Reklama
  • Bromar 2010-08-30 22:10:11

  • Forum wedkuje.pl 2010-08-30 22:46:40

    Tomikan czemu twoje zdjęcie wyglądają jakbyś zrobił aparatem zdjęcie monitora na którym widać zdjęcie z dw? :D



    Bo część jest z neta jak mówiłem.

  • Bromar 2010-08-31 13:48:28

  • Reklama
  • Bromar 2010-08-31 13:52:54

  • Forum wedkuje.pl 2010-08-31 15:02:07

    http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Macierewicza

  • robcio2535 2010-08-31 15:37:07

    <object width="500" height="405"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/8Yg7KL4v1w0?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;rel=0&amp;color1=0x006699&amp;color2=0x54abd6&amp;border=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/8Yg7KL4v1w0?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;rel=0&amp;color1=0x006699&amp;color2=0x54abd6&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="500" height="405"></embed></object>

  • robcio2535 2010-08-31 15:40:13

    Coś żle zrobiłem wiec podam tak
    http://www.youtube.com/watch?v=8Yg7KL4v1w0
    bo warto to obejrzeć :-)normalnie jak dla mnie rewelka

  • Reklama
  • grzesiek1999 2010-08-31 22:05:23

    Wujek dobra rada...

    > Przychodzi kobieta do lekarza, wszędzie jest niebieska,

    > zielona............

    > Lekarz: O Boże, co się pani stało?

    > Kobieta: panie doktorze, już nie wiem co mam dalej robić... Za każdym

    > razem,

    > kiedy mój mąż przychodzi do domu pijany, tłucze mnie.

    > Lekarz: hmm znam jeden absolutnie pewny i efektywny środek! W przyszłości,

    > kiedy pani mąż przyjdzie pijany do domu, weźmie pani filiżankę herbaty

    > rumiankowej i niech pani płucze gardło i płucze i płucze....

    > 2 tygodnie później przychodzi ta sama kobieta do tegoż lekarza, wygląda

    > jak

    > kwitnące życie...

    > Kobieta: Panie doktorze, wspaniała rada!! Za każdym razem, kiedy mój mąż

    > dobrze wcięty wtacza się do mieszkania, ja płuczę i płuczę gardło, a on

    > nic

    > mnie nie robi..

    > Lekarz: Widzi pani, wystarczy trzymać pysk zamknięty...

    >

  • grzesiek1999 2010-08-31 22:12:23

    Gość poznał dziewczę w klubie, wylądowali u niego i wiadomo co dalej...
    Laska po wszystkim mówi: - Ale czad, jak ty to robisz? Możesz jeszcze raz?
    Koleś na to: - No pewnie, ale muszę się zdrzemnąć 10 min, a Ty w tym czasie trzymaj mnie obiema rękami za członka.
    Po 10 minutach dziewczyna budzi kolesia - i co? Dasz radę? Koleś bez problemu ponownie wyprawia cuda, wszystkie pozycje etc.
    Ona znowu: - Możemy powtórzyć?
    - Tak, tylko się prześpię 10 min, a Ty trzymaj mnie za członka, tylko obiema rękami.
    No i znowu ogień i tak do rana. Rano panna się pyta: - Wiesz co, ale powiedz mi, o co chodzi z tymi rękami? W czym Ci pomaga to trzymanie za członka?
    On - W sumie bez tego też dałbym radę, ale wiesz, słabo Cię znam, jeszcze byś mi chatę okradła...

     

  • bodek1419 2010-09-01 19:39:22

    Pewien 94-letni staruszek obudził się z rana z ogromna chęcią na seks.
    Pomyślał, wstał z łóżka i podszedł do kredensu, gdzie trzymał zaoszczędzone pieniądze. Wyjął je i położył na stole. Po obiedzie długo starał się przypomnieć sobie, po co do cholery ten szmal leży na wierzchu.
    Po godzinie uśmiechnął się, złapał gazetę i wykręcił numer, który widniał przy ogłoszeniu "Francuzka   i koleżanki - wizyty domowe".
    Wieczorem do domu staruszka przybyła atrakcyjna dziewczyna - stanęła przed lekko zdziwionym tą wizytą gospodarzem.
    Po chwili jednak dziadek uśmiechnął się ze zrozumieniem, poprosił dziewoję do pokoju

    i rozsiadł się wygodnie w fotelu.
    - Myślałam - powiedziała dziewczyna - że w tym wieku to z seksem już koniec.
    - Co mówisz? - zapytał dziadek przykładając dłoń do ucha.
    - Mówię - powiedziała głośniej panienka - że myślałam, że w tym wieku to z seksem już

      koniec!
    -Koniec??? - zapytał dziadek. - To ile płacę?

  • Bromar 2010-09-02 21:03:42

      Trochę śmiechu na wieczór ( jak oczywiście uda mnie się )
    http://www.youtube.com/watch?v=LCvPowvKoMw&p=D38F831A31051177&playnext=1&index=11

    Tylko szybko trzeba czytać :))

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-09-02 21:12:04

    Myślałęm że tego nie zrobie a jednak polałem ze śmiechu

  • Bromar 2010-09-02 21:17:37

    I jeszcze jeden teledysk z polskim tekstem: http://www.youtube.com/watch?v=qHQkcpG_ja4&p=CE79858D49905B85&playnext=1&index=20

  • Bromar 2010-09-02 21:26:05

    Strzelec wyborowy :))

    <object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Eb7u-mK7zYA?fs=1&amp;hl=pl_PL"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/Eb7u-mK7zYA?fs=1&amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object>

  • Bromar 2010-09-02 21:27:17

    Przepraszam, coś nie wyszło :(

  • Bromar 2010-09-02 21:34:04

    Strzelec wyborowy :)

  • Reklama
  • Bromar 2010-09-02 21:38:01

    Teraz powinno wyjść tak jak ma być

  • Bromar 2010-09-06 07:09:19

  • bodek1419 2010-09-06 18:56:41

    Zachodzi facet do restauracji. Ubrany schludnie, ale widać, że ubranie znoszone. Siada przy stoliku i woła kelnera. Ten podchodzi, a facet go pyta:
    - Przepraszam, a ryba u was jest?
    - Oczywiście. Łosoś, tuńczyk, pstrąg...
    - Nie, nie... Ja poproszę jakiegoś mintaja, albo coś takiego... Jak najgorszego i nieświeżego...
    Kelner odrobinę się wzdrygnął, ale niewzruszenie mówi:
    - W porządku, zaraz ktoś skoczy do marketu. Nie ma sprawy.
    Facet kontynuuje:
    - I proszę ją przygotować w specjalny sposób.
    - Słucham?
    - Proszę jej nie myć, nie rozmrażać, nie czyścić...
    - Ale...
    - Dużo soli! - ciągnął dalej facet - Ale tylko z jednej strony! Za to z drugiej strony pieprzu od serca! I Smażyć ją proszę bez oleju! Tak po prostu rzucić na patelnię i przypalić z jednej strony. Za to druga strona ma być kompletnie surowa...
    Kelner osłupiały próbuje się wycofać, ale facet go zatrzymuje:
    - I jak będzie mi pan rybę podawał, to proszę bez żadnych kurtuazyjnych "smacznego", "proszę bardzo" czy innych. Proszę rzucić talerz na stół i warknąć: "Żryj k*rwa!"
    Kelner odwraca się, po czym wypełnia co do joty polecenia klienta. Facet ze łzami w oczach wciska mu do kieszeni banknot 200-złotowy i mówi:
    - Rozumiesz, kochany, trzeci miesiąc w delegacji... Tak mi się do żony tęskni...

  • bodek1419 2010-09-06 19:20:29


  • Forum wedkuje.pl 2010-09-06 21:09:34

    …dla kobiety

    08:15 - jesteś budzona pocałunkami i pieszczotami
    08:30 - ważysz 2 kilo mniej, niż dzień wcześniej
    08:45 - śniadanie w łóżku - sok ze świeżych owoców i croissanty
    09:10 - rozpakowujesz prezenty, np. drogie klejnoty wybrane przez uważnego partnera
    09:15 - gorąca kąpiel z olejkami pachnacymi
    10:00 - lekki workout w fintess-clubie z twoim przystojnym, dowcipnym trenerem osobistym
    10:30 - manicure, pielęgnacja twarzy, mycie włosów, odżywka do włosow
    12:00 - widzisz ex-żonę/sympatię twojego partnera i stwierdzasz, że przytyła 7 kg
    13:00 - zakupy z przyjaciółmi, karta kredytowa bez limitu
    15:00 - dżemka popołudniowa
    16:00 - 3 tuziny róż zostają dostarczone z karteczką od tajemniczego wielbiciela
    16:15 - lekki workout w fintess-clubie, potem masaż, miły, przystojny masażysta stwierdza, że rzadko masował takie perfekcyjne cialo
    17:30 - przymierzasz outfit z designer-clothes i przed dużym lustrem robisz mały pokaz mody dla siebie samej
    19:30 - kolacja przy świeczkach dla dwóch osób, następnie tańce i dużo komplementow
    22:00 - gorąca kąpiel (sama)
    22:50 - zostajesz zaniesiona do łóżka, świeża, wykrochmalona pościel
    23:00 - czułe pieszcoty
    23:15 - zasypiasz w silnych ramionach


    …dla mężczyzny

    06:00 - budzik dzwoni
    06:15 - ktoś ci robi loda
    06:30 - wielka, zadowalająca kupa poranna, przy tym czytasz dział sportowy w gazecie
    07:00 - śniadanie: rump steak, jajka, kawa, toasty, wszystko przygotowane przez nagą gosposię
    07:30 - limuzyna podjeżdża
    07:45 - parę szklaneczek whiskey w drodze na lotnisko
    09:15 - lot prywatnym jetem
    09:30 - limuzyna z szoferem zawozi cię do klubu golfowego, po drodze ktoś ci robi loda
    09:45 - gra w golfa
    11:45 - lunch: fast food, 3 piwa, butelka Don Perignon
    12:15 - ktoś ci robi loda
    12:30 - gra w golfa
    14:15 - limuzyna z powrotem na lotnisko (parę szklaneczek whiskey)
    14:30 - lot do Monte Carlo
    15:30 - popołudniowa wycieczka na ryby, wszystkie towarzyszki podróży płci żeńskiej są nago
    17:00 - lot do domu, masaż całego ciała przez Anne Kournikowa
    18:45 - kupa, prysznic, golenie
    19:00 - oglądasz wiadomości w telewizji: Brad Pitt zamordowany, marihuana i hardcore-pornos zalegalizowane
    19:30 - kolacja: rak na przystawkę, Don Perignon (1953), wielki stek, na deser lody serwowane na nagich piersiach
    21:00 - Napoleon Cognac, Cohuna, oglądasz sport w TV na szerokopanoramicznym, dużym odbiorniku, Polska pokonuje Niemcy 11:0 (od tłumacza: wstaw według preferencji, np. Legia - Wisła Kraków 11:0, albo Widzew-Bayern 11:0)
    21:30 - seks z trzema kobietami, wszystkie wykazują skłonności do nimfomanii
    23:00 - masaż i kąpiel w whirlpoolu, do tego pizza i duże jasne
    23:30 - ktoś ci robi loda "na dobranoc"
    23:45 - leżysz sam w lozku
    23:50 - 12-sekundowy pierd, którego ton zmienia się 4 razy i który zmusza psa do opuszczenia pokoju

  • spines21 2010-09-08 18:42:28

  • grzesiek1999 2010-09-08 20:55:43

    Sprawdzian z religii

  • Reklama
  • robcio2535 2010-09-10 08:59:48

    Marzenie Jarka :-)

  • robcio2535 2010-09-10 09:03:37

    Marzenie Jarka :-)



  • robcio2535 2010-09-10 09:07:31

    Marzenie Jarka :-)



  • robcio2535 2010-09-10 09:16:14

    Marzenie Jarka :-)


    Nie wiem czemu nie chce mi wgrać wiec zapraszam tutaj
    http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7f246edf52ebabda.html

  • Forum wedkuje.pl 2010-09-10 09:18:27

    Rewelacyjny temat. Naprawdę można "się pośmiać". Brzęczyszczykiewicz, sprawdzian, polski tekst w piosence...
    :)

  • Forum wedkuje.pl 2010-09-10 11:36:59

  • 82marco 2010-09-11 12:19:14

    http://www.youtube.com/watch?v=t-SzNXLN9wQ

  • 82marco 2010-09-11 12:20:45

    http://www.tvn24.pl/-1,1673037,0,1,karny-wszechnbspczasow-bramkarz-zdezorientowany,wiadomosc.html




  • spines21 2010-09-12 19:38:56

  • spines21 2010-09-14 18:46:58

  • bodek1419 2010-09-14 19:50:44

  • bodek1419 2010-09-14 21:28:22

  • grzesiek1999 2010-09-15 16:35:15

           LIST Z WOJSKA

    Droga Matulu, Drogi Tatku!

    Dobrze mi tu. Mam nadzieję, że Wy, wujek Józek, ciotka Lusia, wujek Antoś,
    ciotka Hela, wujek Franek, ciotka Basia, wujek Rysiek oraz Heniek, Stefan,
    Garbaty Bronek, Mańcia, Rózia, Kachna, Stefa, Wandzia ze swoim Zenkiem i mój
    Zdzisiek też zdrowi.

    Powiedzcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Nasze Rokicice
    Górne się nie umywajo. Niech szybko przyjeżdżajo i się zapisujo, póki som
    jeszcze wolne miejsca. Najpierw było mi trochę głupio, bo trza się w wyrku
    do 6-tej wylegiwać, że aż nieprzyzwoicie człowiekowi...

    Żadnych bydląt karmić, doić, gnoju wywozić, ognia w piecu rozpalać...
    Powiedzcie Heńkowi i Stafanowi, że trza tylko swoje łóżko zaścielić (można
    się przyzwyczaić) i parę rzeczy przed śniadaniem wypolerować. Wszystkie
    facety muszo się tu codziennie golić, co nie jest jednak takie straszne, bo
    -uwaga- jest ciepła woda. Zawsze i o każdy porze!

    Powiedzcie mojemu Zdziśkowi, że jedynie śniadania dajo tu trochę śmieszne,
    nazywajo je europejskim. Oj cinko się musi w tej Europie prząść, cinko...
    Jedno jajeczko, parę plasterków szynki i serka. Do tego jakieś ziarenka, co
    to by ich nawet nasze kury nie ruszyły, z mlikiem. Żadnych kartofli,
    słoniny, ani nawet zacierki na mliku! Na szczęście chleba można brać ile
    dusza zapragnie. (Koledzy przezywajo mnie od tego Bochenek...) Na obiad to
    już nie ma problemów. Co prowda porcje jak dle dzieci w przedszkolu, ale
    miastowe to albo mało jedzo, albo mięsa wcale nie tkną... Chore to jakieś
    czy co? Tak więc wszystko czego nie zjedzo przynoszą do mnie i jest dobrze.

    Te miastowe to w ogóle dziwne jakieś som... Biegać to to nie potrafi. Bić
    się też nie... Mamy tu takie biegi z ekwipunkiem. No tak jak u nas co ranek,
    ino nie z wiadrami. Krótkie takie. Jak z naszy remizy do kościoła w
    Rokicicach Dolnych. Po dobiegnięciu na miejsce to miastowe tylko gały
    wybałuszajo i dyszo jak parowozy. Nie wiadomo dlaczego ale wymiotujo przy
    tym i to czasami z krwią. Po 5-ciu kilometrach i to jeszcze w maskach
    ochronnych! A potem to trzeba ich z powrotem do koszar ciężarówkami zawozić,
    bo się już do niczego nie nadajo. Na ćwiczeniach z walki wręcz to lekko
    takiego ściśniesz... i już ręka złamana! To pewnie z ty kawy co ją litrami
    chlejo, i przez to mięso, co go to nie jedzo! Najsilniejszy jest u nas taki
    Kozłowski z Rembowic koło Gałdowa, potem ja. No, ale un ma 2 metry i pewnie
    ze 120 kg, a ja 1,66 m i chyba z 72 kg... bo trochę mi się łostatnio od tego
    wojskowego jedzenia przytyło.

    A teraz uwaga, będzie najśmieszniejsze! Koniecznie powiedzcie o tym wujkowi
    Ryśkowi, Garbatemu Bronkowi i mojemu Zdziśkowi. Mam już pierwsze odznaczenie
    za strzelanie!!! A tak mówiąc szczerze, to nie wiem za co... Ten czarny łeb
    na tej ich tarczy wielki jak u byka. I wcale się nie rusza jak te nasze
    dziki i zające. Ani nikt nie strzela do ciebie nazad, jak to u nas bracia
    Bylakowie, z tych ichniejszych dubeltówek. Naboje - marzenie... i w dodatku
    nie trzeba ich samemu robić! Wystarczy wziąć te ich nowiutkie giwery,
    załadować i każdy co nie ślepy trafia bez celowania!

    Nasz kapral to podobny do naszej belferki Gorcowej z Rokicic. Gada,
    wrzeszczy, denerwuje się, a i tak nie wiadomo o co mu chodzi. Trochę się z
    początku na mnie zawziął i kazał biegać w samym podkoszulku, w deszczu, po
    placu apelowym. Dostał jednak raz ode mnie szklankę tego samogonu od wujka
    Franka i go o mało szlag nie trafił. Ganiał potem cały czerwony na pysku po
    tym samym placu, a potem przez pół dnia nie wychodził z kibla. Kazał mi
    następnego dnia rano butelkę tego frankowego samogonu do samego dna wypić.
    Na raz. No i co? I nic! Normalny samogon, taki jaki znam od dziecka.
    Kapral znowu wybałuszył gały, a tera ciągle gapi się na mnie podejrzliwie,
    ale mam już święty spokój.

    Powiedzcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Niech szybko
    przyjeżdżają i się zapisują, póki są jeszcze wolne miejsca.

    Całuję Was wszystkich mocno (a szczególnie mojego Zdziśka)...
    Wasza córka Marysia

  • spines21 2010-09-15 20:34:52

  • 82marco 2010-10-12 22:33:19

    TO JEST DOBRE. PARWIE SIE POLAŁEM ZE SMIECHU!!!!


    http://www.youtube.com/watch?v=mDGFgrOruDc



  • robcio2535 2010-10-17 21:26:24

    No to ja już pomalutku mykam pod kołderkę i dobranoc wszystkim :-)

  • 82marco 2010-10-18 15:21:58

    Cym różni się polska "Galerianka" od chińskiej ?????


    Polska mówi "Jak kupisz mi spodnie zrobię Ci loda" , natomiast chińska mówi "Jak kupisz mi loda zrobię Ci spodnie"


    :D


  • Forum wedkuje.pl 2010-10-18 17:19:46

    Autor tego listu ubiega się o odszkodowanie i pisze tak:
    Szanowni Państwo w raporcie z wypadku jako przyczynę wypadku podałem: Próba samodzielnego wykonywania pracy.
    W liście stwierdziliście Państwo, że powinienem podać pełniejsze wyjaśnienia. Sądze, że poniższe szczegóły będą wystarczające.
    Z zawodu jestem murarzem. W dniu wypadku pracowałem sam na dachu nowego trzypiętrowego budynku. Kiedy skończyłem pracę stwierdziłem, że mam na dachu porozrzucane ok. 150 cegieł. Zdecydowałem nie nosić ich na dół pojedynczo, lecz spuścić je na dół w beczce używając do tego celu liny na bloku przytwierdzonym do ściany na trzecim piętrze budynku. Po zabezpieczeniu liny na dole, wszedłem na dach i zawiesiłem na niej beczkę załadowaną cegłami. Potem zszedłem na dół i odwiązałem linę, ale następnie trzymając ją mocno zacząłem powoli opuszczać cały ciężar w dół. W raporcie o wypadku wspomniałem, że ważę 80kg. Możecie się Państwo wyobrazić jak dużo było moje zaskoczenie, nagłym szarpnięciem do góry, że straciłem orientację, nie puściłem jednak liny. Nie muszę dodawać, że ruszyłem do góry w raczej szybkim tępie po ścianie budynku.w połowie drugiego piętra po raz pierwszy spotkałem opadającą z góry beczkę. To tłumaczy pekniętą czszkę i złamany obojczyk. Zwolniłem trochę z powodu beczki, ale kontynuowałem gwałtone ciąganie nie zatrzymując się, aż palce mojej prawej ręki nie weszły w blok. Na szczęście pozostałem przytomny i byłem w stanie nadal trzymać mocno linę, pomimo bólu i ran. W tym samym czasie beczka z cegłami uderzyła o ziemię. W wyniku uderzenia jej dno pękło, a zawartość wypadła. Pozbawiona cegieł beczka ważyła tylko 25kg. Przypomnę,że ja ważę 80kg. Więc w tej sytuacji zacząłem gwałtownie opadać. W połowie drugiego piętra po raz drugi spotkałem się z bęczką, która wznosiła sie do góry. W efekcie mam popękane kostki i rany szarpane nóg. Spotkanie to opóźniło mój upadek na tyle, że odniosłem mniej obrażeń przy upadku na stos cegieł. Złamanie tylko trzech żeber. Z przykrością muszę stwierdzić, że gdy leżałem obolały na cegłach, nie mogłem wstać, ani się poruszyć, a ponad to przestałem trzeźwo myśleć, puściłem linę. Pusta beczka ważąca więcej niż lina, spadła na dół i połamała mi nogi.
    Mam nadzieję, że udzieliłem Państwu wyczerpujących odpowiedzi potrzebnych do zakończenia postępowania w mojej sprawie.

    Teraz juz Państwo zapewne rozumieją w jakich okolicznościach wydarzył się mój wypadek

  • Bromar 2010-10-18 17:34:56

      Próbowałem zjeść obiad obserwując w międzyczasie co dzieje się na forum, a dzieje się dużo. Jednak ten tekst, niestety ale nie pozwolił mi zjeść, pochlapałem się pomidorową z makaronem. Dodatkowo stwierdziłem że muszę zakładać pampersa, zaglądając do tego tematu, a i przy przeglądaniu innych też się pampers przyda :))

  • Forum wedkuje.pl 2010-10-18 17:35:42

  • Forum wedkuje.pl 2010-10-18 17:37:05

  • Forum wedkuje.pl 2010-10-18 17:37:41

  • Forum wedkuje.pl 2010-10-18 17:59:05

    Polak potrafi- 
    Jako pierwsza nacja na świecie, opracowaliśmy sposób na picie denaturatu, płynu Borygo, kwasu siarkowego i wody kolońskiej.
    Grabarz z Krakowa miał we krwi 9,5 promila alkoholu i przeżył. Mieszkaniec Wrocławia w 1995 r. osiągnął absolutny medyczny rekord świata - 14,8 promila. Nasz bohaterski rodak przekroczył trzykrotnie śmiertelną dawkę. Zmarł w wyniku obrażeń poniesionych w wypadku samochodowym.
    W zachodniej Europie pojawiają się alkohole z ostrzegawczym napisem: "Dawka śmiertelną - 3,5 promila. Nie dotyczy Polaków!".
    Tadeusz Kościuszko tak się spił pod Maciejowicami (1794), ze zapomniał wziąć mapy i nie mógł dowodzić bitwa. Dlatego Polacy ponieśli klęskę w starciu z rosyjskimi wojskami.
    Polska kupuje piasek i żwir w Republice Południowej Afryki.
    Pewien mieszkaniec Warszawy w izbie wytrzeźwień przebywał 335 razy, za każdym razem przynajmniej 8 godzin. Jak wyliczył, jego przymusowy areszt trwał minimum 2.680 godzin (prawie 112 dni).
    Pewien reprezentant Polski w kulturystyce 500-krotnie przekroczył medyczna normę testosteronu w organizmie zdrowego mężczyzny.
    Władysław Reymont, autor "Chłopów", nie pojechał w 1924 roku do Sztokholmu po odbiór nagrody Nobla, gdyż nie mógł wytrzeźwieć. Pisarz zmarł rok później z powodu alkoholizmu.
    Polacy chorzy na raka krtani wymyślili sposób palenia papierosów przez rurkę w tchawicy.
    Jedna na 100 Polek przyznaje się, ze uderzyła męża. I to wielokrotnie!
    W marcu 2000 r. na ulicach Warszawy podczas polowania na tygrysa, który uciekł z cyrku, zastrzelono weterynarza.
    Wśród honorowych obywateli Wrocławia wciąż figurują: Adolf Hitler, Hermann Göring, Wilhelm Frick, Joseph Goebbels!!!
    Mieszkaniec Nowego Miasta Lubawskiego dwa razy uciekł z prosektorium. Mężczyzna, będąc w stanie kompletnego upojenia alkoholowego, nie dawał żadnych oznak życia. Lekarze, nie mogąc wyczuć pulsu, stwierdzali zgon.
    Anna K. z Piotrkowa Trybunalskiego została skazana na trzy lata wiezienia. Przez 10 lat unikała kary, zachodząc w kolejne ciąże.
    W 1998 r. we Wrocławiu wykryto wytwórnie fałszywych studolarówek. Amerykańscy specjaliści z Secret Service ocenili, ze są to najlepiej podrobione pieniądze na świecie. Zdaniem Amerykanów fałszywe "zielone" wykonane zostały staranniej niż … autentyczne banknoty!

  • Forum wedkuje.pl 2010-10-18 18:51:12

    W 1998 r. we Wrocławiu wykryto wytwórnie fałszywych studolarówek. Amerykańscy specjaliści z Secret Service ocenili, ze są to najlepiej podrobione pieniądze na świecie. Zdaniem Amerykanów fałszywe "zielone" wykonane zostały staranniej niż … autentyczne banknoty!



     

    To mi się najbardziej spodobało........hehehehe



Reklama
Reklama