacząłem nie dawno przygodę z wędkowaniem, ostatnio byłem w wujkiem który ma wszystko opłacone ale na śląskim łowiliśmy na grunt na 2 wędki. Ale z bratem jak jeżdżę to w razie kontroli będę mówił tak jak kolega ReBeXeR mówi że on jest tylko dla rozrywki.
Wystarczy, że strażnicy zobaczą z daleka przez lornetkę jak kolega łowi jedną z wędek i będą domagać się karty wędkarskiej od niego. Nie będzie karty i będzie problem..... Chyba, a nawet na pewno będzie taniej, jak druga osoba wyrobi sobie jednak kartę.
To jak sam karta bez opłat wystarczy?
Nie. Opłaty muszą być. Nie musi być wędkarzem zrzeszonym w PZW, ale kartę wędkarską opłaconą musi posiadać.
1. Prawo do wędkowania w wodach użytkowanych przez Polski Związek Wędkarskimają członkowie PZW i osoby niezrzeszone w PZW, posiadający kartę wędkarską,przestrzegający zasad ujętych w niniejszym Regulaminie, po uzyskaniu zezwoleniauprawnionego do rybactwa.
Skąd te bzdetne pytania.W regulaminie PZW pisze jak byk na jakich zasadach można łowići ktoś kto zdawał egzamin powinien to wiedzieć no chyba że ma kartę za kury i kaki -jak to mówią w poznańskim
Skąd te bzdetne pytania.W regulaminie PZW pisze jak byk na jakich zasadach można łowići ktoś kto zdawał egzamin powinien to wiedzieć no chyba że ma kartę za kury i kaki -jak to mówią w poznańskim
Według mnie ten przepis jest d.... Osobiście dopiero od kilku lat jestem zrzeszony w PZW. Najpierw jeździłem na ryby dla towarzystwa i nawet nie dotykałem wędki. Strasznie mnie to nudziło. Potem zacząłem jeździć z teściem i łapałem na jego wędkę, a on na drugą (oczywiście był zrzeszony w PZW i miał uiszczone wszystkie opłaty). Tak mi się spodobałóowędkarstwo, że kupiłem sprzęt, dokonałem stosownych opłat i zdobyłem stosowne zezwolenia.
Gdybym nie jeździł z teściem, facet w sklepie wędkarskim by nie zarobił, PZW by nie zarobiło i Skarb Państwa też by nie zarobił, a tak wszyscy są zadowoleni. Skoro ten przepis jest już w naszym ustawodastwie to może strażnicy powinni trochę bardziej życiowo podchodzić do takich spraw, a nie odrazu wlepiać kary itd.
Kiedyś na pocztaku miesiąca moja matka jechała ze mna autobusem do pracy i miała stary bilet miesięczny, a pod nim nowy bez wpisanego numeru. Wpada kontrola i mamuśke trzepią że ma stary bilet (z zeszłego miesiąca), a na nowym nie ma numeru. Kobicina mówi, że spoko- zaraz wpisze i będzie gites, a kanar na to że teraz to kara będzie. Wtrąciłem się i w stosunku do Pana kanara użyłem kilku sformułowań uważanych powszechnie za obelżywe. Facet się obraził i wezwał Policję. A Gliniarz na to - pamiętam do dzisiaj: Panie daj Pan życ ludziom i kazał mamuśce wpisac numer biletu.
Zmierzam dotego że skoro mozna łówić na dwie wędki to po huk Strażnik ma dociekać czyja jest czyja i kto którą łowi. Niech da żyć ludziom i będzie spoko. Myslę że zyska sobie tylko sympatię wędkarza. No chyba, że taka sytuacja się powtarza nagminnie wtedy to inna sprawa. Ale powiedzmy do 3 razy sztuka. Jak za 4 razem złapie się gościa bez karty wtedy go za ryj i w dyby. A tak niech sobie zobaczy o co chodzi w wędkarstwie- może mus ie spodoba tak jak mnie.
Nie. Opłaty muszą być. Nie musi być wędkarzem zrzeszonym w PZW, ale kartę wędkarską opłaconą musi posiadać.
1. Prawo do wędkowania w wodach użytkowanych przez Polski Związek Wędkarski mają członkowie PZW i osoby niezrzeszone w PZW, posiadający kartę wędkarską, przestrzegający zasad ujętych w niniejszym Regulaminie, po uzyskaniu zezwolenia uprawnionego do rybactwa.
Kolego Mastiff a nie jest tak że druga osoba która chce ze mną połowić musi mieć tylko kartę wedkarską ?? Po co ma opłacać składki na cały rok jak będzie tylko np raz w roku na rybach??
Nie. Opłaty muszą być. Nie musi być wędkarzem zrzeszonym w PZW, ale kartę wędkarską opłaconą musi posiadać.
1. Prawo do wędkowania w wodach użytkowanych przez Polski Związek Wędkarski mają członkowie PZW i osoby niezrzeszone w PZW, posiadający kartę wędkarską, przestrzegający zasad ujętych w niniejszym Regulaminie, po uzyskaniu zezwolenia uprawnionego do rybactwa.
Kolego Mastiff a nie jest tak że druga osoba która chce ze mną połowić musi mieć tylko kartę wedkarską ?? Po co ma opłacać składki na cały rok jak będzie tylko np raz w roku na rybach??
Witam.
To o czym piszesz to jest możliwe lecz jedynie przy współmałżonkach.
No, a kolega nie musi opłacać składek na cały rok jak mało wędkuje wystarczy opłaty na dzień w który się wybiera połowić, a są takowe jak jednodniowa dwudniowa, trzydniowa itp.
To ja jeszcze sie wtrącę bo również nie popieram tego przepisu, opłacam składki, przeznaczone są dla mnie 2 wędki na grunt, splawik to dlaczego nie może ze mną łowić znajomy, w czym to przeszkadza, tj. to samo co ja bym łowił na dwie. Przypuśćmy, że strażnik widzi mnie jak łowie ze znajomym akurat jest branie on sciaga rybe, widzi to przez lornetkę z 500m, przychodzi po 10 minutach i mowi ze bedzie mandacik, ale ja sie teraz pytam jak on mi to udowodni ze dana osoba w tym momencie łowiła? bo ja moge isc w zaparte i mowic ze jest ze mna dla towarzystwa
To ja jeszcze sie wtrącę bo również nie popieram tego przepisu, opłacam składki, przeznaczone są dla mnie 2 wędki na grunt, splawik to dlaczego nie może ze mną łowić znajomy, w czym to przeszkadza, tj. to samo co ja bym łowił na dwie. Przypuśćmy, że strażnik widzi mnie jak łowie ze znajomym akurat jest branie on sciaga rybe, widzi to przez lornetkę z 500m, przychodzi po 10 minutach i mowi ze bedzie mandacik, ale ja sie teraz pytam jak on mi to udowodni ze dana osoba w tym momencie łowiła? bo ja moge isc w zaparte i mowic ze jest ze mna dla towarzystwa
Witam!A jak udowodni Ci policjant że przejechałeś na czerwonym ?Po prostu sprawa w sądzie i Twoje słowo, przeciwko słowu strażnika.
PS: Głupi zapis, ale nakazany przez ustawę.
To ja jeszcze sie wtrącę bo również nie popieram tego przepisu, opłacam składki, przeznaczone są dla mnie 2 wędki na grunt, splawik to dlaczego nie może ze mną łowić znajomy, w czym to przeszkadza, tj. to samo co ja bym łowił na dwie. Przypuśćmy, że strażnik widzi mnie jak łowie ze znajomym akurat jest branie on sciaga rybe, widzi to przez lornetkę z 500m, przychodzi po 10 minutach i mowi ze bedzie mandacik, ale ja sie teraz pytam jak on mi to udowodni ze dana osoba w tym momencie łowiła? bo ja moge isc w zaparte i mowic ze jest ze mna dla towarzystwa
A dlaczego "ja" mam płacić składki za cały rok, jeśli np z przyczyn czasowych, zdrowotnych, finansowych, rodzinnych, zawodowych etc, jeżdżę na ryby np. 6 razy do roku, a Twój znajomy będzie jeździł z Tobą 20 razy w roku i ZA DARMO łowił z Tobą? A jest wielu takich, co jeżdżą rzadko na ryby, bo coś tam, a składki płacą rzetelnie i w całości. Niech ten znajomy też wyrobi sobie kartę, opłaci składki, a nie łowi "na sępa". Wychodzi na to, że PZW powinno wprowadzić zakaz łowienia na dwie wędki, a pozwolić tylko na jedną, bo to daje powód do kombinacji z kolegami, znajomymi itp. Daj palec, a rękę będzie chciał-typowy Polak. Czy nie można po prostu czegoś uczciwie? Zawsze kombinacje, szukanie dziury i kłamstwa....
Może inaczej i nie na temat.
Kupiłem zezwolenie na łowisko specjalne na którym nie jest wymagane posiadanie karty wędkarskiej.
Ja ma zezwolenie ale w tym dniu nie wędkuje czy może mój kolega korzystać z mojego zezwolenia?
Przecież zezwolenie jest jedno!
Albo ja albo on wędkuje nad wodą ?
Czy tak?
niby tak ale z tego co mi wiadomo zezwolenia są imienne,przynajmniej w moich okolicach
Właśnie tylko dlaczego (zezwolenie to zezwolenie). Na jedno i tak może wędkować tylko jedna osoba, a tak kupując zezwolenie imienne ja jestem na rybach 10 razy, a ktoś inny 200 razy (płacimy tak samo). Szkoda, że tak to właśnie jest.