Planując połów klenia na muchę trzeba pamiętać, że upodobania klenia z rzek górskich znacznie różnią się od preferencji kleni z nizin. Najskuteczniejszą metodą połowu w górach jest sucha mucha. Kleń nie jest super wybredny i weźmie większość much, jakie mu zaprezentujemy. Więc możemy się kierować zasadami uniwersalnymi: jesień - mała mucha (14-18), lato - większe rozmiary (10-14); kolory raczej ciemne. Doskonałe są palmery, np. black palmer oraz chrusty. Uniwersalną muchą skuteczną w niemalże każdych warunkach jest red tag. W niektórych rzekach i okolicznościach (podwyższony stan mętnej wody) skuteczny może być mały streamer (6-8 long), też raczej w ciemnych kolorach, np. wszelkie imitacje pijawek z piór marabuta. Na nizinach polecam metodę klasycznej mokrej muchy z muchami w rozmiarze 8-12. Tutaj używam praktycznie jeden model - black zulu w rozmiarach j.w. i uważam, że sprawdza się w każdych okolicznościach. Gdy klenie żerują powierzchniowo na drobnicy zwiększam rozmiar muchy do 4-8 i prowadzę jak streamer.
Trudno na podstawie tego zdjęcia coś precyzyjnego powiedzieć. Haczyki na których zostały zrobione wskazują, że większość z much to muchy z założenia mokre. Jeśli tak, to generalnie są zbyt "włochate".
Dobra rada. Wędkarze, zwłaszcza początkujący przywiązują zbyt dużą wagę do wyboru muchy. To powoduje, że koncentrują się na rzeczach całkowicie nieistotnych, jak taki czy inny odcień jeżynki, rodzaj piórka na ogonek etc. W rzeczywistości w 95% sytuacji jakie spotykamy nad wodą równolegle skutecznych jest wiele modeli much, często różniących się między sobą diametralnie. Ważna jest bowiem nie tyle sama mucha, co sposób jej prezentacji, prowadzenie, a przede wszystkim podanie w miejsce, gdzie jest akurat ryba mająca ochotę na zaatakowanie jej. Jedyną wymagającą co do wyboru muchy sytuacją jest połów lipienia na spokojnych płaniach w listopadzie, czy grudniu, na niskiej wodzie. Dlatego jeśli jesteś zainteresowany kleniem radzę wybrać 1, a najwyżej dwa modele much (np. black zulu i brown palmer) i używać ich w wersji mokra-sucha i mała-duża (powiedzmy 8-14 wersja mokra i 12-16 wersja sucha) przez cały sezon. To pozwoli skoncentrować się na sposobie i miejscu podania much i ochroni przed rozterką, jaką muchę zawiązać. A przede wszystkim muchy należy robić samemu. Nie jest to wcale trudne i po początkowych niepowodzeniach dorobimy się much napewno lepszych, niż te ze sklepu.
skoro ja nie dam rady dołożyć zdjęć to wy pokarzcie jakie muchy na klenia są najlepsze.
Planując połów klenia na muchę trzeba pamiętać, że upodobania klenia z rzek górskich znacznie różnią się od preferencji kleni z nizin. Najskuteczniejszą metodą połowu w górach jest sucha mucha. Kleń nie jest super wybredny i weźmie większość much, jakie mu zaprezentujemy. Więc możemy się kierować zasadami uniwersalnymi: jesień - mała mucha (14-18), lato - większe rozmiary (10-14); kolory raczej ciemne. Doskonałe są palmery, np. black palmer oraz chrusty. Uniwersalną muchą skuteczną w niemalże każdych warunkach jest red tag. W niektórych rzekach i okolicznościach (podwyższony stan mętnej wody) skuteczny może być mały streamer (6-8 long), też raczej w ciemnych kolorach, np. wszelkie imitacje pijawek z piór marabuta. Na nizinach polecam metodę klasycznej mokrej muchy z muchami w rozmiarze 8-12. Tutaj używam praktycznie jeden model - black zulu w rozmiarach j.w. i uważam, że sprawdza się w każdych okolicznościach. Gdy klenie żerują powierzchniowo na drobnicy zwiększam rozmiar muchy do 4-8 i prowadzę jak streamer.
serdecznie dziękuje za odpowiedz. prubóje dodać zdjęcie jak sie uda to co sądzisz o tych muszkach
Trudno na podstawie tego zdjęcia coś precyzyjnego powiedzieć. Haczyki na których zostały zrobione wskazują, że większość z much to muchy z założenia mokre. Jeśli tak, to generalnie są zbyt "włochate".
Dobra rada. Wędkarze, zwłaszcza początkujący przywiązują zbyt dużą wagę do wyboru muchy. To powoduje, że koncentrują się na rzeczach całkowicie nieistotnych, jak taki czy inny odcień jeżynki, rodzaj piórka na ogonek etc. W rzeczywistości w 95% sytuacji jakie spotykamy nad wodą równolegle skutecznych jest wiele modeli much, często różniących się między sobą diametralnie. Ważna jest bowiem nie tyle sama mucha, co sposób jej prezentacji, prowadzenie, a przede wszystkim podanie w miejsce, gdzie jest akurat ryba mająca ochotę na zaatakowanie jej. Jedyną wymagającą co do wyboru muchy sytuacją jest połów lipienia na spokojnych płaniach w listopadzie, czy grudniu, na niskiej wodzie. Dlatego jeśli jesteś zainteresowany kleniem radzę wybrać 1, a najwyżej dwa modele much (np. black zulu i brown palmer) i używać ich w wersji mokra-sucha i mała-duża (powiedzmy 8-14 wersja mokra i 12-16 wersja sucha) przez cały sezon. To pozwoli skoncentrować się na sposobie i miejscu podania much i ochroni przed rozterką, jaką muchę zawiązać. A przede wszystkim muchy należy robić samemu. Nie jest to wcale trudne i po początkowych niepowodzeniach dorobimy się much napewno lepszych, niż te ze sklepu.